REKLAMAA1 ERYBY.PL  01.12.2020 - 13-12-2020
    ARTYKUŁY IMPREZY FIRMY
    wydrukuj podstronę do DRUKUJ15 listopada 2020, 14:15 komentarzy 11

    Marta Siesicka-Osiak

    napisz maila ‹
    moje artykuły ‹

    (pixabay.com)

    Jeże, nasi mali pożyteczni sąsiedzi, będą niebawem potrzebować pomocy. Szykują się do snu, dlatego warto pamiętać o kilku rzeczach, które mogą pomóc im spokojnie przetrwać zimę.

    O jeżach na Ursynowie mówi się i pamięta. Inicjowane są różne akcje, od tej na plakatach przy szkołach: „Uważaj na jeże, gdy jeździsz na rowerze”, przez zostawienie kupki zgrabionych liści w ogródku, po projekty do budżetu partycypacyjnego, mające wyczulić kierowców na jeże na drodze. Co jeszcze możemy dla nich zrobić?

    Idzie jeż…

    Kolczaste ssaki to bardzo pożyteczne stworzenia - walczą z owadami, kretami i innymi szkodnikami, oczyszczają otoczenie z martwych gryzoni i ptaków oraz niszczą potomstwo myszy i szczurów, objęte są ochroną gatunkową. Niestety, mimo że mogą przeżyć nawet siedem lat, często giną w mieście nie kończąc dwóch.

    Koszenie traw i grabienie liści „do czysta”, zwłaszcza na terenach nieużywanych i pozarastanych, zabiera zwierzętom ich naturalne środowisko i często skazuje na śmierć z wyziębienia. Dlatego, szczególnie właściciele zaniedbanych posesji, przed ich porządkowaniem powinni sprawdzić czy nie wprowadzili się tam mali lokatorzy.

    O to, jak jeszcze możemy pomóc, zapytaliśmy specjalistę z Ośrodka Rehabilitacji Zwierząt w Powsinie. - Jeżeli uważamy, że jeż potrzebuje pomocy powinniśmy dzwonić na straż miejską, po Ekopatrol, on przewiezie zwierzę do nas, a lekarz weterynarii zadecyduje czy wymaga leczenia - mówi Sylwia Ośka.

    Jeże podlegają ochronie ścisłej i wymagąją ochrony czynnej, zabronione jest przetrzymywanie ich bez wymaganych zezwoleń, ale konieczne jest udzielenie pomocy. Dlatego znalazłszy jeża, który wygląda na potrzebującego pomocy, należy przekazać go pod opiekę straży miejskiej, specjalistów z ogólnopolskiego Pogotowia Jeżowego (nr tel. 505 140 960) lub zgłaszać się bezpośrednio do opiekunów jeży z Polskiego Stowarzyszenia Ochrony Jeży „Nasze Jeże”.

    Na własnym podwórku

    Dokarmianie jeży to kwestia sporna, nigdy bowiem nie mamy pewności czy jedzenie trafi do tego, komu je zostawiamy. Stowarzyszenie „Nasze jeże” rekomenduje, aby przez cały listopad i początek grudnia dokarmiać dorosłe jeże, w szczególności te młode, urodzone jesienią.

    Należy, dwa razy dziennie, pod krzakami i w zaroślach wystawiać morką i suchą karmę przeznaczoną dla kotów oraz w płaskich naczyniach wodę do picia. Zakazane jest podawanie mleka.

    W ogrodach, na skwerach i w parkach powinniśmy pozostawiać na zimę stertkę gałęzi, liści i innych podobnych odpadków. Można od góry przykryć je folią lub membraną, aby zabezpieczyć przed zmoczeniem.

    Zdania na temat specjalnych domków dla jeży są podzielone. W ubiegłym roku, w każdym większym parku, nasza dzielnica zamiast postawić domki, które brała pod uwagę, zlokalizowała obszary, w których warunki są jak najbardziej zbliżone do naturalnych. Bez ludzkiej aktywności, dzikie i kształtowane przez środowisko. Obszary te zostały pozostawione jedynie jeżom i ich swobodnej działalności. Wiąże się to z ograniczeniem wszelkich prac, takich jak koszenie traw czy grabienie liści. Te miejsca najlepiej obserwować z daleka, a psy trzymać w tej okolicy na smyczy, aby nie niszczyły gniazd.

    Jak się czujesz po przeczytaniu tego artykułu ? Głosów: 162

    • 123
      BARDZO PRZYDATNY
    • 3
      ZASKOCZONY
    • 30
      PRZYDATNY
    • 1
      OBOJĘTNY
    • 4
      NIEPRZYDATNY
    • 0
      WKURZONY
    • 1
      BRAK SŁÓW

    11Komentarze

    dodaj komentarz

    Multiplatforma internetowa HALOURSYNOW.PL nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane (regulamin).

    Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
    Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    • ~Stan 11 15 dni temuocena: 48% 

      Czy szanowna redakcja napisze coś o pomazanym przez lewactwo kościele Parafialnym przy KEN?

      Edytowany: 15 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 11 12 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~W(BJS) 10 14 dni temuocena: 0% 

      A czy Ty Stan napiszesz coś o burdach na tzw . MN ? Oczywiście nie popieram mazania po żadnych budynkach .

      Edytowany: 14 dni temu

      oceń komentarz 0 1 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Zdravko Lugovryja 9 15 dni temuocena: 68% 

      Bez jaj. Swiete krowy rowerowe nie widzą pieszego, znaków drogowych, nie odróżniają czerwonego światła od zielonego, zapieprzają tak, że walą sie czołowo z innym jadącym z napprzeciwka na ddr jak na ken czy rosoła - A JEŻA MAJĄ ZAUWAŻYĆ?

      Edytowany: 15 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 19 9 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Pensey 8 15 dni temuocena: 52% 

      Nie generalizuj. Tak samo jak tzw. 'święte krowy' są na chodniku jako piesi, kierowcy itd. To zależy od danej osoby jak postępuje. Równie dobrze mogę powiedzieć to o matkach z dziećmi że uważają się za śk. bo wydaje im się że wszystko im się należy itd.

      Edytowany: 15 dni temu

      oceń komentarz 12 11 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Boom 7 15 dni temuocena: 63% 

      Pensey, jakoś samochody czy motocykliści nie jeżdżą po chodnikach, a rowerzyści tak.

      Edytowany: 15 dni temu

      oceń komentarz 10 6 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • Jaro 6 14 dni temuocena: 100% 

      Artykuł jest m.in. o rozjeżdżaniu jeży. Zgadnij, gdzie widzę ich więcej rozjechanych: na ulicy, czy na DDR-kach? A rowerzystów z chodników niech zacznie wyłapywać policja. Gdzie są patrole i liczne mandaty? Tu się nikogo nie nauczy niczego inaczej, niż przez portfel.

      Edytowany: 14 dni temu

      oceń komentarz 4 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~bob 5 ponad rok temuocena: 100% 

      Od czasu do czasu przychodzi do mnie... Nie, nie do mnie! Do kociej miski i wyżera wszystko! Wtarabania się do domu, idzie do kuchni, gdzie są kocie statki, rąbie ile da radę i wychodzi... bez pożegnania! A kot tylko obserwuje całą akcję i na mniej niż pół metra nie podejdzie do "gadziny". PS. Wyżerak wcale nie tupie!

      Edytowany: 15 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 13 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~rozsadny 4 ponad rok temuocena: 0% 

      No cóż, moje psy nie lubią jeży. Jak jakiś wejdzie (nocą) to jest rozszarpywany żywcem. Jak w dzień to czasem udaje mi się uratować

      Edytowany: 15 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 0 23 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~TW 3 ponad rok temuocena: 94% 

      Palant!

      Edytowany: ponad rok temu

      oceń komentarz 15 1 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Olo 2 ponad rok temuocena: 100% 

      Muszą gdzieś przezimować i trzeba im zostawić jakieś pryzmy z liści.

      Edytowany: ponad rok temu

      odpowiedz oceń komentarz 22 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Marcin 1 ponad rok temuocena: 96% 

      Ja mam jeże na działkach na Czerniakowie i gryzoni ani widu ani słychu. Pożyteczny i fajny zwierzak :)

      Edytowany: ponad rok temu

      odpowiedz oceń komentarz 25 1 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    Artykuł załadowany: 0.3259 sekundy
    REKLAMAA2 SanGiovanni   01.12.2020 - 31.12.2020