Antyspam
REKLAMAA1-ZAMEK-RYN-od-20-11-do-20-12-2017
    ARTYKUŁY IMPREZY FIRMY
    wydrukuj podstronę do DRUKUJ20 listopada 2017, 14:18 komentarzy 3

    Redakcja Haloursynow.pl

    napisz maila ‹
    moje artykuły ‹

    (SK)

    REKLAMA

    Sprzęt o wartości 23 tysięcy złotych zginął z jednej z ursynowskich firm. Złodziejem okazał się... ochroniarz wynajęty zaledwie dzień wcześniej. Jest poszukiwany przez policję i podejrzewany także o inne kradzieże - nie tylko w Warszawie.

    Dla właścicicieli małej, rodzinnej firmy z Ursynowa wejście do biura w środowy poranek było szokiem. Na biurkach nie było komputerów, serwera, sprzętu fotograficznego, odzieży sportowej, trofeów sportowych i dokumentów. Nie było również... śladów włamania. Szybko ustalono, że sprawcą kradzieży może być świeżo zatrudniony 25-letni ochroniarz.

    - Zatrudniliśmy go na stanowisku ochroniarza, by ochraniał obiekt sportowy. Zaufaliśmy mu, opowiadał, że ma żonę i dwoje dzieci a trzecie w drodze. Wydawał się wiarygodny, podał dane swojej firmy, przekazał nam dowód osobisty - opowiada pan Paweł.

    Obowiązkiem ochroniarza było pełnienie nocnych dyżurów i cogodzinny obchód hali pneumatycznej. Po pierwszej nocce pracownik zniknął, a wraz z nim wyposażenie biura firmy. Kontakt z nim się urwał - wyrzucił kartę sim z telefonu, wyrzucił też swojego jednodniowego pracodawcę z profilu na Facebooku, choć zdążył się na nim pochwalić nowym telefonem i odzieżą sportową. 

    Kradzież wyposażenia o wartości ok. 23 tys. złotych została zgłoszona na policję. Funkcjonariusze ustalają miejsce pobytu złodzieja. Właściciel firmy jest w posiadaniu danych z dowodu osobistego, ale w miejscu zameldowania pseudoochroniarza nie zastano.

    Wszystko wskazuje na to, że fałszywy ochroniarz grasuje w całej Warszawie i ma na sumieniu nie jedną firmę.

    - Z naszego "śledztwa" wynika, że ukradł utarg w dwóch kebabach, w których pracował oraz stoiska ze zniczami - mówi właściciel okradzionej firmy z Ursynowa. W sumie poszkodowanych może być nawet 10 przedsiębiorców.

    Rzecznik mokotowskiej policji nadk. Robert Szumiata potwierdza, że mężczyzna jest poszukiwany. - Ustaliliśmy, że wstawił 2 skradzione przedmioty do jednego z lombardów. Od lipca jest też poszukiwany przez policję z Zabierzowa w woj. małopolskim - mówi rzecznik.

    Jak się czujesz po przeczytaniu tego artykułu ? Głosów: 2

    • 0
      BARDZO PRZYDATNY
    • 0
      ZASKOCZONY
    • 2
      PRZYDATNY
    • 0
      OBOJĘTNY
    • 0
      NIEPRZYDATNY
    • 0
      WKURZONY
    • 0
      BRAK SŁÓW

    3Komentarze

    dodaj komentarz

    Multiplatforma internetowa HALOURSYNOW.PL nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane (regulamin).

    Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
    Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    Artykuł załadowany: 0.1513 sekundy
    REKLAMA