REKLAMAA1 AUCHAN 01.07.2022 - 31.12.2022
    ARTYKUŁY IMPREZY FIRMY
    wydrukuj podstronę do DRUKUJ22 września 2022, 06:48 komentarzy 14

    (SK)

    Dzisiaj jeździmy komunikacją miejską bez biletu! 22 września przypada Europejski Dzień bez samochodu. Bramki w metrze są opuszczone, a w autobusach, tramwajach i SKM nikt nie będzie sprawdzał biletów. Czy taki jeden dzień w roku powinien zamienić się w komunikację bezpłatną przez cały rok?

    Z okazji Europejskiego Tygodnia Mobilności Warszawa zachęca do zostawienia auta w garażu albo na parkingu. Można przesiąść się do komunikacji miejskiej, która dziś jest całkowicie za darmo.

    - Kasowniki oraz opcja zakupu biletów papierowych w pojazdowych automatach biletowych są wyłączone. Otwarte są bramki metra - mówi Tomasz Kunert, rzecznik Zarządu Transportu Miejskiego.

    Bezpłatnie można też korzystać ze wszystkich parkingów P&R, które umożliwiają przesiadki do komunikacji miejskiej.

    Za darmo pojedziemy dziś także pociągami Kolei Mazowieckich i Warszawskiej Kolei Dojazdowej. Bezpłatna podróż będzie możliwa we wszystkich pociągach i autobusach komunikacji zastępczej KM na obszarze ograniczonym stacjami: Skierniewice, Kutno, Sierpc, Działdowo, Ostrołęka, Szulborze Wielkie, Czeremcha, Łuków, Dęblin, Skarżysko-Kamienna, Drzewica oraz w autobusach KM na odcinku Modlin – Lotnisko Modlin. W pociągach Warszawskiej Kolei Dojazdowej nie ma dziś żadnych ograniczeń. Można jeździć do woli na każdej trasie.

    Bezpłatna przez cały rok?

    W Warszawie w przeszłości pojawiały się postulaty darmowej komunikacji przez cały rok, na wzór estońskiego Tallina. W tym mieście wprowadzono ją w styczniu 2013 roku, na fali obietnic kandydata na burmistrza. Po 9 latach okazało się, że żaden z zakładanych celów tej operacji - np. ograniczenie ruchu samochodowego w centrum - nie został zrealizowany.

    Wg badań Królewskiego Instytutu Technologicznego w 2013 roku komunikacją miejską do i z pracy podróżowało w Tallinie 41 proc. osób, a samochodem 43 proc. W 2019 roku z autobusów, trolejbusów i tramwajów korzystało już tylko 36 proc. mieszkańców stolicy, a własny samochód wybierało aż 46 proc. Liczba pasażerów w darmowej komunikacji wzrosła, ale wsiedli do niej piesi, nie kierowcy. Przypisuje się to jednak polityce miasta, które niewiele zrobiło, by inaczej niż przez darmową komunikację, zachęcić ich do porzucenia aut.

    Brakuje pieniędzy i kierowców

    W Warszawie sytuacja finansowa komunikacji jest coraz gorsza. Po pandemii wpływy z biletów pokrywają już zaledwie ok. 20-22 proc. kosztów - wcześniej 38 proc. Ze względu na brak kierowców sporo linii we wrześniu zostało zawieszonych, np. ursynowska linia 195. Do utrzymania siatki połączeń i poziomu komunikacji, do którego warszawiacy się przyzwyczaili, w tym roku w budżecie brakuje miliarda złotych. Każdego roku stolica wydawała na dopłatę do komunikacji ok. 3 mld zł - przy niższych kosztach.

    W komunikację uderza wzrost cen prądu i paliw. Szczególnie widać to w Metrze Warszawskim. W latach 2021-22 nastąpił dwukrotny wzrost kosztów energii – z ponad 40 mln zł do ponad 80 mln zł. Zapowiadany na 2023 wzrost cen energii może być już dla Metra nie do udźwignięcia.

    Radni nie zgodzili się na propozycje podwyżek cen biletów, obawiając się skutków politycznych. Tymczasem ceny biletów w Warszawie - 3,40 zł za bilet 20-minutowy, 4,40 za bilet 75-minutowy (jednoprzejazdowy) oraz 98 zł za bilet miesięczny na 1. strefę - są niższe niż we wszystkich dużych polskich miastach.

    GŁOSUJ W NASZEJ ANKIECIE: 

    Komunikacja w Warszawie powinna być darmowa?

    Jak się czujesz po przeczytaniu tego artykułu ? Głosów: 54

    • 31
      BARDZO PRZYDATNY
    • 2
      ZASKOCZONY
    • 6
      PRZYDATNY
    • 5
      OBOJĘTNY
    • 1
      NIEPRZYDATNY
    • 2
      WKURZONY
    • 7
      BRAK SŁÓW

    14Komentarze

    dodaj komentarz

    Multiplatforma internetowa HALOURSYNOW.PL nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane (regulamin).
    Uwaga! Komentarze ukazują się dopiero po moderacji przez redakcję.

    Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
    Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    • ~urs 14 11 dni temuocena: 28% 

      Wolałbym, żeby komunikacja była nawet droższa, ale połączenia nie były usuwane a kierowcom płacono wiecej niż kasjerowi w biedrze

      Edytowany: 10 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 13 33 wpisy tej osoby
    • ~Korbol 13 11 dni temuocena: 73% 

      Jechałem dziś z Kabat do Centrum Zdrowia Dziecka i z powrotem po jakiejś godzinie. Nie widziałem by na A2 czy na Patriotów było mniej aut niż zwykle.

      Edytowany: 10 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 11 4 wpisy tej osoby
    • ~Korbol 12 10 dni temuocena: 52% 

      Mapa pokazała 20 minut autem lub 58 minut komunikacją. Autem z dojazdem załatwiłem temat w 1,4 h, komunikacją zajęło by to 3 h + spacer do metra. Nie ma we wsi takiego co, by mnie przekonał do MZK. Minusy wsadźcie se w buty ...

      Edytowany: 10 dni temu

      oceń komentarz 11 10 wpisy tej osoby
    • ~Mint 11 10 dni temuocena: 50% 

      Ja niestety spedzilem wiele tygodni w CZD z dzieciakiem. Rano na 7.00 przed praca, potem wieczorem po pracy, zeby z nim posiedziec, do domu wracałem pozno w nocy. I tak codziennie. Samochodem tak jak napisales, to jest maks. do pol godziny, jeszcze przed otwarciem obwodnicy. Trzeba byc zwykłym draniem, zeby zmuszac ludzi do pokonywania tej trasy komunikacją miejska, tylko dlatego, ze samemu sie ma jakies fobie wobec samochodów

      Edytowany: 10 dni temu

      oceń komentarz 4 4 wpisy tej osoby
    • ~Jednak auto 10 11 dni temuocena: 58% 

      Nic mnie nie zachęci do komunikacji miejskiej, którą zamiast 20 minut musiałabym jechać godzinę i 20 minut. Problem w tym, że komunikacją miejską wygodnie można dojechać do centrum a na obrzeża to chyba nie przewidziano innego dojazdu niż kilka przesiadek. Koszt to nie wszystko.

      Edytowany: 10 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 15 11 wpisy tej osoby
    • Irfy 9 11 dni temuocena: 50% 

      Należałoby zadać pytanie, co chcemy osiągnąć? Jaki ma być cel tej darmowej komunikacji? Zmniejszenie korzystania z samochodów? Koszty benzyny i ewentualnego parkowania jest równy bądź wyższy kosztowi biletu miesięcznego. Czyli nie chodzi tu o kasę, tylko o wygodę. Żeby przekonać się, czy darmowy transport wpływa na ograniczenie korzystania z samochodów, należałoby najpierw "pilotażowo" zrobić półroczną darmową komunikację i zobaczyć, jak się to sprawdza. Dodatkowo chętnie dowiedziałbym się, jaki jest skład "kosztów" podanych w artykule. Chodzi o wszystkie koszty, czy wyłącznie koszty utrzymania "komunikacji", bez kosztów związanych z konserwacją bramek i utrzymaniem "kanarów"?

      Edytowany: 10 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 5 5 wpisy tej osoby
    • ~meme 8 11 dni temuocena: 67% 

      "nie ma darmowych posiłków"

      Edytowany: 10 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 8 4 wpisy tej osoby
    • ~wciąż czekamy 7 11 dni temuocena: 35% 

      Są juz w Polsce miasta, w których komunikacja miejska jest bezpłatna. Na co czeka prezydent Warszawy, Europejczyk pełną gębą, wszechstronnie wykształcony, z szerokimi kontaktami w establishmencie? Czas przekuć te atuty w czyny, aby Warszawiakom żyło się lżej. Czas przestać gnębić mieszkańców podwyżkami podatków i rozszerzaniem stref płatnego parkowania, bo to marnowanie b. wysokich, brukselskich kwalifikacji Trzaskowskiego.

      Edytowany: 10 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 7 13 wpisy tej osoby
    • ~wciąż czekamy 6 11 dni temuocena: 43% 

      Czy prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski odwiedził już Chełm, aby zdobyć doświadczenia jak wprowadza się bezpłatną komunikację? Kolejne sukcesy Chełma to likwidacja spalinowych autobusów oraz wymiana przystanków na zielone, oplecione roślinnością oraz wyposażone w klimatyzację i ogrzewanie. Warszawa też może to zrobić, a z pewnością pomoże w tym likwidacja tzw. Budżetu Obywatelskiego, w ramach którego np. politycy Hołowni vide Lenarczyk wydają pieniądze podatników np. na betonowanie ursynowskiej Psiej Górki.

      Edytowany: 10 dni temu

      oceń komentarz 6 8 wpisy tej osoby
    • ~doktorek 5 10 dni temuocena: 75% 

      Owszem, są. I kursują w nich 3-4 linie. U nas trochę więcej.

      Edytowany: 10 dni temu

      oceń komentarz 6 2 wpisy tej osoby
    • ~realista111 4 11 dni temuocena: 73% 

      Bez sensu, nie ma rzeczy bezpłatnych, ktoś będzie musiał za to zapłacić.

      Edytowany: 10 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 24 9 wpisy tej osoby
    • ~Dupiarz 3 11 dni temuocena: 69% 

      Wszyscy Warszawiacy za to zapłacą, nawet Ci którzy kompletnie nie latają komunikacją miejską :)

      Edytowany: 10 dni temu

      oceń komentarz 18 8 wpisy tej osoby
    • ~Irek_23 2 11 dni temuocena: 54% 

      Komunikacja powinna być bezpłatna.

      Edytowany: 10 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 19 16 wpisy tej osoby
    • ~Dneirf 1 11 dni temuocena: 53% 

      I niby kto miałby to fundować? Miasto nie ma własnych pieniędzy. Na budżet idą nasze podatki i opłaty.

      Edytowany: 10 dni temu

      oceń komentarz 10 9 wpisy tej osoby
    Artykuł załadowany: 0.508 sekundy
    REKLAMAA2 DaGrasso 26.08.2022 - 25.11.2022