Dostosuj wydruk

Dokarmianie ptaków. Co zamiast chleba?

Dokarmianie ptaków. Co zamiast chleba?

Zima tego roku nie odpuszcza, daje się we znaki śniegiem i mrozem, dobrze jest więc zadbać o naszych skrzydlatych braci, którzy latem umilają nam czas swoim miłym dla uszu świergotem. Karmienie chlebem i resztkami jedzenia jest dla nich zabójcze. Co w zamian?

Większość ptaków żyjących na naszych osiedlach i w zakamarkach naszego uroczego Ursynowa, to różne gatunki z rzędu wróblowatych i krukowatych: z rodziny drozdów i łuszczaków czyli ziarnojadów. Pierwsze chętnie żywią się zimą owocami drzew, a drugie poza sezonem lęgowym mogą żywić się różnego rodzaju ziarnem, które „łuskają”. W dziobie mają specjalne listwy ułatwiające im rozłupywanie ziaren. Młode w obydwu rodzinach, aby prawidłowo wzrastać potrzebują białka zwierzęcego, a więc, much, meszek i komarów, za którymi my z kolei akurat nie przepadamy. Wypada więc zimą się odwdzięczyć.

Jeśli chcemy pomóc ptakom, a w lutym mróz zazwyczaj jest najbardziej dokuczliwy, róbmy to mądrze, abyśmy naszą rzekomą pomocą im nie szkodzili. Chleb, którego suchych resztek wielu mieszkańców Ursynowa chętnie się pozbywa, bardziej ptakom szkodzi niż pomaga. Dla ptaków wodnych, kaczek, łabędzi bywa wręcz zabójczy! Chleb powoduje u nich groźną chorobę - kwasicę, stłuszczenie wątroby, u niektórych gatunków także uszkodzenia nerek czy zdeformowanie nadgarstków. Chleb szybko także się psuje i prowadzi do skażenia zbiorników wodnych. Zawarte w chlebie dodatki i sól – ewidentnie ptakom szkodzą. Podobnie dla sikorek wybierajmy niesoloną, naturalną słoninę.

Co więc sypać do karmników?

Najlepszy jest słonecznik (zarówno łuskany, jak i niełuskany), ale uwaga pastewny, ten czarny, który jest dla ptaków łatwiejszy do rozłupania i ma bardziej miękkie łupiny. Ptaki chętnie zjadają także proso, nasiona owsa i pszenicy, nasiona maku (które są wysokoenergetycznym pokarmem), nasiona rzepaku, konopii, orzechy (niesolone), pokrojone surowe owoce (kawałki jabłek czy krojone rodzynki, morele, mrożone owoce czarnego bzu, jarzębiny, porzeczek, jagód, aronii, pokrojone daktyle, owoce jarzębiny).

Dobre będą także gotowane warzywa (gotowane bez soli, może być to np. marchew czy ziemniaki), ewentualnie suche kasze (różne rozmiary nasion są atrakcyjne dla różnych gatunków), kasza gryczana powinna być niepalona. Można także wysypać suche płatki owsiane, czy siemię lniane (choć niektórzy zaznaczają, że dzikie ptaki specjalnie za nim nie przepadają).

Najbardziej uniwersalnym pokarmem są gotowe kule tłuszczowo-nasienne, które możemy nabyć w sklepach zoologicznych. Larwy mącznika – do kupienia w sklepach zoologicznych, to wersja dla odważnych. Musli – też może być, ale jako pokarm uzupełniający. Soję, soczewicę, czy groch, raczej sobie darujmy, łakomią się na nie głównie gołębie. Dokarmianie gołębi, zwłaszcza poza zimą, sprzyja wzrostowi ich populacji, a ponieważ w miastach nie mają raczej naturalnych wrogów, ich towarzystwo staje się dla nas, ludzi bardzo uciążliwe. Dostatek pokarmu sprawia, że mają lęgi czasem jeszcze przed wiosną.

Które dania są dla kogo w ptasiej stołówce? 

Jak podaje strona Ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Ptaków, amatorami słonecznika są m.in. sikory, dzwoniec, wróbel i mazurek, kowalik, czyż, grubodziób, trznadel. Nasionami owsa i pszenicy, chętnie pożywią się gołębie i sierpówki, a prosem wróble i mazurki. Na orzechy, zwłaszcza laskowe, skuszą się  sikory i dzięcioły. Z owoców wykładanych w miejscach dokarmiania najchętniej korzystają drozdy, kosy i kwiczoły. Jeśli chcemy wspomóc przetrwać ciężką zimę łabędziom i innym ptakom wodnym, wykładajmy dla nich pokrojone w drobną kostkę gotowane warzywa, zjedzą chętnie także ziarna zbóż lub specjalny granulat dla ptaków wodnych.

Jeśli chodzi o chleb może być stosowany tylko i wyłącznie jako pokarm uzupełniający, jego nadmiar jest szkodliwy zwłaszcza dla ptaków wodnych. Natomiast spleśniały chleb, czy zjełczała w dodatnich temperaturach słonina, szkodzi ptakom, podobnie jak i ludziom. 

A suchy chleb? Lepiej czerstwiejący pokroić w domu w drobną kostkę i do końca wysuszyć, a potem stosować jako poręczne grzanki, które znakomicie komponują się z przecieranymi zupami. I jeszcze jedno, jeśli zdecydujemy się dokarmiać ptaki, bądźmy w tym konsekwentni, bo zamiast szukać pożywienia, będą na nas czekać w tym samym miejscu.

P.S. Pozdrowienia dla pokaźnego stada kwiczołów (drozdy), które ostatnio objadły kilka drzew jarzębinowych pod moimi oknami!

autor: Agnieszka Marianowicz-Szczygieł

Źródło:

Dodano: 2017.02.09

haloursynow.pl © Kinnetic Media sp. z o.o.
Redakcja: ul. Dembowskiego 8, Warszawa, tel: 600 44 11 76