REKLAMAA1-FortSłużew-01-07----21-07-2019
    ARTYKUŁY IMPREZY FIRMY
    wydrukuj podstronę do DRUKUJ5 lipca 2019, 08:33 komentarzy 94

    Redakcja Haloursynow.pl

    napisz maila ‹
    moje artykuły ‹

    (pixabay.com)

    Większość mieszkańców Ursynowa mieszka w blokach, obok których są place zabaw. Takie bliskie sąsiedztwo jest częstym powodem do narzekań na hałasujące dzieci. O swoich przemyśleniach na ten temat napisała do nas czytelniczka, która chce zaapelować do innych rodziców, by lepiej zajęli się swoimi dziećmi. Publikujemy list w całości, a Was zachęcamy do komentowania.

    Zrobiło się chłodniej, można otworzyć okna, ale ze zdwojoną siłą daje się odczuć problem, z którym na pewno nie tylko ja mam do czynienia na co dzień. Po fali upałów dzieci wreszcie mogły wyjść na dwór... No i się zaczęło! Dlatego do Was piszę z prośbą o nagłośnienie sprawy, może dzięki temu chociaż część rodziców zrozumie, że ich dzieci nie są pępkiem świata i należy uczyć je empatii i dzielenia przestrzeni z innymi.

    Mieszkam na osiedlu, na którym między blokami jest plac zabaw z piaskownicą, zjeżdżalnią, huśtawką, drabinkami. Ale to nie wystarcza, żeby dzieci mogły się bawić, bo dla niektórych najlepszą zabawą jest "darcie się wniebogłosy". Rozumiem, że dzieci są głośne, że śmieją się i piszczą jak bawią się np. w ganianego, ale mam pretensje do rodziców, że zapominają o tym, że mieszkają w bloku, a nie we własnym dworku z ogrodem.

    Bo jak wytłumaczyć sytuację, kiedy mama siedzi na ławeczce ze słuchawkami w uszach, a jej znudzony pięciolatek wyje na cały regulator jakąś trąbką kibicowską? Inny obrazek. Kilkulatek biega wokół placu zabaw i łopatką lub czymś innym uderza w ogrodzenie przez kilkanaście minut. Zero reakcji rodziców i wielkie oburzenie, jak zwróci się uwagę... No bo przecież "to tylko dziecko" i "o co chodzi?". A nie przychodzi Wam - drogie mamy - do głowy, że może inni też mają dzieci, ale jeszcze za małe, by bawiły się na zewnątrz i potrzebują ciszy by spać? A co z chorymi, odsypiającymi nocki i wszystkimi innymi? Każdy ma prawo do ciszy, spokoju i nie powinien być zmuszany do wysłuchiwania wrzasków cudzych dzieci! Nawet w dzień.

    Niestety, jak obserwuję to najczęściej bierze się z tego, że mamusia lub tatuś traktuje wyjście na plac zabaw jak dopust boży. Czasami więcej uwagi poświęca się psu na spacerze niż własnym dzieciom. Rodzice towarzyszący dziecku siedzą na telefonie, albo z laptopem i koniecznie ze słuchawkami w uszach. Nic dziwnego, że im hałas nie przeszkadza. Dzieciom się nie dziwię, z nudów i chęci zwrócenia na siebie uwagi dostają małpiego rozumu. 

    A wystarczy się zająć dzieckiem, wspólnie pobawić i wytłumaczyć, że nie jest samo na świecie. Dzieci nie są aż tak głupie, jak się niektórym wydaje. Naprawdę wystarczy powiedzieć, że trąbienie lub piszczenie bez powodu, to nie najlepszy pomysł, że komuś to może przeszkadzać. Tak uczy się empatii. Trzeba to robić od najmłodszych lat, a nie dziwić się potem jaka ta młodzież nieczuła, że nikt nie ustępuje miejsca kobietom w ciąży, itp. 

    Mam jeszcze jeden apel. Proszę, nie kupujcie dzieciom do zabawy na osiedlowych placach zabawek, które wydają dźwięki serii karabinu maszynowego, elektrycznych samochodzików z klaksonami i innych bardzo głośnych urządzeń!

    Julia, mama 10-letniej Zuzi. 

    (nazwisko do wiadomości redakcji)

    *******************************************

    Zamieszczony tekst jest osobistą opinią autora. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za powyższe stwierdzenia. W dziale "Opinie" lub "List czytelnika" publikujemy stanowiska mieszkańców i instytucji, które wnoszą cenne uwagi do debaty na dany temat. Zachęcamy do komentowania i nadsyłania własnych opinii: redakcja@haloursynow.pl.

    Jak się czujesz po przeczytaniu tego artykułu ? Głosów: 925

    • 646
      BARDZO PRZYDATNY
    • 18
      ZASKOCZONY
    • 124
      PRZYDATNY
    • 26
      OBOJĘTNY
    • 19
      NIEPRZYDATNY
    • 18
      WKURZONY
    • 74
      BRAK SŁÓW

    94Komentarze

    dodaj komentarz

    Multiplatforma internetowa HALOURSYNOW.PL nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane (regulamin).

    Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
    Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    • ~mmmmm 94 wczoraj 11:03ocena: 50% 

      a ja się zastanawiam, gdzie wychowywała się pani pisząca list?? bo jeżeli w mieście to jak komunikowała sie ze swoimi rodzicami i koleżankami gdy nie było komórek i domofonów ? stała pod oknami i wołała - tak było w latach 70,80,90 - tych na początku a teraz jej dzieci przeszkadzają. tak samo jak emerytkom , których dzieci biegały po podwórkach darły się i wtedy im pasowało bo w domu miały spokój, a jak się wolała dzieciaki do domu ?? nikt przecież nie latał po osiedlu szukać dziecka tylko z okna. oj szybko co poniektórzy zapomnieli o tamtych czach echh

      Edytowany: wczoraj 12:11

      odpowiedz oceń komentarz 1 1 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~P. 93 5 dni temuocena: 21% 

      Psy są znacznie bardziej uciążliwe niż dzieci. Nie dość, że szczekają, to robią kupy byle gdzie, a właściciele najczęściej nie sprzątają. A najbardziej męczący są sąsiedzi, którzy chcą, aby wszyscy dookoła się do nich dostosowali. Jak mi się nie podoba osiedle, na którym mieszkam, to robię wszystko, by się przeprowadzić tam, gdzie mi się podoba. Biedna Zuzia.

      Edytowany: 5 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 3 11 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~annaanna 92 8 dni temuocena: 95% 

      Nareszcie głos rozsądku!!! Brawo! Rodzicom, zwolennikom ,, bezstresowego" wychowania nie wspolczuję. Będą mieli gehennę na własne życzenie.

      Edytowany: 5 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 40 2 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Zoja 91 9 dni temuocena: 22% 

      Nie mogę już tego czytać.Bez przesady.O ciągły wrzask mogłabym podejrzewać chore ,upośledzone dziecko,ktore nie potrafi się inaczej komunikować.Zdrowe dzieci czasem krzykną na placu zabaw,czasem przez chwilę są głośne ale nie widziałam nigdy dzieci drących się dla zabawy w niebogłosy a mieszkam przy dwóch placach zabaw...Czy to nie jest przesada?Ktoś jest przewrażliwiony i tyle.

      Edytowany: 9 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 13 47 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Iw 90 9 dni temuocena: 95% 

      Jestem babcią 6 letnich dziewczynek i często bywamy na placach zabaw.Nie wiem gdzie pani bywa że nie słyszy wrzeszczących dzieci.Rodzice uważają swoje dzieci za cud i jedyne na świecie i niestety tak je traktują.Dzieci robią co chcą i niestety krzyczą bez powodu jakby nie umiały inaczej się bawić Jestem z pokolenia które było strofowane i uczone szacunku do innych,teraz staram się aby moje panny nie darły się jak opętane ale jestem wyjątkiem.Nie mam słuchawek na uszach więc reaguję.

      Edytowany: wczoraj 14:05

      oceń komentarz 41 2 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Asia 89 wczoraj 16:52

      Takie dzieci zdarzają się, że krzyczą właśnie ''wniebogłosy'', a matki im na to pozwalają i doświadczyć tego można, gdy kobieta jest zmuszona szukać schronienia po przemocy domowej i nie ma wyjścia, bez własnego mieszkania, a jest przyzwolenie nawet psychologów i pedagogów na takie przeraźliwe wrzaski, niektórych dzieci, często z rodzin ze wsi i tzw. patologicznych. Za zwrócenie uwagi na dzikie wrzaski, w takich środowiskach można tylko narazić się komuś, a gdy nie ma się mieszkania, nawet panie ze schronisk i hosteli, które deklarują pomoc dla kobiet, skracają pobyt i dają tzw. wilczy bilet, nawet wtedy, gdy kobieta nie ma jeszcze zastępczego lokalu. Takie jest niestety zdziczenie obyczajów, ale na wsiach, wcale nie jest lepiej, ponieważ stąd wywodzą się zazwyczaj bardzo hałaśliwi i pozwalający dzieciom na wszystko ''nowobogaccy''. Jestem z pokolenia o podobnych zasadach jak ''Babcia 6 letnich dziewczynek'', ale tacy ludzie są ośmieszani przez rozpychająca się łokciami - hałastrę.

      Edytowany: wczoraj 20:19

      oceń komentarz 0 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Zgadzam się. 88 10 dni temuocena: 100% 

      W pełni się zgadzam. Jestem mamą bardzo żywiołowej dwójki i choć nie mieszkam w bloku, a dzieci biegają po ogródku - także zwracam im uwagę, że obok są sąsiedzi: może zmęczeni po pracy; może z bólem głowy; może odyspiają pracę na nocną zmianę i dzikie wrzaski im przeszkadzają. Dzieci to rozumieją i uczą się poszanowania innych i liczenia się z człowiekiem obok. A co dopiero na gęsto zaludnionych osiedlach. Tylko wzajemne myślenie o tym, że nie jestem sam (i dzieci i dorosłych), pozwala nie zwariować. Każdy ma prawo żyć w spokoju. Słuszna i sensowna uwaga.

      Edytowany: 9 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 38 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~loni 87 10 dni temuocena: 31% 

      na blokowisku dzieci to najmniejszy problem gorzej jak pies sąsiada wyje cały dzień albo imprezownia powstaje w wynajmowanym mieszkaniu, sasiad robi remont itp. takie uroku życia w bloku a dzieci jak to dzieci muszą się wyszaleć

      Edytowany: 9 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 12 27 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~babcia 86 10 dni temuocena: 25% 

      No tak,dzieci nie są pępkiem świata.W domu nie krzycz bo sąsiad i cienkie ściany.W szkole na przerwie nie krzycz bo nie jesteś sam.W autobusie dziób w ciup bo pasażerowie pewnie są zmęczeni i kierowca popadnie w depresję w czasie tylu godzin pracy.Na podwórku też nie wolno krzyczeć do dorośli zapomnieli że też byli dziećmi>Jak to się mówi ,zapomniał wół jak cielęciem był.Trzeba zaproponować rodzicom co by dzieciom przed wyjściem z domu zaklejać buzie plastrem.Ale wtedy będzie larum że rodzice znęcają się nad dziećmi.No i bądź tu mądry i pisz wiersze.

      Edytowany: 9 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 14 42 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~mama 85 10 dni temuocena: 95% 

      A po co w ogóle gdziekolwiek krzyczeć? Czemu to ma służyć? Wrzask jako forma zabawy? Kiedy byłam dzieckiem potrafiliśmy się bawić w kilkanaście osób bez darcia się wniebogłosy, bo nie ilość wywrzeszczanych decybeli była nam potrzebna, żeby się dobrze bawić. A dziś to tak trudne, by bawić się ciszej, zwłaszcza gdy jest o niebo więcej możliwości (zabawek, placów zabaw, atrakcji dla maluchów)? Wrzask jest teraz synonimem dobrej zabawy?

      Edytowany: 9 dni temu

      oceń komentarz 39 2 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Matka 84 10 dni temuocena: 21% 

      Ludzie, co to za problem? Chcecie spokoju, a mieszkacie w blokowiskach jeden na drugim. Jak sie ma sąsiadów to tak jest KROPKA

      Edytowany: 9 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 10 37 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~xxx 83 10 dni temuocena: 100% 

      To może ja zacznę codziennie od 6 rano do 22 puszczać operę, a do kompletu przygrywać na trąbce, bo się uczę grać i w swoim mieszkaniu mam do tego prawo. Skoro Twoje dziecko może wrzeszczeć, gdy chce, to ja mogę grać. Co więcej, wszyscy w bloku mają takie prawo i mogą robić to jednocześnie. Nie byłabyś zadowolona? Ale przecież przy sąsiadach "to tak jest".

      Edytowany: 9 dni temu

      oceń komentarz 34 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~zz 82 10 dni temuocena: 88% 

      Ten sam problem w całej Polsce. Drące japy bachory i rodzice a raczej mamusie drące się tak sam. Mam działkę i nie bywam tam w soboty i niedziele bo nie znoszę wrzeszczących sąsiadów i ich gości o dzieciach nie wspominając

      Edytowany: wczoraj 14:05

      odpowiedz oceń komentarz 36 5 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~dama 81 10 dni temuocena: 86% 

      Zgadzam sie z tym w 200%. Rodzice nie zajmuja sie swoimi dziecmi i nie panuja nad nimi. Dziecko trzeba wychowywac od malenkiego. Zawsze powinno wiedziec jak sie zachowac od malego dziecka. Od tego sa rodzice, potem szkola ktora od 20 lat jest slepa i glucha. Nauczyciele boja sie "dresiarskich" rodzicow ktorzy im groza. Nastolatki w srodkach komunikacji miejskiej sa zalosni i glosni. Dziewczyny stoja, a chlopaki biegna na siedzenia choc obok stal starszy pan po 70-tce. Kto ich tak wychowuje.? Nie znosze mlodziezy. My bylismy inni. Chlopak nie usiadlby na siedzeniu gdy dziewczyna stoi obok. To obciach. Dziewczyny mialy inne poglady , byly ambitne i zadna nie chcialaby chlopaka nietaktownego. Tak to bylo kiedys.

      Edytowany: 5 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 36 6 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Wojak_Szwejk 80 10 dni temuocena: 96% 

      Czytam te komentarze, artykuły, problemy ludzi pierwszego świata i każdego dnia cieszę się, że podjąłem decyzję o opuszczeniu tego pięknego rodzinnego miasta. Zamieszkałem na prawdziwej polskiej wsi, gdzie nikomu nie przeszkadzają dzieciaki latające po ulicy czy wieczorny grill u sąsiadów. Jednocześnie każdy cokolwiek by nie robił, zwraca uwagę na to czy przeszkadza sąsiadom, bo nikt tutaj nie jest anonimowy. Problemem współczesnych blokowisk jest fakt, ze wiele osób nie traktuje tego jak swojego domu, tylko hotel, gdzie wpadają na chwile, dzisiaj mieszkają tutaj, jutro gdzie indziej. Za czasów mojej młodości na całej klatce drzwi do mieszkań były otwarte, dzieciaki latały góra dol, na dworze pod domem, a jak wiadomo było ze ktoś jest np chory i potrzebuje ciszy, to po prostu o tym mówił i każdy to szanował. Dzisiaj każdy jest anonimowy i ma w dupie resztę, liczy sie tylko ja i ja.

      Edytowany: 8 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 23 1 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Konrad 79 10 dni temuocena: 15% 

      Właśnie dzieci powinny być pępkiem świata, bo inaczej jaki jest sens rozmnażania się. Czy to ma być zlo konieczne, jak się urodziło to niech se żyje? Nie walczyć o jego przeżycie i powodzenie w zyciu?AA jezeli mamy walczyć o to ,to dziecko musi być pępkiem świata,

      Edytowany: 9 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 7 39 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~mmm 78 10 dni temuocena: 100% 

      Inni też żyją. I też chcą powodzenia w życiu, a o to często trudno bez pracy, a trudno zachować pracę, gdy się nie można wyspać, odpocząć, bo tylko krzyk i wrzask za oknem, za ścianą. Chciałbyś spokoju i szacunku od innych, daj go innym od siebie.

      Edytowany: 9 dni temu

      oceń komentarz 17 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Konrad 77 10 dni temuocena: 14% 

      do mmm< mam sasiadów, dwóch szczawików co hałasuja do 22ej.Poprzednio przez ścianę tez było dwóch co bez przerwy darli się i na siebie i terroryzując rodziców,pietro niżej jest dziewczynka, co notorycznie się wydziera,niby płacze, iii jakoż ja i sasiedzi zyjemy.Bo wiemy że dzieciaki wyrosną z tego.AAA współczesnym dzieciakom, im więcej zakazujesz tym bardziej robią na złość.Boo zdają sobie sprawę ,że nic im nie można zrobić,pooooza tłumaczeniem.Dasz szlaban na coś tam, to i tak oleją go ,iii co im zrobisz?Ktzyczeć nie można,bo to już forma poniżenia i przemocy,dać klapsa,to wylądujesz w sadzie.Więc co masz zrobić? Tłumaczyć komuś kto cię nie słucha?Napisałaś tak jakbym to ja hałasował, aa nie dzieciaki.Chcesz odemni szacunku? to go masz ,bo przynajmniej nie "nawrzucałas mi"

      Edytowany: 9 dni temu

      oceń komentarz 2 12 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Gvb 76 10 dni temuocena: 25% 

      Dla bąbelków wszystko a nowoczesne rodzinę z yorkiem dzieckiem są dyskryminowane

      Edytowany: 10 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 3 9 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Zniesmaczona 75 11 dni temuocena: 91% 

      Dokładnie!!!!! Myślą że są pepkiem świata, a resztę ludzi się ma gdzieś, bo przecież dziecku wszystko wolno. Otóż nie wolno, bo inni mają prawo do ciszy i spokoju!!!! Poza tym po takim zachowaniu dzieci widać jedno- to ich rodzicom brakuje wychowania i kultury poszanowania innych ludzi.

      Edytowany: 11 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 32 3 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Matka 74 10 dni temuocena: 75% 

      W zeszłym roku byłam pierwszy raz w Krynicy Morskiej. Na plaży oprócz tłumów miłośnicy głośnej muzyki. Wracam do ośrodka a tam kolejni miłośnicy muzyki puszczanej z BMW. Ok. 21.30 zwróciłam im uwagę, że nie sposób w tych warunkach usłyszeć siebie. Efekt był taki,że po pierwsze muzę pogłośnili, bo stwierdzili, że do ciszy nocnej jeszcze 30 min. Dodam, że byłam z półrocznym dzieckiem, które nie robiło na nich wrażenia. "Bo inni mają prawo do ciszy i spokoju?"I kto tu jest pępkiem świata? Bo z poniższych opinii wynika, że to nie dzieci tylko dorośli roszczący sobie takie same prawa jak za czasów ich dzieciństwa.

      Edytowany: 10 dni temu

      oceń komentarz 12 4 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Alicja z Cheshire 73 11 dni temuocena: 95% 

      Miłość czyni rodziców bezkrytycznymi i przestaje im się mieścić w łepetynach,że ktoś ich dzieci może zle znosić ich dzieci.Tak jak są dla nich normalne wrzaski ich pociech,tak dla mnie powinno być normalne ujadanie mojego psa.A niech sobie poszczeka.A nie jest,staram się by jego obecność nie była uciążliwa dla innych ludzi.I nie piszcie mi dziecko a pies to różnica.Miłość nie jedno ma imię.Kultura osobista i dbałość o innych już tak..

      Edytowany: 11 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 21 1 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~zxc 72 10 dni temuocena: 100% 

      "...przestaje im się mieścić w łepetynach" - nie przestaje, tylko nie interesuje.

      Edytowany: 9 dni temu

      oceń komentarz 7 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Marta Sz. 71 11 dni temuocena: 100% 

      Też mam wrażenie że dzieci nie są uczone grzecznego zachowania.

      Edytowany: 11 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 25 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~gotm 70 11 dni temuocena: 100% 

      Czytając artykuły i komentarze na HU uczę się życia. Dziękuję Wam i niech Wam się wiedzie w niebiosach.

      Edytowany: 9 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 3 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Goja 69 11 dni temuocena: 93% 

      Zgadzam się w 100% dzisiejsi rodzice hodują a nie wychowują dzieci. Komentarze w stylu mieszkam w domku mam ciszę a w bloku nie ma co wymagać dobitnie świadczą o traktowaniu ludzi z bloku jako "gorszego sortu" a nie każdy ma ochotę całe swoje zawodowe życie mieszkać w domu który jest własnością banku ,pseudobogaczu.! Za to każdy ma prawo oczekiwać przestrzegania ogólnie przyjętych norm. Brak zainteresowania rodziców dziećmi które jak niedorozwoje wydzierają ryje powinno spotkać ze zdecydowana reakcją. MASZ DZIECI TO SIĘ NIMI KU...WA ZAJMIJ.

      Edytowany: 11 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 28 2 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Arnuch 68 11 dni temuocena: 22% 

      A przypomnij sobie jak to było jeszcze 20-30 lat temu. Dzieciaki SAME cały dzień biegaly po podworku i wyczynialy niestworzone rzeczy. Teraz rodzice mają nad dziećmi super kontrolę. A jak ci odgłosy życia przeszkadzają to się na jakieś odludzie wyprowadz. Innej możliwości nie widzę.

      Edytowany: 9 dni temu

      oceń komentarz 11 39 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Szacunek dla obu stron 67 11 dni temuocena: 100% 

      Rodzice pisza - badzcie wyrozumiali to sa dzieci pelne energii co mamy z nimi zrobic. A mieszkancy tez maja prawo prpsic o wyrozumialosc od rodzicow tychze dzieci. Kazdy sobie zarzuca brak wyrpzumialosci i stawianie rzadan. Nie o to tu chodzi. Kazdy rozumie ze dzieci sie bawia i potrzebuja do tego miejsca na placu zabaw. Natomiast autorka pisze o skrajnych przypadkach "darcia sie w nieboglosy" i braku reakcji ze steony rodzica. Mieszkancy sa wyrozumiali i beda ale w zamian oczekuja ze rodzic w takij sytuacji przynajmniej bedzie probowal wytlumaczyc takiemu dziecku ze plac zabaw sluzy do ZABAWY a nie wydzierania sie i takie zachowanje bez wzgledu na miejsce po.prostu jest nieodpowiednie. Niestety takich sytuacji jest sporo czy to plac zabaw czy tramwaj czy metro. I brak reakcji rodzica. Zwykle - prosze badz ciszej- by wystarczylo. Niestety najbardziek uciazliwe sa place zlokalizowane przy mieszkaniach, ze wzgledu na ilosc czasu jaka kazdy spedza w domu. Wiec wielki apel do rodzicow!

      Edytowany: 11 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 18 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Biomasa 66 11 dni temuocena: 96% 

      Zgadzam się z tą panią w 100%,nie mam nic do dodania.

      Edytowany: 11 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 25 1 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~ko bietka 65 11 dni temuocena: 83% 

      Mieszkam niedaleko szkoły. Hałas startującego samolotu odrzutowego to nic w porównaniu z rykiem wydawanym przez hordę szkolnych dzikusów wypuszczonych w czasie przerwy na boisko. Dzieciaki są głuche a jeszcze bardziej głusi są ich rodzice. Nie dziwota, hałas i krzyk są wszechobecne w szkole, w domu, na podwórku.

      Edytowany: 11 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 25 5 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Zoja 64 11 dni temuocena: 15% 

      Może wystarczy po prostu normalnie poprosić o cichszą zabawę...Bez pretensji wytłumaczyć że to przeszkadza.Gwarantuję sukces.Ale wszystko w granicach rozsądku-nie oczekujmy,że dzieci na placu zabaw będą posługiwały się językiem migowym...

      Edytowany: 11 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 4 22 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Biomasa 63 11 dni temuocena: 100% 

      To nie działa bo sam probowałem. Niestety normą jest wydzieranie się mam na swoje pociechy tak, że na ulicy słychać.... więc może w tym sedno sprawy? Relacje w domu i traktowanie dzieci jako akcesorium do odreagowania?

      Edytowany: 11 dni temu

      oceń komentarz 14 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~141 62 10 dni temuocena: 100% 

      to spróbuj poprosic zobaczycz co uslyszysz....

      Edytowany: 10 dni temu

      oceń komentarz 15 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Mmmmariolka 61 11 dni temuocena: 17% 

      Założę się że większość wypowiedzi pisza osoby które dzieci nie mają ja mieszkałam w bloku było głośno i super teraz mieszkam w domu mam dwóch synów i jest przerażająca cisza ale skoro Pani lubi ciszę to proponuję domek poza miastem to są uroki życia w bloku gdzie te dzieci mają się wyszalec w domu nie na dworze nie to gdzie?Nie każdy rodzic może codziennie gdzieś zabierać dziecko poza miasto aby się wyszalalo moi synowie mają mnóstwo energii codziennie spacery hulajnoga rower nawet po 50 km zaznaczam że ich wiek to 10 i 5 lat i tak są głośno i chodzą późno spać A wstaja o 7 teraz jeszcze basen przed domem i co mam z nimi zrobić jak jadę do rodziców na osiedle zakneblowac????trochę więcej tolerancji i luzu proponuję....

      Edytowany: 11 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 10 48 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~pracujący 60 11 dni temuocena: 86% 

      Może ty się wyprowadź tam gdzie będziesz mogła się wydzierać.

      Edytowany: 11 dni temu

      oceń komentarz 37 6 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Drobna uwaga 59 11 dni temuocena: 89% 

      Odnosnie zdania "...w domu nie na dworze nie...". No skoro mamom i tatom nie przeszkadza ze dziecko wrzeszczy na dworze to moze rownie dobrze wrzeszczec w domu prawda? Ale samo zdanie juz swiadczy ze rodzice tez nie chca zeby dziecko im w domu wrzeszczalo wiec niech zrobi to na dworze nie...?;)

      Edytowany: 11 dni temu

      oceń komentarz 16 2 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Blanka 58 11 dni temuocena: 82% 

      To może nie powinnaś mieć dzieci, skoro nie potrafisz ich wychować i zapanować nad nimi.

      Edytowany: 11 dni temu

      oceń komentarz 18 4 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~ii 57 10 dni temuocena: 93% 

      "proponuję domek poza miastem" - a zasponsoruje Pani? Chętnie skorzystam. Póki co stać mnie tylko na blokowisko i w swoim mieszkaniu chcę ciszy, nie obchodzi mnie co Pani dziecko robi w Pani mieszkaniu, czy poza nim, ale niech robi to tak, by w moim mieszkaniu szklanki nie drżały od hałasu.

      Edytowany: 9 dni temu

      oceń komentarz 13 1 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Novainnew 56 11 dni temuocena: 93% 

      Pewnie prawda leży po środku. Nie wszyscy rodzice i opiekunowie postępują właściwie, ale też czasami brakuje empatii tym, którzy muszą słuchać "głośnych" dzieci. Sama staram się zawsze spokojnie, cichym głosem, zwracać uwagę na niewłaściwe zachowania (np. głośno rozmawiającym "dorosłym" przez telefon w metrze). Jeśli nie będziemy reagować ze strachu przed reakcją, nic się nie zmieni. Narażamy się na agresję, ale być może na drugi raz taka osoba nie powtórzy jednak niewłaściwego zachowania.

      Edytowany: 11 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 13 1 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Karol879 55 11 dni temuocena: 11% 

      Jesteście przewrażliwionymi samolubami. Dzieci bawiące się na zewnątrz nie przeszkadzają i nigdy nie przeszkadzały niemowlakom. Tak było od stuleci i wszyscy żyli. Trzeba się dowrażliwiać.

      Edytowany: 11 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 5 42 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~em 54 11 dni temuocena: 86% 

      mam dziecko ,sytuacja mala spi po klatce schodowej schodza dzieci sasiadow ciagnac cokolwiek to bylo po szczeblach barierki ,chalas na cala klatke ,mala sie obudzila po 15 min ,wiec niech pani mi nie wtyka ze bawiace sie dzieci nie przeszkadzaja ,troche szcunku dla innych sie przyda tak po prostu ,a gdyby Pani ojciec matka lezeli ciezko chorzy po nieprzespanej nocy a za oknem wycie I tabienie przeciez dzieci sie bawia co nie ....zenada

      Edytowany: 11 dni temu

      oceń komentarz 25 4 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~pracyjący 53 11 dni temuocena: 95% 

      Kiedyś to były dzieci i wiedziały co im można teraz to są raczej małpiszony.

      Edytowany: 11 dni temu

      oceń komentarz 20 1 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~antyrower 52 11 dni temuocena: 82% 

      Kupując mieszkanie na strzeżonym osiedlu specjalnie wybrałam takie, które nie ma pod oknem placu zabaw. Jednak i tak to nic nie dało, bo kilkuletnie gówniaki latają bez nadzoru dorosłych po całym osiedlu, jeżdżą na hulajnogach i rowerach drąc japę na całe osiedle i prawie rozjeżdżając pieszych. Opiekunów brak. W lato na balkonie posiedzieć nie można, chyba, że z muzyką w słuchawkach. Masakra. W restauracjach czy komunikacji miejskiej nie lepiej - kilka dni temu wsiadła do tramwaju mamuśka z kilkulatkiem, który płakał i darł japę na cały tramwaj, że on musi usiąść. Mamusia zamiast go próbować uspokoić i coś ,mu przetłumaczyć, rozmawiała sobie przez telefon skazując podróżących na jazdę w jazgocie.

      Edytowany: 11 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 36 8 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Anonim 51 11 dni temuocena: 15% 

      Mam w planach zakup mieszkania Napisz na jakim osiedlu mieszkasz Mama 3 baaardzo głośnych gówniarzy

      Edytowany: 11 dni temu

      oceń komentarz 4 23 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Zdziwiona 50 11 dni temuocena: 45% 

      Sorki ale czemu praktycznie cale wiadomości z Wawy to haloursynow? Czyżby to była jedyna dzielnica stolicy?

      Edytowany: 11 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 5 6 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~ewcia 49 11 dni temuocena: 93% 

      Problem jest w tym, że dzieciom nikt nie zwraca uwagi. Tak samo głośno drą się w szkole na przerwach i w metrze jak jedzie wycieczka szkolna. Wychowawczynie nie reagują, a mogłyby nauczyć dzieci trochę kultury, której z domu nie wyniosły.

      Edytowany: 11 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 26 2 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Sija 48 11 dni temuocena: 14% 

      Szanowna Pani Julio- dzieci są pępkiem świata i tak ma być. Dzieci wychodzą na plac zabaw żeby się wyszaleć mają prawo wrzeszczeć ,krzyczeć, hałasować itp, właśnie w tym miejscu jest to dozwolone , dziwie się że kobieta mająca dziecko tego nie rozumie , bezdzietną mogła bym zrozumieć ale matki nie bardzo . Słuszna była uwaga jednego czytelnika... powinna się Pani wyprowadzić gdzieś za miasto by żadne dziecko nie zakłócało Pani spokoju....i niech Pani spróbuje pozwolić kiedyś dziecku się wykrzyczeć z rówieśnikami na placu zabaw - córka bardzo kiedyś Pani za to podziękuje.

      Edytowany: 11 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 13 78 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~ona 47 11 dni temuocena: 89% 

      Niech wrzeszczy w Pani w domu.

      Edytowany: 11 dni temu

      oceń komentarz 39 5 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~koko 46 11 dni temuocena: 83% 

      Może warto pozbyć się "ciężkodupca pospolitego" i pojechać z dzieckiem za miasto by się mogło wykrzyczeć. Nie ma potrzeby "uszczęśliwiać" wszystkich w koło swoim rozwrzeszczanym dzieckiem.

      Edytowany: 11 dni temu

      oceń komentarz 34 7 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~kolo 45 11 dni temuocena: 72% 

      Sija, jesteś nienormalna...

      Edytowany: 11 dni temu

      oceń komentarz 13 5 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~olo 44 11 dni temuocena: 82% 

      A nich się ci madko do ucha drze!!! Dzieci to też odpowiedzialność. Nikt nie nauczył? I to że są pękiem Twojego to nie znaczy że musza być pępikiem świata innych. Wyobraź sobie inni tez maja prawo życ

      Edytowany: 11 dni temu

      oceń komentarz 23 5 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Blanka 43 11 dni temuocena: 82% 

      To nie prawda że dzieci tak mają, że są głośne. Dzieci funkcjonują tak jak pozwalają im na to rodzice. Niestety kulturę wynosi się z domu, dzisiejsi rodzice to w przewazajacym stopniu buce i prostaki. Nie chcę nikogo obrazić, ale gdy za ścianą od rana biega mi trójka bachorów tupiac, krzycząc, rzucając o ściany i podłogę różne przedmioty, grając w piłkę i jeżdżąc na hulajnodze i tak każdego dnia od 7 rano do 23, to czasami mam ochotę zepchnąc tą patologię że schodów albo wylać wrzatek na łeb jak pod balkonem drą ryje.

      Edytowany: 11 dni temu

      oceń komentarz 18 4 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~- tez to znam z autopsji- 42 11 dni temuocena: 90% 

      Zgadzam sie z listem w 100% i popieram akcje aby ktos w koncu zwrocil uwage na to ze dzieci i rodzice tych dzieci nie sa nietykalni. w Pilsce niestety obowiazuje przekonanie ze Matka Polka i Polska Rodzina sa swiete i maja nueograniczone wolnosci i przywileje, ale niestety tez powinni sie dostosowac do norm i zasad spolecznych. Dziecim sie uwagi nie zwraca bo to dzieci a rodzcom sie nie zwraca bo to obraza ich przywilejow. Ale sami na to pozwalamy. Ktory rodzic ma choc troche rozumu w glowie doskonale wie ze wlasnym dzieciim tez trzeba zwtacac uwage. Popieram i czas zaczac glosno o tym mowic.

      Edytowany: 11 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 52 6 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~PeKa82 41 11 dni temuocena: 11% 

      Do ~wujekdobrarada i ~ika wiem najlepiej jest napisać wyprowadz się itp. Ale proponuję nie napinac się tak mocno bo coś wam pęknie. Jesli macie ochotę zbawiac świat proszę bardzo, życzę szczęścia. Ja nie zamierzam. Wolę przekazywać dzieciom inteligencję nie wyniesioną z książek czy szkoły, tylko życiową. Znacie ten rodzaj inteligencji?

      Edytowany: 11 dni temu

      oceń komentarz 2 16 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~PeKa82 40 11 dni temuocena: 10% 

      Jak Pani Julii przeszkadza hałas dzieci na placu zabaw to niech pani się może wyprowadzi!? Niestety albo przywykniesz albo szybciej osiwiejesz Paniusiu.

      Edytowany: 11 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 8 73 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~wujekdobrarada 39 11 dni temuocena: 91% 

      sam się wyprowadź

      Edytowany: 11 dni temu

      oceń komentarz 41 4 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~ika 38 11 dni temuocena: 86% 

      Kobieta ma rację mam ten sam problem bo 8 m od fasady budynku zbudowano plac zabaw. Książkę napisać jak zachowują się niektóre dzieci, o przekleństwach nie wspomnę, ale to akurat dzieci wynoszą z domu. Nie ma się co dziwić.

      Edytowany: 11 dni temu

      oceń komentarz 37 6 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~dil 37 11 dni temuocena: 96% 

      Zobaczymy "paniusiu" za 40 lat!!! jak zaśpiewasz, jeśli oczywiście dożyjesz bo siedząc na tłustym tyłku z telefonem w uszach a dziatki samopas ,raczej trudno będzie......

      Edytowany: 11 dni temu

      oceń komentarz 22 1 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~-u 36 11 dni temuocena: 88% 

      Kwestia taka ze plax zabaw jest na osiedlu mieszkaniowym a nie w lesie. A na tym osiedlu mieszkana inni ludzie. Autor zreszta podkresla ze nie chodzi o smiech i zabawe a o darcie sie w nieboglosy. Zreszta popatrzmy na plaze za granica jak slychac glosne "mammoooo..." To wiadomo ze to Polacy...:/

      Edytowany: 11 dni temu

      oceń komentarz 28 4 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Stary 35 11 dni temuocena: 93% 

      W koncu ktos o tym napisal. Fala hejtu Pania zaleje, bo te "mamusie" poczuja sie urazone.

      Edytowany: 11 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 50 4 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~lilo 34 11 dni temuocena: 96% 

      Bardzo często niestety i te "mamusie" są piekielnie głośne. Drą się równie głośno jak dzieci, bo przecież ni ruszą pupy z ławki by powiedzieć coś dziecku tylko będą przekrzykiwać się z dziećmi by być słyszalnymi.

      Edytowany: 11 dni temu

      oceń komentarz 23 1 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~gyj 33 11 dni temuocena: 92% 

      Zgadzam się z Panią Julią, zabawa zabawą, ale nie zapominajmy o kulturze. Dzieciom w ogóle przestano zwracać uwagę. Kiedyś takiego rodzica odwiedziłby zdenerwowany sąsiad, i ganianie np. po klatce by się skończyło. Pewnie, że dzieci się bawią i krzyczą, ale jeśli komuś pod oknem ok. 22.00 wrzeszczą dzieci, a rodzice z boku nic, pogaduszki, a nasze małe dziecko właśnie zasnęło, no to można się zdenerwować.

      Edytowany: 11 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 48 4 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Iza 32 11 dni temuocena: 89% 

      Zgadzam się całkowicie

      Edytowany: 11 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 39 5 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Konrad 31 11 dni temuocena: 22% 

      tooo może zrobić tak jak nakazał sąd w sprawie szczekania psów?! kazał podcinać struny głosowe psom, żeby nie szczekały!!!AA jakby pani Lulia, poszła ze swoim problemem do tego sądu ? iii może by wygrała?! Miałaby ciiiiszę! Jak pamietam, to zawsze tak było że dzieciaki były głośne, Ja też hałasowałem! Widocznie Lulia była wychowywana bardzo rygorystycznie, w przeciwieństwie do wychowania bezstresowego!!!Dzieci nie wolno karcic, nie wolno stresować, poniżać, aaani nawet krzyczeć na nie! Niech Lulia wyjdzie do dzieci, iii im tłumaaaaczy do skutku!!!Tak zgodnie z prawem!

      Edytowany: 11 dni temu

      oceń komentarz 11 39 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Konrad 30 10 dni temuocena: 40% 

      widzę że wieeelu nie wie co to jest sarkazm! Przyjmuje wszystko jak jest napisane,dosłownie.Nie potrafią myśleć co czytają

      Edytowany: 10 dni temu

      oceń komentarz 2 3 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~ c'mon ca va 29 11 dni temuocena: 29% 

      dzieci nie są pępkiem świata, to znaczy wszyscy ludzie są równi, wolni i braćmi. Dzieci nie mają pełni praw(ulegają wpływom). Ale zabawa- dlaczego nie pępkiem, dla mnie są zdecydowanie. W czym Warszawa "przoduje"? Od 1995 roku zawsze puste ulice, brak dzieci, brak placów zabaw, zakaz jazdy rowerem i gry w piłkę, i pierwsze chińskie markety w RP.

      Edytowany: 11 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 10 25 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Mała złośliwa mi 28 11 dni temuocena: 14% 

      Ech ślachta warszawska, której słoma z butów wystaje. Panią Julkę i jej córkę w kosmos wysłać tam na pewno cicho będzie.

      Edytowany: 11 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 10 63 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~wtf 27 11 dni temuocena: 94% 

      Niestety najczęściej to szlachta z poza Warszawy.. Słoiki ze wsi które przeprowadziły się do miasta i myślą że im wszystko wolno. Gdy wszyscy a la Warszawiacy z dziećmi wyjeżdżają na święta i po prowiant wówczas można zobaczyć jak tu jest!

      Edytowany: 10 dni temu

      oceń komentarz 15 1 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~underhiseye 26 11 dni temuocena: 100% 

      Jakoś nie sądzę. Te niewychowane bachory zachowujące się jak przed własną oborą to raczej nie zostały spłodzone przez ludzi mojących pojęcie o tym, jak się żyje na osiedlu, nieprawdaż?

      Edytowany: 11 dni temu

      oceń komentarz 11 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~the_racjonalista 25 11 dni temuocena: 24% 

      Z takimi tekstami mam jeden problem - JEDNOSTRONNE POSTRZEGANIE PROBLEMU. Otóż, droga pani Julio. Być może problem leży po Pani stronie - kupując mieszkanie w blokowisku, a nie budując dom na przedmieściach godzi się Pani na to, że jest to skupisko, które będzie miało znacznie więcej interakcji międzyludzkich niż własna działka z domkiem. Nie mogę zrozumieć ludzi, którzy kupują mieszkania w blokowiskach i narzekają, że hałas... Chcesz ciszy? Ciesz się nią w swoim własnym domu na własnej działce. Przyprowadzając się do bloków należy liczyć się z tym, że bardzo duże zagęszczenie ludzi w jednym miejscu będzie skutkowało takimi sytuacjami. Nie wiedziała Pani? Kupuje Pani mieszkanie w bloku i oczekuje, że wszyscy będą dostosowywać się do Pani wymagań? Cisza i spokój? Takie oczekiwania wobec otoczenia są w mojej ocenie na blokowiskach niestosowne. Lubię spokój i dlatego mieszkam w domku jednorodzinnym. Wychowałem się w blokach... To tyle.

      Edytowany: 11 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 21 65 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Iza 24 11 dni temuocena: 98% 

      Najbardziej denerwuje mnie to, że rodzice nie zwracają uwagi dzieciom, gdy te niszczą wspólne dobro - totalny luzik, skoro nie ich to można niszczyć

      Edytowany: 11 dni temu

      oceń komentarz 55 1 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~the_racjonalista 23 11 dni temuocena: 21% 

      do Iza - artykuł nie jest o niszczeniu. W takich sytuacjach potrafię zwrócić rodzicom uwagę, czego nie robią ci wszyscy, którzy się mądrują w internetach. Jak widzę niszczenie czegokolwiek to reaguję. Jak widzisz że ktoś niszczy wspólne dobro to działaj. W tym artykule jest o HAŁASIE. O dzieciach, które się bawią i piszczą. Spłycanie przez panią Julię do jednostkowych przypadków rodziców z słuchawkami jest niedorzeczne. Ja widzę ZNACZNIE większe zaangażowanie rodziców w wychowanie i zabawy na podwórku niż 2 dekady temu. Dzisiaj rodzice bawią się z dziećmi, widzę to u moich rodziców w bloku. Kiedyś byliśmy puszczani samopas... A dla przeciwwagi - moim rodzicom bardzo brakuje zabaw dzieci, ich pisków i krzyków. Jak mój tata mówi - kiedyś to osiedle żyło życiem dzieci. A więc - może na osiedlu Pani Julii są również takie osoby, które przyprowadziły się do bloków, bo lubią gwar i zabawy dzieci? Bo tylko tutaj mają możliwość poczuć, że osiedle żyje?

      Edytowany: 9 dni temu

      oceń komentarz 6 23 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~hh 22 11 dni temuocena: 90% 

      Każdy egoista mówi tak jak ty, nie podoba się to mi ustąp i wyprowadź się gdzieś gdzie nie będę ci przeszkadzać. Twoim zdaniem stanem normalnym w blokowisku jest, że każdy może i powinien przeszkadzać, a nie starać się nie przeszkadzać. Stanem domyślnym powinno być nieprzeszkadzanie reszcie a przeszkadzanie wszyskim w około. Racjonalnie jeden ma z tego plus a reszta minusy, więc jaki jest bilans "pseudo racjonalisto?

      Edytowany: 11 dni temu

      oceń komentarz 28 3 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~PeKa82 21 11 dni temuocena: 18% 

      Do ~hh, to nie chodzi o egoizm tylko o dostosowanie się do życia. Niestety większości rodzicom to nie przeszkadza bo po prostu nie czują potrzeby zajmowania się pierdolami! Na szczęście tych, którzy chcą uszczęśliwić świat jest mniej!

      Edytowany: 11 dni temu

      oceń komentarz 4 18 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~ika 20 11 dni temuocena: 100% 

      To w blokach można robić co się chce? Wolnoć Tomku w swoim domku?

      Edytowany: 11 dni temu

      oceń komentarz 16 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Wawa 19 11 dni temuocena: 100% 

      Chyba jednak nie zrozumiał pan tekstu. Tu chodzi o dzieci które drą sie tylko dlatego, że mama lub tata zajmuja sie soboą a nie dzieckiem i o zastanowienie się na doborem zabawek. Ta pani nie mówi że należy zamknąć dzieci w domach, tylko by zwracać na nie uwagę. A zasady dobrego wychowania i życia w społeczeństwie wynosi się z domu.

      Edytowany: 11 dni temu

      oceń komentarz 19 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Wojak_Szwejk 18 11 dni temuocena: 24% 

      Nie wierze... obraz się przepiękny wyłania z tychże artykułów. Na Ursynow szlachta zawitała sloiczna, która ciszy i spokoju wymaga, choć zapomniała, ze miasto swem prawem się rządzi. Dzieci za głośno, karetka za głośno, straż pożarna śmiała wyjechać do pożaru. Napływowi obywatele, niczym imigranci, im ich więcej, tym bardziej po swojemu chcą żyć. A droga pani Julio, w mieście dzieci zawsze były, są i będą. I są najważniejsze, bo to te dzieci są nasza przyszłością. Ja rozumiem, ze Pani pewnie w korpo open spejsie tabelki w excelu wypełnia, a szczytem poluźnienia zasad jest casual friday, ale dzieci nie mogą być uwięzione w klatce, z kneblem w gębie. Jak by Pani szanowna służby wezwała porządkowe, to rad bym był, gdyby 500+ na blankiecie dostała za nieuzasadnione zawracanie żopy... a skoro tak ciszę Pani lubuje, to może czas spakować słoiki z powrotem i wrócić tam, skąd Pani przyjechała?

      Edytowany: 8 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 19 61 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Konrad 17 11 dni temuocena: 57% 

      tak jak z tymi co pobudowali domy koło remizy, istniejącej w tym samym miejscu od 120lat,teraz narzekają że strażacy z głośno "wyją".Tak jak na wsiach, szczepione rolniki, narzekają że koguty pieją, krowy ryczą, psy szczekają,że śmierdzi gnojem, itd,itd.Dobrobyt ,pomieszał ludziom w mózgownicach!

      Edytowany: 9 dni temu

      oceń komentarz 13 10 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~dil 16 11 dni temuocena: 90% 

      Już widzę słomę wystającą z twoich brudnych buciorów.... uważasz że takim chamskim i prostackim bełkotem pokażesz swoje denne racje??? Otóż królu złoty, płacę i wymagam!!! ja również płacę czynsz i mam swoje prawa w "blokowisku" a jeśli chcesz mieć bus i luz razem ze swoją gromadą uwij sobie gniazdo na roztoczu i tam wyj sobie do księżyca... ale skoro wybrałeś miejsce wśród ludzi to czy chcesz czy nie czy to ci się podoba czy nie MUSISZ brać pod uwagę dobro, prawa i spokój innych a nie tylko własne.

      Edytowany: 11 dni temu

      oceń komentarz 19 2 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~mat 15 11 dni temuocena: 8% 

      O jak ja lubię takich, których dziadkowie w wieku mocno dojrzałym przyjechali w 55tym do Warszawy. kury na balkonie i świniaka w wannie trzymali, którzy mimo tej stołeczności od 2,5 pokoleń nic nie osiągnęli i są konserwatorami powierzchni poziomych i pionowych w "zakładzie pracy" i sobie kompleksy leczą na wykształconych, pracujących w Karpo :)

      Edytowany: 11 dni temu

      oceń komentarz 1 12 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Wawa 14 11 dni temuocena: 94% 

      Takiej wypowiedzi można się spodziewać tylko po słoiku. Prawdziwy warszawiak nigdy się nie zachowa jak prostak. Dzieci nie są najwazniejsze, trochę kultury im się przyda

      Edytowany: 10 dni temu

      oceń komentarz 16 1 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Sylwiaaaa 13 11 dni temuocena: 88% 

      Podzielam zdanie Pani Julii. Jest coraz gorzej, rodzice bywają gorsi niż dzieci.

      Edytowany: 11 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 68 9 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~zły porucznik 12 11 dni temuocena: 71% 

      Jak byłem dzieckiem - wychowywałem się na blokowisku (nie podam jakim, bo zaraz będzie fala hejtu) - od maja do września roznosiło się echo - mamoooo! rzuć wodeee/piłkę!!! Wszystkie trzepaki były obstawione przez dzieciaki, każde drzewo zdobyte, wszystkie pustostany poddane eksploracji, chodniki porysowane kredą, wszędzie dziewczyny grały w gumę i klasy, chłopaki ganiały się z kijami i bawiły się wojnę czy komandosów. Nikt nie miał kasku na rowerze albo w piaskownicy (naprawdę to widzę pod moim oknem). W klasie była jedna, maksymalnie dwie osoby z nadwagą - raczej wynikającą z choroby, a nie braku ruchu. Niezwykle rzadko ktoś przynosił zwolnienie z wychowania fizycznego. A teraz temu pokoleniu i ciut starszemu przeszkadzają dzieci na placu zabaw. W marinie mokotów hałasują żaby, na Bielanach kogut Antoś przeszkadza pianiem i straż miejska stwierdza, że zakłóca ciszę nocną (sic!). Na usta cisną się słowa Kazika, który jak zwykle miał rację: "Coście sk****ny uczynili z tą krainą?"

      Edytowany: 9 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 39 16 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Wojak_Szwejk 11 11 dni temuocena: 28% 

      ehhh, piękne czasy to były :) a teraz Pani Julia w domu trzyma 10letnią Zuzię, która pewnie nawet nie może na dwór wyjść, na plac zabaw pohustac się na linie, czy poskakac po okolicznych murkach... szkoda Zuzi, widocznie pisana jest jej przyszłość w korporacyjnym openspejsie na słuchaweczce z targetem do wyrobienia...

      Edytowany: 11 dni temu

      oceń komentarz 13 34 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~issaa 10 11 dni temuocena: 100% 

      wydaje mi się, ze pewnym "problemem" jest dzisiejsze budownictwo, mało przyjazne jego mieszkańcom. Ja także całe życie spędziłam w blokowiskach ale... W rodzinnym blokowisku mieszkałam na 8 pietrze i raczej mało hałasów do mnie docierało. Już w "swoim" blokowisku, duzy plac zabaw był usytuowany z boku budynku. Wychodziły tam okna z kortarza, i to tam głównie dzieciaki się "darły". Teraz mieszkam w osiedlu wybudowanym już w "nowej" Polsce. Niski budynek, z 2 patiami. Każdy dźwięk odbija sie od scian (w tym patio) zwielokrotniony i na niskich pietrach nie da się od niego uciec. W dodatku wszędzie dookoła są inne budynki (osiedla). Teraz mam kilkuset bezpośrednich! sąsiadów. Myslę, że dochodzi do 1000 osób. Mieszkając w blokach miałam ich zdecydowanie mniej, pewnie tak ze 150 osób, tyle co sasiedzi w moim budynku i tylko ci mieszkający po mojej stronie. Sąsiadów z drugiej strony budynku nie słyszałam a następny blok był na tyle oddalony, że sasiedzi także nie byli słyszalni.

      Edytowany: 11 dni temu

      oceń komentarz 9 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~eloiza 9 11 dni temuocena: 100% 

      Jakoś nine sądzę. Też się wychowałam na blokowisku i też mnie roznosiło. Ale radzę sobie pamięc odświeżyć bo kiedyś każdy sąsiad mógł zwrócić uwagę i sie go słuchało!!! I miało się szacunek do dorosłych. I jak było za głośno opieprz był od ludzi a poptem jeszcze od rodziców jak ktoś im coś powiedział. Tak wtedy było lepiej- bo i dzieci bylhy wychowywane a nie chowane bezstresowo jak dziś!!

      Edytowany: 11 dni temu

      oceń komentarz 11 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Mieszkanka 8 11 dni temuocena: 35% 

      A na którym to placu? Bo na moich najbliższych nie zauważyłam tego zjawiska. Pewnie to kolejny artykuł pisany "na kolanie" podnoszący statystyki i nawołujący do hejtu. Żenada

      Edytowany: 11 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 19 36 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~dil 7 11 dni temuocena: 75% 

      Na wszystkich, droga pani, na wszystkich!

      Edytowany: 11 dni temu

      oceń komentarz 9 3 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Mieszkanka 6 10 dni temuocena: 42% 

      Nie na wszystkich :) A emocje bezdzietnych, negatywnie nastawionych ludzi do ludzi sięgają zenitu. Czyli efekt zamierzony przez gazetkę został osiągnięty. Smutne to.

      Edytowany: 9 dni temu

      oceń komentarz 5 7 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~As 5 11 dni temuocena: 80% 

      Pani Julio, czego tu wymagać- Warszawę od przynajmniej kilkunastu lat zalewa fala wio chy, jest coraz gorzej żyć, od rana walą drzwiami że zawalu można dostać, palą na balkonach drą r...je wracając po nocy prowadzą głośne rozmowy i znów walą drzwiami że umarłego bybobudzili, śmieci wystawiają przed drzwi i śmierdzące buciki...itd itp więc te halasujące rozwydrzone dzieciaki to pikuś....eh

      Edytowany: 11 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 49 12 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~annaa 4 11 dni temuocena: 90% 

      Nie ma różnicy ze wsi czy z miasta, to po prostu ludzie, których nikt nie nauczył, jak należy się zachowywać, nie mówiąc już o wpojeniu dobrych manier.

      Edytowany: 11 dni temu

      oceń komentarz 37 4 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~buciak 3 11 dni temuocena: 47% 

      czekam na taki sam list o pedalarzach....

      Edytowany: 11 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 20 23 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Ant 2 11 dni temuocena: 88% 

      Jak mówią Czasi: "Polacy to bardzo hałaśliwy naród".

      Edytowany: 11 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 21 3 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    Artykuł załadowany: 0.2727 sekundy
    REKLAMAA2-AUCHAN----DODATKOWO