REKLAMAA1_AUCHAN-28-06---31-12-2018
    ARTYKUŁY IMPREZY FIRMY

    (fb/AgaZaryanOfficial)

    REKLAMA

    W najbliższą środę, 1 sierpnia, z okazji 74. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego, na Ursynowie wystąpi Aga Zaryan. Zaśpiewa utwory z albumu „Umiera piękno” poświęconego powstańczym wspomnieniom.

    Aga Zaryan, wokalistka jazzowa, w 2002 roku zadebiutowała albumem „My Lullaby”, który został świetnie przyjęty przez środowisko muzyczne w Polsce i na świecie. Jej kolejna płyta pokryła się dwukrotną platyną, a pierwszy polskojęzyczny „Umiera piękno” został uhonorowany Fryderykiem w kategorii Album Roku - Piosenka Poetycka.

    To właśnie utworów z płyty „Umiera piękno” będziemy mogli posłuchać podczas bezpłatnego koncertu, 1 sierpnia w Dzielnicowym Ośrodku Kultury na Kajakowej, o godz. 20:30. Album został wydany 17 lipca 2007 roku z okazji obchodów 63. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego w ramach projektu Muzeum Powstania Warszawskiego i Cosmopolis.

    W albumie znajduje się dziewięć utworów autorstwa Krystyny Krahelskiej, Józefa Żywiny, Anny Świrszczyńska, ks. Jana Twardowskiego, Miry Grelichowskiej i Elżbiety Szemplińskiej. Autorem muzyki jest wieloletni partner artystyczny Agi Zaryan – Michał Tokaj.

    Skąd wziął się pomysł na ten album?

    W tym czasie śpiewałam głównie po angielsku, ale kiedy Muzeum Powstania Warszawskiego zaczęło wydawać na rocznice płyty, mój ówczesny menadżer zwrócił moją uwagę na ten projekt. Przyjrzałam mu się, a później spędziłam miesiące w bibliotekach i na rozmowach ze znawcami literatury, żeby wybrać spośród tysięcy wierszy tych dziewięć na płytę.

    Czy miałaś jakieś osobiste przesłanki, żeby zająć się tym tematem?

    Zarówno moi dziadkowe, jak i Michała Tokaja, który napisał muzykę do tego albumu, brali udział w Powstaniu. Moja babcia była łączniczką AK, dziadek - Jan Zarański, był pracownikiem Delegatury Rządu na Kraj, a w powstaniu walczył w zgrupowaniu "Kryska".

    Dlaczego wybrałaś taki tytuł albumu?

    „Umiera piękno”, to tytuł wiersza Anny Świrszczyńskiej z tomu „Budowałam barykadę”. To potwornie przejmujące naturalistyczne wiersze o Powstaniu, napisane w latach 70. XX wieku. Świszczyńska potrzebowała dużo czasu, żeby rozliczyć się z tematem.

    Tytuł mówi o tym, że umarli nie tylko wspaniali ludzie, miasto, ale nasz dorobek. Piękno umierało na wielu płaszczyznach. Chciałam pokazać, że ci ludzie mieli swoje emocje, uczucia, to nie byli tylko żołnierze czy sanitariuszki. Mieli swoje życie prywatne, w takim piekle, które wtedy było, ludzie łaknęli chwycić się namiastki normalności.

    Jak występuje się przed tak wyjątkową publicznością, opowiadając o ich dramatycznych wspomnieniach?

    Premiera odbyła się w 2007 roku w parku przy Muzeum Powstania Warszawskiego. To było jedno z największych przeżyć, uniesień artystycznych w moim życiu. Na ten koncert przyszły cztery pokolenia warszawiaków – kombatanci, ich dzieci, wnuki, prawnuki.

    Rzadko miewam tremę, ale dosłownie drżały mi kolana. Kiedy patrzyłam na muzyków, tuż przed pierwszym akordem drżały im dłonie, to były bardzo duże emocje. Z resztą, co roku są takie same, bo z Michałem Tokajem czujemy się bardzo związani z Warszawą i jej historią.

    Czy oprócz premiery, graliście jakiś wyjątkowy koncert z tym repertuarem?

    Nasz koncert w 2007 roku miał rekordową liczbę słuchaczy, jeśli chodzi o coroczne premiery albumów Muzeum Powstania Warszawskiego. Grywamy oczywiście głównie w Warszawie, ale zagraliśmy ten projekt także w Berlinie.

    Słuchacze mieli przetłumaczone wiersze (teksty piosenek) oraz fragmenty pamiętników Białoszewskiego na język niemiecki. Koncert prowadziłam po angielsku, a śpiewałam po polsku, to było bardzo mocne.

    Jak Niemcy odebrali ten koncert?

    Nasza płyta ma wspomnieć wszystkich uczestników Powstania. Wszystkich, którzy znajdowali się wtedy w Warszawie, także cywilów. To nie jest płyta, która ma rozliczać. Ma jednoczyć, przypominać i pokazywać do jak tragicznych rzeczy prowadzi wojna.

    Ma pomóc zatrzymać się co roku i powspominać. Gramy zazwyczaj w okolicach 1 sierpnia i po 63 dniach, w rocznicę upadku powstania. Jest wtedy zaduma, wyciszenie, chwila, żeby się skupić, pomyśleć o tych, którzy się znaleźli się w Warszawie w 1944 roku.

    Jesteście patriotami? Jak rozumiesz patriotyzm?

    Jestem patriotką, ale w takim pojęciu, że jest się dumnym z miejsca, z którego się pochodzi, pamięta się o historii i o bohaterach. A jednocześnie jest się kosmopolitą – otwartym na świat. Można być patriotą, ale mieć oczy i serce otwarte na innych.

    Mój dziadek, który brał walczył w Powstaniu, w latach pięćdziesiątych razem z prof. Bartoszewskim brał udział w pojednaniu polsko-niemieckim. Właśnie o taki mądry patriotyzm chodzi.

    Dziękuję za rozmowę.

    Aga Zaryan wystąpi w koncecie w DOK Ursynów przy ul. Kajakowej 12b, w środę 1 sierpnia o godz. 20:30. Wstęp bezpłatny.

    Jak się czujesz po przeczytaniu tego artykułu ? Głosów: 21

    • 13
      BARDZO PRZYDATNY
    • 0
      ZASKOCZONY
    • 5
      PRZYDATNY
    • 2
      OBOJĘTNY
    • 0
      NIEPRZYDATNY
    • 1
      WKURZONY
    • 0
      BRAK SŁÓW

    1Komentarze

    dodaj komentarz

    Multiplatforma internetowa HALOURSYNOW.PL nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane (regulamin).

    Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
    Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    Artykuł załadowany: 0.1445 sekundy
    REKLAMA