REKLAMAA1-PizzaSANGIOVANNI-01-02----29-02-2020
    ARTYKUŁY IMPREZY FIRMY

    (SK)

    Nie ma szans, by do końca roku wszyscy spółdzielcy otrzymali zaświadczenia o przekształceniu nieruchomości. Na Ursynowie wydano ich do tej pory ok. 8 tys., a do wydania jest ok. 50 tys. O to, czy to właściwe tempo spierali się przez ponad godzinę ursynowscy radni.

    Tempo wydawania zaświadczeń jest zbyt wolne - narzekali wczoraj na sesji radni opozycji. - Urząd poległ na kilku polach. Wydał tylko 20 procent zaświadczeń. Poległ organizacyjnie. Poległ też na poziomie informacyjnym. Jest olbrzymia niepewność mieszkańców - mówił radny Kamil Orzeł z Projektu Ursynów. Swoje dodawali radni PiS.

    - Nie zgadzam się, że ślimacze tempo to wina ustawodawcy. To retoryka przyjęta przez samorząd warszawski. Bardzo się cieszymy, że to przyspieszyło, ale wcześniej był chaos informacyjny. Do mieszkańców przychodziły listy, by płacili opłaty roczne przez 20 lat - mówił Mateusz Rojewski.

    Burmistrz: Pracujemy w pocie czoła

    Sytuacja z zaświadczeniami rzeczywiście jest niewesoła. Do końca roku ursynowski urząd powinien był wydać ok. 50 tys. takich dokumentów, a wydał dopiero ok. 8 tys. Miasto uruchomiło specjalną wyszukiwarkę, z której - po wpisaniu adresu - można się dowiedzieć, czy dana nieruchomość ma choć jedno wydane zaświadczenie. Jeśli tak, wszyscy jej mieszkańcy nie muszą już wnosić w 2020 roku kolejnej opłaty za użytkowanie wieczyste.

    Odpowiedzialny za sprawy przekształceniowe wiceburmistrz Jakub Berent nakreślał sytuację. Nad zaświadczeniami w ursynowskim urzędzie bezpośrednio pracuje 7 urzędników, naczelnik wydziału oraz wiceburmistrz. Często zostają po godzinach. - Pracujemy w pocie czoła, by wydawać te zaświadczenia jak najszybciej. Nie organizujemy wyścigów - to nie jest sens tej pracy - mówił Berent.

    Podkreślał, że dopiero po trzech nowelizacjach ustawy o przekształceniu prawa użytkowania wieczystego gruntów zabudowanych na cele mieszkaniowe w prawo własności tych gruntów, a więc od 15 lipca, samorządy mogły przyspieszyć z wydawaniem decyzji. Wcześniej w ustawie było tyle dziur, że powstał chaos. Wystarczyło np. żeby przy dużym bloku, na wspólnej posesji, była budka dla ochroniarzy, która faktycznie okazywała się warzywniakiem, a przekształcenie nie następowało z mocy ustawy. Zaświadczenia więc nie można było wydać.

    - Te trzy nowelizacje, które zostały wprowadzone nie tylko uzupełniają luki, ale też dokładają dodatkowych obowiązków - tłumaczył Berent. I nie był w stanie odpowiedzieć na pytanie kiedy wydawanie zaświadczeń się zakończy. - Miasto ma założenie, aby ogromna ilość zaświadczeń była wydana do połowy przyszłego roku. Jeśli tak ma być, to będziemy potrzebować wzmocnienia personalnego - zapowiadał zastępca burmistrza.

    Frontalny atak opozycji

    Radni Projektu Ursynów atakowali urząd za słabe statystyki. - Tempo pracy nie odpowiada reszcie Warszawy - mówił Bartosz Zawadzki. I podawał wyliczenia: Ursynów pod względem procentowego wskaźnika wydanych zaświadczeń był na trzecim miejscu od końca.

    Maciej Antosiuk dopytywał: - Na dzień 18 października wydano 14,4% zaświadczeń - był to trzeci najgorszy wynik w Warszawie. Najgorsze były Wola i Praga Południe. Jak teraz Ursynów ma się na tle tych dzielnic?

    - Proponuję wziąć liczby bezwzględne. Ursynów jest mniej więcej w połowie stawki. Wesoła ma do wydania 250 razy mniej zaświadczeń, Wilanów ma do wydania 25 razy zaświadczeń. Powoływanie się na odsetek zaświadczeń jest niewłaściwe, bo skala w poszczególnych dzielnicach jest różna - odpowiadał burmistrz Berent.

    Frontalny atak radnych opozycyjnych zdenerwował radnych rządzącej Koalicji Obywatelskiej. - Nie słucha! - krzyczeli radni. - Jest Pan zwykłym cynikiem! - rzucał radny Tomasz Sieradz z KO. Jego zdaniem radni opozycji zachowywali się, jakby nie rozumieli odpowiedzi udzielanych przez wiceburmistrza.

    - O co Wam chodzi? Jaki jest cel tej wymiany zdań? Celem pracy urzędników nie jest statystyka. Możecie się jeszcze 2 godziny tak przerzucać. Z Waszej strony nie padło jeszcze żadne pytanie w interesie mieszkańców! Próbujecie udowodnić, że ludzie ciężko pracujący nic nie robią - odpowiadał na zarzuty wiceburmistrz Piotr Zalewski.

    Ale radni opozycji nie ustępowali. Krytykowali też ratusz za słabą politykę informacyjną. Burmistrzowie prosili zaś radnych o wsparcie w dotarciu do mieszkańców z informacjami na temat wyszukiwarki nieruchomości.

    "Bonifikata nie przepadnie"

    Ok. 65% mieszkańców po wyszukaniu swojego adresu w wyszukiwarce może się już dziś dowiedzieć, czy ich nieruchomość została przekształcona. Do końca roku taką możliwość ma mieć 100% spółdzielców. Na tę chwilę wielu z nich widzi komunikat, że ich nieruchomość "nie znajduje się jeszcze w bazie". Wiceburmistrz Berent zalecał, by mieszkańcy poczekali do 2 stycznia.

    - Wówczas informacje z wyszukiwarki będą już ostatecznym sygnałem, że nie trzeba wnosić opłaty za użytkowanie wieczyste - mówił. Bo właśnie o to, czy płacić, czy nie płacić najczęściej pytają spółdzielcy zaniepokojeni brakiem zaświadczenia. 

    - Coraz większa liczba mieszkańców zadaje też pytanie o to, czy stracą bonifikatę - pytał Antoni Pomianowski z Inicjatywy Mieszkańców Ursynowa.

    - A co, gdy mieszkaniec dostanie zaświadczenie w połowie przyszłego roku, a wcześniej zdecydował się na raty roczne. Czy może skorzystać z bonifikaty? Czy nie traci jej, jeśli zdecydował się na raty roczne? Co jeśli przegapi 2 miesięczny termin wniesienia o bonifikatę? - dodawał radny Mateusz Rojewski z PiS.

    Jakub Berent odpowiadał, że ulga 98% nie przepada, bo jeżeli otrzymamy zaświadczenie (po 30 listopada), to licząc od daty jego otrzymania, mamy 2 miesiące na zgłoszenie zamiaru wniesienia opłaty jednorazowej z bonifikatą. Następnie otrzymamy z urzędu decyzję o wysokości opłaty jednorazowej z bonifikatą. I dopiero od tego momentu mamy maksymalnie 2 miesiące na jej zapłatę. 

    A co jeśli już wcześniej zdecydowaliśmy się wnosić opłaty roczne? - Odpowiedź jest w ustawie. Art. 7 mówi, że w każdym momencie osoba może zgłosić zamiar wniesienia opłaty jednorazowej. Jeśli ktoś chce wnieść pierwszą opłatę roczną, a później 19 opłat w formie jednorazowej, to dostanie bonifikatę 98% liczoną od tych 19 opłat - tłumaczył wiceburmistrz.

    Są jednak na Ursynowie spółdzielnie, których mieszkańcy w ogóle jeszcze nie wiedzą co ich czeka i czy kiedykolwiek doczekają się własności gruntu. Ich bloki stoją bowiem na gruntach dzierżawionych od miasta. Tak jest np. w ogromnej części spółdzielni "Stokłosy" czy części spółdzielni "Imielin". 

    - To kolejne wyzwanie legislacyjne. Zakładam, że intencją ustawodawcy jest także przekształcenie gruntów, dla których użytkowanie zostanie dopiero ustanowione - kwitował burmistrz Jakub Berent.

    Jak się czujesz po przeczytaniu tego artykułu ? Głosów: 44

    • 9
      BARDZO PRZYDATNY
    • 1
      ZASKOCZONY
    • 2
      PRZYDATNY
    • 0
      OBOJĘTNY
    • 0
      NIEPRZYDATNY
    • 19
      WKURZONY
    • 13
      BRAK SŁÓW

    11Komentarze

    dodaj komentarz

    Multiplatforma internetowa HALOURSYNOW.PL nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane (regulamin).

    Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
    Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    • ~rwd 11 2 miesiące temu

      Jest straszny bałagan, więc może Urząd opublikuje precyzyjne informacje co będzie, czy mieszkańcy poniosą konsekwencje czy stracą bonifikaty i kiedy dostaną zaświadczenia. Ta informacja powinna się ukazać na stronie internetowej Urzędu Dzielnicy Ursynów oraz w lokalnych mediach. Niech to podpiszą Kempa i Trzaskowski.

      Edytowany: 2 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 0 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Taczkowy 10 2 miesiące temuocena: 100% 

      Wiceburmistrz leń i pierdoła. Na taczkę z nim!

      Edytowany: 2 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 6 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~AZX 9 2 miesiące temuocena: 100% 

      Szczerze powiedziawszy to co mnie obchodzi że mają opóźnienie bo w lipcu zmienili przepisy? Wiedząc o bonifikacie od zeszłego roku można było pisma przygotować! Za każdym razem jak byłem w urzędzie zapytać o zaświadczenie to słyszałem (nawet bezpośrednio od naczelnika) że dokument dostanę przed końcem roku. I pytam gdzie są dokumenty? Sorry ale w normalnej „prywatnej” firmie naczelnik nie byłby już naczelnikiem a wiceburmistrz wiceburmistrzem. No ale tu założę się że oni razem z całym wydziałem dostaną jeszcze nagrody!

      Edytowany: 2 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 7 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Exxon 8 2 miesiące temuocena: 0% 

      @Koszałkikocopałkikiempy wolę nie wypowiadać się na temat IQ kogoś, kto zachwyca się jakimś Jakim

      Edytowany: 2 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 0 5 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~konstytucja 7 2 miesiące temuocena: 88% 

      To co powiedzieć o lemingu któremu plują w pysk a ten nadal zadowolony?

      Edytowany: 2 miesiące temu

      oceń komentarz 7 1 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~konstytucja 6 2 miesiące temuocena: 100% 

      8tys zaświadczeń wydawanych przez 7 urzędników. Wychodzi że w dzień urzędowania jeden średnio wydaje 6 zaświadczeń. Chyba ręcznie gotykiem je wypisują. Kierownika i burmistrza nie liczyłem bo ci raczej nic nie robią.

      Edytowany: 2 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 16 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Maruda 5 2 miesiące temuocena: 100% 

      Etam siedmiu, Pismo powstaje ręcznie, potem trafia do departamentu języka polskiego (przesyłka listowa polecona że zwrotnym potwierdzeniem odbioru - ekonomiczna żeby taniej było) gdzie kolejny urzędnik weryfikuje poprawność gramatyczną, musi mieć oczywiście egzaminu państwowy uprawniający do wykonywania takiej pracy. Odpisuję czy ma/nie ma uwag. Zakładając że nie ma następnie ogłaszany jest przetarg na przypisanie w wersji elektronicznej. Oczywiście wymagane studia wyższe informatyczne, 10 lat doświadczenia w zawodzie i biegły angielski, mile widziane doświadczenie w zawodzie. Po weryfikacji przez dział audytu i zgodę na wysyłkę dostajesz pismo(polecony że zwrotnym potwierdzeniem odbioru - ekonomiczny żeby taniej było) że działka przekształcona z wytłuszczoną opłata przekształceniowa i informacja o konieczności spłaty przez 20 lat. drobnym druczkiem zdawkowa informacja że zgodnie z ustawami uchwałami rozporządzeniami regulaminami i i innymi bzdetami można wnioskowac o bonifikatę

      Edytowany: 2 miesiące temu

      oceń komentarz 6 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~basica 4 2 miesiące temuocena: 12% 

      opozycja Ursynowa do budy, nie przeszkadzać

      Edytowany: 2 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 3 22 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Normalny 3 2 miesiące temuocena: 78% 

      Proponuję, by do budy udały się głupie i naiwne lemingi dojone z kasy przez swoich wspaniałych wybrańców, takich jak Trzaskowski, Kempa czy Rabiej.

      Edytowany: 2 miesiące temu

      oceń komentarz 21 6 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Koszałkikocopałkikiempy 2 2 miesiące temuocena: 69% 

      Ehhh gdyby Patryk został prezydentem Warszawy to każdy by miał już przyznano bonikifatę, albo nawet i dwie... A tak to macie Trzaskosia i zero bonikifat.

      Edytowany: 2 miesiące temu

      oceń komentarz 9 4 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~EU 1 2 miesiące temuocena: 47% 

      Patryś to niech lepiej się angielskiego pouczy - ostatnio nieźle zabłysnął, cała Europa się uśmiała z byleJAKIego

      Edytowany: 2 miesiące temu

      oceń komentarz 8 9 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    Artykuł załadowany: 0.29 sekundy
    REKLAMAA2-PrzedszkoleEDULICA-25-02----25-03-2020