REKLAMAA1 SanGiovanni 01.09.2022 - 31.10.2022
    ARTYKUŁY IMPREZY FIRMY

    (KW)

    Wniosek dewelopera o warunki zabudowy dla niewielkiej polanki między kabackimi budynkami a Stacją Techniczno-Postojową Metra Warszawskiego zmobilizował mieszkańców do działania. Chcą zablokować jego przymiarki do budowy dwóch sześciopiętrowych bloków upchniętych na działce w kształcie rombu. 

    Szok i oburzenie - takie emocje wśród mieszkańców ul. Polnej Róży na Kabatach wywołał plan zabudowy dla prywatnych działek między istniejącymi blokami a STP Kabaty. Chodzi o polanę, która do tej pory służyła mieszkańcom za namiastkę parku. Do ursynowskiego urzędu trafił wniosek o warunki zabudowy na prywatnej działce, która położona jest pomiędzy działkami miejskimi. Inwestor pyta w nim o możliwość wybudowania dwóch sześciopiętrowych bloków.

    Wniosek został złożony przez firmę JSF Real Estate Jacek Szczygielski. Wystarała się ona o zgody także na pobliską dość kontrowersyjną inwestycję Solen Kabaty przy ulicach Rybałtów i Wilczy Dół. Działki te wcześniej sprzedała deweloperowi Skanska. Powstaje tam blok z częścią "na szczudłach", by maksymalnie wyżyłować zapisy w planie miejscowym, który akurat tam jest.

    Ta ziemia [przy ul. Polnej Róży - dop. red.] nie została kupiona przez tego dewelopera. Jest w rękach spadkobierców. Zresztą to też nie jest deweloper. To osoba, która specjalizuje się w wyszukiwaniu działek i załatwianiu „wuzetek” i odsprzedawaniu tych działek z decyzjami - mówił jeden z mieszkańców.

    Pełna mobilizacja

    We wtorek wieczorem sąsiedzi spotkali się na polanie, by wspólnie zastanowić się nad linią obrony. Podnoszono między innymi kwestie ekologii czy „pogorszenie standardu życia”.

    - Brutalnie zmieni się życie naszej społeczności, bo ktoś znienacka chce przeprowadzić taką inwestycję. To ma być ogrodzone, wyższe od naszych budynków. To przykład patodeweloperki - grzmiała ursynowianka z Kabat.

    Zabudowanie działek wchodzi w ogóle w grę między innymi przez brak planu miejscowego dla tej części Ursynowa. O przystąpienie do jego uchwalenia władze dzielnicy starały się dwukrotnie - pierwszy raz w lipcu 2020 roku i drugi w maju 2022 roku - wysyłając wniosek do stołecznego Biura Architektury i Planowania Przestrzennego. Ten drugi przyniósł już pozytywny dla mieszkańców skutek - wniosek dewelopera o warunki zabudowy został zawieszony.

    - Zawieszono postępowanie w tej sprawie na 9 miesięcy od dnia złożenia wniosku, czyli do 22 grudnia 2022 r. Przy czym w przypadku niepodjęcia przez Radę m.st. Warszawy uchwały w sprawie przystąpienia do sporządzania planu zagospodarowania w ciągu dwóch miesięcy od dnia zawieszenia postępowania, organ podejmie zawieszone postępowanie - mówi Kamila Terpiał, rzeczniczka ursynowskiego ratusza.

    Tymczasowym wybawieniem może okazać się... linia energetyczna, która przebiega nad tym terenem. Aby móc budować przy STP trzeba ją najpierw skablować, czyli zakopać w ziemi.

    - Takiego wystąpienia nie ma. Wymagałby on porozumienia z operatorem. Mogę się tylko dziwić, że taki wniosek [dot. budowy bloków - dop. red.] został złożony - mówił burmistrz Ursynowa Robert Kempa, który pojawił się na spotkaniu mieszkańców.

    Skablowanie linii jest czasochłonne i wymaga zgód operatora. Cały proces trwa ok. 3-4 lat, a właściciel działki w tym czasie mógłby ją jedynie ogrodzić, bo budowy pod linią nie może zacząć. 

    "Najpierw kręgosłup"

    Teren zachowałby swój zielony charakter na stałe i bez jakichkolwiek możliwości zabudowy, gdyby udało się uchwalić dla niego plan miejscowy.

    - Miasto nie było do tej pory zainteresowane uchwaleniem planu. Ta polityka jest w całej Warszawie i deweloperzy dzięki temu robią, co chcą - stwierdziła jedna z mieszkanek. 

    Biuro Architektury i Planowania Przestrzennego rzeczywiście koncentruje się w tej chwili na planach zapobiegających niekontrolowanemu rozlewaniu się miasta, a nieco zapomina o już zabudowanych terenach. Powodem mają być prace nad nowym studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego dla całej Warszawy i na tym głównie się ono skupia.

    - Dopiero do niego chciałoby, aby nawiązywały plany miejscowe. Najpierw tworzymy kręgosłup, a potem dodajemy resztę kości - mówił z kolei burmistrz Kempa.

    Mieszkańcy zastanawiali się, jakie działania powinni podjąć, by doprowadzić sytuację do szczęśliwego dla nich i pewnego zakończenia. Część proponowała działać z pomocą swojej spółdzielni - SBM „Merkury”. Pojawiały się jednak głosy, że spółdzielnia nie bardzo chce pomóc.

    - Rozmawiałem z zarządcą ze spółdzielni. Stanowisko było takie: walczcie, walczcie, ale oni i tak wybudują. Oczywiście możemy eskalować problem za pomocą spółdzielni, ale powinniśmy też sami napisać do władz - wołał mieszkaniec ul. Polnej Róży.

    Ostatecznie mieszkańcy usłyszeli, że najlepiej złożyć petycję do Rady m.st. Warszawy, która może zobowiązać prezydenta do rozpoczęcia prac nad planem miejscowym.

    Mieszkańców czeka więc teraz zdobycie odpowiedniej liczby podpisów, wymaganej do złożenia takiej petycji. Pozostaje jeszcze kwestia jej przedłożenia i podjęcia odpowiedniej uchwały przez radę miasta. W lipcu - na najbliższej sesji - raczej to już nie nastąpi. Kolejna szansa będzie dopiero w sierpniu. Akurat w dwa miesiące po zawieszeniu postępowania w sprawie warunków zabudowy dla działek przy Polnej Róży.

    - Wtedy odwiesimy procedurę, zbierzemy opinie i wydamy lub odmówimy wydania decyzji - tłumaczył urzędnicze procedury burmistrz Kempa.

    Największe znaczenie w zachowaniu zielonego terenu na Kabatach będzie miał termin uchwalenia planu miejscowego, w którym zostanie zapisane, że cały mini park wzdłuż STP to zieleń. Przeciętnie na plan w Warszawie czeka się nawet 5-6 lat. Uchwalony plan unieważnia wszystkie wydane warunki zabudowy, nie unieważnia natomiast wydanych pozwoleń na budowę. Ciekawe, kto będzie pierwszy? Miasto z planem czy deweloper z pozwoleniem...

    Jak się czujesz po przeczytaniu tego artykułu ? Głosów: 127

    • 20
      BARDZO PRZYDATNY
    • 5
      ZASKOCZONY
    • 4
      PRZYDATNY
    • 3
      OBOJĘTNY
    • 2
      NIEPRZYDATNY
    • 32
      WKURZONY
    • 61
      BRAK SŁÓW

    43Komentarze

    dodaj komentarz

    Multiplatforma internetowa HALOURSYNOW.PL nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane (regulamin).
    Uwaga! Komentarze ukazują się dopiero po moderacji przez redakcję.

    Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
    Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    • ~HBN 43 2 miesiące temuocena: 100% 

      Broncie sie! Szykuje sie koszmar jak nam na Sosnowskiego, Cybisa itp os Jary! Nowe domy wcisniete na sile cizba ludzka na trawnikach z pieskami zablokowane wszystkie jezdnie i podjazdy zasloniete nawet niebo i swiatlo

      Edytowany: 2 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 2 0 wpisy tej osoby
    • ~O rety 42 3 miesiące temuocena: 36% 

      Oj skończy się widok na las kabacki.no coz można było wykupic działkę i postawić sobie tam co się chciało:)

      Edytowany: 3 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 9 16 wpisy tej osoby
    • ~Kasiaa 41 3 miesiące temuocena: 17% 

      Jestem za zakazem inwestycji!!! Spalmy nasze suvy i ubranka i windę w bloku a najlepiej cały blok, wskoczmy w prymitywne futro i biegajmy z maczugą po polanie albo buszu! Natura, Zenek i Janusze tak a budowy nie!!!!

      Edytowany: 3 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 5 25 wpisy tej osoby
    • ~nie Kasia 40 3 miesiące temuocena: 83% 

      Idiotka

      Edytowany: 3 miesiące temu

      oceń komentarz 5 1 wpisy tej osoby
    • ~Misiek 39 3 miesiące temuocena: 25% 

      O ile pamiętam plany sprzed 40 lat to tam miał być park&ride i dwupasmówki łączące z Puławską i Powsinem. Oczywiście później mieszkańcy Kabat ten sensowny pomysł uwalili... A mieszkańcy podwarszawskich miejscowości pchają się do metra Wilanowska...

      Edytowany: 3 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 6 18 wpisy tej osoby
    • ~issaa 38 3 miesiące temuocena: 100% 

      nie wiem o jakich "mieszkańcach Kabat" mówisz bo akurat mieszkam we wspomnianych budynkach, od początku. I od początku było wiadomo, że tam właśnie ma przebiegać jezdnia, każdy wprowadzający się miał taką wiedzę. Na pewno nie 40 lat temu bo wtedy metro nie istniało, nawet nasze budynki nie istniały, pewnie hulał tu wiatr i rosła kapusta a żaby sobie kumkały. Żaby słyszałam kiedy właśnie jakieś 35 lat mieszkałam na Natolinie i to był koniec Ursynowa. Zza okien było słychać kumkanie żab, szczekanie wiejskich psów a po podłodze w moim parterowym mieszkaniu, przechadzały się koniki polne. Nikt nie "uwalił pomysłu", chyba że władze miasta bo jakos "zagospodarowanie przestrzenne" przestało funkcjonować. I dwupasmówka to w tym miejscu sie nie zmieści bo szerokośc pasa zieleni to jakieś 30 m, na moje oko. Nawet jak nie było jeszcze ddr to dwupasmówka" musiałaby przebiegać wprost pod oknami budynków i bez żadnych chodników. To raczej niewykonalne i może dlatego "uwalono"

      Edytowany: 3 miesiące temu

      oceń komentarz 4 0 wpisy tej osoby
    • ~beefree 37 3 miesiące temuocena: 50% 

      Rzeczywiscie 25 lat temu byly takie plany, pamietam je. Jednak w ostatnim cwiercwieczu ludzkosc sporo nauczyla sie na swoich bledach. Wiadomo ze ulatwianie ruchu powoduje tylko jego zwiekszanie i coraz wieksze korki, a nie odwrotnie. Zwezanie jezdni, wymuszanie spokojnej jazdy o dziwo przyspiesza dojad, obniza stres i eleminuje ruch przelotowy, co z kolei wplywana wzrost komfortu zycia w miescie. Warszawa potrzebuje obwodnicy zewnetrznej a nie wpychania samochodow do dzielnic mieszkaniowych.

      Edytowany: 3 miesiące temu

      oceń komentarz 2 2 wpisy tej osoby
    • ~pts 36 3 miesiące temuocena: 72% 

      Ten teren zielony jest doskonałym klinem napowietrzającym, gdyż pokrywa się z kierunkiem zachodniego wiatru, który przeważa w naszym kraju. To jest bardzo ważny czynnik środowiskowy w przypadku bardzo gęstej zabudowy na Kabatach.

      Edytowany: 3 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 21 8 wpisy tej osoby
    • ~Kronik 35 3 miesiące temuocena: 55% 

      No niestety skoro działka jest prywatna to najprawdopodobniej jakiś budynek wielorodzinny w tym miejscu jednak powstanie. O szybkim uchwaleniu MPZP raczej bym nie marzył. Nieformalne użytkowanie terenu jako miejsca rekreacji przez mieszkańców pobliskich budynków parkiem tego miejsca nie czyni. Miasto jak i wojewoda są przychylni deweloperom więc sprawa już przesądzona.

      Edytowany: 3 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 12 10 wpisy tej osoby
    • ~Asia54 34 3 miesiące temuocena: 100% 

      Zakątek Cybisa bloki na 300 mieszkań przy Dunikowskiego deweloper wybudował mimo protestów i procesów sądowych. Miasto idzie deweloperom na rękę.

      Edytowany: 3 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 22 0 wpisy tej osoby
    • ~Marcin 33 3 miesiące temuocena: 48% 

      Pytanie czy ta inwestycja da jakieś korzyści miastu znaczy dzielnicy? Np. czy ten inwestor daje dzielnicy jakiś teren albo finansuje coś publicznego? Jak nie to wypad, jak tak to pozwolić.

      Edytowany: 3 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 16 17 wpisy tej osoby
    • ~Graf ramolo 32 3 miesiące temuocena: 40% 

      O kurcze,, ktoś chce wybudować budynek w mieście. Co za szok i skandal. Nie mozna sie godzić na takie irracjonalne pomysły.

      Edytowany: 3 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 18 27 wpisy tej osoby
    • ~k 31 3 miesiące temuocena: 50% 

      Tak budowanie bloku wyższego o kilka pięter niz cokolwiek dookoła jeszcze prywatyzując konie ulicy Polnej Róży i robiąc sobie z niej prywatne wyjście do parku jest skandalem. Ale dla niektórych myśl że jest coś takiego jak planowanie przestrzenne jest skandalem bo WOlnY RynEk WsZystKo ZaŁatwI

      Edytowany: 3 miesiące temu

      oceń komentarz 3 3 wpisy tej osoby
    • ~Korbol 30 3 miesiące temuocena: 59% 

      A poszanowanie cudzej własności ? Łazicie sobie po prywatnej działce i chcecie by nic tam się nie budowało, ok zapłaci miasto ile tam se właściciel wymyśli i może tak zostać, ale jak nie, to sorki. Nie ma planu, to zrobi sobie właściciel co zechce.

      Edytowany: 3 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 22 15 wpisy tej osoby
    • ~Boom 29 3 miesiące temuocena: 31% 

      Nie co zechce, tylko na co pozwala zasada dobrego sąsiedztwa. A ona pozwoli akurat na budowę budynku wielorodzinnego.

      Edytowany: 3 miesiące temu

      oceń komentarz 5 11 wpisy tej osoby
    • ~O rety 28 3 miesiące temuocena: 67% 

      Jakiego dobrego sąsiedztwa.prawiw nikt sobie nie mówi dzień dobry

      Edytowany: 3 miesiące temu

      oceń komentarz 2 1 wpisy tej osoby
    • ~antypow 27 3 miesiące temuocena: 71% 

      Warszawą rządzą deweloperzy

      Edytowany: 3 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 35 14 wpisy tej osoby
    • ~Fazi 26 3 miesiące temuocena: 89% 

      Oraz idioci, którzy takie mieszkania kupują.

      Edytowany: 3 miesiące temu

      oceń komentarz 17 2 wpisy tej osoby
    • ~Sowa 25 3 miesiące temuocena: 97% 

      Potencjalni mieszkańcy tych potencjalnych bloków nie zdają sobie sprawy z uciążliwości bliskiego sąsiedztwa STP i linii przesyłowej. Sygnały pociągów oraz zgrzytanie i skrzypienie kół na zakrętach słychać przez 20 godzin na dobę. Czasem dochodzą do tego chemiczne zapachy. Z kolei linia przesyłowa 110 kV przy wilgotnej pogodzie donośnie buczy. Miłego mieszkania!

      Edytowany: 3 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 38 1 wpisy tej osoby
    • ~Boom 24 3 miesiące temuocena: 50% 

      To okoliczni mieszkańcy powinni być wdzięczni za tę nową zabudowę, bo zostaną odizolowani od uciążliwego sąsiedztwa. A jednak protestują. Widocznie to nie są istotne wady.

      Edytowany: 3 miesiące temu

      oceń komentarz 27 27 wpisy tej osoby
    • ~issaa 23 3 miesiące temuocena: 96% 

      jedyny dojazd do tych budynków byłby przez małą uliczkę osiedlową Polnej Róży, która już dziś bywa nieprzejzdna, wystarczy że śmieciara wjedzie. Jesli dojdzie tu kilkuset nowych mieszkańców i ich samochody, to w ogóle zablokuje sie. I oczywiście, zaraz zacznie sie protest, że "metro za głośne" bo przecież "kupili mieszkania przy lesie". Pan prezydent Trzaskowski mieszka o rzut beretem, mógłby przyjść i zobaczyć, co szykują nam zgody miasta na taką dziką zabudowę.

      Edytowany: 3 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 27 1 wpisy tej osoby
    • ~Fretek 22 2 miesiące temuocena: 100% 

      No własnie zastanawiałem się jaki status ma uliczka Polnej Róży ? Jełsi to jest lokalna wewnętrzna droga osiedlowa ... to może spółdzielnia jakąś uchwałą zrobić ją "ślepą" ?! Tak aby kończyła się zaraz przy tej działce ?

      Edytowany: 2 miesiące temu

      oceń komentarz 2 0 wpisy tej osoby
    • ~pts 21 3 miesiące temuocena: 90% 

      Niedaleko mieszka prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski. Niech wykaże się inicjatywą, aby uchronić przed zabetonowaniem zielony teren wzdłuż STP Metra.

      Edytowany: 3 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 27 3 wpisy tej osoby
    • ~Ano 20 3 miesiące temuocena: 27% 

      @pts: na naszej ziemi mieszka i Pan Prezydent Polski i Pan Premier oraz od dzisiaj nowa spoleczna Pani Minister - liczę, że z sukcesem uporaja się z problemem niesprzatania kup po psach na terenie całego kraju, aby można było spokojnie z dziećmi na trawniku piknik zrobić. To takie moje marzenie.

      Edytowany: 3 miesiące temu

      oceń komentarz 6 16 wpisy tej osoby
    • ~jot 19 3 miesiące temuocena: 32% 

      Jak tylko kiwnie palcem w tej sprawie, zaraz niektórzy wytkną mu, że prywatne interesy sobie załatwia.

      Edytowany: 3 miesiące temu

      oceń komentarz 6 13 wpisy tej osoby
    • ~Marcin 18 3 miesiące temuocena: 60% 

      Dobry prezydent czy burmistrz to taki co wynegocjuje przy tym coś ważnego dla dzielnicy. To jego rola. Ale czy chce i potrafi, inna sprawa.

      Edytowany: 3 miesiące temu

      oceń komentarz 15 10 wpisy tej osoby
    • ~nick_znik 17 3 miesiące temuocena: 25% 

      Tu nie ma być "coś wynegocjowane".. chodzi żeby był park a nie blok

      Edytowany: 3 miesiące temu

      oceń komentarz 4 12 wpisy tej osoby
    • ~Kronik 16 3 miesiące temuocena: 78% 

      ~``nick_z_nik" - oczywiście jeżeli miasto najpierw wykupi grunt od prywatnego właściela jak rozumiem, bo inaczej to tak jak gdyby sąsiad Ci wniósł swoje graty do mieszkania i ogłosił, że to będzie jego rupieciarnia :-)

      Edytowany: 3 miesiące temu

      oceń komentarz 14 4 wpisy tej osoby
    • ~Kon 15 3 miesiące temuocena: 80% 

      Nick: wydaj 5 baniek z wlasnej kieszeni i zrob tam park. Ja wam za park NIE chce placic!! Zero parkow na prywatnych dzialkach z mojej kieszeni.

      Edytowany: 3 miesiące temu

      oceń komentarz 4 1 wpisy tej osoby
    • ~alisterkabat 14 3 miesiące temuocena: 95% 

      "Największe znaczenie w zachowaniu zielonego terenu na Kabatach będzie miał termin uchwalenia planu miejscowego, w którym zostanie zapisane, że cały mini park wzdłuż STP to zieleń. Przeciętnie na plan w Warszawie czeka się nawet 5-6 lat." Ile razy już to przerabialiśmy? Jakież to daje możliwości... nie tylko deweloperom. I wszyscy zadowoleni - może poza grupą mieszkańców.

      Edytowany: 3 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 18 1 wpisy tej osoby
    • ~Spn 13 3 miesiące temuocena: 69% 

      Codziennie na Kabaty zjeżdżają i parkują dziesiątki aut pracowników STP (ich parking już nie wyrabia) do tego kolejne setki aut parkujące codziennie na wąskich uliczkach Kabat przyjezdnych z innych dzielnic, którzy zostawiają tu samochody aby przesiąść się do metra. Na okolicznych terenach zielonych (teraz betonowych) powstają osiedla: Forest Club i Solen Kabaty, za chwilę powstanie kolejne osiedle w miejscu Tesco. Wyjechanie rano do pracy z osiedla już jest problematyczne a będzie tylko gorzej, podobnie jest po południu w godzinach szczytu, gdy stoi się w korkach. Różnica pomiędzy mieszkaniem przy lesie i końcowej stacji metra a mieszkaniem w centrum powoli się zaciera. Czeka nas tu betonoza i stanie w korkach, mam nadzieje, że nabywcy nowowybudowanych mieszkań dostali takie informacje od deweloperów przed zakupem mieszkania.

      Edytowany: 3 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 35 16 wpisy tej osoby
    • ~jot 12 3 miesiące temuocena: 75% 

      Wątpię. Na pewno jest podane, że świetnie położone prawie w lesie osiedle, cisza, spokój, brak możliwości dalszej zabudowy, świetna komunikacja, szkoły i przedszkola w zasięgu spacerku itp.

      Edytowany: 3 miesiące temu

      oceń komentarz 9 3 wpisy tej osoby
    • ~Marcin 11 3 miesiące temuocena: 57% 

      Nie przesadzaj. To nie jest prawda. Od czasu jak na Tesco zlikwidowali parking trochę czasu minęło, już się porozjeżdżali i przyzwyczaili i żadnych korków, o których piszesz nie ma. Porównanie z centrum, to jakiś absurd i chyba zła wola. A bliskość lasu i stacji metra to się nie zmienia i to są fakty. A zastanowiłeś się, że np. nowa szkoła na Kabatach powstała dzięki temu że deweloper dał pod nią teren miastu i jeszcze wybudował drogę i kanalizę za swoje? A co było wcześniej- wychodek dla psiaków i śmietnik.

      Edytowany: 3 miesiące temu

      oceń komentarz 16 12 wpisy tej osoby
    • ~Ja 10 3 miesiące temuocena: 57% 

      @ Marcin. Bzdura. Deweloper nic nie dał miastu. Miasto wymieniło działki, deweloper dostał działkę na Woli, o ile mnie pamięć nie myli. To raz. A dwa - deweloper nic tam nie wybudował. Żadnej drogi ani kanalizacji. O czym ty w ogóle piszesz? Czy choć raz widziałeś tę działkę na własne oczy? Zaruby deweloper wybudował? Iwana-Szajnowicza?

      Edytowany: 3 miesiące temu

      oceń komentarz 13 10 wpisy tej osoby
    • ~Marcin 9 3 miesiące temuocena: 56% 

      @Ja. Jestem obok codziennie. Mieszkam na Kabatach i czytam Halo Ursynów. Wyraźnie pisali i nawet były zdjęcia z podpisywania umowy drogowej na budowę Szajnowicza a pod nią kanalizy. Nie było, deweloper wybudował i teraz jest. Oraz, że dzięki terenom od dewelopera mogła powstać szkoła. Miasto chciało szkoły i wynegocjowało pod nią teren. Można? Fakty a nie przekonania.

      Edytowany: 3 miesiące temu

      oceń komentarz 9 7 wpisy tej osoby
    • ~Ja 8 3 miesiące temuocena: 50% 

      Bzdura. Deweloper nic nie wybudował na działce przy szkole. Zrobił jedynie dojazd do własnych bloków i działek.

      Edytowany: 3 miesiące temu

      oceń komentarz 1 1 wpisy tej osoby
    • ~Zamiast zielonego Ursynowa - BETONOWA PUSTYNIA! 7 3 miesiące temuocena: 72% 

      I w taki sposób kawałek po kawałku, na naszych oczach, ZIELONY Ursynów zamienia się na naszych oczach w BETONOWĄ PUSTYNIĘ. I to w czasie nasilającego się ocieplenia klimatu, przyrostu gwałtownych opadów i innych zawirowań pogodowych. A przecież wiadomo, że intensywna zabudowa potęguje negatywne skutki tych zmian pogodowych (nie ma jak odprowadzać wody, powstają wyspy ciepła itp.).

      Edytowany: 3 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 43 17 wpisy tej osoby
    • ~Spn 6 3 miesiące temuocena: 88% 

      Za chwilę jak co roku czekają nas upały a z nimi apele i alerty dotyczące oszczędzania wody oraz groźby kar dla osób, które się nie zastosują. Z niektórych kranów woda nie poleci... ciekawe czy ktoś decyzyjny łączy fakty i kropki bo z jednej strony podobno walczy się z betonozą a realnie tego nie widać. Ja rozumiem, że żyjemy w mieście które się rozwija ale wystarczy porównać osiedle wybudowane w czasach PRL i teraz by zobaczyć różnicę między starymi a nowymi osiedlami, często określanymi wprost: patodeweloperką.

      Edytowany: 3 miesiące temu

      oceń komentarz 30 4 wpisy tej osoby
    • ~Boom 5 3 miesiące temuocena: 28% 

      Nje znasz sie, bo wlasnie intensywna zabudowa jest ekologiczna zamiast rozbudowywać przedmieścia. Odpada problem ogrzewania i dalekich dojazdów do szkoły, pracy czy sklepów. Jak ekologia to ekologia, a nie co komu wygodniej.

      Edytowany: 3 miesiące temu

      oceń komentarz 10 26 wpisy tej osoby
    • ~Arn 4 3 miesiące temuocena: 71% 

      To jest czyjaś prywatna własność. Jak miasto chce tam zrobić park, to niech działkę wykupi. Jeśli nie miasto, niech się sąsiedzi zrzucą. Skoro nie ma takiej opcji to dlaczego chcesz zabronić komuś decydować o jego własności? To już ostatnia możliwa linia zabudowy. Dalej budować już się nie da, więc nie dramatyzuj. Co do rozmiarów inwestycji? Są na to odpowiednie przepisy. Brak MPZP? Standard - trzeba by zapłacić za wyłączenie terenu spod zabudowy, a 'pieniędzy nie ma i nie będzie' cytując klasyka.

      Edytowany: 3 miesiące temu

      oceń komentarz 12 5 wpisy tej osoby
    • StasioJasio 3 3 miesiące temuocena: 94% 

      Oby sie udalo powstrzymac zakusy dewelopera tam ale i w wielu innych miejscach w Warszawie. Niestety radni jak i cala maszyna biurokracji dziala bardzo powoli, i na wszystko trzeba czekac dlugie lata. ..A swoja droga deweloper to musi byc duzy kozak ryzykant. - Obok stacji postojowej, praktycznie na drodze podejscia do lotniska na Okeciu - i on chce taki bubel wciskac mieszkancom , ktorzy pozniej pojda do gazet ze jak to STP generuje halas, ze samoloty dosc nisko lataja olaboga..

      Edytowany: 3 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 32 2 wpisy tej osoby
    • ~Hurma 2 3 miesiące temuocena: 80% 

      To wypróbowana taktyka deweloperów: wcisnąć starannie opracowany kit o niezwykłych zaletach lokalizacji, zgarnąć kasę od naiwnych i wypiąć swoją xxx na frajerów, którzy dali się nabrać, uwierzyli - niech mieszkają. Dobrze jest też nadać nawet najparszywszemu miejscu jakąś poetycką i sielską nazwę, bo kto chciałby mieszkać w osiedlu Psia Łączka/Za Płotem Metra?

      Edytowany: 3 miesiące temu

      oceń komentarz 4 1 wpisy tej osoby
    • ~Kon 1 3 miesiące temuocena: 50% 

      Nikt nigdzie nie pojdzie. 2/3 mieszkan kupia okoliczni mieszkancy dla siebie albo pod wynajem. Moze byc tak popisac o braku dostepu do lasu kabackiego bezprawnie zagrodzonego przez osiedla na koncu muru STP ?

      Edytowany: 3 miesiące temu

      oceń komentarz 1 1 wpisy tej osoby
    Artykuł załadowany: 0.3287 sekundy
    REKLAMAA2 DaGrasso 26.08.2022 - 25.11.2022