Antyspam
› OGŁOSZENIA
› FIRMY
› ARTYKUŁY
A-1 BORAMED-stała-główna

Koszenie trawy jak w "Dniu Świra". Dlaczego zawsze rano?

› bieżące 8 dni temu    17.05.2017
Redakcja haloursynow.pl
komentarzy 15 ocen 10 / 70%
A A A
Koszenie trawy na UrsynowieKoszenie trawy na Ursynowie fot. SK

Ciepło, otwarte okna, bujna zieleń i... hałas kosiarek z każdej możliwej strony. Mieszkańcy skarżą się na dokuczliwie głośną pracę kosiarek. - Szum rozlega się ze wszystkich trawników naraz, zawsze w porannych godzinach - narzekają ludzie.

Nie ma chyba mieszkańca bloku, który nie próbował chociaż raz przekrzyczeć kosiarki. Otwarte okno, poranek, hałas za oknem. Czasami łatwo odnieść wrażenie, że oto jesteśmy ofiarą zmowy spółdzielni i pracowników odpowiedzialnych za utrzymanie zieleni w należytym porządku. 

- Zmasowany atak. Jeśli koszą, to wszyscy naraz. Czasami czuję się jak Adam Miauczyński w „Dniu Świra”. Blady świt, a kosiarki pracują. Zawsze wtedy, kiedy muszę pochylić się nad pracą – opowiada pani Marlena.

Problem, z jakim borykał się bohater kręconego na Ursynowie filmu, wraca co lato jak bumerang. Cena pięknie przystrzyżonej trawy nie jest wysoka, ale okupiona uciążliwościami. Synchroniczne koszenie wbrew pozorom nie jest tajemniczą zmową administratorów i gospodarzy, ale… działaniem zgodnie z wymuszeniami natury.

- Każdy administrator reaguje na bieżąco. Tak naprawdę o tym, kiedy trawa jest koszona, decyduje sama natura. Są suche sezony, kiedy wystarczy 6 do 8 koszeń. Bywają też takie, kiedy potrzebnych jest nawet 12. Ważne jest, żeby to monitorować na bieżąco, kosić wtedy, kiedy jest potrzeba i w miarę możliwości zapobiegać pyleniu traw. Na tym polega nasza praca – mówi Andrzej Zięcina z działu techniczno-eksploatacyjnego SMB "Imielin".

W czasach poprzedniego ustroju spółdzielnie odgórnie określały harmonogram koszeń, bez uwzględniania warunków pogodowych. Koszenie było przeprowadzane niezależnie od tego, czy trawa zdążyła odrosnąć.

- Faktycznie, dawniej było tak, że ustalało się liczbę koszeń, co było zupełnie bez sensu. Pracownicy dostawali przydział paliwa do kosiarki z góry i wszystko musiało się zgadzać. Dziś kosi się według potrzeb, a paliwo rozliczane jest na podstawie dowodu zakupu. Tamten system miał też inne wady - w trakcie suszy zbyt krótka trawa nie miała szans ani się utrzymać, ani ładnie wyglądać – opowiada Dariusz Urbaniak ze spółdzielni "Jary".

Szum kosiarkowych potworów z każdej strony nie jest więc przypadkowy – jeśli obok dużej dawki słońca trawę wspomaga deszcz, jest duża szansa, że za kilka dni ze wszystkich otwartych okien do mieszkań wdzierać się będzie monotonny szum kosiarek. Wszystko to w służbie estetyki ursynowskich osiedli, zawsze w porannych godzinach. 

Skąd bierze się wczesna pora prac na zielonych obszarach? Ponownie granice wyznacza sama natura, tym razem do spółki z kodeksem pracy.

- Zaczynanie prac tego typu rankiem nie jest żadną złośliwością. Pracownicy społdzielni mają kodeksowy czas pracy i stosunkowo duże tereny do skoszenia. Muszą zacząć wcześnie rano, żeby zdążyć ze wszystkim. Dodatkowo rankiem nie ma dużego słońca, co pozwala na sprawniejsze przeprowadzenie koszenia. W naszej spółdzielni z reguły są to okolice 8-9 rano - dodaje Dariusz Urbaniak

Spółdzielnie dodają, że cisza nocna obowiązuje między 22:00 a 6:00 rano. Poza tymi godzinami wszelkie hałasy towarzyszące pracom porządkowym nie są więc nadużyciem wobec prawa. Pozostaje tylko przymknąć na moment okno i cieszyć się, że o trawniki dbają specjaliści. Nie bez powodu przecież Ursynów od zawsze kojarzony jest właśnie z zielenią.

+ 7 głosów: 10 (70%) 3 -
dodaj zdjęcia Masz swoje autorskie zdjęcia? Dodaj je do naszego tekstu.
Komentarze (15)

Multiplatforma internetowa HALOURSYNOW.PL nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane (regulamin).

dodaj komentarz› pokaż według najstarszych
~ StasioJasio
5 dni temu ocena: 100%  15
@Asia: Wolnosc i swoboda robienia pewnych rzeczy konczy sie z momentem kiedy naruszasz wolnosc i swobody innych osob... Zyjemy w blokach jeden przy drugim - jesli ktos nie rozumie i nie ma pojecia jak sie funkcjonuje w takim srodowisku to powinien wyprowadzic sie tam skad pzyyszedl. Warszawa to duze miasto - wystarczy ruszyc sie z domu i mozesz spelnic swoje najdziksze pragnienia -nie denerwujac sasiadow z ktorymi na codzien musisz jakos wspolzyc.
odpowiedz oceń komentarz 1 0
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ Skawa
5 dni temu ocena: 100%  14
Do Asi ;Moja pani ,mieszkając w blokach ,nie mieszka się na pustyni i trzeba szanować sąsiadów ,a idąc pani tokiem rozumowania mogła bym robić zabawy co wieczór ,,werczeć samochodem cięzarowym pod balkonem i wiele innych głupich rzeczy ,które w/g mnie nie wypada . Ja współczuję pani sasiadom ,skoro uwaza pani ,ze wszystko jej wolno bo jest u siebie ,chyba że mieszka pani w domu z dala od innych ludzi .
odpowiedz oceń komentarz 1 0
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ ela
6 dni temu ocena: 100%  13
Najgorsze są te spalinowe dmuchawy, które służą do wymiatania liści i śmieci na bok, a wiatr potem je znowu nawiewa.Przy okazji płoszy się zwierzęta, np.jeże których jest na Ursynowie sporo.
odpowiedz oceń komentarz 1 0
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ StasioJasio
6 dni temu ocena: 100%  12
@edek oczywiscie ze sa na to przepisy - trzeba poczytac np regulamin spoldzielni/wspolnoty . A na upornego 'chama' zawsze mozna wezwac straz miejska - ja nie zycze sobie zeby w piekny sloneczny, bezwietrzny dzien sasiad z parteru z ogrodkiem (najczesciej) urzadzal sobie grilowanie -i caly dym z jego smrodzonej kielbasy wpadal do mojego mieszkania ..Masz ochote na grilowane zarcie zrob sobie np na patelni grilowej albo idz sobie w okolice powsina - a nie trujesz smordem sasiadow :)- i wiem z doswiadczenia ze niestety rozmowy nic nie daja , bo do 'chama' niestety nie dociera ze komus innemu nie podoba sie co on robi, wdawac sie w klotnie nie ma sensu -dlatego telefon po straz miejska najczesciej rozwiazuje sprawe
odpowiedz oceń komentarz 3 0
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ da
6 dni temu ocena: 50%  11
no tak ludzie będą pracować o 12 wtedy kiedy jest największy upał bo ludzie nie lubią hałasu.... mieszkasz w mieście w nie w lesie i hałas był, jest i będzie!!!
odpowiedz oceń komentarz 1 1
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ Asia
6 dni temu ocena: 50%  10
Nie rozumiem tego, że wszystko wszystkich denerwuje, ten ośli, tamten grilluje, ludzie to stolica, duże miasto, a jeszcze samoloty latają itp itd
odpowiedz oceń komentarz 1 1
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ Sąsiadka
7 dni temu ocena: 100%  9
Moi sąsiedzi siedzą godzinami na balkonach w ciepełku i palą papierosy. Bo już zrobiło się ciepło to można wyjść na balkon i smrodzić sąsiadom. Zwrócenie uwagi nic nie daje, poza świętym oburzeniem. Przecież siedzi na swoim własnym balkonie..........
odpowiedz oceń komentarz 11 0
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ Asia
6 dni temu ocena: 0% 8
Dała sobie pani sama odpiwiedź, siedzi na swoim balkonie i nic pani do tego. Dodam tylko, że nie palę
~ Kenez
6 dni temu ocena: 100% 7
Ja bym obficie podlewał krowim nawozem kwiaty NA MOIM BALKONIE. Tak żeby aż się przelewało...
~ Marysia z Warszawy
7 dni temu ocena: 100%  6
Popieram TUBYLCA
odpowiedz oceń komentarz 1 0
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ tubylec
7 dni temu ocena: 89%  5
Jest jeszcze jeden argument dlaczego trawę należy kosić wczesnym rankiem, a mianowicie: rano źdźbła trawy są sztywniejsze (rosa) i łatwiej się je kosi. W południe, lub po południu źdźbła trawy lekko więdną i trudniej je ściąć. Kto kiedykolwiek spędzał wakacje na wsi, ten wie, że koszenie łąk zawsze zaczynało się wcześnie rano - wraz z poranną rosą. Jeśli komuś przeszkadza warkot kosiarek to powinien postulować wyposażenie dozorców w kosy. Mnie osobiście bardzo denerwuje, że dozorca zamiast ekologicznej miotły z brzozowych witek - używa spalinowej dmuchawy, wydającej odgłos niczym samolot przy starcie. Na postęp technologiczny chyba nie ma rady.
odpowiedz oceń komentarz 8 1
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ Skawa
5 dni temu 4
Nikt nie kosi kosą ani sierpem ,a kosiarka spalinową ,w dodatku w kasku ,a inni maja słuchać tych hałasów!
~ Edek
7 dni temu ocena: 100%  3
Koszenie ot nic, jak się robi pogoda to deb..e zaczynają urządzać sobie ogródki grillowe w blokach. To jest dopiero masakra, smrodzenie i zadymianie wszystkich pięter powyżej parteru. Czy na to nie ma przepisów ? Ludzie są takimi egoistami, że ręce opadają, tylko moja mojszość jest najważniejsza!
odpowiedz oceń komentarz 9 0
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ Ass
7 dni temu ocena: 100% 2
Nie egoistami tylko prymitywnymi czereśniakami z wiochy
~ Asia
6 dni temu ocena: 0% 1
Są u siebie