REKLAMAA1 BYŚ 01.09.2021 - 30.09.2021
    ARTYKUŁY IMPREZY FIRMY
    Remek Siudziński podczas wyścigu Race Across Europe

    Remek Siudziński podczas wyścigu Race Across Europe (FB/Ultrakolarz)

    Już w sobotę z Ursynowa wyruszy pierwszy taki wyścig w Polsce. Zawodnicy biorący udział w Race Around Poland do przejechania będą mieli 3600 km w 12 dni wzdłuż granic naszego kraju. Cały dystans będą musieli pokonać na rowerach.

    - Przez lata startowałem w takich wyścigach - czy to w Race Across America, czy Race Across Europe. Teraz stwierdziliśmy, że fajnie by było, żeby i w Polsce odbywał się taki wyścig i żeby nasi ultrakolarze mieli szansę wystartować w takich zawodach we własnym kraju. Tym bardziej, że coraz więcej osób jest zaintersowanych takimi wyścigami - mówi Remek Siudziński, ultrakolarz z Ursynowa i jeden z pomysłodawców Race Around Poland.

    W zawodach udział weźmie 30 kolarzy - 18 solistów, 1 czteroosobowa sztafeta, 1 dwuosobowa sztafeta oraz 6 zawodników, którzy będą stawiać swoje pierwsze kroki w ultrakolarstwie. Czeka na nich morderczy wyścig dookoła Polski, podzielony na 12 etapów, każdy po 300 km. Jeśli nie zaliczą któregoś w wyznaczonym czasie - odpadną. 

    - To nie jest impreza masowa, a trasa jest niezwykle trudna i liczy sobie łącznie ponad 30 tys. metrów przewyższenia. Włączyliśmy do niej wszystkie góry i wzniesienia, jakie tylko znaleźliśmy wzdłuż polskich granic. Zagraniczni ultrakolarze wytykali nam nawet, że jak możemy wyznaczać takie strome podjazdy. Wychodzimy jednak z założenia, że nic nie jest za trudne. Na tym polega ten sport - przekonuje Siudziński.

    Piękno polskich krajobrazów

    Wysiłek kolarzy wynagradzać będą piękne widoki. I to też jeden z celów wyścigu - pokazać gościom z zagranicy piękno Polski. A takich gości podczas Race Around Poland kilku się znajdzie. W wyścigu wystartuje m.in. Słoweniec Marko Baloh - rekordzista w jeździe 24-godzinnej w kategorii 50-59 lat. W tym miejscu warto zwrócić uwagę na wiek. Okazuje się, że to wcale nie najmłodsi mają największe szanse na bycie najlepszymi w tych zawodach.

    - Najstarszy z naszych uczestników ma 54 lata. Na długich dystansach to właśnie starsi zawodnicy są lepsi. Są bardziej doświadczeni, potrafią lepiej organizować przejazd. To także szansa dla tych, którzy nie daliby już sobie rady w peletonie. W ultrakolarstwie prędkość jazdy nie liczy się aż tak, jak możliwość przejechania jak największego dystansu bez zatrzymywania się - zauważa Remek Siudziński.

    Przygotowanie do takiego wyścigu to wiele lat ciężkiej pracy. Jednak - jak podkreśla Siudziński - nie chodzi o to, żeby całkowicie się temu poświęcić czy w tym zatracić. Najważniejsze jest znaleźć równowagę pomiędzy długodystansowym kolarstwem a życiem prywatnym. W innym przypadku może przyjść znudzenie czy wypalenie. A nie o to w tym wszystkim chodzi.

    Przygoda nie do zapomnienia

    Chociaż na przejechanie trasy zawodnicy mają oficjalnie 12 dni, to niektórzy zapowiadają już, że na mecie wyścigu pojawią się wcześniej. I to o 5 dni. Mowa tutaj głównie o zawodnikach jadących w sztafetach. Jak zapewnia Siudziński, jazda w grupie pozwala na wspólne przeżywanie emocji związanych z wyścigiem czy wzajemne wspieranie się. Dzięki temu ultrakolarze są w stanie wykręcać lepsze czasy.

    W wyścigu udział wezmą również kolarze, którzy nie będą w stanie przejechać całej trasy. Dla nich to okazja do sprawdzenia własnych możliwości. Z czasem, biorąc udział w takich wyścigach, będą rozwijać swoje umiejętności i lepiej poznawać swój organizm. To z kolei przełoży się na lepsze wyniki.

    Niezależnie czy ktoś przejedzie całą trasę, czy tylko część, dla wszystkich uczestników udział w wyścigu będzie wspaniałą przygodą i wspomnieniem pamiętanym do końca życia. Dodatkowo w zmaganiach będą ich wspierać kibice. Dla nich - jak zaznacza Siudziński - wyścig będzie tak samo męczący jak dla zawodników, a momentami nawet bardziej, gdy będą zastanawiać się, gdzie podziewają się ich bliscy.

    Organizatorzy zapraszają na oficjalny start wyścigu, który odbędzie się w sobotę, 24 lipca w godzinach 8-13 na parkingu za ursynowskim ratuszem. Można też przyjechać na rowerze. Chętni razem z uczestnikami Race Around Poland będą mogli przejechać początkowy 12-kilometrowy etap wyścigu.

    Lokalizację uczestników będzie można cały czas śledzić za pomocą specjalnie przygotowanej strony internetowej. Dzięki znajomości ich pozycji będzie można przewidzieć, kiedy mniej więcej powrócą na Ursynów, i powitać ich na mecie - również na parkingu pod urzędem dzielnicy - do czego organizatorzy także zachęcają.

    Jak się czujesz po przeczytaniu tego artykułu ? Głosów: 11

    • 10
      BARDZO PRZYDATNY
    • 0
      ZASKOCZONY
    • 0
      PRZYDATNY
    • 0
      OBOJĘTNY
    • 0
      NIEPRZYDATNY
    • 0
      WKURZONY
    • 1
      BRAK SŁÓW

    3Komentarze

    dodaj komentarz

    Multiplatforma internetowa HALOURSYNOW.PL nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane (regulamin).
    Uwaga! Komentarze ukazują się dopiero po moderacji przez redakcję.

    Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
    Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    • ~Zdrowy 3 2 miesiące temuocena: 50% 

      Masochiści nie szanujący własnego zdrowia. Powodzonka...

      Edytowany: 2 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 2 2 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Kurt 2 2 miesiące temuocena: 0% 

      Czy pierwszy taki w Polsce to bym polemizował. MRDP startuje już od kilkunastu dobrych lat w kilku kategoriach. Chyba, że mówimy o nazwie serii "Race Across" to zgoda.

      Edytowany: 2 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 0 1 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Doriss 1 2 miesiące temuocena: 100% 

      Super sprawa, powodzenia!

      Edytowany: 2 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 4 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    Artykuł załadowany: 0.4341 sekundy
    REKLAMAA2 AUTO WIMAR 01.08.2021 - 31.10.2021