Antyspam
› OGŁOSZENIA
› FIRMY
› ARTYKUŁY
A1-TrzejMuszkieterowie(4)-od-21-09-do-07-11-2017

Takie przejście drogowcy zrobią przy Telekiego. ZADZIAŁA?

› bieżące 6 miesięcy temu    9.03.2017
Sławek Kińczyk
komentarzy 8 ocen 4 / 75%
A A A
 fot. ZDM

Aktywne przejście powstanie w miejscu śmiertlenego wypadku w alei KEN, w którym zginął 49-letni mieszkaniec Ursynowa. Znaki zostaną nafaszerowane czujnikami ruchu a w jezdni zatopione zostaną ostrzegawcze lampki. Czy nowoczesna technologia pomoże w poprawie bezpieczeństwa?

Skrzyżowanie alei KEN z ul. Telekiego w ubiegłym roku znalazło się na 24. miejscu na liście najbardziej niebezpiecznych w Warszawie. Niedawny wypadek, w którym zginął 49-letni mężczyzna a jego 16-letni syn został potrącony z pewnością utrwali tę pozycję.

Zarząd Dróg Miejskich zapowiada, że jeszcze w tym roku przy Telekiego powstanie tzw. aktywne przejście, czyli alternatywa dla sygnalizacji świetlnej.

- Podobne rozwiązanie zastosowaliśmy z ubiegłym roku przy Parku Bródnowskim, na ul. Kondratowicza. Naszym zdaniem sprawdziło się. Dlatego będą się pojawiać następne takie przejścia, w tym w alei KEN przy Telekiego - mówi w rozmowie z Haloursynow.pl Łukasz Puchalski, dyrektor Zarząd Dróg Miejskich.

Na czym polega aktywne przejście? System składa się z czujników ruchu, punktowych elementów odblaskowych, biało-czerwonych pasów, znaków drogowych z lampami LED i nawierzchni antypoślizgowej na dystansie 100 metrów przed przejściem. Wszystkie elementy elektroniczne aktywują się tylko w momencie, gdy do przejścia zbliża się pieszy. Dzięki temu kierowca odpowiednio wcześnie otrzymuje sygnał, że w rejonie pasów coś się dzieje.

ZOBACZ JAK DZIAŁA AKTYWNE PRZEJŚCIE NA KONDRATOWICZA:

Zarząd Dróg Miejskich zapowiedział też przeprowadzenie audytu bezpieczeństwa drogowego na wszystkich przejściach bez świateł, m.in. na Ursynowie. Taki raport zostanie przygotowany do 12 października. Na jego podstawie miejscy drogowcy zdecydują, jakie rozwiązania poprawią bezpieczeństwo na każdym z nich.

Plany drogowców nie zadawalają radnej Sylwii Krajewskiej z PO, która zaraz po piątkowym wypadku złożyła interpelację w sprawie zainstalowania na przejściu przy Telekiego pełnej sygnalizacji świetlnej.

- Aktywne przejście bardziej pasuje do tego przy ul. Jeżewskiego, gdzie nie może powstać sygnalizacja bo jest za blisko tej istniejącej na skrzyżowaniu przy Przy Bażantarni - mówi radna. Jej zdaniem światła ostrzegające kierowców przy telekiego już są i się nie sprawdzają. 

- Czy te instalacje udaremniły wypadek śmiertleny? Tyko sygnalizacja jest w stanie zatrzymać samochody. Nie możemy czekać aż kierowcy nauczą się kultury, bo jak widać jej się nie uczą! - grzmi Krajewska.

- Najłatwiej powiedzieć, żeby postawić światła. A rachunek sumienia trzeba zaczynać od własnego, od stwierdzenia czy właściwie użytkujemy tę drogę? - odpowiada Łukasz Puchalski, dyrektor ZDM.
 
Inny pomysł na rozwiązanie problemu w alei KEN ma Witold Smolik z Zielonego Mazowsza - grupy odpowiedzialnej za projekty przebudowy ul. Dereniowej i Cynamonowej. - Używanie mózgu na Ursynowie dzięki sygnalizacji wszędzie zanika, co najlepiej widać co się dzieje gdy sygnalizacja nie działa - nikt nie umie jeździć - pisze Smolik na portalu społecznościowym.
 
- Zamiast świateł, które nic nie rozwiążą może postawmy tam ograniczenie do 40 km/h i fotoradar. Co 200 metrów. Wówczas sygnalizację na przejściach możemy likwidować - jest niepotrzebna. Jak się jeździło Dereniową przed zmianą, jak się jeździ teraz? Teraz jeździ się wolniej. Dlaczego? Bo to infrastruktura determinuje użytkownika - przekonuje, dodając, że jest przeciwko zwężaniu alei KEN.

Przypomnijmy, w ubiegłym roku ponad 100 mieszkańców Kabat domagało się doświetlenia przejść przy telekiego oraz przebudowy końcowego odcinka alei, tak aby trasa aut była wyesowana co zmuszałoby do zdjęcia nogi z gazu. Mieszkańcy proponowali też zwężenie drogi przy przejściach np. przez poszerzenie wysepek. 

Zarząd Dróg Miejskich odpowiedział, że przebudowa ulicy wiązałaby się z dużymi kosztami i nie ma na to pieniędzy. 

- Tu mówimy o całkowicie innej geometrii. To kwestia przebudowy za miliony złotych, mamy ograniczony budżet  a ja wolę wydać te pieniądze na doświetlenie kilkuset przejść - mówi Łukasz Puchalski z ZDM i dodaje, że przebudową nie da się zlikwidować brawury kierowców.
 
+ 3 głosów: 4 (75%) 1 -
dodaj zdjęcia Masz swoje autorskie zdjęcia? Dodaj je do naszego tekstu.
Komentarze (8)

Multiplatforma internetowa HALOURSYNOW.PL nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane (regulamin).

dodaj komentarz› pokaż według najstarszych
~ Obserwator
6 miesięcy temu ocena: 33%  8
Zwężenie KEN do 1 pasa plus pas rowerowy jak na Cynamonowej. I 30 km/h.
odpowiedz oceń komentarz 1 2
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ Cytad
6 miesięcy temu ocena: 38%  7
Rachunek sumienia to powinni zrobić kierowcy, instruktorzy i w ogóle prowadzący ośrodki szkolenia kierowców, drogówka, której w takich przypadkach prawie nigdy nie ma i jeszcze parę osób i instytycji. A ZDM niech czym prędzej zrobi tam światła zamiast obwieszać jezdnie aburdalną iloscią znaków, śiwatełek i świecidełek, które skutecznie utrudniają dostrzeżenie nie tylko pieszych, ale i samego przejscia.
odpowiedz oceń komentarz 3 5
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ STOP PIRATOM DROGOWYM!
6 miesięcy temu ocena: 18%  6
DO PANI PREZYDENT WARSZAWY HANNY GRONKIEWICZ - WALTZ. W AL. KEN ZDARZYŁ SIĘ KOLEJNY ŚMIERTELNY WYPADEK DROGOWY. ZA KILKA MIESIĘCY POWSTANIE POŁĄCZENIE URSYNOWA Z WILANOWEM, KONSTANCINEM I GÓRĄ KALWARIĄ, WIĘC RUCH W AL. KEN JESZCZE WZROŚNIE. W ZWIĄZKU Z POWYŻSZYM PROSIMY O ZAMONTOWANIE W AL. KEN PROGÓW ZWALNIAJĄCYCH TAK JAK JEST TO NP. NA UL. PŁASKOWICKIEJ I DERENIOWEJ.
odpowiedz oceń komentarz 2 9
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ Kabaciarz
6 miesięcy temu ocena: 31%  5
Dlaczego nikt nie przemysłu opcji leżących policjantów takich jak na Plaskowickiej i Dereniowej? Zrobicie hoinke z tego skrzyżowania a nic to nie pomoże. Lepiej zainwestować pieniądze podatników mądrze czyli ryzyko wypadku zmniejszy się do minimum.
odpowiedz oceń komentarz 4 9
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ leniwiecpospolity
6 miesięcy temu ocena: 78%  4
Jeżeli już coś zmieniać to po prostu zrobić sygnalizację świetlną, nie rozumiem po co wyrzucać pieniądze na kolejne rozwiązanie, które może na mniejszej osiedlowej uliczce sprawdzi się, ale nie na głównej arterii Ursynowa, gdzie samochody osobowe, ciężarówki dostawcze i motory pędzą jak po autostradzie. Należy zdać sobie sprawę, że KEN to przelotówka i takie POZORNE DZIAŁANIA typu wzmocnienie oświetlenia, progi zwalniające nic nie da i nie jest odpowiednie do skali ruchu na KEN.
odpowiedz oceń komentarz 7 2
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ volta2
6 miesięcy temu ocena: 100%  3
czy od czasu wypadku pojawil sie tam chociaz raz patrol drogowki? bo ja rozumiem nagabywnie zdmu, burmistrza i innych urzednikow, ale jednak od egzekucji porzadku na tym przejsciu to akurat nie oni sa. zatem, moze akcja telefoniczn-mailowa do naszego komisariatu, z ptyaniem, dlaczego nie widac patroli w tym miejscu, czemu nikt nie stoi z suszareczka i jesli nie - to moze jakies pismo wyzej? zagrozenie wyslaniem pisma zazwyczaj skutkuje. moze szanowna redakcja zechcialaby nam pomoc, i wystosowac jakies zaptyanie do rejonowej komendy - ile patroli tu bylo w ostatim tygodniu i dlaczego nie bylo? no i czy beda? bo przepychaniki miedzy urzedami, budzetami partycypajnymi i spolecznikami ktorzy swatel chca i nie chca to jedno a (nie)postawienie patrolu to drugie
odpowiedz oceń komentarz 7 0
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ misiu
6 miesięcy temu ocena: 67%  2
pewnie w jakimś tam stopniu poprawi, szczególnie pomoże normalnym kierowcom, którzy jednak zwracają uwagę na to co się dzieje. Niestety pędzące oszołomy i tak to oleją, tak jak olewają czerwone światło. Jedyne co by pomogło to postawienie fotoradaru, ale zaraz podniosłyby się głosy że to wyciąganie kasy :(
odpowiedz oceń komentarz 4 2
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ Rafał
6 miesięcy temu ocena: 89%  1
Aktywne przejście na Telekiego niewiele pomoże. Nie zmusi kierowców do bardziej bezpiecznej jazdy. Wydaje mi się, że wprost przeciwnie. Po okresie próbnym, jak kierowcy zorientują się jak to działa to jeszcze bardziej przyspieszą , gdy czujniki nie poinformują ich o obecności pieszego. Przestaną uważać, bo zaufają technologii. A technologia jest zawodna (może się zepsuć). Dlatego to rozwiązanie nie poprawi bezpieczeństwa. Wczoraj obserwowałem ruch na tym odcinku. Kierowcy startujący ze świateł na skrzyżowaniu KEN/Przy Bażantarni, jadąc w kierunku Tesco urządzają wręcz wyścigi. Przy takiej prędkości ciężko jest przechodzić przez jezdnię pieszemu. Niby odległość samochodu duża, ale prędkość też. W przypadku błędnej oceny sytuacji (wejściu na przejście przy zaburzeniu percepcji spowodowanej zbyt szybką jazdą) niektóre osoby mogą wpaść w panikę na widok zbliżającego się samochodu, a wtedy zamiast racjonalnych rozwiązań (ucieczki) mogą stanąć w miejscu.
odpowiedz oceń komentarz 8 1
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji