Dostosuj wydruk

Nowa szkoła na Kabatach. Czy miasto da 25 mln złotych?

Nowa szkoła na Kabatach. Czy miasto da 25 mln złotych?

Zawirowania wokół gruntów przy Zaruby nie wpłyną na plany budowy szkoły i przedszkola - przekonuje dzielnica. I robi pierwszy krok - wnioskuje do miasta o 25 mln złotych na rozpoczęcie inwestycji. Miasto negocjuje też z deweloperem warunki zamiany gruntu, na którym stoi już ogrodzenie pod inwestycję mieszkaniową.

Do 2019 roku na terenach za ostatnimi blokami przy ul. Zaruby ma powstać nowy kompleks oświatowy. Jest Kabatom potrzebny od lat. Tak przynajmniej twierdzi dzielnica.

- Pozwoli odciążyć szkoły na Lokajskiego i przy Wilczym Dole - mówi burmistrz Robert Kempa. I podaje liczby. Szkoła nr 340 ma ok. 2 tys. uczniów - po wybudowaniu kabackiej placówki (jak również w wyniku demografii) ta liczba spadnie nawet do 1500 a w szkole nr 16 przy Wilczym Dole - do 800.

Na 7 tys. metrów kwadratowych gruntu, który jest własnością miasta, powstaną dwa dwupiętrowe budynki. Jeden - wzdłuż ul. Zaruby - będzie służył nowej podstawówce na ok. pół tysiąca uczniów. Drugi, mniejszy obiekt ulokowany naprzeciwko podstawówki, zajmie ośmioodziałowe przedszkole.

Dzielnica chce też wybudować boisko wielofunkcyjne wraz z placem zabaw dla dzieci. Obiekt ma być dostępny nie tylko dla uczniów, ale także dla mieszkańców osiedla. Powstanie na działkach przed szkołą sióstr Niepokolanek, po drugiej stronie ulicy Zaruby, tam gdzie dziś jest popularne miejsce spacerów z psami, o ile dzielnicy uda się wykupić brakujące działki.

Na ostatniej sesji radni dzielnicowi głosowali nad wnioskiem o wprowadzenie zadania inwestycyjnego do wieloletnich planów stolicy. Decyzję muszą "przyklepać" radni miejscy.

Co z ogrodzeniem i planami dewelopera?

Burmistrz twierdzi, że teren pod kompleks oświatowy, którym dysponuje dzielnica jest wystarczający i można ruszać z inwestycją. Miasto wciąż jednak stara się o przejęcie działek, które zostały kupione (i są już ogrodzone) przez firmę deweloperską Longbridge.

Deweloper odkupił 4 tys. metrów kwadratowych od prywatnych właścicieli, którzy wcześniej (po długiej batalii sądowej z dzielnicą) doprowadzili do uchylenia zapisanej dla nich w planie miejscowym funkcji "oświatowej". Dzięki temu firma uzyskała pozwolenie na budowę bloku mieszkalnego.

Inwestycja mieszkaniowa zablokowała dzielnicy plany budowy od razu dużej szkoły - bez odkupienia prywatnych działek i ponownego przeznaczenia ich w planie pod zabudowę oświatową - nic oprócz dwóch niewielkich budynków nie może powstać. Burmistrz Kempa oskarża swoich poprzedników o bezczynność w tej sprawie, ale grzechy na sumieniu ma również miasto, które było informowane o patowej sytuacji przez poprzednie władze Ursynowa.

W tej chwili Biuro Mienia Miasta i Skarbu Państwa negocjuje z Longbridge zamianę terenów. Deweloperowi proponuje się przejęcie dość atrakcyjnej działki mieszkaniowej na Woli. Jeśli dojdzie do porozumienia, a wszystko wskazuje na to, że stanie się w najbliższych miesiącach, teren z pozwoleniem na budowę przejmie miasto.

Ponieważ kilka miesięcy temu radni ponownie wpisali dla niego funkcję oświatową, dzielnica będzie mogła wrócić do swoich planów. W drugim etapie, po roku 2019, rozbuduje nową podstawówkę. Tym razem nowe sale będą mogły służyć nie tylko uczniom, ale też seniorom, których w okolicy będzie coraz więcej. Dzielnica ma bowiem plan stworzenia międzypokoleniowej placówki oświatowo-kulturalno-społecznej. Podobne przedszkole połączone z ośrodkiem dla seniorów z powodzeniem funkcjonuje w Wilanowie.

autor: Sławek Kińczyk

Źródło:

Dodano: 2017.02.10

haloursynow.pl © Kinnetic Media sp. z o.o.
Redakcja: ul. Dembowskiego 8, Warszawa, tel: 600 44 11 76