REKLAMAA1-AUCHAN-01-04----30-06-2019
    ARTYKUŁY IMPREZY FIRMY
    wydrukuj podstronę do DRUKUJ19 kwietnia 2019, 07:25 komentarzy 12
    Staw Głęboki jeszcze przed rozpoczęciem inwestycji Polkomtela

    Staw Głęboki jeszcze przed rozpoczęciem inwestycji Polkomtela (Google Maps)

    Kontrowersyjna budowa firmy Polkomtel pod lupą. Dlaczego pomimo wstrzymania budowy biurowców na rogu Puławskiej i Baletowej wciąż trwają prace? Kto pozwolił naruszyć Staw Głęboki? Wyjaśnień inwestora, wykonawcy i urzędników wysłuchali radni i mieszkańcy Ursynowa. 

    Budowa biurowców przy ul. Puławskiej 466 od samego początku wzbudza wiele emocji, dlatego ursynowscy radni zaprosili do ratusza wszystkie zainteresowane strony, by wyjaśnić wątpliwości i dowiedzieć się, co dzieje się na budowie oraz kto odpowiada za obecną sytuację.

    Staw miał się powiększyć, a był zasypywany

    Wszystko zaczęło się w ubiegłym roku od bulwersującej mieszkańców wycinki 320 drzew na rogu Puławskiej i Baletowej. Okazało się, że Polkomtel dostał też zgodę na przebudowę istniejącego tam od stuleci Stawu Głębokiego. Choć jego powierzchnia miała się w powiększyć, w lutym radny Leszek Lenarczyk z Otwartego Ursynowa zaalarmował Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego i władze dzielnicy o jego zasypywaniu.

    Wkrótce na miejscu pojawił się kontroler z PINB. Sprawdzone zostały dokumenty i plac budowy. Opinia była jednoznaczna. Szeroki na 5 metrów nasyp przy stawie jest nielegalny, bo niezgodny z projektem, a to oznacza, że prace muszą być wstrzymane. 

    - To co się dzieje będzie miało nieodwracalne skutki. Traktujecie staw jak basen, a nie żywy zbiornik, który ma zlewnię. Ingerencja w ten system prowadzi do zalewania okolic - mówią mieszkańcy Zielonego Ursynowa.

    Dwa pozwolenia - prace kontynuowane

    Inwestor odwołał się od decyzji nadzoru budowlanego, ale zdaniem sąsiadów budowy, nie wstrzymał prac.

    - Polkomtel dostał dwa pozwolenia na budowę, jedno na budynek technologiczny i drugie na budynek biurowo-konferencyjny. Tylko jedno z nich zostało wstrzymane, ale nawet w tym przypadku trzeba było przeprowadzić roboty zabezpieczające, i to zapewne te prace widzieli ludzie - tłumaczyła Teresa Zduńczyk z nadzoru budowlanego.

    Radni byli też ciekawi, dlaczego doszło do zasypania stawu i powstania nasypu. Polkomtel do wybudowania biurowców zatrudnił firmę Laris Development i to ona wzięła na siebie ryzyko prac, które zakwestionował PINB.

    - Nasyp był potrzebny do wykonania ścian szczelinowych podziemnej części budynku. Gdyby zastosować inną technologię, mogłoby dojść nie tylko do zanieczyszczenia wody, ale jej odpływu ze stawu. A tak jest bez strat. Jeszcze w tym roku nasyp zostanie rozebrany, a staw będzie wyglądał tak, jak w pozwoleniu na budowę - zapewniał Tomasz Cyperling, prezes spółki Laris.

    Kto jest za to odpowiedzialny?

    Radni dociekali, kto stoi za pozwoleniem na ingerencję w ekosystem tej części Ursynowa. W 2015 roku to stołeczne Biuro Ochrony Środowiska wydało Polkomtelowi pozwolenie wodno-prawne. Ursynowski ratusz próbował do tego nie dopuścić, ale jak się okazało bezskutecznie.

    - Dzielnica stała na stanowisku, że staw nie powinien być w ogóle ruszany i ostro się temu sprzeciwiała, ale Biuro Ochrony Śodowiska to zlekceważyło i wydało zgodę - mówił wiceburmistrz Bartosz Dominiak.

    Według Karoliny Zdrodowskiej, radnej Koalicji Obywatelskiej, to BOŚ jest odpowiedzialny za to, co się teraz dzieje, a nie inwestor, który działa zgodnie z prawem, w oparciu o wydane zgody. Urzędnik z BOŚ bronił swojego urzędu, tłumacząc, że wziął on pod uwagę zdanie dzielnicy i przekazał je inwestorowi, który uzupełnił dokumentację tak, by staw został zabezpieczony. 

    - Inwestor zapewnił, że staw nie tylko nie będzie mniejszy, ale nawet większy o 50 metrów kwadratowych i dostał pozwolenie na przesunięcie lini brzegowej - mówi Patryk Malak z miejskiego Biura Ochrony Środowiska.

    W tej chwili, zdaniem radnych, najważniejsze jest minimalizowanie strat w gospodarce wodnej. Mieszkańcy obawiają się, że ingerencja w ekosystem spowoduje, że będą zalewani. Inwestor z kolei czeka na decyzję w sprawie odwołania od decyzji PINB i zapewnia, że wszystkie prace wokół stawu prowadzone były pod nadzorem specjalistów, m.in. ichtiologów. 

    - W związku z inwestycją powstało dużo niepotrzebnego szumu medialnego. Realizujemy ją zgodnie z pozwoleniem i zapewniam, że prace będą kontynuowane z troską o środowisko - mówił dyrektor generalny Polkomtela Tomasz Gillner-Gorywoda.

    - Będziemy się wszystkiemu przyglądać. Reprezentujemy mieszkanców, którzy boją się, że będą zalewani. Ingerencja w naturę prowadzi do nieodwracalnych skutków, więc przypilnujemy, by Staw Głęboki nadal spełniał rolę zbiornika retencyjnego dla tej części Ursynowa - mówił Paweł Lenarczyk, przewodniczący komisji Zielonego Ursynowa.

    Jak się czujesz po przeczytaniu tego artykułu ? Głosów: 53

    • 5
      BARDZO PRZYDATNY
    • 4
      ZASKOCZONY
    • 2
      PRZYDATNY
    • 3
      OBOJĘTNY
    • 2
      NIEPRZYDATNY
    • 22
      WKURZONY
    • 15
      BRAK SŁÓW

    12Komentarze

    dodaj komentarz

    Multiplatforma internetowa HALOURSYNOW.PL nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane (regulamin).

    Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
    Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    • ~Miszczuj 12 miesiąc temuocena: 67% 

      Dewloperka sie szerzy, bo ludzie Guziałą dogadali sie z PO i maja stołki w ratuszu. Takie zycie. Lokalne! :)

      Edytowany: miesiąc temu

      odpowiedz oceń komentarz 4 2 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~wierny 11 miesiąc temuocena: 100% 

      "Inwestor: Dbamy o środowisko". Ja uwierzyłem. A wy?

      Edytowany: miesiąc temu

      odpowiedz oceń komentarz 2 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Radostka 10 miesiąc temuocena: 100% 

      cytuję "ale Biuro Ochrony Śodowiska to zlekceważyło i wydało zgodę". Bzdura- tę decyzję wydał konkretny urzędnik. Niepodawanie imienia i nazwiska osoby publicznej ( Sąd wydał ,urząd się zgodził itd.) prowadzi właśnie do oszustw i matactw. jeśli przy kontrowersyjnych decyzjach poznawalibyśmy imię i nazwisko osoby , która się podpisała, jestem przekonany ,że trzeciej kontrowersyjnej decyzji by nie było. I proszę nie odpisywać, że mogę sam to sprawdzić. Mogę , ale oczekuję tego od dziennikarzy, że swą robotę wykonają rzetelnie (PT dziennikarzy zapraszam do słownika języka polskiego by sprawdzić co to słowo oznacza)

      Edytowany: miesiąc temu

      odpowiedz oceń komentarz 2 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Alo 9 miesiąc temuocena: 100% 

      Kto pozwolil na wyburzenie tego domu z rejestru zabytkow?

      Edytowany: miesiąc temu

      odpowiedz oceń komentarz 3 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Somsiad 8 miesiąc temuocena: 67% 

      Szkoda że nie zaprosili najbliższych sąsiadów. Wczoraj o 21:00 gruszki z betonem kursowały aż miło . A okna umyte przed świętami w ciągu 2 dni znowu pokryły się dużą warstwą kurzu :-(

      Edytowany: miesiąc temu

      odpowiedz oceń komentarz 2 1 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~HaHaHa 7 miesiąc temuocena: 29% 

      a jak ty się budowałeś to też somsiady przychodziły do ciebie że okna brudne?

      Edytowany: miesiąc temu

      oceń komentarz 2 5 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Pindolek 6 miesiąc temuocena: 100% 

      Podtapiać nie będzie i żaby też zadowolone ale ceny gruntów zapewne spadają ,bo teraz to niebezpieczna okolica ;)

      Edytowany: miesiąc temu

      odpowiedz oceń komentarz 4 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Jaro 5 miesiąc temuocena: 25% 

      Jakieś komentarze osób, które nie znają przepisów, decyzji, mpzp i innych dokumentów dot. tej inwestycji, ale chętnie zabiorą głos? Np. że jak tak się troszczycie o dobrostany i ekosystemy, to wykupcie od Polkomtela tę działkę i urządźcie park? (uwaga, to z mojej strony ewidentna prowokacja! nie dajcie się złapać! ;-) )

      Edytowany: miesiąc temu

      odpowiedz oceń komentarz 1 3 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Marcin 4 miesiąc temuocena: 50% 

      No wez przestań Jaro. Odpowiedzą ci jeszcze jacyś fanatyczni socjaliści jak mnie pod tematem o drzewie na Kabatach. Do blokowania wszystkiego każdy pierwszy ale jakby potrzeba było wykupić ten teren i zrobić park i niech będzie tyle zieleni ile się zmieści (ba myślę, że urzędy i organizacje by sie dołożyły) to chętnych brak ;)

      Edytowany: miesiąc temu

      oceń komentarz 2 2 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Zorro 3 miesiąc temuocena: 100% 

      Z tego co się zorientowałem , gdy działkę tą kupił Polkomtel ( podobno za naprawdę nieduże pieniądze) obok stawu był zabytkowy pałacyk (też podobno naniesiony w rejestrze zabytków) . Dziwnie zniknął , a sam staw miał być ogólnie dostępny dla mieszkańców.

      Edytowany: miesiąc temu

      oceń komentarz 2 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~on 2 miesiąc temuocena: 100% 

      do zorro mieszkam tu od urodzenia i mogę Ci powiedzieć, że to nie był pałacyk tylko zwykły dom na pewno przedwojenny więc swoje lata miał i do zabytków mógł być wpisany. Działka i dom były nie ogrodzone i po śmierci właścicieli nikt o to nie dbał to była bardziej ruina która z roku na rok była w coraz większej rozsypce, chyba nawet miejscowi żule mieli w niej swoją meline, ale faktycznie też zauważyłem, że ten dom nagle zniknął jak już Polkomtel tutaj się wprowadził i tak jak piszesz staw miał być dostępny dla mieszkańców mieli tam jakiś park zrobić.

      Edytowany: miesiąc temu

      oceń komentarz 3 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Jaro 1 miesiąc temu

      Na fotoplanach widać jakieś zabudowanie/mury (od strony obecnego biurowca)... Zniknęły między latami 2008 a 2010, kiedy to teren został posprzątany.

      Edytowany: miesiąc temu

      oceń komentarz 0 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    Artykuł załadowany: 0.1565 sekundy
    REKLAMAA2-TOSIA.pl--06-05----05-06-2019