Antyspam
› OGŁOSZENIA
› FIRMY
› ARTYKUŁY
A1-FortSłużew-od-16-05-do-31-05-17

Publiczny alkomat na Ursynowie? Piesi za, kierowcy przeciw

› bieżące 15 dni temu    10.05.2017
Kuba Turowicz
komentarzy 4 ocen 12 / 100%
A A A
 fot. www.gdansk.pl

W Gdańsku pojawił się pierwszy miejski alkotester. Wystarczy pobrać żeton, wrzucić do maszyny i... dmuchnąć. Dzięki alkobudce, kierowcy i piesi mają czuć się bezpieczniej. Czy podobne automaty powinny stać na Ursynowie?

Pierwsza alkobudka w Gdańsku pojawiła się pod koniec kwietnia. Tamtejsi radni wyszli naprzeciw prośbom mieszkańców, którzy nie chcieli jeździć na komisariat w celu sprawdzenia poziomu alkoholu we krwi. 

- Ten projekt to pilotaż. Jeśli się sprawdzi, spróbujemy zadbać o to, aby alkomaty pojawiły się także w innych dzielnicach naszego miasta - mówi Adam Landowski, dyrektor Gdańskiego Centrum Profilaktyki Uzależnień.

Alkomat publiczny kosztował miasto blisko 3,5 tys. zł, na starcie został zaopatrzony w 250 alkotestów. Mieszkańcy korzystają z testów za darmo - wystarczy poprosić o żeton, który wydadzą ekspedientki sklepu, w którym zainstalowano automat. Gdańscy radni zwracają uwagę na elastyczność rozwiązania. Nie trzeba już jechać na komisariat, poza tym test można przeprowadzić o dowolnej porze dnia i nocy.

Projekt jest eksperymentem, postanowiliśmy zapytać mieszkańców Ursynowa, czy według nich w naszej dzielnicy powinnoa staną alkobudka.

- Według mnie to marnowanie pieniędzy. zasada jest prosta - piłeś, nie wsiadasz za kółko. Nie jesteśmy tak zamożni, żeby finansować tego rodzaju inwestycje. Wolałbym usprawnienia w systemie drogowym lub więcej miejsc parkingowych. To jest ważne - ocenia Andrzej, kierowca.

Scpetyczne głosy przeważają, wśród nich zdecydowanie przoduje argument ekonomiczny.

- To kolejny pomysł na szastanie pieniędzmi podatnika. Jeśli ktoś potrzebuje zrobić test, to sobie poradzi, nie widzę sensu w rozstawianiu alkotestów po ulicach - dodaje Marek, świeżo upieczony kierowca.

Po kilku rozmowach zauważamy ciekawą zależność - kierowcy są przeciwni publicznym "alkobudkom", głosy aprobaty pojawiają się zaś po stronie pieszych.

- Nie mam prawa jazdy, więc raczej nie korzystałabym z takiego rozwiązania. Nie ukrywam jednak, że czułabym się bezpieczniej, gdybym wiedziała, że kierowca, który ma wątpliwości, może się zbadać na ulicy albo w sklepie - mówi Justyna.

Na razie poziom alkoholu w wydychanym powietrzu profesjonalnie możemy zmierzyć w komisariacie na Janowskiego. Popularnością cieszą się też domowe alkotesty dostępne w aptekach i na stacjach benzynowych, ale wyniki pomiarów są dalekie od ideału. 

+ 12 głosów: 12 (100%) 0 -
dodaj zdjęcia Masz swoje autorskie zdjęcia? Dodaj je do naszego tekstu.
Komentarze (4)

Multiplatforma internetowa HALOURSYNOW.PL nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane (regulamin).

dodaj komentarz› pokaż według najstarszych
~ Kurczak
9 dni temu ocena: 100%  4
Przecież mogło by być płatne 3-5zł i nie dosć że by się zwróciło to jeszcze ograniczyło by dmuchanie dla żartów. Każdy taki mądry ale rano nikt nie wie o której może pojechać samochodem do domu po wypiciu wieczornej wódeczki albo kilku piw z kolegami warto mieć możliwość sprawdzenia czy tak się dobrze już czuje czy mi się tylko wydaje
odpowiedz oceń komentarz 1 0
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ OverLord
14 dni temu ocena: 100%  3
Cos mi sie tu nie podba. Testery jednorazowe raczej nie podlegaja normalizacji jak alkotesty jakimi dyspnuje policja. W zwiazku z tym wiarygodnosc takiego testu jak na obrazku jest...zadna. (Wiekszosc testow jednorazowych posiada nawet informaje na ulotce, ze wskazanie nie jest podstawa do okreslenia zawartosci alkocholu we krwi). Obawiam sie, ze przy takich testerach to bezpieczenstwo wrecz moze zmalec: "O patrzcie, pokazal ze moge jechac...".
odpowiedz oceń komentarz 1 0
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ dd
14 dni temu ocena: 100%  2
My Polacy mamy tendencję do skupiania się na szczegółach. Przecież nikt kto jest "zalany w trupa" nie będzię się tam testował. To byłoby dla tych którzy zastanawiają się czy mają 0.15 promila czy 0.25 pomila .... a w innych krajach dopuszczalne jest 0.5 a nawet 0.8 promila. Nie do końca rozumiem w jaki sposób w tej sytuacji miałoby się podnieść bezpieczeństwo (chyba że chodzi tylko o poczucie bezpieczeństwa).
odpowiedz oceń komentarz 2 0
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ Obserwator
15 dni temu ocena: 100%  1
Dlaczego przeciw przecież to dobra sprawa sprawdzasz jeśli możesz jedziesz.
odpowiedz oceń komentarz 3 0
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji