REKLAMAA1-PizzaSANGIOVANNI-01-11----30-11-2019
    ARTYKUŁY IMPREZY FIRMY

    (AŁ)

    Czwarty miesiąc trwa na Kabatach budowa kompleksu oświatowego. Widać już pierwszy budynek, kolejny powoli wyłania się z ziemi. Sprawdziliśmy na jakim etapie są prace i czy wykonawcy uda się skończyć pracę w terminie.

    Szkołę na 420 uczniów i przedszkole na 200 dzieci buduje przy ul. Zaruby hiszpański deweloper Balzola, który na swoim koncie ma m.in. designerskie Muzeum Guggenheima w Bilbao, a w Polsce przebudowę śródmieścia Katowic. Wykonawca obiecał wybudować kompleks oświatowy na Kabatach za 45,3 mln złotych - aż o 2,4 mln złotych mniej niż konkurujący z nim w przetargu polski deweloper. Firma na wybudować szkoły i przedszkola dostała zaledwie rok, bo wcześniej przeciągały się procedury.

    Budowa zaczęła się w czerwcu, a dziś widać już budynek przedszkola i żelbetonowe słupy konstrukcji szkoły.  

    - Trochę się znam na budowlance i moim zdaniem solidnie idzie im robota. Jest tempo, nie widać, żeby ktoś się obijał. W kilka miesięcy sporo już zbudowali - mówi pan Antoni, mieszkaniec Kabat.

    Deweloper zapewnia, ze wszystkie prace idą zgodnie z harmonogramem i termin ich zakończenia nie jest zagrożony.

    - Do tej pory mieliśmy problem z uzyskaniem tymczasowego zasilania placu budowy oraz problemy z projektem konstrukcyjnym, które są na bieżąco wyjaśniane. Stan surowy zamknięty zamierzamy osiągnąć do końca tego roku. Jeżeli zima nie będzie trwała dużej jak do końca lutego, to nie powinno to mieć wpływu na dotrzymanie terminu umownego, który upływa 31 lipca 2020 roku - informuje Balzola Polska.

    Nowoczesna szkoła

    Szkoła i przedszkole mają być nowoczesne i funkcjonalne - taki był wymóg konkursu architektonicznego ogłoszonego w 2017 roku na projekt obu budynków. Wygrała koncepcja warszawskiego architekta Macieja Siudy, który zaproponował ideę "szkoły w lesie".

    Budynki szkoły i przedszkola będą niskie - jednopiętrowe, zorganizowane wokół dwóch osobnych podwórek. Klasy mają być przeszklone, a na dachu znajdzie się zazieleniona przestrzeń rekreacyjna dla uczniów. Zaplanowano też dwa place zabaw, jeden na dachu parterowego skrzydła.

    Główne wejście do szkoły znajdzie się od ul. Zaruby, a do przedszkola od strony ul. Iwanowa-Szajnowicza. Dojazd i parkingi dla obu instytucji zlokalizowano od ul. Iwanowa-Szajnowicza.

    - Nasze dzieci dopiero za kilka lat pójdą do szkoły i dobrze, że będą miały blisko. To dla nas najważniejsze, że nie trzeba ich będzie wozić i po lekcjach będą mogły same wrócić do domu. Wcześniej oczywiście będziemy mieli przedszkole pod samym domem - mówi pan Roman.

    Nowa szkoła na Kabatach ma odciążyć dwie przepełnione podstawówki - przy ul. Lokajskiego (największa szkoła w Polsce) oraz przy ul. Wilczy Dół. Według planu ma zacząć działać już od września przyszłego roku, co niepokoi niektórych sąsiadów.

    - Ja się trochę martwię, jak to będzie kiedy już to wszystko ruszy. Po pierwsze, może być problem z większym ruchem samochodowym, bo rodzice będą przywozić dzieci. Po drugie, na pewno dzieciaki będą hałasować na dworze - martwi się pani Agnieszka, mieszkanka ul. Iwanowa-Szajnowicza.

    Jak się czujesz po przeczytaniu tego artykułu ? Głosów: 24

    • 15
      BARDZO PRZYDATNY
    • 2
      ZASKOCZONY
    • 0
      PRZYDATNY
    • 2
      OBOJĘTNY
    • 1
      NIEPRZYDATNY
    • 0
      WKURZONY
    • 4
      BRAK SŁÓW

    11Komentarze

    dodaj komentarz

    Multiplatforma internetowa HALOURSYNOW.PL nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane (regulamin).

    Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
    Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    • ~Z Kabat 11 miesiąc temuocena: 88% 

      Hiszpański deweloper Balzola, być może ma na swoim koncie ma m.in. designerskie Muzeum Guggenheima w Bilbao, a w Polsce przebudowę śródmieścia Katowic. Ale we Wrocławiu firma Balzola w 2018 r. PORZUCIŁA PLAC BUDOWY, a władze miasta zmuszone były rozwiązać z tą firmą umowę na prace budowlane. Wrocławskie Inwestycje postanowiły o zerwaniu umowy z firmą Balzola na budowę nowej trasy tramwajowej w ciągu ul. Hubskiej. – Mamy dość niedotrzymywania umowy ws. Hubskiej i Pułaskiego. Kończymy współpracę z wykonawcą. Już szukamy nowych – ogłosił Marek Szempliński, rzecznik tej instytucji (grudzień 2018).

      Edytowany: miesiąc temu

      odpowiedz oceń komentarz 7 1 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Re-kabaty 10 miesiąc temuocena: 40% 

      Po Balzoli budowę przejęła wrocławska firma która ma poważne problemy i z jakością i z dokończeniem? Z wrocławskich budów uciekło już trochę firm. Wiec może to nie problem Wykonawców a Zamawiającego ? Zawsze są 2 strony medalu.

      Edytowany: miesiąc temu

      oceń komentarz 2 3 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Z Kabat 9 miesiąc temuocena: 100% 

      Firma "Pro-Tra Building" dokończyła w terminie przebudowę ul. Hubskiej, którą wcześniej ROZGRZEBAŁA i PORZUCIŁA PLAC BUDOWY firma BALZOLA. Odbiory techniczne i otwarcie przebudowanej przez Pro-Tra Building ulicy nastąpiły w terminie.

      Edytowany: miesiąc temu

      oceń komentarz 3 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~ghost 8 miesiąc temuocena: 100% 

      Tak, cieszcie się, że budowa szybo idzie... na Lokajskiego też tak szybko budowali szkołę, że izolacji nie położyli i później trzeba było zagrzybiałe ściany suszyć. Nie mówiąc już o bublach na etapie projektowania ze sztandarową akustyką. Niemniej - kibicuję.

      Edytowany: miesiąc temu

      odpowiedz oceń komentarz 6 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~max 7 miesiąc temuocena: 69% 

      Ale przynajmniej mieszkańcy Kabat mieli zapewniony publiczny dostęp do gotowego już projektu oraz szerokie konsultacje przed jego powstaniem, w oparciu o które zresztą powstał sam projekt szkoły i przedszkola. Sąsiedzi z Natolina, gdzie powstaje żłobek wewnątrz osiedla Kazury zostali pozbawieni takiego przywileju już na etapie projektowym, a planowany dojazd do budowanej placówki ma być po wewnętrznym ciągu pieszo-jezdnym, którym codziennie mieszkańcy i ich dzieci masowo poruszają się pieszo w drodze do pobliskiej szkoły i przedszkoli oraz przystanków komunikacji miejskiej.... To dopiero będzie dramat komunikacyjny, no ale przecież urzędnicy z ratusza tutaj nie mieszkają...

      Edytowany: miesiąc temu

      odpowiedz oceń komentarz 9 4 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • Anna 6 miesiąc temuocena: 14% 

      Myli się Pan. Konsultacje dotyczące kazurowego żłobka się odbyły. Interpelowana była nasza spółdzielnia oraz mieszkańcy najbliższej placówce okolicy. A niektórzy z nich, należą do sąsiedzkiej grupy na fb.

      Edytowany: miesiąc temu

      oceń komentarz 1 6 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~max 5 miesiąc temuocena: 80% 

      ~Anna. Państwa spółdzielnia faktycznie dostała do zaopiniowania projekt żłobka ale nie wniosła żadnej poprawki z tego, co słyszałem. A mieszkańców nikt nie pytał o opinie, sugestie przed zrobieniem projektu, ale zostali zmuszeni do tzw. działań naprawczych już po fakcie, gdy projekt był gotowy i nie uwzględniał potrzeb mieszkańców ani specyfiki samego osiedla. Jeśli taki tryb działania Panią satysfakcjonuje to ok lecz mieszkańcy chyba mają inne zdanie. Tak właśnie uważam, czytając o problemach tego osiedla na fb i nie tylko.

      Edytowany: miesiąc temu

      oceń komentarz 8 2 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • Anna 4 miesiąc temuocena: 0% 

      @max SMW wnosiła poprawki, a i okoliczni mieszkańcy mieli okazję zgłosić uwagi, przed wydaniem pozwolenia na budowę. Mogli i to zrobili. Konsultacje w mikro skali się odbyły. Piszę o mikro skali, ponieważ poza władzami SMW, w proces konsultacyjny włączeni zostali jedynie mieszkańcy najbliższej żłobka okolicy + nasza lokalna liderka ;-) Na drzwiach do klatek wisiały stosowne informacje. Owszem, rezultat tych uzgodnień był fatalny, ale to zupełnie inna kwestia.

      Edytowany: miesiąc temu

      oceń komentarz 0 5 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~z Kazury 3 miesiąc temuocena: 33% 

      Trzeba jak najszybciej połączyć ul. Belgradzką z ul. Pileckiego dookoła górki Kazurki. To jedyne rozwiązanie gwałtownie rosnącego ruchu samochodowego na ul. Stryjeńskich.

      Edytowany: miesiąc temu

      oceń komentarz 3 6 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~zły porucznik 2 miesiąc temuocena: 92% 

      Ja się bardzo cieszę, jedynie martwi mnie problem ruchu - Zaruby już teraz rano często stoi, a znając mentalność wielu rodziców, dzieci będą musiałby być podwożone pod same drzwi szkoły. Same przecież nie potrafią chodzić - albo nie trafią do szkoły. Jedynym sensownym rozwiązaniem jest przebitka Iwana-Szajnowicza do K.E.N-u, którą zdaje się miał robić budujący obok Longbridge. Tylko nie wiem, czy w planach jest faktycznie połączenie z Komisji, czy tylko ślepa uliczka dojazdowa, aby państwu w apartamentach z widokiem na śmietnik Tesco nie było nazbyt niekomfortowo. No i ciągle jest jeszcze kwesta działki obok szkoły, gdzie powinno znajdować się boisko, a właścicielem jest deweloper. Coś wyjątkowo niemrawo idą negocjacje w tej sprawie.

      Edytowany: miesiąc temu

      odpowiedz oceń komentarz 12 1 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Daro 1 miesiąc temuocena: 0% 

      Popieram likwidację ślepych uliczek na Kabatach. Są źródłem korkowania się ulic zbiorczych, a gdy jest większa awaria lub wypadek, brak możliwości objazdu.

      Edytowany: miesiąc temu

      oceń komentarz 0 4 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    Artykuł załadowany: 0.2778 sekundy
    REKLAMAA2-LiveHealthy-06-11----06-12.2019