Antyspam
REKLAMAA1-FortSluzew-od-04-12-2017-do-31-12-2017
    ARTYKUŁY IMPREZY FIRMY
    wydrukuj podstronę do DRUKUJ4 grudnia 2017, 12:15 komentarzy 9

    (nadesłane)

    REKLAMA

    Śmierdząca, regularnie zalana moczem, winda stała się kością niezgody mieszkańców jednego z bloków przy Dybowskiego. Część lokatorów oskarża mieszkającego tam chłopca i jego psa, matka dziecka stanowczo zaprzecza i twierdzi, że winni są bezdomni. Sąsiedzka sprzeczka przerodziła się w awanturę z groźbami i zastraszaniem ośmiolatka. 

    W bloku przy ul. Dybowskiego trwa sąsiedzki konflikt. Od jakiegoś czasu mieszkańcy jeżdżą śmierdzącą windą, w której regularnie znajdują kałuże i ślady moczu na podłodze oraz ścianach. Ostatnio jednak spór się zaostrzył. Część lokatorów winą obarcza chłopca, który według nich nie sprząta windy po swoim psie. Matka dziecka twierdzi, że oskarżenia są absurdalne, bo odpowiedzialni za stan klatki są bezdomni i zażywający tam środki odurzające.

    - To jest dziecko i ma prawo bać się obcych, którzy krzyczą i każą sprzątać. Większość sąsiadów wie, że to raczej nie pies, ale myślę, że ok. 5 osób jest innego zdania. Powinni porozmawiać ze mną, ale nikt nie przyszedł. Różne rzeczy się tu działy - wąchający klej, narkomani, bezdomni i strzykawki na klatce - zgłaszałam to na policję, kiedy tylko widziałam, jedna z sąsiadek również - mówi pani Grażyna.

    W windzie pojawił się napis: "Jeżeli Cię dorwę, to pogadamy" i dopisek poniżej: "Do chłopca z czarnym pieskiem lub jego rodziców - proszę sprzątać windę - sąsiad". Pani Grażyna nie pozostała bierna i wywiesiła swoją informację, w której tłumaczy, że ich suczka nigdy nie sikała w windzie, a z powodu zastraszania syna sprawę zgłosiła na policję.

    - Zgłoszenie wpłynęło 24 listopada. Dzielnicowy przyjdzie do sąsiadów, żeby porozmawiać o sprawie i załagodzić ten nieprzyjemny sąsiedzki konflikt. Chodzi głównie o zaczepianie dziecka, problem zostanie rozwiązany jak najszybciej - komentuje Robert Szumiata z mokotowskiej komendy policji.

    - Problem jest od półtora miesiąca, psa mamy równe półtora roku. Syn boi się tych ludzi. Krzyczał, bo śniło mu się, że znów ktoś go straszy, każe sprzątać - dodaje pani Grażyna. 

    Kobieta twierdzi, że domofon nie zdaje egzaminu, a nieproszeni goście stale dostają się na klatkę lub do windy. - Może mają czyjś kod. Teraz znów ktoś jest, bo nabrudził w drugiej klatce i spał tam - sąsiedzi mi mówili - kontynuuje kobieta.

    W klatce pani Grażyny sąsiedzi mają w sumie trzy małe psy. Choć niektórzy są przekonani, że brudna winda jest sprawką tego konkretnego, to matka wystraszonego 8-latka twierdzi, że to musi być efekt działania człowieka. Dlaczego? Kobieta sądzi, że kałuże moczu są zbyt duże, aby mogły pochodzić od psa. Poza tym suczka nie byłaby w stanie zabrudzić ścian. Pani Grażyna zgłosiła sprawę na policję - zarzuca sąsiadom, że nękają jej syna.

    Jak się czujesz po przeczytaniu tego artykułu ? Głosów: 17

    • 0
      BARDZO PRZYDATNY
    • 1
      ZASKOCZONY
    • 0
      PRZYDATNY
    • 0
      OBOJĘTNY
    • 0
      NIEPRZYDATNY
    • 7
      WKURZONY
    • 9
      BRAK SŁÓW

    9Komentarze

    dodaj komentarz

    Multiplatforma internetowa HALOURSYNOW.PL nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane (regulamin).

    Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
    Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    • ~pol 9 6 dni temu

      3-4nocne wspólne patrole sąsiedzkie po klatkach - trudno,jeden tydzień w życiu człowiek się nie wyspi - zlanie meneli po pyskach i więcej nie wrócą. Policja i straż miejska są od dawania mieszkańcom mandatów,a nie od pilnowania ich bezpieczeństwa. W takim kraju żyjemy.

      Edytowany: 6 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 0 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Gina 8 7 dni temuocena: 100% 

      Mieszkam na Dybowskiego. Problem nierozwiązywalny. Bezdomni, ćpający, brudzący to stali =lokatorzy=. Ich mocz wytrawia wszystko w co brudzą, smród straszny. Bezradność straży, policji i administracji przeraża Klatka schodowa praktycznie nie m oże być używana.!

      Edytowany: 6 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 2 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~kamaa 7 7 dni temuocena: 75% 

      Wydaje mi się ,że mocz ludzki da się rozpoznać po innym zapachu niż mocz psa... Jezeli to bezdomni sikają po alkoholu to współczuje,wyobrażam sobie ten smród :/

      Edytowany: 7 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 3 1 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~bobek 6 8 dni temuocena: 93% 

      ale ten sąsiad odważny, do dziecka... szkoda słów. Do ćpunów nie wyskoczy ale do ośmioletniego dziecka bohater, psia jego mać.

      Edytowany: 8 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 14 1 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~zły porucznik 5 8 dni temuocena: 90% 

      To samo było kiedyś u mnie - obrywało się właścicielom psów, rodzicom - bo to na bank dzieci sikają - a nikt jakoś nie brał poprawki na to, że na 11 piętrze była regularna melina, do której ciągnęła chmara żuli i męt społecznych po wódę.

      Edytowany: 8 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 9 1 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Matka 4 8 dni temuocena: 50% 

      I kto jest winny????

      Edytowany: 8 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 1 1 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Mandarynki 3 8 dni temuocena: 100% 

      Menele sypiający na półpiętrach i załatwiający się do szybu windy to historia powracająca jak bumerang w wieżowcu przy Mandarynki. Straż Miejska przyjeżdża, zwróci uwagę i odjeżdża. A śmierdziele za chwilę wracają. Smród nie do opisania. Zalecam sąsiadom przejść się nocną porą po klatce, na 99% znajdą źródło smrodu.

      Edytowany: 8 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 8 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Kdkdkx 2 7 dni temuocena: 80% 

      Co za faceci mieszkają w tych blokach?! 5 minut, srogi wp. i po sprawie.

      Edytowany: 7 dni temu

      oceń komentarz 4 1 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Mandarynki 1 7 dni temuocena: 100% 

      Proszę mi wierzyć, dopóki nie pójdziemy spać zaglądamy na półpiętra. Mąż ich goni bez zbędnych ceregieli. Niestety nie możemy sobie pozwolić na luksus ich beztroskiego życia i całą noc ganiać po klatce, bo rano jak ostatni frajerzy idziemy ciężko pracować. Reszta sąsiadów ma to w dupie. Wiadomo, klatka wspólna czyli niczyja. Uroki życia w bloku.

      Edytowany: 7 dni temu

      oceń komentarz 3 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    Artykuł załadowany: 0.1278 sekundy
    REKLAMAA2-Auchan(x2)-od13-12do15-12-2017