REKLAMAA1-FortSłużew-01-07----21-07-2019
    ARTYKUŁY IMPREZY FIRMY
    wydrukuj podstronę do DRUKUJ18 lutego 2019, 19:33 komentarzy 13

    Redakcja Haloursynow.pl

    napisz maila ‹
    moje artykuły ‹

    (SK)

    Wszystko się dobrze skończyło, choć rodzina bardzo się wystraszyła. Podczas spaceru po Sadku Natolińskim z oczu krewnych zniknęło dwuletnie dziecko.

    Dwuletnie dziecko "zawieruszyło się" opiekunom po godz. 17:00 w Sadku Natolińskim, czyli zielonym terenie w środku osiedla między Belgradzką, al. KEN, Żabińskiego i Małcużyńskiego. Krewni nie byli w stanie odnaleźć dziecka i wpadli w panikę. Zadzwonili na policję, by ta pomogła w poszukiwaniach.

    Na miejscu pojawiło się aż pięć radiowozów policyjnych. Dziecko szybko się jednak odnalazło.

    - Dwuletnie dziecko na niedługi czas zniknęło z oczu rodziny. Odnalazło się w pobliskiej szkole - mówi podinsp. Magdalena Bieniak z Komendy Stołecznej Policji. - Na szczęście dziecku nic się nie stało, jest całe i zdrowe - dodaje.

    Akcja zakończyła się po godz. 18:00. 

    Jak się czujesz po przeczytaniu tego artykułu ? Głosów: 329

    • 51
      BARDZO PRZYDATNY
    • 37
      ZASKOCZONY
    • 21
      PRZYDATNY
    • 26
      OBOJĘTNY
    • 16
      NIEPRZYDATNY
    • 40
      WKURZONY
    • 138
      BRAK SŁÓW

    13Komentarze

    dodaj komentarz

    Multiplatforma internetowa HALOURSYNOW.PL nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane (regulamin).

    Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
    Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    • ~Ja 13 4 miesiące temuocena: 100% 

      W....dol dla opiekunów

      Edytowany: 4 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 1 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~PZ 12 4 miesiące temuocena: 100% 

      Opiekunowi w ZOO zginęły żółwie. Dyrektor pyta nieszczęsnego pracownika jak to się mogło stać, a ten odpowiada: Ani się obejrzałem panie dyrektorze , a te żółwie myk, myk, myk. To był dalszy krewny tych krewnych którym dwulatek , anie się obejrzeli jak myknął.

      Edytowany: 4 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 4 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~2% 11 4 miesiące temuocena: 100% 

      Zwykle to wychodzi się ze szkoły do parku, a nie odwrotnie. Ale widocznie bąbel usłyszał w radio, że matura z matematyki jest trudna i postanowił zacząć już przygotowania.

      Edytowany: 4 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 5 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Karo 10 4 miesiące temu

      Dzieciak powędrował nie do zwykłej szkoły a do szkoły językowej Simon Says :) i to go uratowało :) tam bezpiecznie poczekał na odnalezienie :) całe szczęscie że tak to się skończylo.

      Edytowany: 4 miesiące temu

      oceń komentarz 0 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Normalny 9 4 miesiące temuocena: 50% 

      O już nie przesadzajcie. Mogło się zgubić. Najlepiej to zwyzywać i ukamienować. Zdarza się. Najważniejsze, że nic się nie stało. A na przyszłość przestroga , aby z oczu nie spuszczać. Pozdrawiam serdecznie

      Edytowany: 4 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 6 6 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Rudy_z_Natolina 8 4 miesiące temuocena: 100% 

      Debile !

      Edytowany: 4 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 6 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Albin 7 4 miesiące temuocena: 79% 

      Stracili z oczu 2 letnie dziecko. To co oni robili ?? Chyba że rośnie nowy rekordzista w biegach na 100 metrów.

      Edytowany: 4 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 11 3 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Lolas 6 4 miesiące temuocena: 87% 

      Jak to co robili ??? ..... nos w ekran telefonu .... a że dzieci są sprytne to się schowało.

      Edytowany: 4 miesiące temu

      oceń komentarz 13 2 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Kolec 5 4 miesiące temuocena: 82% 

      5 radiowozów. Super, że Policja poważnie potraktowała zgłoszenie. A krewni? Za swoją niefrasobliwość powinni zapłacić. W PLN.

      Edytowany: 4 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 14 3 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~emek 4 4 miesiące temuocena: 87% 

      Ludzie to mają siano we łbie. Dwulatka to się za rękę trzyma, a jak nie, to ma się oczy dookoła głowy i się go na chwilę z oczu nie spuszcza.

      Edytowany: 4 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 13 2 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~accuweather 3 4 miesiące temuocena: 100% 

      Ja nawet pieska (gdy okrążał kiosk RUCHu) nie spuszczałam z oka, a co dopiero dziecka. No, ale ja mam 60 latek, pewnie mam demencję, albo Atlheizmeia i co tam jeszcze. Na szczęście, dziecku nic się nie stało, pieskowi też nie, chociaż troszkę stresu pilnując ich, miałam. Takie tam...

      Edytowany: 4 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 8 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~qwe 2 4 miesiące temuocena: 83% 

      jak można "zgubić" dziecko???? takiego malucha można puścić samego na ogrodzonym placu zabaw, a nie na ulicy!!!

      Edytowany: 4 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 10 2 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~meh 1 4 miesiące temu

      Zakopani pod szkołą?

      Edytowany: 4 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 0 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    Artykuł załadowany: 0.2782 sekundy
    REKLAMAA2-AUCHAN----DODATKOWO