REKLAMAA1-PizzaSANGIOVANNI-01-04----30-04-2020
    ARTYKUŁY IMPREZY FIRMY

    (SK)

    Ursynowscy radni zaapelowali do władz Warszawy oraz rządu o zmiany w rewolucji śmieciowej. Chodzi nie tylko o zastąpienie niesprawiedliwego dla osób samotnych ryczałtu rozliczeniem wg zużycia wody, ale też wycofanie się z ulg dla biur czy galerii handlowych, które za odpady zapłacą skandalicznie mało.

    Od marca warszawiacy zapłacą za śmieci dużo więcej niż dotychczas. Ci, którzy mieszkają w blokach - 65 złotych, a ci z domów jednorodzinnych - 94 złote miesięcznie. Niezależnie od liczby osób. I właśnie ryczałt budzi najwięcej emocji. Podobnie jak uchwalona przez radnych miejskich podwójna stawka za niesegregowane śmieci, która ma obowiązywać całą nieruchomość, nawet gdy nie segreguje tylko jeden mieszkaniec.

    - Nie może być tak, że osoba samotna płaci tyle samo co pięć osób! Moi sąsiedzi ładują do windy po trzy worki i się cieszą z nowych opłat, bo jako większa rodzina zapłacą mniej, a mają lepsze dochody niż ja. Powiedzieli, że nie będą segregować, bo im się to nie opłaca! Odpowiedzialność zbiorowa może przynieść dramatyczne skutki - mówiła Ewa Zakrzewska, mieszkanka Ursynowa.

    - Powinno być tak, jak dotychczas - liczone od osoby, bo to najbardziej sprawiedliwe. Łatwo zidentyfikować liczbę osób w mieszkaniu. Ale też nie mogą to być stawki z sufitu! - mówi nam małżeństwo w Natolina.

    Na wtorkowej sesji pojawiło się kilkudziesięciu mieszkańców zaproszonych przez radnych Projektu Ursynów. Ugrupowanie to w ostatnich dniach prowadzi w mediach społecznościowych zbiórkę podpisów pod petycją w sprawie obniżenia opłat za wywóz śmieci w Warszawie. Na razie poparło ją ok. 1,2 tys. osób. Z kolei radni rządzących Ursynowem Koalicji Obywatelskiej i Otwartego Ursynowa przygotowali projekt stanowiska ws. śmieci. Mieszkańcy z sesji szybko uciekli, gdy dowiedzieli się, że punkt o śmieciach będzie dyskutowany dopiero po dwóch godzinach. W efekcie, w tak ważnej sprawie głos zabrało zaledwie kilkoro ursynowian.

    "Trzeba naprawić tego bubla w Sejmie!"

    Sytuację z odpadami w stolicy nakreślił Paweł Lachowicz, dyrektor Biura Gospodarki Odpadami m.st. Warszawy. Mówił o wielu nieprzemyślanych zmianach ustawowych, gigantycznym wzroście kosztów, które ponoszą samorządy lokalne, by zapewnić odbiór śmieci. To wszystko skumulowało się w postaci podwyżek dla mieszkańców.

    - Przez 7 lat stawka opłat za śmieci się nie zmieniła, a znacznie wzrosły koszty: płaca minimalna, ceny prądu i paliw. Po zmianie przepisów o gospodarowaniu odpadami skokowo wzrosła tzw. opłata marszałkowska za każdą tonę śmieci złożonych na składowisku. W 2013 roku to było 35 złotych, w 2019 - 170 złotych, a w 2020 roku już 270 złotych - wyjaśniał Lachowicz.

    Rząd, walcząc z procederem podpaleń na wysypiskach, wprowadził bardzo surowe zasady przechowywania i monitorowania odpadów, co podwyższyło koszty funkcjonowania zakładów zajmujących się przetwarzaniem śmieci. System monitoringu ma np. identyfikować twarze, co dziś jest drogą technologią. Według dyrektora Lachowicza duża część zakładów nie dostanie więc pozwoleń, ograniczona zostanie konkurencja, co już dziś ma przełożenie na ceny.

    - Za mało jest też spalarni śmieci, a aż 40% odpadów nadaje się tylko do spalenia. Bardzo mocno więc wzrasta cena za zagospodarowanie tzw. frakcji energetycznej - dziś wynosi to już 950 zł za tonę, a w 2017 było na poziomie 270 złotych - mówił dyrektor Biura Gospodarki Odpadami. Miasto dopiero czeka na rozstrzygnięcie przetargu na rozbudowę spalarni na Targówku, która ustabilizuje nieco ceny.

    W sumie koszt zagospodarowania odpadów wzrósł od 2017 roku aż czterokrotnie - z 300 zł do 1200 zł za tonę. - To ma główny wpływ na cenę dla mieszkańca - wyjaśniał Lachowicz. A - zgodnie z ustawą o gospodarowaniu odpadami - system ma się bilansować. Samorządy muszą więc pobrać od mieszkańców tyle, by wystarczyło na pokrycie kosztów.

    Kiedy rozliczenie wg wody?

    Dyrektor Lachowicz przyznał, że miasto prowadzi analizy dotyczące zmiany systemu rozliczenia opłaty śmieciowej z ryczałtu na rozliczenie wg zużycia wody. Zdaniem wielu mieszkańców byłby to najbardziej sprawiedliwy system. Lachowicz bronił jednak systemu ryczałtowego. Został on wprowadzony m.in. dlatego, że mnóstwo mieszkańców nie zgłaszało prawdziwej liczby osób w mieszkaniach czy domach. W systemie powstawała więc luka finansowa.

    - Opłata zryczałtowana jest skuteczna i szczelna. Koszty w systemie dzięki niej maleją. Cały problem w tym, że niestety, nieszczęśliwie zbiegło się to z silnym wzrostem kosztów - nawet 4-krotnie - nie tylko w Warszawie - mówił szef miejskiego biura.

    Wydaje się, że rozliczanie wg zużycia wody jest lepsze niż ryczałt, ale zdania są podzielone. - Każdy odczyt to kupa pieniędzy. To się zrobi znów większy koszt. Współczuję radnym jeśli chodzi o wybrnięcie z tej sytuacji. Sytuacja jest patowa. Kto się rzadziej myje, tym mniej płaci. To też nie rozwiązanie! - mówił do radnych Andrzej Grad ze spółdzielni "Wyżyny".

    Radny Robert Wojciechowski przytaczał przykład ze swojego bloku. - Mieszkańcy kilku mieszkań mieli zużycie na poziomie 0,7 metra sześciennego wody. A przecież przyjmowane minimum jest dwukrotnie wyższe. Ten sposób rozliczania też będzie rodził problemy - mówił.

    Dyrektor Lachowicz dodawał: - Ustawodawca nałożył na nas gorset. Nie możemy mieć kontaktu z MPWiK, by na bieżąco odczytywać zużycie wody. Są też orzeczenia, że nie możemy odczytywać bezpośrednio liczników indywidualnych, może to robić tylko zarządca nieruchomości, więc spółdzielnie będą musiały dostarczać takie dane, a to kosztuje. Pamiętajmy też, że ok. 20 proc. nieruchomości warszawskich nie jest podłączonych do sieci, a więc nie ma liczników - tłumaczył Paweł Lachowicz.

    Urzędnik zapowiedział, że miasto zakończy analizy do połowy roku i być może nowy system (wg zużycia wody) wejdzie w życie do końca 2020 roku. Nie zastopuje to marcowej podwyżki. Spółdzielnie i wspólnoty oraz właściciele domów jednorodzinnych będą musieli złożyć nowe deklaracje śmieciowe do 10 kwietnia.

    "Mieszkańcy zapłacą za Galerię Mokotów"

    Cały system odbioru odpadów ma w tym roku pochłonąć ok. 900 mln złotych, a więc właśnie tyle Warszawa musi zebrać od mieszkańców. Dyrektor Lachowicz przypominał też, że zgodnie z ustawą wszyscy są zobowiązani do segregowania śmieci, a ci, którzy nie będą tego robić, narażają sąsiadów na płacenie podwójnej stawki, choć - jak zaznaczał - Rada Warszawy przyjęła minimalny dozwolony ustawowo poziom "kary" - 100% stawki. Ustawa uchwalona przez Sejm pozwala nawet na nałożenie 400% standardowej opłaty.

    Oburzenie mieszkańców wywołała informacja o ulgowym potraktowaniu firm w nowych regulacjach ustawowych. Wypominał to radnym PiS burmistrz Robert Kempa.

    - Czy państwo wiecie, że koszty gospodarowania odpadami np. Galerii Mokotów mamy ponosić my wszyscy, bo rząd tak wymyślił? Firmy zapłacą tylko 12 proc. kosztów systemu, za resztę zapłacą mieszkańcy. 88% kosztów odpadów ma zapłacić podatnik warszawski i podatnik w całym kraju! - grzmiał burmistrz.

    Burmistrz przypominał też, że Polska jest jedynym krajem w Unii Europejskiej, który nie ma jeszcze ustawy o odpowiedzialności producentów za produkowane przez nich odpady, która spowodowałaby m.in. wprowadzenie kaucji za opakowania i postawienie recyklomatów przy niemal każdym sklepie.

    - Rząd zapowiadał, że do marca będzie ustawa, marzec jest w niedzielę, a projektu nie ma. Jak trzeba przepchnąć jakąś ustawę w 24 godziny, to ją przepychacie, a jak jest ustawa ważna dla ludzi to jej nie ma! - mówił Kempa patrząc w kierunku ław opozycji.

    - Trzeba zacząć naprawiać, to co z góry nad nami stoi czyli ustawy. Tylko karą możemy dojść do mieszkańca? Nie możemy zaproponować czegoś innego? Jak ona się odbija na tych, dla których 130 złotych to kwestia być albo nie być! Trzeba naprawić tego bubla w Sejmie, bo tam widzę całe zło - komentował na gorąco Sławomir Litwin z ursynowskiej Rady Seniorów.

    Zarzuty burmistrza odpierał Mateusz Rojewski z PiS, który bronił rządu i większości sejmowej.

    - Cieszy mnie, że w stanowisku, które mamy uchwalić, została wyrażona wola podjęcia działań, które proponowaliśmy na Radzie Warszawy. Platforma Obywatelska dziś to samo proponuje. Nie rozumiem, dlaczego nie spotkało się to z ich aprobatą wcześniej? Gdyby wcześniej przychylono się do propozycji PIS, nie byłoby tematu - mówił radny.

    Dodawał, że zwracanie się w stanowisku z apelem do premiera to "hucpa polityczna". - Już teraz jest możliwość sprawiedliwego rozliczania mieszkańców. Już teraz rada miasta miała możliwość uchwalenia rozliczenia wg zużycia wody - dodawał Rojewski.

    Na uwagi burmistrza o ulgowym traktowaniu firm oraz braku ustawy o odpowiedzialności producentów radny zrzucał odpowiedzialność na Unię Europejską, która narzuciła wiele rozwiązań dotyczących segregacji śmieci.

    Inni opozycyjni radni - z Projektu Ursynów i Inicjatywy Mieszkańców Ursynowa - zwracali z kolei uwagę na wysokość opłat.

    - Dlaczego od razu nie byliście przygotowani do rozliczania wg wody? Rada Warszawy przyjęła uchwałę dopiero pod koniec roku, co Państwo robiliście przez cały rok? - pytał Antoni Pomianowski z IMU. Zaproponował, by firmy zajmujące się odpadami wymieniły pojemniki na kolorowe, w kolorach poszczególnych frakcji.

    Maciej Antosiuk z Projektu Ursynów stwierdził, że spośród wielkich miast w Warszawie opłata za śmieci będzie najwyższa. Zaproponował, by do stanowiska rady dzielnicy dopisać apel o wprowadzenie ulg dla osób płacących podatki w stolicy, na wzór Karty Warszawiaka. Propozycja ta przepadła w późniejszym głosowaniu.

    Radni wyjątkowo jednomyślni

    Ostatecznie po wielu dyskusjach, politycznych przepychankach i wielu poprawkach radni Ursynowa przyjęli stanowisko, w którym apelują do władz Warszawy o jak najszybsze wprowadzenie rozliczania wg zużytej wody, odstąpienie od karania osób, które nie złożą w terminie deklaracji, wyłączenie firm z miejskiego systemu gospodarowania odpadami, jak najszybszą rozbudowę spalarni śmieci na Targówku, lepszą kontrolę rzetelności firm odpadowych czy większą obniżkę opłat dla osób, które mają kompostowniki przy domach. Radni zaapelowali też do prezydenta stolicy o wystąpienie do rządu w sprawie odpowiednich zmian w ustawach i rozporządzeniach.

    Stanowisko autorstwa koalicji KO-OU radni przyjęli jednomyślnie - 23 radnych było za, nikt nie był przeciw, radny Paweł Lanarczyk z Otwartego Ursynowa nie zagłosował, choć był na sesji, a Piotr Świątkowki z PiS był nieobecny tego dnia na posiedzeniu.

    TREŚĆ STANOWISKA, KTÓRE PRZYJĘLI RADNI URSYNOWA:

    Stanowisko

    Rady Dzielnicy Ursynów m.st. Warszawy
    z 25.02.2020 r.

    w sprawie opłat za gospodarowanie odpadami komunalnymi

    W związku ze wzrostem kosztów gospodarki odpadami komunalnymi, będącym konsekwencją m.in. zmian wprowadzonych w nowelizacji Ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach (zwanej dalej ustawą) z dnia 19 lipca 2019 r., zwracamy się do:

    I. Rady Miasta St. Warszawy i Prezydenta m.st. Warszawy o: 

    1. Podjęcie działań umożliwiających przyjęcie modelu rozliczeń za odpady komunalne wg zużycia wody, określenie perspektywy czasowej, w której nastąpi uruchomienie rozliczeń wg takiego modelu i wprowadzenie tego systemu jako obowiązujący.  
    2. Jak najszybsze przeprowadzenie modernizacji i rozbudowy spalarni śmieci na Targówku, która spowoduje obniżenie kosztów odbioru odpadów komunalnych i da dodatkową korzyść dla m.st. Warszawy w postaci taniej  energii elektrycznej i ciepła. Apelujemy o pilne opracowanie strategii m.st. Warszawy w zakresie odbioru i zagospodarowania odpadów komunalnych, uwzględniającego modernizację spalarni śmieci na Targówku i budowę nowego, miejskiego składowiska odpadów komunalnych.
    3. Odstąpienie od przewidzianego w Ustawie karania właścicieli posesji, którzy nie złożą do 10.04.2020 korekty deklaracji o wysokości opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi.
    4. Przeprowadzenie kampanii informacyjnej kierowanej do mieszkańców Warszawy na temat:
    • istotnych zmian wynikających z wprowadzenia nowych stawek za odpady komunalne; 
    • informacji o perspektywie przejścia na model rozliczeń, o którym mowa w pkt. 1;
    • wprowadzonej przez Prezydenta m.st. Warszawy pomocy osłonowej dla najbiedniejszych mieszkańców Warszawy w wysokości 50% z przeznaczeniem na pokrycie bieżących kosztów utrzymania budynku/lokalu mieszkalnego.

           5. W związku z niższymi stawkami przewidzianymi w ustawie dla nieruchomości niezamieszkałych, wnosimy o    wyłączenie tych nieruchomości z gminnego systemu gospodarki odpadami komunalnymi. 

           6. Zintensyfikowanie kontroli terminowości i jakości usług wywozu odpadów przez wykonawcę na terenie Dzielnicy Ursynów m.st. Warszawy. A także zobowiązania podmiotów odpowiedzialnych za odbiór odpadów do wymiany pojemników na takie, które kolorystycznie odpowiadają frakcji, na którą są przeznaczone.

          7. Wprowadzenia ulgi w wysokości 18,80 zł dla budynków jednorodzinnych, które mają działające kompostowniki na swoich posesjach i które nie dostarczają do systemu odpadów bio.

          8. Uwzględnienie w systemie naliczania opłat ulg dla osób o niższych dochodach. 

    II. Prezydenta m.st. Warszawy o wystąpienie do Prezesa Rady Ministrów o podjęcie inicjatywy ustawodawczej i wykonawczej w sprawie zmiany Ustawy w sposób, który umożliwi jednostkom samorządowym obniżenie kosztów za gospodarowanie odpadami, w szczególności o uwzględnienie w proponowanych zmianach ustawy, następujących kwestii: 

    1. Złagodzenie obostrzeń prawnych, które wpływają na wysokość stawek.
    2. Obniżenie tzw. opłaty marszałkowskiej za korzystanie ze środowiska.
    3. Zwiększenie stawek za odpady komunalne dla nieruchomości niezamieszkałych (centra handlowe, biurowce, itp.). 
    4. Złagodzenie zapisów o karaniu właścicieli posesji z domami jednorodzinnymi, którzy nie złożą do 10.04.2020 nowej deklaracji o wysokości opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi.
    5. Wprowadzenie programu ochronnego zakładającego dofinansowanie z budżetu państwa do opłat ponoszonych przez mieszkańców za odpady segregowane.
    6. Wdrożenie systemu rozszerzonej odpowiedzialności producenta (ROP) za gospodarowanie odpadami komunalnymi.
    7. Zniesienia zapisów o odpowiedzialności zbiorowej i karania tym samym mieszkańców segregujących odpady za osoby niewykonujące tego obowiązku.

    Przewodniczący 

    Rady Dzielnicy Ursynów m .st. Warszawy 

    Michał Matejka

    ----------------------------------------------------------------

    Uzasadnienie do stanowiska

    Rady Dzielnicy Ursynów m.st. Warszawy
    z 25.02.2020 r.

    w sprawie opłat za gospodarowanie odpadami komunalnymi

    Punkt I stanowiska

    Ad. 1

    Rekomendując metodę naliczania opłat, kierujemy się zapisami ustawy i poniższymi argumentami za lub przeciw wprowadzeniu poszczególnych systemów. Po analizie dopuszczonych przez ustawę systemów rozliczeń, Rada Dzielnicy Ursynów m.st. Warszawy zwraca się z prośbą o podjęcie działań umożliwiających przyjęcie modelu rozliczeń za odpady komunalne wg zużycia wody.

    W ustawie określone są parametry stosowane do obliczenia wysokości opłaty i jest to iloczyn stawki jednej z wybranych przez gminę metod: od powierzchni mieszkania, od zużytej wody, od osoby. Ponadto, rada gminy może ustalić stawkę od gospodarstwa domowego. Zgodnie z obowiązującymi przepisami wysokość opłaty nie może być powiązana z ilością produkowanych odpadów.

    • metoda od powierzchni mieszkania jest metodą, w której bierze się pod uwagę średnią wielkość gospodarstw domowych, zamieszkujących w danym lokalu, zgodnie z danym statystycznymi. Jest metodą szczelną i łatwą do weryfikacji, ale mieszkańcy podnoszą argument, że produkcja śmieci jest niezależna od wielkości mieszkania. Jedna osoba zamieszkująca małe lub duże mieszkanie wytwarza podobną ilość śmieci;
    • metoda od osoby jest w praktyce nie do weryfikacji, gdyż stwarza możliwość manipulacji poprzez podanie nieprawdziwych danych w deklaracjach – zaniżanie liczby mieszkańców, a dodatkowe kontrole są nieskuteczne z uwagi na brak definicji mieszkańca; 
    • metoda od zużytej wody stosowana w Polsce najrzadziej - jest trudniejsza do weryfikacji, choć wydaje się społecznie najbardziej akceptowalna i sprawiedliwa. Jej trudność polega na tym, że każdy mieszkaniec/wspólnota/spółdzielnia musi indywidualnie ustalić poziom zużycia wody i korygować go za każdym razem, kiedy to zużycie się zmienia. Nie zmienia to faktu, że z istniejących w ustawie możliwości, to właśnie ona najmocniej odzwierciedla liczbę osób, zaś ta wpływa na ilość produkowanych śmieci. Dodatkowym argumentem za wprowadzeniem tej metody jest ograniczenie marnotrawienia wody. 

    Ad. 2

    Zwracamy uwagę na konieczność zaplanowania i realizacji działań długofalowych, które przyczynią się do obniżenia kosztów wywozu i utylizacji śmieci. Jednym z takich działań jest modernizacja i rozbudowa spalarni śmieci na Targówku, która w dłuższej perspektywie spowoduje obniżenie kosztów i da korzyści w uzyskaniu energii elektrycznej i ciepła dla mieszkańców. 

    Ad. 3

    Zgodnie z art. 10 znowelizowanej ustawy, właściciel nieruchomości, który nie złoży deklaracji o wysokości opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi w związku z zamieszkaniem na nieruchomości lub powstaniem na niej odpadów, albo w przypadku wystąpienia zmiany wpływającej na wysokość opłaty, będzie podlegał karze grzywny. Postępowanie w tych sprawach toczy się według przepisów Kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia. Kara ta wydaje się być zbyt rygorystyczna, a czas przewidziany na złożenie korekty deklaracji zbyt krótki.

    Ad. 4

    Rada Dzielnicy Ursynów m.st. Warszawy zwraca uwagę na konieczność przeprowadzenia szerokiej kampanii do mieszkańców, która informowałaby o wprowadzonych i planowanych zmianach, obowiązkach nałożonych na mieszkańców i ich prawach do korzystania z pomocy finansowej. 

    Na podstawie uchwały Rady m.st. Warszawy nr XXIV/677/2019 z dnia 12 grudnia 2019 r. w sprawie podwyższenia kwoty kryterium dochodowego osoby samotnie gospodarującej, uprawniającego do zasiłku celowego z przeznaczeniem na pokrycie bieżących kosztów utrzymania budynku/lokalu mieszkalnego, mieszkańcy będą mogli składać stosowne wnioski o przyznanie pomocy osłonowej od 1 marca 2020 r. Pomoc osłonowa skierowana jest do mieszkańców Warszawy, którzy spełnią dwa podstawowe kryteria: prowadzą jednoosobowe gospodarstwo domowe, ich dochód nie przekracza kwoty 1752,50 zł netto miesięcznie. Pozostałe kryteria wskazywane przy tej pomocy - tj. ukończenie 65 r.ż, niepełnosprawność lub utrzymywanie się wyłącznie z renty lub emerytury oraz brak uprawnień do otrzymania dodatku mieszkaniowego - będą dodatkowo brane pod uwagę przy ustalaniu wysokości pomocy. Pomoc osłonowa przyznawana będzie przez ośrodki pomocy społecznej m.st. Warszawy w formie zasiłku celowego.

    Ad. 5

    Przewidziane w ustawie maksymalne stawki dla nieruchomości niezamieszkałych (firm, centrów handlowych, biurowców, itp.) są zbyt niskie. Dlatego, aby nie przerzucać kosztów gospodarki odpadami z tych podmiotów na mieszkańców wnosimy o wyłączenie nieruchomości niezamieszkałych z gminnego systemu gospodarki odpadami.

    Ad. 6

    Ze względu na skargi mieszkańców dotyczące częstotliwości i sposobu odbioru odpadów przez firmy do tego zatrudnione, Rada Dzielnicy Ursynów m.st. Warszawy zwraca uwagę na konieczność zintensyfikowania kontroli terminowości i jakości usług wywozu odpadów przez wykonawcę na terenie Dzielnicy Ursynów m.st. Warszawy. 

    Ad. 7

    Obecnie posesje domków jednorodzinnych, które mają kompostowniki i tym samym przetwarzają odpady bio we własnym zakresie, otrzymały od miasta ulgę w wysokości 4zł. Uważamy, że jest to rażąco niska kwota. Proponujemy, aby miasto wprowadziło bonifikatę w wysokości 1/5 całej opłaty (która obecnie wynosi 94zł), czyli aby kwota została pomniejszona o odbiór jednej frakcji.

    Ad. 8

    Wobec znacznej podwyżki opłat za gospodarowanie odpadami Rada Dzielnicy zwraca uwagę na szczególnie ciężką sytuację osób najuboższych, mieszkających samotnie, emerytów, osób niepełnosprawnych. Dlatego zwracamy się z prośbą o uwzględnienie ulg w systemie naliczania opłat dla tych grup.

    Punkt II stanowiska

    Rada Dzielnicy Ursynów m.st. Warszawy ma świadomość, że bez zmiany Ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach z dnia 19 lipca 2019 r., samorządom trudno będzie wprowadzić mechanizmy, które z jednej strony skutecznie zadbają o właściwą gospodarkę odpadami komunalnymi, z drugiej zaś, będą akceptowane przez mieszkańców gmin, w tym przypadku miasta stołecznego Warszawy. Dlatego apelujemy o podjęcie inicjatywy zmierzającej do zmiany ustawy i podjęcie kwestii, które w największym stopniu w chwili obecnej budzą sprzeciw mieszkańców.

    Jednocześnie Rada Dzielnicy Ursynów m.st. Warszawy docenia, że w uchwale Rady m.st. Warszawy nr XXIV/671/2019 z dnia 12 grudnia 2019 r. w sprawie wyboru metody ustalenia opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi, Rada m.st. Warszawy uwzględniła najniższy wymiar kary wynikający z przepisów ustawy za odpowiedzialność zbiorową za niesegregowanie odpadów komunalnych. Obowiązek ten narzucony został przez większość sejmową w art. 6k pkt. 3 ustawy, gdzie mowa jest o wysokości nie niższej niż dwukrotna wysokość i nie wyższej niż czterokrotna wysokość stawki. Apelujemy o utrzymanie powyższej decyzji i realizację ustawy w zakresie karania mieszkańców w jak najmniej rygorystyczny sposób.

    Przewodniczący 

    Rady Dzielnicy Ursynów m .st. Warszawy 

    Michał Matejka 

    Jak się czujesz po przeczytaniu tego artykułu ? Głosów: 44

    • 20
      BARDZO PRZYDATNY
    • 0
      ZASKOCZONY
    • 3
      PRZYDATNY
    • 1
      OBOJĘTNY
    • 0
      NIEPRZYDATNY
    • 18
      WKURZONY
    • 2
      BRAK SŁÓW

    61Komentarze

    dodaj komentarz

    Multiplatforma internetowa HALOURSYNOW.PL nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane (regulamin).

    Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
    Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    • ~Roman 61 27 dni temuocena: 100% 

      A czemu na wodzie nie robicie oszczędności??? Aby umyć kubły na BIO z całej Polski to wody w uj pojdzie

      Edytowany: 27 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 2 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Proste 60 miesiąc temuocena: 100% 

      Opłata najbardziej uczciwa powinna być od PESEL. Żyjesz - generujesz śmieci.

      Edytowany: miesiąc temu

      odpowiedz oceń komentarz 3 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~puzio 59 miesiąc temuocena: 69% 

      Trzaskowski ma być na Ursynowie promować Kidawę. Przy okazji można go zapytać dlaczego płacić mamy wg mieszkania a nie wg osób. To osoby produkują śmieci a nie mieszkania.

      Edytowany: miesiąc temu

      odpowiedz oceń komentarz 11 5 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~ret 58 miesiąc temuocena: 40% 

      Obawiam sie, ze pokreca sie teraz z tymi smieciami na zwloke, byle dociagnac do wyborow (bez poparcia Warszawy Kidawa nie ma szans) macac cos o wstrzymaniu sie do konca 2020. Po wyborach - bedzie po obiedzie. Dlatego sprawa oplat za smieci w Warszawie powinna byc ustalona ostatecznie PRZED wyborami prezydenckimi.

      Edytowany: miesiąc temu

      oceń komentarz 2 3 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~inwestor 57 miesiąc temuocena: 50% 

      A dlaczego placimy rozne oplaty od metra, a nie od osob/mieszkania itp. Np. oplata za utrzymanie domofonu, na fundusz remontowy itp...

      Edytowany: miesiąc temu

      oceń komentarz 2 2 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~ko-zak 56 miesiąc temuocena: 38% 

      Za śmieci powinno się płacić wg zużycia prądu elektrycznego. Bedzie sprawiedliwie i zarazem ludzie będą oszczędzać prąd.

      Edytowany: miesiąc temu

      odpowiedz oceń komentarz 5 8 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Szkopyuł 55 miesiąc temuocena: 38% 

      Wsadzę w kij w mrowisko : 1. Uwolnić rynek wywozu odpadów. 2. Każdy odpowiada za swoje śmieci 3. Bardzo wysokie kary za nielegalne podrzucanie/wyrzucanie śmieci. 4. Nagrody dla tych co wskażą nielegalnie wyrzucających śmieci (np 2 m-c bez opłat ) Ad. Pkt 2 - -- W domu to Ty decydujesz o wielkości kubła i czy opróżniać go raz na tydzień czy co dwa. Jak sie nie mieścisz zamawiasz większy kubeł -- W mieszkaniu (w bloku) zarządca budynku/spódzielnia podejmuje decyzje o wielkości kontenerów . koszt wywozu dzieli przez liczbę mieszkańców bloku. A gdy kilka osób np wynajmuje mieszkanie gdzie mieszka 6 osób a zadeklarowali 1 to ....z czasem spółdzielnia bedzie musiała domówić kontener ..więc dla wszystkich mieszkańców wzrosną opłaty, a tym samym wczesniej czy później ktoś zgłosi że w tym i tym mieszkaniu mieszka więcej osób ( bo niby dlaczego miała by płacić za jakiś obcych ludzi i ich śmieci !!! )

      Edytowany: miesiąc temu

      odpowiedz oceń komentarz 3 5 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Coś tam coś 54 miesiąc temuocena: 100% 

      Wszystko dobrze... tylko jak w tym przypadku"firmy śmieciowe" mają oszacować koszty, albo samorząd który w myśl ustawy jest odpowiedzialny za gospodarowanie odpadami komunalnymi. W dalszym ciągu każdy będzie się migał. Ten pomysł nie zda egzaminu.

      Edytowany: miesiąc temu

      oceń komentarz 2 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Wprt23 53 miesiąc temuocena: 100% 

      Szkopyuł: na coś takiego nikt się nigdy nie zgodzi, ponieważ: trzeba by zlikwidować Biuro Gospodarki Odpadami Komunalnymi, zwolnić osoby które kontrolują jego pracę, zaprzestać kontroli zgodności z deklaracjami, zaprzestać zbierania deklaracji i wprowadzania ich do systemu, zaprzestać raportowania i wyciągania na tej podstawie pieniędzy od mieszkańców. Czy wiesz ile osób pozbawisz pracy? a gdzie sprawozdawczość terenowa? Czym rząd mógłby się chwalić na stronie URM? o innych sprawach nie wspominam, bo mnie wsadzą.

      Edytowany: miesiąc temu

      oceń komentarz 5 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Coś tam coś 52 miesiąc temuocena: 50% 

      Pomysł żeby powiązać zużycie wody z opłatą za gospodarowanie odpadami komunalnymi też jest do bani. Też będzie rodził przekręty. Też zarządy miast ,gmin i innych samorządów będą podwyższać stawki za jej zużycie i nigdy nie będzie wiadomo jaki faktycznie jest koszt gospodarowania "śmieciami". Też połowa nie będzie płacić za śmieci, bo stwierdzi że a to licznik zepsuł się, a to że nie zużywa wody albo że nie mieszka w danym lokalu. Mam zdecydowanie lepszy pomysł na pobieranie opłat za gospodarowanie odpadami komunalnymi, i to tak prosty że gminy/miasta nie będą wiedziały co zrobić z pieniędzmi z tego tytułu. Ale o tym później.

      Edytowany: miesiąc temu

      odpowiedz oceń komentarz 5 5 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~ret 51 miesiąc temuocena: 56% 

      Nie. Otoz, chodzi o powiazanie zuzycia wody w m3 wody z oplata za smieci. Do jakiegos progu zuzycia (wyliczonego przy wspolpracy z wodociagami) uznajemy, ze w lokalu mieszka jedna osoba, do jakiegos ze dwie, itd. Wode da sie oszczedzac tylko do jakiegos stopnia, potem po prostu... sie smierdzi. Dodatkowo przelicznik woda-smieci moze byc plynny, nie musi byc skokowy, czyli co 2-3 kubiki troche drozej za smieci, a nie skok. Przestanie byc tak niesprawiedliwje jak jest teraz. Po trzecie: jesli para staruszkow zuzyje wode za jedna osobe, bo oszczedzaja jak sie da, to jakos to przezyjemy. Pewno malo kupuja, malo jedza i malo wyrzucaja. Teraz w Warszawie jest wybitnie niesprawiedliwie wlasnie wobec naslabszych grup - samotnych, biednych. Przy okazji: Polska ma jedne z najmniejszych zasobow wody w Europie, zblizone do Egiptu na glowe mieszkanca, zatem oszczednosc wody ma sens.

      Edytowany: miesiąc temu

      oceń komentarz 5 4 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~tęczowy Rafałek 50 miesiąc temuocena: 61% 

      zrobimy wam takie podwyżki jakie będziemy chcieli . I co nam zrobicie ?

      Edytowany: miesiąc temu

      odpowiedz oceń komentarz 14 9 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~AZX 49 miesiąc temuocena: 40% 

      dorzucimy kasy na tramwaj i palety. Ale obiecaj że po wyborach jak wygra kiepawa to te opłaty nam obniżysz prawda bążur?

      Edytowany: miesiąc temu

      oceń komentarz 4 6 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Rekin 48 miesiąc temuocena: 87% 

      Towarzysze Ratuszowi i pokrewni, którzy zaserwowali nam podwyżki np. za śmiecie, testują naszą wytrzymałość i jak nie widzą czynnego zbiorowego oporu (protestu) to robią co chcą. Nie oceniam ich argumentacji, bo tam gdzie opiera się ona na liczbach, to trzeba mieć rzeczywistą możliwość ich zweryfikowania. Ludzi ( mieszkańców) rozumnych, ktorzy logicznie argumentują po prostu się ignoruje i zwalcza różnymi metodami. Towarzysze nie wiedzą jak wyjść z sytuacji którą sami Nam zafundowali ? Po prostu zatrważajace ! Osobiście kolejny raz powtarzam: Śmieci "wytwarzają" ludzie, a nie żadna woda czy mieszkanie. Towarzysze i ich klakierzy na siłę lansują pomysły, które przerażają normalnych mieszkańców i zapominają o jednym, że demokracja nie opiera sie na sile kto teraz ma władzę, a na rzeczywistym zdaniu większości mieszkańców. Wiem, że zaraz posypią się na mnie różne określenia, ale to właśnie tylko będzie dowodzić ułomności tych osób. Towarzysze, a może referendum oparte na ....?

      Edytowany: miesiąc temu

      odpowiedz oceń komentarz 20 3 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Koszałkikocopałkikiempy 47 miesiąc temuocena: 79% 

      Irfy... Jak znam wolskie realia to i te 130 złociszy za chwilę będzie "za mało"...

      Edytowany: miesiąc temu

      oceń komentarz 11 3 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Coś tam coś 46 miesiąc temuocena: 100% 

      Gdyby ci ratuszowi towarzysze mieli umiejętność myślenia to by faktycznie wiedzieli że cyt. "Śmieci "wytwarzają" ludzie, a nie żadna woda czy mieszkanie". I z tym związany jest mój pomysł na opłatę za śmieci. Myślenie ma przyszłość.

      Edytowany: miesiąc temu

      oceń komentarz 4 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Koszałkikocopałkikiempy 45 miesiąc temuocena: 100% 

      To się obudzili... Na tydzień przed podwyżkami. I żeby nie było: za chwilę będziemy płacili po 130 zł od lokalu, bo zawsze się znajdzie taki co w dupie ma to chore sortowanie. Zakład??

      Edytowany: miesiąc temu

      odpowiedz oceń komentarz 23 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Irfy 44 miesiąc temuocena: 100% 

      Są też jednak plusy tej sytuacji. Jak już przez parę miesięcy popłacimy te 130 złotych, to się przynajmniej skończy szaleństwo z fafnastoma koszami w kuchni, bo po cholerę się z tym chrzanić, skoro i tak trzeba płacić podwójną stawkę? W ten sposób wprawdzie znów mnie okradną, ale przynajmniej nie będę się potykał o zafajdane pojemniki. Tyle w temacie "sortowania", które niedługo umrze śmiercią naturalną. Natomiast wszystkim tym, którzy powiedzą "wystarczy, żeby wszyscy sortowali" odpowiem prosto - "wszyscy" i tak sortować nie będą a nawet jakby sortowali, to nikt nie zagwarantuje, że ktoś z dalszej okolicy czegoś nie podrzuci. Żeby pilnować debilnego "sortowania" trzeba by zatrudnić 3 cieciów z halabardami, którzy pilnowaliby śmietnika 24 godziny na dobę. Bareja byłby dumny.

      Edytowany: miesiąc temu

      oceń komentarz 13 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Koszałkikocopałkikiempy 43 miesiąc temuocena: 100% 

      Irfy... Jak znam wolskie realia to i te 130 złociszy za chwilę będzie "za mało"...

      Edytowany: miesiąc temu

      oceń komentarz 11 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~rumcajs 42 miesiąc temuocena: 82% 

      @Irfy: ja z gory zalozylem, ze tak sie to skonczy i nawet nie probowalem zaczynac sortowac. Ponadto, nie bardzo czuje sie pracownikiem sortowni odpadow.

      Edytowany: miesiąc temu

      oceń komentarz 9 2 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Normalny 41 miesiąc temuocena: 51% 

      Głupota lemingów poraża. Nad czym tu dyskutować. Będziemy płacić za cwaniactwo waszych nominatów: bubel Czajka, brak profesjonalnej spalarni, nieprzejrzyste przetargi, beztroska w wydawaniu NASZYCH podatków na różne "świetne" samorządowe pomysły i wiele innych przewał. Tak wielkie podwyżki tylko w miastach waszych wybrańców. W niektórych miastach w ogóle nie będzie podwyżek, tam szanują swoich wyborców.

      Edytowany: miesiąc temu

      odpowiedz oceń komentarz 18 17 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~tolka 40 miesiąc temuocena: 83% 

      Podatki powinni płacić producenci, którzy przyczyniają się do zaśmiecania naszej planety, np.producenci opakowań, plastików, opon, mebli paździerzowych i innego badziewia.

      Edytowany: miesiąc temu

      odpowiedz oceń komentarz 10 2 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Jaro 39 miesiąc temuocena: 50% 

      Zgoda. Ale to tylko połowa prawdy... Przykład: nowy telefon po roku-dwóch już większość osób by wymieniła na "nowy model", bo stary "się opatrzył". Nie potrzebuję, ale chcę. I tak jest z dużą ilością nabywanych dóbr. To się nazywa konsumpcjonizm. Pakowanie w kolorowe folie ma nas zachęcić do kupna. Jesteśmy gotowi płacić więcej za produkty "eko"?

      Edytowany: miesiąc temu

      oceń komentarz 3 3 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Ołówek 38 miesiąc temuocena: 100% 

      Ryczałt od mieszkania jest bardzo niesprawiedliwy wobec osób samotnych. Tyle w temacie.

      Edytowany: miesiąc temu

      odpowiedz oceń komentarz 29 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~KabatyWojtek 37 miesiąc temuocena: 100% 

      Dokładnie. Zgadzam się.

      Edytowany: miesiąc temu

      oceń komentarz 18 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~rumcajs 36 miesiąc temuocena: 100% 

      To moze oplata zalezna od wagi mieszkanca? Jak ktps jest chudy, to mniej zre, a woec mniej odpadow generuje. A grubasy zra duzo, czyli duzo smieca. To byloby w miare sprawiedliwe.

      Edytowany: miesiąc temu

      oceń komentarz 2 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~KabatyWojtek 35 miesiąc temuocena: 20% 

      PROBLEM TUTAJ POLEGA NA TYM, ZE DYSKTUJEMY TU W KOMENTARZACH, KTÓRY SPOSÓB NALICZANIA OPŁATY JEST SPRAWIEDLIWY. KAŻDY OPTUJE PO PROSTU ZA TYM SPOSOBEM, KTÓRY DLA NIEGO JEST NAJTAŃSZY - TAKA JEST PRAWDA, ALE OCZYWIŚCIE WIELU SIĘ DO TEGO NIE PRZYZNA. I TYLE W TEMACIE!

      Edytowany: miesiąc temu

      odpowiedz oceń komentarz 4 16 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~rokoko 34 miesiąc temuocena: 78% 

      I jeszcze jedno. Na razie piszemy jak idealiści. A przecież sens sprowadza się do tego ile np. miałyby kosztować smieci za m3 wody? Czy 5, 10 czy 30 złotych za m3? Tego nie wiemy. A myślę, że wielu zwolenników rozliczeń wg wody zmieni zdanie jak zobaczy stawkę.

      Edytowany: miesiąc temu

      oceń komentarz 14 4 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~issaa 33 miesiąc temuocena: 67% 

      akurat ja jestem pośrodku i dla mnie każdy sposób (poza rozliczeniem od osoby) jest równie sprawiedliwy/niesprawiedliwy. Nie mam małych dzieci, nie jestem wdowią emerytką, mam średniej wielkosci mieszkanie, ze średnia iloscią mieszkańców w nim. Pewnie zaplacę podobnie przy każdej metodzie rozliczania... Dlatego piszę to, co naprawdę sądzę. Uważasz, że to w tym kraju nie jest juz mozliwe? W każdym razie odzywa sie we mnie jakis wewnętrzny imperatyw, wobec tego co sie dzieje. I widzę sprawę z różnych stron - zarówno rodzin z małymi dziećmi, wiekszymi dziećmi (bez pińcet plusow) ale takze samotnych emerytów.

      Edytowany: miesiąc temu

      oceń komentarz 2 1 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~KabatyWojtek 32 miesiąc temuocena: 58% 

      Jeszcze pytanie do krytykujących: jak w sposób pewny o jednoznaczny weryfikować ilość osób w mieszkaniu? Konkrety proszę...

      Edytowany: miesiąc temu

      odpowiedz oceń komentarz 7 5 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~rokoko 31 miesiąc temuocena: 79% 

      Niestety nie ma idealnej metody. Idealna jest od ilości osób pod warunkiem, że jest zgodna z rzeczywistością. A ją chyba można jakoś zbliżyć do rzeczywistości - np. baza PESEL - każdy musi zadeklarować gdzie płaci za śmieci. A z wodą przekrętów będzie całe multum. I mozna dodatkowo zapytać : jeśli od wody to dlaczego nie od prądu? Wiem, można to jakoś uzasadnić. Ale te uzasadnienia mozna zrobić też w drugą stronę.

      Edytowany: miesiąc temu

      oceń komentarz 15 4 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~natolińczyk 30 miesiąc temuocena: 100% 

      @rokoko Czemu nie od prądu? Ponieważ w jednych blokach jest gaz i prąd - gotowanie, grzanie wody, ładowanie telefonu - różne rzeczy pracują na różnych mediach. Zaś w innych blokach jest tylko prąd i to z użyciem prądu się gotuje, pracuje na komputerze, itp. Zatem zużycie prądu jest różne w zależności od mediów w Twoim budynku. A nie sądzę, by jeszcze ktoś miał się bawić w kalkulowanie ilości śmieci wg prądu, bo jak to obliczyć? Skoro z wodą ich przerasta...

      Edytowany: miesiąc temu

      oceń komentarz 4 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~issaa 29 miesiąc temuocena: 100% 

      wojtek/rokoko (jesteś tym samym?) - sposob weryfikacji to akurat nie moja sprawa, i zadnego mieszkańca. W każdej instytucji, nawet w banku czy US (!!!), wystarczy oswiadczenie, podpisane własnoręcznie, pod rygorem prawnym. A dla smieci jest niewystarczający.... Juz wcześniej pisałam, że zweryfikować można chocby po PIT. I zawsze mozna liczyc na "sygnalistów" (to raczej ponury zart). Nie wiem, nie interesuje mnie to. To rząd/administracja/pan Wojtek, powinien pomysleć ZANIM wprowadzi nowa ustawę czy rozporzadzenie - za to bierze od nas, wszystkich obywateli, pensje.

      Edytowany: miesiąc temu

      oceń komentarz 2 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~rokoko 28 miesiąc temu

      ~~ issaa skąd podejrzenie, że ja i ~~ kabatyWojtek to jedna osoba? Przecież moje poglądy są zbliżone do Twoich, a nie ~kabatyWojtek

      Edytowany: miesiąc temu

      oceń komentarz 0 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~issaa 27 miesiąc temuocena: 100% 

      ~rokoko, jakos tak mi wyszło z lektury... pewnie zapędzilam sie za bardzo? nie doczytalam? Przepraszam cię za niecne pomówienie, szczególnie jeśli jesteśmy "zblizeni w pogladach".

      Edytowany: miesiąc temu

      oceń komentarz 1 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Arnie 26 miesiąc temuocena: 88% 

      Lobby dużych firm śmieciowych w....ało średnej wielkości europejski kraj. Samorządy nie mają wiedzy, ludzi ani narzędzi by kontrolować pracę tych firm. Jedyne co mogą to kontrolować na zgodność z wymogami formalnymi sfałszowane raporty i łykać kolejne podwyżki. Ile zawołaja 100, 200% samorząd musi klepniąć bo wie, że za tymi firmami stoi ustawa śmiecowa. Jedyne co można zrobić to całkowicie uwolnić rynek gospodarki śmieciami, dopuścić mniejsze firmy i wprowadzić spowrotem konkurencje w miejsce oligopolu. Samorząd ustawowo powinien być wyeliminowany z tego procesu. Tak jak przed wprowadzeniem ustawy to powinna być bezpośrenia umowa pomiedzy właścicielem nieruchomości a WYBRANA PRZEZ NIEGO firmą. Jeśli rząd nie wróci tego kilka firm będzie robić w wała cały naród.

      Edytowany: miesiąc temu

      odpowiedz oceń komentarz 7 1 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~KabatyWojtek 25 miesiąc temuocena: 50% 

      rokoko - konkrety: jak wg Ciebie powinna być stawka naliczana jeśli nie od wody? Przypominam, ze nie dyskutujemy tu o podwyżce (ta nastąpić musi) ale sposobie naliczania. Wg mnie sprawiedliwa byłaby sytuacja: domyślnie od ilości wody, ale jeśli nie masz licznika - ryczałtowa opłata. Jedli masz licznik wody ale nie chcesz płacić za śmieci wg zużycia wody - możesz to zgłosić, płacisz wtedy ryczałt (ale wyższy niż dzisiejsze 65)

      Edytowany: miesiąc temu

      oceń komentarz 4 4 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~debenek 24 miesiąc temuocena: 100% 

      Teoretycznie masz rację. Tylko jak wtedy zapobiec powszechnemu (przed zmianą ustawy) procederowi podpisywania minimalnej umowy na wywóz śmieci, a następnie wywożenia reszty do lasu lub spalania w kominku?

      Edytowany: miesiąc temu

      oceń komentarz 1 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~KabatyWojtek 23 miesiąc temuocena: 52% 

      Tylko opłata od zużycia innego medium (czyli np. wody). Bo to jest mierzalne. Inaczej jeśli podstawa jest deklarowana ilość osób to wiadomo, ze wielu deklaracje zaniża. Poza tym ilość osób w mieszkaniu może sie zmieniać (wyjazdy, studia, powroty itp). I jeszcze jeden plus: jak Cię nie ma to wody nie zużywasz, nie śmieciarz tez wiec nie płacisz

      Edytowany: miesiąc temu

      odpowiedz oceń komentarz 12 11 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~rokoko 22 miesiąc temuocena: 81% 

      Jak wynika z powyższego artykułu 20proc odbiorców nie korzysta z wody miejskiej. Jak ich rozliczyć? Inni nie mają liczników!!! Jak wyżej. Kto będzie raportował ile kto zużył wody i w jakim cyklu? Odczyty kosztują. jak dojdą dodatkowe to ich koszt lawinowo wzrośnie. Co z wodą techniczną w spniach i wspólnotach? Nie zużywasz wody - nie śmiecisz. nieprawda. Mozna się myć raz w tygodniu i nie sprzątać mieszkania. A codziennie wyrzucać góry śmieci np. opakowania z fastfoodów czy gotowej żywności. A można się myć dwa razy dziennie i codziennie myć podłogi i mało smiecić.

      Edytowany: miesiąc temu

      oceń komentarz 13 3 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~KabatyWojtek 21 miesiąc temuocena: 67% 

      Jak ktoś nie ma liczników - zakłada licznik albo płaci wyższy ryczałt. Rozumiem ze czesc liczników pewnie mieć nie może z różnych wzgledow, ale czesc po prostu nie chce bo im sie to nie opłaca.

      Edytowany: miesiąc temu

      oceń komentarz 6 3 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~rokoko 20 miesiąc temuocena: 58% 

      ~~ Kabaty Wojtek I znów odpowiedzialność zbiorowa za brak liczników? Może niech to ustawa wymusi najpierw żeby były? A co z pozostałymi przypadkami? Co z np. 5-lokalowymi wspólnotami które zaraportują 5 razy mniejsze zużycie wody niż w rzeczywistości? To tak samo jak z deklaracjami - mozna oszukać. Nie oszukają tylko ci w dużych spółdzielniach - i oni będą dopłacać do drugiej połowy.

      Edytowany: miesiąc temu

      oceń komentarz 7 5 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~KabatyWojtek 19 miesiąc temuocena: 29% 

      Żadna wspólnota nie zaniży deklaracji zużycia wody bo przecież wodę rozlicza. Poza tym wystarczy wprowadzić zapis, ze w przypadku gdy odbiorca (wspólnota) celowo zaniża zużycie wody by płacić mniej za śmieci, płaci DUUŻĄ karę administracyjną lub tez po zweryfikowaniu takiego oszustwa automatycznie przechodzi cały budynek w rozliczanie śmieci ryczaltowo, np ze stawka 200/lokal.

      Edytowany: miesiąc temu

      oceń komentarz 2 5 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Ursyniak 18 miesiąc temu

      No tak . widze ze wiekszosc komentarzy sprowadza sie do wody a co jesli ja uwielbiam sie kopac i wody zuzywam za 5 osob mimo ze mieszkam sam a smieci produkuje tyle co nic bo jadam sobie na miescie.. I dlaczego w takim przpadku mam placic chorendalne skladki za cos czego nie produkuje ???? Dla mnie skladka od zuzycia wody jest bez sensu i wgl jest nie mierzalna bo nie mozna powiedziec ze czlowiek bierze tyle a tyle wody bo para staruszkow zuzyje kilka metrow a para mlodych ludzi duzo wiecej lub na odwrot i nikt tego nie powiaze z wielkosci wyprodukowanych smieci jak chca to powinni rozeslac deklaracje zeby mieszkaniec sie sam zadeklarowal i np raz na kwartal po zuzyciu wody weryfikacja czy jest to wartosc realna czy ewidentnie zanizona .

      Edytowany: miesiąc temu

      oceń komentarz 0 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~45678 17 miesiąc temuocena: 80% 

      Szkoda, że do wprowadzenia sprawiedliwej opłaty według zużycia wody samorząd dopiero się przygotowuje. Trzeba było nie zmieniać opłaty od osoby, skoro nie było się gotowym. Dlaczego w tym durnym kraju zawsze jest tak, ze jak ktoś oszukuje (ci, co zaniżali ilość osób w mieszkaniu), to zostaje nagrodzony, a uczciwy, czyli ktoś, kto faktycznie mieszka sam, dostaje po tyłku?

      Edytowany: miesiąc temu

      odpowiedz oceń komentarz 16 4 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Jaro 16 miesiąc temu

      Wolę myśleć, że to spadek po komunie, który z kolejnym pokoleniem będzie coraz mniej odczuwalny. Bo jeśli to nasza narodowa cecha....

      Edytowany: miesiąc temu

      oceń komentarz 0 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Irfy 15 miesiąc temuocena: 44% 

      Pomysł z wodą to bzdura. W przypadku kiedy rodzina liczy sobie cztery albo pięć osób, w tym dwoje pracujących rodziców plus dwójka albo trójka niepracujących dzieci, zużycie wody jest bardzo wysokie a dzieci, jak to dzieci - zużywają, ale nie zarabiają. Trzeba też powiedzieć jasno, o co chodzi w tych podwyżkach. Czy o to, żeby ludzie segregowali odpady czy o to, żeby ich okraść. Bo jeśli o to drugie, to rozliczanie "na podstawie zużycia wody" sprawi, że wszyscy się na jakieś segregowanie wypną, bo po cholerę się w to bawić, jak i tak trzeba płacić złodziejski haracz. Dodatkowo, jeśli obecne rozwiązanie jest dotkliwe dla "biednych emerytów", to pomysł z wodą przywali wielokrotnie bardziej rodzinom z dziećmi. Bo takie rodziny myć się, prać, gotować i zmywać muszą, natomiast emeryt gotuje i zmywa tylko dla siebie a z myciem bywa rozmaicie. Niektórzy na przykład nie myją się wcale a piorą mało, więc zapłacą tyle co nic.

      Edytowany: miesiąc temu

      odpowiedz oceń komentarz 15 19 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Kserkses 14 miesiąc temuocena: 67% 

      Trzeba było myśleć, ze dzieci kosztują, jak się je majstrowało.

      Edytowany: miesiąc temu

      oceń komentarz 18 9 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~KabatyWojtek 13 miesiąc temuocena: 50% 

      Irfy - bzdura bo dużo wody lejesz?

      Edytowany: miesiąc temu

      oceń komentarz 6 6 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~KabatyWojtek 12 miesiąc temuocena: 82% 

      Kserkes - jest 500+ wiec jest z czego płacić te około 20 zł za dziecko

      Edytowany: miesiąc temu

      oceń komentarz 9 2 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~wbs 11 miesiąc temuocena: 58% 

      Wystąpienia mieszkańców na sesji, były bardziej merytoryczne niż radnych, szczególnie radnych PiS.

      Edytowany: miesiąc temu

      odpowiedz oceń komentarz 7 5 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Mieszkanka Zielonego Ursynowa 10 miesiąc temuocena: 50% 

      Czy ktoś wie jaka jest proozycja dla domów niepodlaczonych do wodociagu?

      Edytowany: miesiąc temu

      odpowiedz oceń komentarz 4 4 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~wer 9 miesiąc temu

      ryczałt jak dotychczas, lub montaż licznika na ujęciu wody.

      Edytowany: miesiąc temu

      oceń komentarz 0 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~issaa 8 miesiąc temuocena: 58% 

      a moze wreszcie jakis mundry radny wyjasni, co ma zuzycie wody do produkcji smieci? Nie, wcale nie jest to metoda "akceptowalna i sprawiedliwa". Utoniemy nie tylko w smieciach ale i brudzie - ograniczymy mycie i sprzątanie żeby oszczedzic na smieci. Nie, panowie radni, zuzycie wody wcale nie odzwierciedla ilości zamieszkałych osób. Jeden myje sie raz dziennie, drugi raz na tydzień. jeden codziennie zmienia ubranie (a brudne pierze), a inny radny zmienia skarpetki wtedy, kiedy te pierwsze staną mu przy łóżku. Rodziny z małymi dziećmi zuzywaja wody wielokrotnie wiecej. Sama pamietam, ze u mnie pralka chodziła po dwa razy dziennie, żeby uprać ciuszki, bieliznę dzieci a także zwyczajowa resztę. Codzienne kąpiele dzieci czy mycie kilka razy dziennie - co przy małych dzieciach jest normą - także pociaga za soba zuzycie wody ale za to w zaden sposób produkcji śmieci. Jedyna sprawiedliwą metoda jest ta uzależniona od osob

      Edytowany: miesiąc temu

      odpowiedz oceń komentarz 19 14 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~mqc 7 miesiąc temuocena: 68% 

      nie ma metody idealnej, ale zużycie jest bliższe prawdzie. Po pierwsze nie wiadomo ile osób mieszka/ przebywa w danym miejscu. Ktoś wynajmuje, ktoś kogoś odwiedza (na dni, tygodnie), a kogoś mieszkanie stoi puste. Woda i jej zużycie to pokaże, deklaracja już nie. Poza tym proszę pamiętać, że istotne są nawyki- gotujący samodzielnie produkuje śmieci których nie ma ten jedzący w pracy czy na mieście. Przebywający w domu produkuje śmieci których nie ma słoik spędzający weekendy u rodziny poza wawą itd...

      Edytowany: miesiąc temu

      oceń komentarz 15 7 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~debenek 6 miesiąc temuocena: 81% 

      Oczywiście że zużycie pociąga za sobą odpady, bo jak ktoś ma małe dzieci to generuje dużo więcej śmieci - od pieluch, przez opakowania po jedzeniu aż po zabawki. Więc co to za dziwny argument? A biorąc pod uwagę, że 1/3 wody to spłukiwanie toalety, to dzieci w pieluchach i tak zużyją jej zauważalnie mniej, nawet po doliczeniu prania i mycia.

      Edytowany: miesiąc temu

      oceń komentarz 13 3 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~rokoko 5 miesiąc temuocena: 63% 

      Gotujący w domu produkuje śmieci. Ale nie gotujący może ich produkoać więcej (dostawy gotowego jedzenia, opakowania np. słoiki itp). Tu nie ma żadnej reguły. A jedzący w pracy - kto płci za jego odpady? Czy naprawdę trudno wdrożyć bazę PESEL gdzie każdy musi gdzieś płacić za śmieci?

      Edytowany: miesiąc temu

      oceń komentarz 10 6 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~mqc 4 miesiąc temuocena: 75% 

      @rokoko, tylko na stole mamy 2 opcje: ryczałt za mieszkanie vs zużycie wody. I tezę która się broni w 95% przypadków, że ilość śmieci zależy od liczby mieszkańców, co pokaże woda i czego na pewno nie pokaże ryczałt. Woda pokaże czy jesteś w szpitalu miesiac i nie śmiecisz czy nie, woda pokaże czy masz gości albo czy raptem gotujesz. Piszesz o śmieciach z dostawy- serio? opakowanie po pizzy czy innym burgerze to więcej śmieci niż reszty z mięsa (zmieszane), torebka po ryżu (plastik) i resztki po warzywach (bio) i okresowe torebki po przyprawach, butelki po oleju etc?

      Edytowany: miesiąc temu

      oceń komentarz 3 1 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~issaa 3 miesiąc temuocena: 100% 

      ~mqc - jest metoda idealna - rozliczenie od mieszkańca. Nie interesuje mnie, jak samorząd chce to weryfikować - moze niech przywroca obowiazek meldunkowy? Jesli ktos wynajmuje to przeciez za śmieci i tak placi? odwiedzający płaci w swoim mieszkaniu a ty, kiedy wyjeżdżasz na urlop (a dzieciaki na wakacje) to i tak placisz za odbior śmieci, choc ich nie produkujesz.

      Edytowany: miesiąc temu

      oceń komentarz 2 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~issaa 2 miesiąc temuocena: 100% 

      ~debenek, ty chyba nie masz dzieci albo nie opiekujesz sie nimi, zrzucajac to na żone.... Małe dzieci to nie tylko pieluchy. Pieluchy kończą się ok 2-3 rż a dziecko ciagle jest małe i "więcej brudzące" Juz nie wspomnę, że wiele matek odchodzi od pieluch jednorazowych. Zresztą...mozna dyskutować czy droższe jest kupowanie jednorazówek, czy pranie wielorazówek. Czyli, ktos kto nie uzywa pampersów (=mniej śmieci) a pierze pieluchy (=wieksze zuzycie wody) ma placić wiecej ZA ODOBIÓR ŚMIECI! troche to nielogiczne... Opakowania po jedzeniu to też tylko dla niemowlakow a argument z zabawkami w ogole jest od czapy. Pieluchy + słoiczki z gotowcami + jednorazowe chińskie zabawki to chyba tylko standard w twojej rodzinie bo akurat w mojej wygladało to całkiem inaczej. I nie wiem, ile musiałby sikać dzieciak, żeby zużyc wiecej wody do kibla, niz 2 razy dziennie pralka! A tak przy okazji to podpowiem ci, że są kible ze splukiwaniem dwudzielnym, oszczędniejszym dla sikania. Kup sobie póki czas

      Edytowany: miesiąc temu

      oceń komentarz 2 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Jaro 1 miesiąc temuocena: 100% 

      Przyjęcie ustalania rozliczania kosztów wg zużycia wody jest bliższe rzeczywistości, niż ryczałt. Nie jest idealną metodą, ale sprawiedliwszą. Wycina np. januszy i rekinów biznesu, którzy podeklarowali po jednej osobie per lokal. Skoro meldunek to fikcja, a metod totalitarnych wprowadzać nie chcemy, to poza tym mamy tylko kosztowne metody oparte na zindywidualizowanych workach (i po stójkowym przy każdej altance, który będzie pilnował, żeby bez naklejki nikt nie wrzucił). Powtarzam, to nie jest metoda idealna, ale lepsza od ryczałtu i fikcji opartej na zadeklarowanej ilości osób.

      Edytowany: miesiąc temu

      oceń komentarz 1 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    Artykuł załadowany: 0.3147 sekundy
    REKLAMAA2-DESEROWNIA--20-03---19-04-2020