Antyspam
REKLAMAA1-BUDLEX-Roentgena-od-01-10-2017-do-31-12-2017
    ARTYKUŁY IMPREZY FIRMY
    Ogłoszenia ostrzegające mieszkańców

    Ogłoszenia ostrzegające mieszkańców (SK)

    REKLAMA

    Na Dembowskiego ktoś truje zwierzęta - alarmują mieszkańcy. W ciągu ostatniego miesiąca w okolicy znaleziono kilka martwych kotów oraz jeży. - One na pewno nie zdechły z przyczyn niezależnych od człowieka - mówią obrońcy zwierząt.

    Na osiedlu spółdzielni "Jary" widać ostatnio ogłoszenia ostrzegające właścicieli psów i kotów. 

    W ostatnich dniach w tej okolicy znaleziono kilka marwtych kotów. Prosimy o zwrócenie uwagi na podejrzanie zachowujące się osoby i przypilnowanie swoich zwierząt

    - czytamy na jednej z wywieszek na altance śmietnikowej przy Służby Polsce 3.

    - W święta na trawniku znaleziono 2 martwe jeże, kolejne trzy w okolicy Dembowskiego. Ktoś musi rozsypywać trutkę - mówi Teresa Grycuk, mieszkanka osiedla.

    Tydzień temu również w okolicach Dembowskiego znaleziono martwego szarego kota a wcześniej przy klatce schodowej innego bloku leżała zdechła kocica.

    - Koty nie umierają na środku chodnika. Słyszałam o tej sprawie - mówi pani Ewa, która od 13 lat karmi koty na osiedlu Jary. To jedna z kilkudziesięciu społecznych karmicielek kotów, które pomagają bezdomnym zwierzętom przetrwać w mieście.

    - Mi też od około 25 marca z rejonu Dembowskiego zaczęła znikać kocica, którą karmię - dodaje pani Ewa. - To dziwne zachowanie, bo koty są konserwatywne i lubią być w stałych miejscach. Mam nadzieję, że nic się jej nie stało.

    Opiekunowie zwierząt są przerażeni. Już dawno na Ursynowie nie ginęło tyle kotów w tak krótkim terminie. I choć nikt nikogo za rękę nie złapał a dowodów zwyczajnie brak, ludzie są przekonani, że w okolicy grasuje człowiek podrzucający truciznę na trawnikach. 

    - To kompletny brak empatii dla zwierząt! Nie wiem dlaczego ludzie coś takiego robią! Czy nie rozumieją, że to pożyteczne stworzenia, które tępią gryzonie? - zastanawia się pani Ewa.

    Bezdomne koty, którymi opiekują się karmiciele to zwierzęta wysterylizowane, a więc nie brudzą i nie śmierdzą. Mimo to wciąż znajdują się osoby, którym przeszkadzają. Każdego roku na Ursynowie są przypadki zaginięć zwierząt i podejrzeń o rozsypywanie trutki. 

    Ostatnio taka sytuacja miała miejsc w ubiegłym roku na Kabatach oraz przy Teligi na rogu Gandhi i Rosoła. Kilka lat temu przy Dembowskiego ginęły psy a 12 lat temu na Natolinie ktoś podpalił koty, które mieszkały we włazie studzienki.

    - Bardzo się ten ktoś namęczył, aby to zrobić. Na szczęście koty uciekły - mówi ze smutkiem pani Ewa.

    Jak się czujesz po przeczytaniu tego artykułu ? Głosów: 0

    • 0
      BARDZO PRZYDATNY
    • 0
      ZASKOCZONY
    • 0
      PRZYDATNY
    • 0
      OBOJĘTNY
    • 0
      NIEPRZYDATNY
    • 0
      WKURZONY
    • 0
      BRAK SŁÓW

    1Komentarze

    dodaj komentarz

    Multiplatforma internetowa HALOURSYNOW.PL nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane (regulamin).

    Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
    Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    • ~Jeż 1 7 miesięcy temuocena: 100% 

      Chętnie ufunduję nagrodę dla uprzejmego sąsiada, który wskaże truciciela.

      Edytowany: 7 miesięcy temu

      odpowiedz oceń komentarz 10 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    Artykuł załadowany: 0.135 sekundy
    REKLAMA