Antyspam
› OGŁOSZENIA
› FIRMY
› ARTYKUŁY

Szkoła przy Zaruby. W tym roku przetarg na projekt FOTO

› inwestycje miejskie 2 miesiące temu    9.03.2017
Sławek Kińczyk
komentarzy 8 ocen 22 / 95%
A A A
 fot. SK

Kompleks oświatowy przy Zaruby powstanie a jego projektowanie rozpocznie się jeszcze w tym roku - zapowiadają władze Ursynowa. Na działkach, które dzielnica już posiada, uda się zmieścić szkołę podstawową i przedszkole. Ich budowę obiecywano przez 10 ostatnich lat.

Do 2019 roku na terenach za ostatnimi blokami przy ul. Zaruby ma powstać nowy kompleks oświatowy. Jest Kabatom potrzebny od lat. Tak przynajmniej twierdzi dzielnica, która ma już zamówioną analizę architektoniczną.

- Wynika z niej, że na działkach pozyskanych w ubiegłym roku można zlokalizować 8-oddziałowe przedszkole i 16-oddziałową szkołę. Do tego place zabaw, teren rekreacyjny, sala sportowa, zaplecze kuchenne.
Czekam na sesję rady miasta 16 marca i następnie ogłaszamy przetarg na projektowanie -
pochwalił się burmistrz Robert Kempa.

Na 7 tys. metrów kwadratowych gruntu, który jest własnością miasta, powstaną dwa dwupiętrowe budynki. Nowa podstawówka odciąży szkoły na Lokajskiego i przy Wilczym Dole. Ta pierwsza ma już ok. 2 tys. uczniów - po wybudowaniu kabackiej placówki (jak również w wyniku demografii) ta liczba spadnie nawet do 1500 a w szkole nr 16 przy Wilczym Dole - do 800.

Jak zaznacza burmistrz analiza architektoniczna przewiduje możliwość rozbudowy szkoły i przedszkola na południe - w kierunku lasu. Teren ten w tej chwili należy do firmy deweloperskiej "Longbridge", która dostała pozwolenie na budowę bloku mieszkalnego w tym miejscu. Miasto prowadzi jednak rozmowy z deweloperem na temat zamiany gruntów. Jeśli to się uda, boiska będą mogły powstać nie na działkach przed szkołą sióstr Niepokalanek, po wschodniej stronie ul. Zaruby, ale właśnie na terenie ogrodzonym dziś przez dewelopera.

ZOBACZ WSTĘPNĄ KONCEPCJĘ SZKOŁY I PRZEDSZKOLA NA KABATACH:

 
+ 21 głosów: 22 (95%) 1 -
Komentarze (8)

Multiplatforma internetowa HALOURSYNOW.PL nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane (regulamin).

dodaj komentarz› pokaż według najstarszych
~ arek
2 miesiące temu ocena: 59%  8
Jak to jest ze Kempie się udaje w niewiele ponad 2 lata a Guział w 4 nie dał rady ?
odpowiedz oceń komentarz 10 7
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ mieszkaniec
2 miesiące temu ocena: 37% 7
bo kempa przyszedł na gotowe po czteroletnich przygotowaniach i dokończył sprawę. Zakładam że gdyby nie zmieniła się władza to mielibyśmy ten stan rzeczy już po roku nowej kadencji a nie po dwóch latach
oceń komentarz 7 12
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ cage
2 miesiące temu ocena: 37% 6
bo siedzi w kieszeni developerki.
oceń komentarz 7 12
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ dobry porucznik
2 miesiące temu ocena: 65% 5
mieszkaniec to Guziol. Były książę Ursynowa
oceń komentarz 11 6
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ arek
2 miesiące temu ocena: 71% 4
"mieszkaniec" ty chyba tak jak Guział mieszkasz w Śródmieściu i lewitujesz w kłamstwach, bo każdy wie że nic nie było przygotowane
oceń komentarz 10 4
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ zły porucznik
2 miesiące temu ocena: 45%  3
Cała sprawa z Longbridge jest chyba jednym z najbardziej żałosnych a przy tym śmierdzących przykładów podstołowego zabezpieczania interesu deweloperów. Nie mogę uwierzyć, że ta historia ciągle nie jest przedmiotem uwagi prokuratury czy jakiejś służby pokroju CBŚ. Mam jednak nadzieję, że miastu uda się odzyskać grunty i tam zbudować boiska. Mam wątpliwości, czy wstawianie boiska szkolnego, do tego z placem zabaw, tuż pod okna sąsiednich bloków jest trafnym rozwiązaniem.
odpowiedz oceń komentarz 5 6
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ dobry porucznik
2 miesiące temu ocena: 56% 2
odzyskać grunty? Nigdy nie były własnością miasta. Prokuratura do Ciebie powinna zawitać za bredzenie.
~ zły porucznik
2 miesiące temu ocena: 57% 1
@dobry porucznik to dawaj, składaj donos i czekam. Grunty nigdy nie były własnością, lecz plany były jasne - oświata. To jak opieszale i nieudolnie je uchwalano, jak po drodze ginęły dokument, jak wydawano sprzeczne decyzje, ile czasu zmarnowano na sądy i odwołania - to inna sprawa. Wszystkie ekipy wykazywały wręcz komiczny brak zainteresowania problemem i cudowną nieudolność. W tym czasie deweloper skupował już ziemię i każdy myślący człowiek wiedział, co się święci. I oto mamy sytuację, w której to deweloper w każdym scenariuszu jest zwycięski - bo dostanie inne, dobre grunty na Woli, bo już doszło do wymiany działek z dopłatą ze strony miasta, bo jeśli nie porozumieją się, to postawi blok i zarobi na tym solidnie, a dzielnica będzie musiała się ratować skupowaniem działek przy szkole zakonnic. To były po protu zbyt cenne tereny, żeby tak po prostu zmarnować je na jakąś szkołę.Pomijam fakt, że obsługa prawna sporu kosztuje.