Antyspam
› OGŁOSZENIA
› FIRMY
› ARTYKUŁY

Na ratunek Hipoterapii! Poszukiwana nowa lokalizacja

› bieżące 17 dni temu    6.10.2017
Marta Siesicka-Osiak
komentarzy 13 ocen 14 / 93%
A A A
 fot. Agata Kościelniak

Od 30 lat na Ursynowie działa Fundacja Pomocy Dzieciom Niepełnosprawnym Hipoterapia. W połowie października zmuszona jest do likwidacji ośrodka terapeutycznego na Nowoursynowskiej 100. Budowa Południowej Obwodnicy Warszawy wymusza wyburzenie budynków, z których obecnie korzysta fundacja.

Tysiące pacjentów miały okazję korzystać przez lata z dobrodziejstwa rehabilitacji, jaką jest hipoterapia. Teraz zostanie przerwana terapia ponad 100 pacjentów, którzy korzystali z niej w tym roku.

- Za nami pozostają tysiące pacjentów, tysiące godzin pracy terapeutycznej, tysiące godzin szkoleń kolejnych pokoleń hipoterapeutów, dziesiątki publikacji krajowych i zagranicznych, dziesiątki prac magisterskich i licencjackich, tysiące godzin pracy wolontariuszy i tysiące złotówek prywatnych i publicznych osób i instytucji, które wspomagały naszą działalność przez te wszystkie lata – mówi prezes fundacji Anna Strumińska.

Hipoterapia – skuteczny lek

Od zarania dziejów koń był towarzyszem człowieka. O jego pozytywnym wpływie na samopoczucie i zdrowie wiedziano już w starożytności. Obecnie, kontakt z koniem, jest jedną z uznanych form terapii w przypadku wielu upośledzeń, zarówno ruchowych, jak i psychicznych. Hipoterapię ceni się w szczególności za korzyści somatyczne, czyli m.in. rozluźnienie i jednoczesną poprawę siły mięśni, wpływ na koordynację. Drugi czynnik terapeutyczny, to korzyści psychiczne – podniesienie poczucia wartości, odwagi i samokontroli.

Rodzice Oli, która w wieku trzech lat ucierpiała w wypadku są od lat związani z Fundacją. Ich córka przez jedenaście lat korzystała z pomocy fundacji, a jeździectwo stało się częścią jej życia.

- Ola cierpiała z powodu niedowładu całej lewej strony ciała. Hipoterapia wzmocniła ją nie tylko fizycznie, ale też psychicznie. Sam kontakt z koniem, jako forma rehabilitacji, dodał jej pewności siebie i dał motywację do trenowania przed zawodami – mówi Agnieszka, mama dziewczyny.

Wiele dzieci z Nowoursynowskiej brało udział w zawodach i zdobywało naprawdę wysokie noty, np. w Mistrzostwach Polski Osób Niepełnosprawnych w Ujeżdżaniu. To daje dzieciom ogromną satysfakcję i pomaga odnaleźć się w nie zawsze przychylnym świecie rówieśników. Mobilizuje do codziennego wysiłku i uczy wytrwałości.

Hipoterapia przez lata działalności organizowała liczne pikniki i obozy wakacyjne.

- Kiedy Ola była już za duża na uczestniczkę obozu, pojechała po prostu jako pomoc – dodaje Marcin, tata dorosłej już dziś, podopiecznej fundacji.

Wokół stajni powstała mała społeczność rodziców, wspierających siebie nawzajem i działających na rzecz fundacji.

- Cała nasza rodzina przekazuje od lat 1% podatku dla Hipoterapii – dodają Agnieszka i Marcin.

fot. Agata Kościelniak

Ogromną rolę w procesie hipoterapii odgrywają nie tylko same konie, ale też instruktorzy i wolontariusze. Wielu z nich przychodzi pomagać dzieciom zupełnie za darmo.

- Co innego sobie jeździć, a co innego zajmować się niepełnosprawnymi dziećmi. To naprawdę oddani, zaangażowani ludzie – komentują rodzice.

Co dalej z Fundacją?

Władze SGGW nie widzą na terenach uczelni miejsca, które mogłaby dzierżawić fundacja.

- Umowa użyczenia, którą mieliśmy z fundacją jest rozwiązana. Część zabudowy zostanie wyburzona w związku z budową autostrady, a my nie planujemy budowy nowych budynków. Proponowaliśmy inną lokalizację, bo w naszych stajniach niestety nie mamy miejsc – komentuje sprawę rzecznik SGGW, Krzysztof Szwejk.

Początkowo uczelnia zaproponowała fundacji stajnię w Oborach, ale ze względu na brak odpowiedniej infrastruktury i odległą, trudno dostępną lokalizację – władze Hipoterapii nie skorzystały z propozycji.

Pojawiał się pomysł przeniesienia ośrodka do Ogrodu Botanicznego w Powsinie, który ku rozczarowaniu fundacji nie doszedł do skutku. W planach dzierżawy były także tereny w Jabłonnej, ale także tu pojawiły się trudności.

- Nasze środowisko terapeutyczne jest związane z Ursynowem i Mokotowem. Chcemy, żeby dostęp do hipoterapii był równy dla wszystkich mieszkańców Warszawy. Nasi podopieczni nie mogą dojeżdżać przez całe miasto w godzinach szczytu, bo zwyczajnie nie dotrą na zajęcia – tłumaczy swoją decyzję Strumińska.

Przeprowadzka na obrzeża Warszawy, dotknie nie tylko pacjentów, ale także pracowników. Część z nich być może będzie zmuszona zrezygnować z pracy czy wolontariatu.

Obecnie fundacja przenosi się z terapią gabinetową na ul. Na Uboczu 18.

- Nie chcemy tracić kontaktu z pacjentami, głównie dorosłymi, którzy są bardzo związani z końmi i wszystkim co dzieje się w fundacji – mówi prezes.

fot. Agata Kościelniak

Zarząd fundacji szuka poparcia w kolejnych instytucjach, zbiera podpisy pod petycją, ma już wsparcie Komisji Dialogu Społecznego. A przede wszystkim szuka zielonego spokojnego miejsca, dobrze skomunikowanego z Ursynowem. Liczy na pozytywny odzew dyrekcji Lasów Miejskich i miejsce dla ośrodka na obrzeżach Lasu Kabackiego.

- Dziś wysłaliśmy pismo z odpowiedzią do fundacji – mówi Andżelika Gackowska z Lasów Miejskich Warszawy. - Nie mamy możliwości wydzierżawienia terenu, którego dotyczyło zapytanie, bo nie ma tam miejsca na wybudowanie stajni, magazynu na paszę, parkingu. Trzeba też wziąć pod uwagę, że w Lesie Kabackim nie ma wyznaczonych szklaków konnych, a dojazd przez rezerwat mógłby być utrudniony dla osób niepełnosprawnych.

Zarząd Lasów Miejskich nie widzi alternatywnego miejsca, które mógłby zaproponować Hipoterapii.

- Nie mamy terenów bez przeznaczenia lub są one objęte ochroną – tłumaczy Gackowska.

Fundacja nie zamierza rezygnować i deklaruje, że podejmie wszelkie działania, żeby znaleźć jak najlepsze miejsce dla swoich podopiecznych.

+ 13 głosów: 14 (93%) 1 -
dodaj zdjęcia Masz swoje autorskie zdjęcia? Dodaj je do naszego tekstu.
Komentarze (13)

Multiplatforma internetowa HALOURSYNOW.PL nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane (regulamin).

dodaj komentarz› pokaż według najstarszych
~ Ursyniak
12 dni temu ocena: 50%  13
Kto zdecydował o przebiegu POW ? To skandal !!! A na budowę domów w otulinie Rezerwatu Las Kabacki miejsce się znalazło ? Panie burmistrzu Kempa , do roboty !
odpowiedz oceń komentarz 2 2
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ Olka
16 dni temu ocena: 80%  12
Można ośrodek przenieść do parku w Powsinie, znalazło się tam miejsce na korty tenisowe, znajdzie się na hipoterapię (koniki w Powsinie - super). Panie Burmistrzu Kempo - decyzja w Pana podpisie.
odpowiedz oceń komentarz 8 2
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ debenek
15 dni temu ocena: 100% 11
No chyba nie bardzo, Park Kultury jest jednostką budżetową miasta czyli podlega bezpośrednio HGW
~ OW
14 dni temu ocena: 67% 10
To pan Kempa powinien wystąpić z odpowiednim wnioskiem o ten Powsin do pani HGW.
~ kenez
13 dni temu 9
@debenek - panie burmistrzu pan pisze pod nazwiskiem @OW - Kempa nie wystąpi, bo szefowa stowarzyszenia nie jest szychą w jego partii
~ monika
16 dni temu ocena: 100%  8
Rzeczywiscie od ponad 20 lat mowilo sie o obwodnicy poludniowej Warszawy ale pomimo tego powstawaly tu kolejne osiedla, inwestowała w te tereny Szkola Glowna Gospodarstwa Wiejskiego, wiec może nie dziwmy sie malej organizacji pozarzadowej.
odpowiedz oceń komentarz 3 0
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ szpieg
17 dni temu ocena: 83%  7
Park Cichociemnych?
odpowiedz oceń komentarz 5 1
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ Hanka
17 dni temu ocena: 67%  6
Hanka W naszej społeczności zwycięża lobby handlowe, walka o miejsce na bazarek przy Płaskowickiej ! Setka niepełnosprawnych dzieci z terapii ,6 koni przystosowanych do pracy w hipoterapii, kilkunastu wyszkolonych terapeutów po trzydziestu latach na bruk. Wyrażnie nikt nie chce im pomóc!
odpowiedz oceń komentarz 6 3
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ Mimi
17 dni temu ocena: 60%  5
Przecież było wiadomo od wielu lat, że będzie budowana południowa obwodnica. Dlaczego fundacja czekała do ostatniej chwili na znalezienie nowego miejsca do funkcjonowania. Teraz to wygląda na wymuszanie emocjonalne nowej lokalizacji. Niemniej życzę wynegocjowania dobrego miejsca.
odpowiedz oceń komentarz 6 4
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ Wanda
17 dni temu ocena: 0% 4
Radzę poćwiczyć czytanie ze zrozumieniem.
~ Anna
17 dni temu ocena: 63% 3
Wymuszanie emocjonalne NIE, naiwność TAK. Po 30 latach współpracy wierzyliśmy do końca, że SGGW Uczelnia o takim profilu i takich możliwościach będzie nadal zainteresowana współpracą z zespołem specjalistów z dziedziny terapii z udziałem koni, a my będziemy mogli oprócz wspierania powstawania prac magisterskich i licencjackich z dziedziny hipoterapii, prowadzenia praktyk studenckich i studenckiego wolontariatu, organizacji konferencji międzynarodowych i warsztatów, przede wszystkim prowadzić zajęcia hipoterapii dla naszych podopiecznych!
~ Anna
17 dni temu ocena: 57% 2
Wymuszanie emocjonalne NIE, naiwność TAK. Po 30 latach współpracy wierzyliśmy do końca, że SGGW Uczelnia o takim profilu i takich możliwościach będzie nadal zainteresowana współpracą z zespołem specjalistów z dziedziny terapii z udziałem koni, a my będziemy mogli oprócz wspierania powstawania prac magisterskich i licencjackich z dziedziny hipoterapii, prowadzenia praktyk studenckich i studenckiego wolontariatu, organizacji konferencji międzynarodowych i warsztatów, przede wszystkim prowadzić zajęcia hipoterapii dla naszych podopiecznych!
~ Ktoś, kto akurat wie.
17 dni temu ocena: 33% 1
Najlepiej to nie znać kulisów sprawy, a jednak się wypowiedzieć - brawo.