Antyspam
› OGŁOSZENIA
› FIRMY
› ARTYKUŁY
A1-BUDLEX-Roentgena-od-01-10-2017-do-31-12-2017

Pomost nad jeziorem bez ławek. "Bo wykonawca nie zapłacił"

› bieżące 2 miesiące temu    5.09.2017
Sławek Kińczyk
komentarzy 0 ocen 4 / 100%
A A A
 fot. MZ

Nie długo mieszkańcy cieszyli się ławkami na pomostach przy Jeziorze Zgorzała. W sobotę pięć ławek zniknęło... Zdemontował je podwykonawca, któremu miał nie zapłacić główny wykonawca. Właściciele obu firm spierają się o rozliczenia a dzielnica zgłasza sprawę na policję.

W sobotę rano sasiedzi z Trombity zauważyli, że na pomostach rekreacyjncyh przy jeziorze Zgorzała brakuje kilku ławek. Zostały po nich tylko kotwy mocujące.

- Ktoś wywiesił też informację, że wykonawca nie zapłacił podwykonawcy i w związku z tym ławki zostały zdemontowane - opowiada Marzena Zientara, autorka projektu parku rekreacyjnego wokół jeziora, który zrealizowany został w ramach budżetu obywatelskiego.

Zaskoczony zniknięciem ławek jest burmistrz Robert Kempa. - Nie znam relacji między tymi firmami, ale my musimy to zgłosić na policję. To kradzież majątku publicznego. Z naszej strony wszystko zostało opłacone, a protokoły odbioru podpisane - mówi szef zarządu dzielnicy.

Prace nad jeziorem Zgorzała - wytyczanie alejek spacerowych, budowę placu zabaw, siłowni oraz postawienie pomostów z ławkami - prowadziła na zlecenie dzielnicy firma Stan-Bud. Jej właściciel twierdzi, że nie ma zaległości wobec podwykonawcy, który stawiał pomosty - firmy Marina Ląd.

- W umowie były wpisane kary za opóźnienia oraz kaucja gwarancyjna. Pomosty miały być postawione do 16 kwietnia a podwykonawca skończył je dopiero 26 czerwca, w dodatku z usterkami. Nasza firma i tak odpuściła naliczanie ok. 40% kwot kar umownych - mówi Stanisław Chipczyński.

I dodaje, że zgłosiła się do niego firma Drewzbyt - dostawca drewna wykorzystanego na budowę pomostów - z roszczeniem wobec Mariny, która miała nie zapłacić za dostawę. Część pieniędzy poszła więc do tej firmy.

Z kolei właściciel Mariny Ląd twierdzi, że rozliczenia pomiędzy nim a Drewzbytem nie jest sprawą Stan-Budu, więc pieniądze za pomosty mu się należą.

- To stara praktyka większych wykonawców, by niszczyć tych mniejszych - mówi Mirosław Słowiński z Mariny. 

Dlaczego zabrał ławki z pomostu, które zostały już przekazane urzędowi? - To akt desperacji. Ja chcę ten projekt zamknąć. Jeśli wpłyną pieniądze od głównego wykonawcy, to w środę przywieziemy i zamontujemy ławki na pomoście - mówi Słowiński.

Wzajemne oskarżenia właścicieli firm nie wpłyną na decyzję urzędu dzielnicy - jeszcze we wtorek sprawa kradzieży ławek ma trafić na policję. Urzędnicy mają też przeprowadzić mediacje między wykonawcami, tak aby ławki jak najszybciej wróciły na jezioro Zgorzała. Czekają na nie mieszkańcy.

+ 4 głosów: 4 (100%) 0 -
dodaj zdjęcia Masz swoje autorskie zdjęcia? Dodaj je do naszego tekstu.
Komentarze (0)

Multiplatforma internetowa HALOURSYNOW.PL nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane (regulamin).

dodaj komentarzbądź pierwszy!