REKLAMAA1-KUCHAREK6-(X2)--20-07----20-10-2019
    ARTYKUŁY IMPREZY FIRMY
    wydrukuj podstronę do DRUKUJ20 czerwca 2019, 12:30 komentarzy 14
    Warzywa i owoce wyrzucone przez sklepy

    Warzywa i owoce wyrzucone przez sklepy (KT)

    Sceptyczni mówią, że to moda zbuntowanych i rozpuszczonych dzieciaków, którym się nudzi. Śmieją się z grzebania po śmietnikach i jedzenia odrzutów. Zaangażowani w ruch widzą ideę i styl życia oparty na bojkocie konsumpcjonizmu i bezrefleksyjnego kupowania. Freeganizm narodził się na innym kontynencie, ale od kilku lat z powodzeniem rozwija się w Polsce - trafił też na Ursynów.

    Rozmawiamy z Karoliną Nowakowską, mieszkanką dzielnicy, która tłumaczy, dlaczego przetrząsa kontenery i jak freeganizm odmienił jej życie.

    Czym jest freeganizm i dlaczego ostatnio słyszy się o nim więcej niż jeszcze kilka lat temu?

    Freeganizm to idea ratowania jedzenia zarówno z powodu oszczędności, jak i z powodu buntu wobec zalewających naszą planetę śmieci, których ilość można ograniczyć. Być może freeganizm stał się atrakcyjny, ponieważ "łowy" odbywają się pod osłoną nocy - z lekkim dreszczykiem adrenaliny? Freegan może być chociażby złapany przez strażnika, wpaść do kosza na śmieci i mieć problem, by się z niego wydostać. To też manifest sprzeciwiania się wobec kultu ideałów - świat nie jest tylko cukierkowo-instagramowo-różowy. Jest w nim miejsce na ładne i brzydkie marchewki, banany, pietruszki. Brzydkie nie znaczy niejadalne.

    Dlaczego freeganizm budzi tak skrajne emocje w społeczeństwie?

    Grzebanie i jedzenie "śmieci" to swego rodzaju tabu. Freeganizm z tym zrywa. Stawia na równi zjedzenie ciasta wyciągniętego z kosza na śmieci ze zjedzeniem niedzielnego ciasta z rodzinką przy kawie. Być może freeganie kojarzą się społeczeństwu z żebrakami, pijakami, którzy sępią, bądź w obdartych łachmanach wyciągają jedzenie z kontenerów. W rzeczywistości przy koszach na śmieci można spotkać zarówno osoby ratujące odpadki i jedzenie lekko po terminie jak i reprezentantów powyższych grup.

    fot. Jadłodzielnia przy ursynowskim ratuszu

    Czy freeganizm w Europie różni się czymś od wydania polskiego?

    W Europie na wysypiskach ląduje około 25% wyprodukowanej lub sprowadzonej żywności. Niektóre z norm sanitarnych nakazują niszczyć jedzenie, którym z powodzeniem można nakarmić dziesiątki - jeśli nie setki - ludzi głodnych, bezdomnych albo takich, którym brakuje do pierwszego. Idea jednak zdobywa rzesze fanów, łączy się bowiem z ekologicznym stylem życia oraz dbałością o środowisko. Wpisuje się tym samym w trendy. W Barcelonie powstał przewodnik dla freegan, który wymienia miejsca, pozwalające posilić się po kosztach. Paradoksalnie, kolebką freeganizmu są Stany Zjednoczone - społeczeństwo, które kojarzy się głównie z konsumpcjonizmem.

    Wróćmy na nasz grunt. Jak freeganizm wygląda na Ursynowie?

    Grzebanie w koszach, odbieranie warzyw z rosołu od sąsiada, który chętnie by je wyrzucił, jadłodzielnie. Na Ursynowie jest kilka marketów z otwartym dostępem do kontenerów, w których można znaleźć obite awokado, ciasta, które się nie sprzedały w danym dniu lub przeterminowaną mozzarellę.

    Jesteś freeganką?

    Tak, chętnie i często freeganię. Interesowałam się zjawiskiem pod kątem kulturowym. Wraz z początkiem bieżącego roku zdecydowałam się przyjrzeć temu, co sama wyrzucam do kosza. Wybrałam się parę razy do pobliskiego kontenera i odebrałam resztki jedzenia po imprezach. Freeganię, bo data przydatności do spożycia nie zawsze pokrywa się z realiami. Kasza sprzed pół roku jest równie smaczna co ta, którą kupiłam dzisiaj. Lubię być w opozycji. Przede wszystkim jednak mogę mieć wpływ na kształt najbliższego otoczenia, w którym żyję.

    Jak to wpłynęło na Twoje życie?

    Zaczęłam racjonalniej planować zakupy, wydatki w ogóle. Stałam się też dużo większą esencjalistką. Oferuję jedzenie znajomym, jeśli zrobię go za dużo, nie zalegają mi też opakowania z herbatą, której i tak nie wypiję. Jem całą paprykę, wyrzucając tylko pestki i ogonek, wcześniej kroiłam. Bardziej wnikliwie analizuję własne potrzeby. Zauważyłam też, że potrzebuję mniej, niż mi się wydawało.

    fot. Ursynowskie kontenery również zaopatrują freegańską społeczność

    Zdarza Ci się marnować jedzenie?

    Raczej zdarza mi się rozczarować tym, że produkt, który jest teoretycznie w terminie, pleśnieje lub psuje się i nie nadaje już do zjedzenia. Jeśli już coś wyrzucam, są to pestki, ogonki z warzyw i owoców i opakowania.

    A co najczęciej znajduje się w kontenerach?

    Najczęściej owoce, ciasta, warzywa, dania gotowe.

    Są jakieś produkty, których nigdy nie bierzesz?

    Nie jestem fanką mięsa i nigdy nie biorę takiego, które mogło długo leżeć na słońcu. Szczególnie biała kiełbasa psuje się ekstremalnie szybko. Jajka kilka dni po terminie też raczej nie, jeśli nie były w lodówce.

    Czy jest w Tobie potrzeba misyjności, przekonywania ludzi do tego, w co sama wierzysz?

    Nazwałabym to raczej hołdowaniem pewnym wartościom.

    I nie starasz się nikogo "nawracać"?

    Jeśli czuję, że idea trafi na podatny grunt, próbuję. Sporo osób z problemami finansowymi zainteresowało się działalnością jadłodzielni - to też szczytna idea. Niestety, nie udało mi się namówić na wypad do kosza na śmieci nikogo z rodziny. Wciąż wygrywa możliwość wyboru i tradycyjne zakupy.

    Spotkałaś się kiedyś z wrogimi reakcjami ludzi, którzy nie rozumieli idei?

    Kiedyś ekspedientka, w trakcie przerwy na papierosa, wytłumaczyła mi "zasadę" gospodarowania przeterminowanym jedzeniem w bardzo kulturalny i uprzejmy sposób. Nigdy nie spotkałam się z nieprzychylną reakcją, krzywym spojrzeniem czy wrogością.

    Jak duża jest społeczność freegan na Ursynowie?

    Znam sporo freegan z dzielnicy. Trudno mi określić skalę "ataków" na kontenery, ale myślę, że ruch przybiera albo jeszcze przybierze na sile. Z całą pewnością ludzie coraz chętniej dzielą się jedzeniem.

    Dziękuję za rozmowę.

    fot. W kontenerach można znaleźć produkty, które wciąż są świeże

    Jak się czujesz po przeczytaniu tego artykułu ? Głosów: 142

    • 56
      BARDZO PRZYDATNY
    • 25
      ZASKOCZONY
    • 26
      PRZYDATNY
    • 5
      OBOJĘTNY
    • 3
      NIEPRZYDATNY
    • 0
      WKURZONY
    • 27
      BRAK SŁÓW

    14Komentarze

    dodaj komentarz

    Multiplatforma internetowa HALOURSYNOW.PL nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane (regulamin).

    Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
    Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    • ~Karolek 14 18 dni temu

      "Brzydkie nie znaczy nie jadalne" pewnie, że nie znaczy, wszystko mozna zjesc ale już nie jest to jedzenie bogate w witaminki.

      Edytowany: 18 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 0 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~mimoza 13 3 miesiące temuocena: 100% 

      Polecam kontenery na bio... na pewno coś się wygrzebie...

      Edytowany: 3 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 1 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~annaa 12 3 miesiące temuocena: 75% 

      Nie ma takiej głupoty na zachodzie, której w Polsce by nie małpowano.

      Edytowany: 3 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 6 2 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Nina 11 3 miesiące temuocena: 85% 

      A później roznosicie po klatkach schodowych, szkołach, biurach, autobusach karaluchy, pluskwy i świerzb, nie wspominając o bakteriach - i zarażacie normalnych ludzi. SANEPID powinien się za was wziąść. To nie jest walka z marnotrawstwem, ale niebezpieczne dla całego społeczeństwa idee fix.

      Edytowany: 18 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 11 2 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~kurkawodna 10 3 miesiące temuocena: 94% 

      Zemdliło mnie jak to przeczytałem. Głupota i obrzydlistwo w czystej postaci. Jedzenie wymieszane z bakteriami, pieluchami, podpaskami, zgniłym już jedzeniem, muchami, plus 30 stopni ciepła. Samo grzebanie w tym wydaje się odrażające, nie mówiąc już o zjedzeniu czegokolwiek. Sałatka wydaję się ok, szkoda że ktoś wcześniej się wysmarkał do niej, a jest chory np. na gruźlicę. Późninej taka osoba dotyka swomi łapskami poręczy w autobusie rozsiewając bakterie ze śmietnika. BLE!

      Edytowany: 3 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 34 2 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~issaa 9 3 miesiące temuocena: 75% 

      wysmarkał??? nie rób sobie nadziei, kobieto...Co prawda to było dawno temu, jeszcze w PRL, ale kumpel mojego brata, który uczył sie w jakimś gastronomiku, miał praktyki w pewnym zakładzie cukierniczym, na temten czas największym w Warszawie i z przedwojennymi tradycjami. I otóż "sportem" tych smarkaczy było plucie do kanwii z czekoladą. Smacznego! ps. czasem mam wrażenie, że automatyzacja i roboty to cudowna nasza przyszłość bo człowiek zawsze był ułomny, w tym psychicznie. A taki robot nie napluje do czekolady!

      Edytowany: 3 miesiące temu

      oceń komentarz 3 1 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~kazoora 8 3 miesiące temuocena: 90% 

      Truchło z drogi tez zbiera w celach gastronomicznych? Jak by co to na Rosoła leżał dziś gołab.

      Edytowany: 3 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 9 1 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~issaa 7 4 miesiące temuocena: 75% 

      eee tam... To żadna nowość. U nas taka moda była na początku lat 90-tych. Różnica taka, że wtedy nie zajmowali sie tym 'znudzeni młodzi" a głównie osoby starsze. I te mniej starsze ale zwolnione z pracy. No i inaczej sie to nazywało, tak swojsko, "grzebanie w śmietnikach". A tak swoją drogą to czasem, jak patrzę na stan warzyw w marketach, które juz na półkach wyglądają jakby były wyciągniete ze śmietnika, to nie wyobrażam sobie, co jest już w samym śmietniku.

      Edytowany: 4 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 6 2 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Amdie 6 4 miesiące temuocena: 88% 

      Jedna wielka sciema. Akurat je jedzenie skazone bakteriami i smierdzace, a potem po doby siedzi na kiblu...

      Edytowany: 4 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 7 1 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~maniek 5 4 miesiące temuocena: 94% 

      Niezły lans patologii ! A potem do lekarza , bo jakaś cholera dopadła niebożątko . I lecz mnie z tej zarazy. Może w ramach lansu dla tematu freelanserów - freeganka Karolina i jej towarzysze podzieliliby się doświadczeniem w kontaktach ze szczurami, myszami i innym żyjącym w śmietnikach stworzeniem. A potem do szkoły , do pracy, do tramwaju, autobusu, metra lansować wypryski , dermatozy, i inne .

      Edytowany: 4 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 17 1 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~znajoma 4 4 miesiące temuocena: 100% 

      Niesamowite

      Edytowany: 4 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 4 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Ziuta 3 4 miesiące temuocena: 100% 

      ~Ja, idź poszukaj czekoladę, albo pod kontener apteczny, może znajdziesz trochę "węgla" ;)

      Edytowany: 4 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 2 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Ja 2 4 miesiące temuocena: 70% 

      Dziś rano pojechaliśmy z moją panią pod biedronkę, bo znalazła na fejsie (FREEGANIA), że BIEDRONKA WYSTAWIŁA mnóstwo krojonych sałat i mieszanek. Dobrze źe pojechałem samochodem a nie rowerem. Znalazłem fajne surówki, maliny a nawet dla mojej 3 pęki róź. Zostało jeszcze mnóstwo. Na śniadanie zjedliśmy za darmochę zajebistą mieszaną sałatkę - z ogórkiem, fetą i serkiem haloumi. Jeszcze podzieliliśmy się z sąsiadką. Jeszcze buszowałem, gdy podjechały jeszcze dwa komplety chętnych. W sobotę po zamknięciu ruszam na łowy - spodobało mi się.

      Edytowany: 4 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 7 3 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Ja 1 4 miesiące temuocena: 73% 

      Uzupełnienie wypowiedzi - siedzę teraz na klopie i nie mogę przestać. Chyba mój organizm nie akceptuje żarcia ze śmietnika.

      Edytowany: 3 miesiące temu

      oceń komentarz 11 4 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    Artykuł załadowany: 0.3287 sekundy
    REKLAMAA2-KUCHAREK6-(X2)--20-07----20-10-2019