REKLAMAA1 BORAMED-stała-główna_strona
    ARTYKUŁY IMPREZY FIRMY
    wydrukuj podstronę do DRUKUJ9 lutego 2018, 12:38 komentarzy 13

    Marta Siesicka-Osiak

    napisz maila ‹
    moje artykuły ‹

    (pixabay.com)

    REKLAMA

    Rada Warszawy uchwaliła właśnie zmiany w przepisach dotyczących wyprowadzania psów bez smyczy. Zniknął zapis mówiący, że psa można puścić wolno jedynie w mało uczęszczanych miejscach i na wybiegach. Czy teraz mogą biegać dosłownie wszędzie?

    Do tej pory właściciele czworonogów byli zobligowani przez „Regulamin utrzymania czystości i porządku na terenie miasta stołecznego Warszawy”, do wyprowadzania psów na smyczy na terenach przeznaczonych do wspólnego użytku.

    Zwolnienie psa ze smyczy było dopuszczone jedynie w miejscach mało uczęszczanych przez ludzi oraz na obszarach oznaczonych jako wybiegi dla psów. W świetle zmian uchwalonych w czwartek przez Radę Miasta, pies może obecnie biegać swobodnie, gdy jest oznakowany w sposób umożliwiający identyfikację właściciela (np. czipem, opaską, adresatką).

    Straż Miejska zastrzega, że nowy punkt regulaminu dotyczący oznaczenia zwierząt, nie zwalnia całkowicie z obowiązku trzymania psa na smyczy i apeluje o zachowanie zdrowego rozsądku. Na terenach przeznaczonych do wspólnego użytku pies nadal powinien być trzymany na smyczy.

    - Najbardziej istotny w tej zmianie jest zapis dotyczący oznakowania – mówi Monika Niżniak ze Straży Miejskiej. - Od lat powtarzamy „kochacie-czipujcie”, tylko wtedy mamy szansę na pomoc w odnalezieniu właściciela zagubionego psa – tłumaczy.

    Na smyczy czy luzem?

    Zmiana regulaminu daje właścicielom czworonogów możliwość większej swobody interpretowania określenia „terenów przeznaczonych do wspólnego użytku”. A zarówno zwolennicy, jak i przeciwnicy zmian, obstają się przy swoich racjach.

    Anna, która na Ursynowie mieszka od lat i od zawsze ma w domu jednego lub dwa psy, cieszy się ze zmiany.

    - Często wychodzę z moim psami po zmroku, kiedy na osiedlowych trawnikach i boiskach już nikogo nie ma – mówi Anna. - Zawsze po nich sprzątam, a one nie są agresywne. Mam nadzieję, że ta zmiana w przepisach, właśnie teraz pozwoli legalnie z nimi wychodzić – dodaje.

    Innego zdania jest Agata, która od lat zajmuje się pomaganiem pokrzywdzonym zwierzętom. Mówi, że denerwuje ją, kiedy ona prowadzi swojego psa na smyczy, bo wie, że może być niebezpieczny dla innych zwierząt, a inne psy podbiegają i narażają ją na szarpanie i nerwy.

    - Jeśli ktoś ma pełną kontrolę nad psem, może sobie pozwolić na wyprowadzanie go luzem, ale większość właścicieli niestety takiej kontroli nie ma - mówi Agata.

    - Zdecydowanie, mimo że psy mam i kocham, uważam, że powinny być w przestrzeni publicznej wyprowadzane na smyczy – tłumaczy. - Tylko osoba, która jest swojego psa pewna na 100% może sobie pozwolić na to, by w mieście biegał luzem.

    Natura nie sługa...

    Eksperci apelują o zdrowy rozsądek, bo cały czas trafiają do nich pogryzione psy, które często nie z własnej woli zostały wciągnięte w psią bójkę.

    - Z mojego doświadczenia wynika, że duże nagromadzenie zwierząt prowadzi do konfliktów – mówi lekarz weterynarii Dorota Głuchowska. - Często nie jest to wina psów, ale brak odpowiedzialności właścicieli. Trzeba pamiętać, że między psami, tak samo jak między ludźmi, możemy się od razu polubić, ale może trafić się osobnik, który nam nie podpasuje i może dojść do konfliktu - tłumaczy.

    - Rozumiem, że psy muszą się wybiegać, ale wszystko powinno odbywać się w granicach rozsądku – dodaje. - Warto pomyśleć też o tym, że często pies, który jest na smyczy, może nie mieć ochoty na towarzystwo innych zwierząt i trzeba to uszanować. Na obroży może mieć żółtą wstążkę, która jest sygnałem - proszę nie podchodzić.

    Najważniejsze więc jest zachowanie zdrowego rozsądku i pamiętanie o nieprzewidywalnej naturze zwierząt, które mimo że na co dzień posłuszne, wystraszone czy sprowokowane, mogą zachować się w sposób nieprzewidywalny dla opiekuna.

    Jak się czujesz po przeczytaniu tego artykułu ? Głosów: 73

    • 31
      BARDZO PRZYDATNY
    • 3
      ZASKOCZONY
    • 7
      PRZYDATNY
    • 3
      OBOJĘTNY
    • 1
      NIEPRZYDATNY
    • 15
      WKURZONY
    • 13
      BRAK SŁÓW

    13Komentarze

    dodaj komentarz

    Multiplatforma internetowa HALOURSYNOW.PL nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane (regulamin).

    Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
    Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    • ~NA SMYCZY! 13 miesiąc temuocena: 0% 

      NA SMYCZY! 3. Na terenach przeznaczonych do wspólnego użytku psy powinny być wyprowadzane NA SMYCZY, a zwierzęta agresywne lub mogące stanowić zagrożenie dla ot oczenia, również w kagańcach i pod opieką osób, które zapewnią sprawowanie nad nimi kontroli. Dziennik Urzędowy Województwa Mazowieckiego

      Edytowany: miesiąc temu

      odpowiedz oceń komentarz 0 1 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Katrin 12 3 miesiące temuocena: 80% 

      Szkoda, że nikt nie pomyślał, że te psy potrafią z ujadaniem podbiec do małego dziecka i wystraszyć, jak nie ugryźć.

      Edytowany: 3 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 4 1 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~ww 11 3 miesiące temuocena: 83% 

      Swoboda w wyprowadzaniu psów nic dobrego nie wnosi a jest błędem dla naszej społeczności. Po pierwsze, większości właścicieli czworonogów brakuje wyobraźni Po drugie, z obserwacji widzę, że niestety jest tak, że to pies wychodzi na spacer z właścicielem a nie odwrotnie. Dlatego popieram tezę, że większość właścicieli czworonogów nie ma kontroli nad swoimi pupilami, a nawet jak jest to jest ona znikoma.

      Edytowany: 3 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 5 1 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Goska 10 3 miesiące temuocena: 33% 

      Obsrywator, dog hunter - ludzie, wasze nicki mówią o was wszystko. Won na wiochę, na własnym obejściu możecie rządzić. W przestrzeni publicznej, jaką jest miasto, jest miejsce dla wszystkich - ludzi, ich grzecznych dzieci lub rozhisteryzowanych bachorow tupiacych nad głowami, psów, kotów, rowerzystów i wegetarian. Ci, którzy nie umieją korzystać z takiej przestrzeni bez narażania innych - do rezerwatów. Dog hunter - do San Escobar.

      Edytowany: 3 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 4 8 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Dog_hunter 9 3 miesiące temuocena: 67% 

      Gosia, strzel sobie,,baranka" o ścianę bloku to może myślenie wróci. uważaj przy tym żeby upadając w psią kupę nie trafić.....

      Edytowany: 3 miesiące temu

      oceń komentarz 4 2 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~obsrewator 8 3 miesiące temuocena: 89% 

      Przykro patrzeć jak mądry pies ma niezbyt mądrego pana. Bardzo wiele zależy od właściciela. Powinny być wydawane certyfikaty dla osób chcących mieć psa - w mieście czy na wsi - i tu i tu brakuje ludziom wyobrażni, posiadanie psa to duża odpowiedzialność wobec psa i innych ludzi. Przykłady można mnożyć . Hasło : mój pies świadczy o mnie-niezależnie od przepisów.

      Edytowany: 3 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 8 1 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~asia 7 3 miesiące temuocena: 38% 

      nie rozumiem niektorych ludzi piszących te komentarze, źle wam to na wieś

      Edytowany: 3 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 5 8 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Dog_hunter 6 3 miesiące temuocena: 41% 

      Zgadzam się, miasta są dla ludzi, z psami na wieś!

      Edytowany: 3 miesiące temu

      oceń komentarz 7 10 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Dog_hunter 5 3 miesiące temuocena: 44% 

      Te ,,obsrańce" niedługo będą miały więcej praw niż człowiek. Wyje taki po nocach albo ujada od samego rana, a właściciel udaje że wszystko w porządku. A jak na ciebie taka hiena szczeka albo skacze z otwartym pyskiem to ci taki ,,psiarz" mówi że jego piesek nie gryzie.....Mieszkanie w bloku powinno = zakaz posiadania psa. Psy TYLKO na posesji przy domu jednorodzinnym do pilnowania dobytku.

      Edytowany: 3 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 11 14 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~milosnikzwierzat 4 3 miesiące temuocena: 29% 

      A dla takich idiotów i miłośników zwierzat jak ty (celowo z małej litery), powinni wprowadzić zakaz życia.

      Edytowany: 3 miesiące temu

      oceń komentarz 4 10 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Wkurzony 3 3 miesiące temuocena: 83% 

      W moim bloku na parterach maja takie małe ,,kundle" co to go nie widać ale za to jakże ,,słychać". Właściciele tak je kochają i tak chcą ,,umilać" życie innym, że potrafią zarówno o 22:00 jak i o 5 rano wypuszczać swoje ,,maleństwa" przed balkon na zaanektowany przez nich placyk, aby te dawały wyraz swojej psiej naturze szczekając i wyjąc ku uciesze z pewnością innych lokatorów.... PSIARZE CZY WY NIE WIECIE, ŻE ZACHOWANIE WASZYCH KUNDLI MOŻE IRYTOWAĆ INNYCH MIESZKAŃCÓW???? PROSZĘ O PANOWANIE NAD INSTYNKTAMI SWOICH PIESKÓW TAK ABY NIE IRYTOWAŁY INNYCH MIESZKAŃCÓW!!!

      Edytowany: 3 miesiące temu

      oceń komentarz 15 3 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Idiot_hunter 2 3 miesiące temuocena: 50% 

      Sam wracaj na wieś!

      Edytowany: 3 miesiące temu

      oceń komentarz 2 2 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Mańka 1 3 miesiące temuocena: 87% 

      A jeszcze gorzej, gdy takie wielkie psisko zaczyna biegać, skakać,szczekać w mieszkaniu - człowiek ma wrażenie, że sufit zaraz runie. Nie do wytrzymania, a właściciel psa na zwrócą uwagę odpowiada "wolność Tomku w swoim domku". Zgadzam się z ~Dog_hutner - mieszkanie w bloku bez psów, szczególnie tych wielkich. A do tego wielkie psisko bez smyczy?Uchwała Rady Warszawy jest beznadziejna!!!!

      Edytowany: 3 miesiące temu

      oceń komentarz 13 2 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    Artykuł załadowany: 0.1284 sekundy
    REKLAMAA2_WorkingBalance-16-03---17-06-2018