REKLAMAA1 ERYBY.PL  01.12.2020 - 13-12-2020
    ARTYKUŁY IMPREZY FIRMY
    Karpie w ursynowskim markecie E.Leclerc

    Karpie w ursynowskim markecie E.Leclerc (Fundacja Noga w Łapę)

    Sprawa sprzedaży karpi w ursynowskim markecie E. Leclerc wróciła na wokandę. Ursynowskiej Fundacji "Noga w Łapę udało się wznowić proces w sprawie warunków sprzedaży tych ryb. Wyrok w ciągnącej się od 10 lat sprawie zapadnie 2 grudnia.

    Bezprecenensowa walka o karpie ciągnie się w sądach od dekady. W 2010 roku ursynowski hipermarket E. Leclerc prowadził przedświąteczną sprzedaż żywych ryb. Według obrońców praw zwierząt z Fundacji “Noga w Łapę” karpie trzymano tam w warunkach skazujących je na cierpienie, m.in. w skrzyniach bez wody. Również podczas sprzedaży pakowano je do pustych toreb foliowych.

    Powiadomiona o tym prokuratura nie zainteresowała się sprawą, więc fundacja sama skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko dwóm sprzedawcom oraz kierownikowi działu rybnego. W pierwszej i drugiej instancji sędziowie, posiłkując się m.in. opinią ichtiologia, uznali, że do znęcania się nad karpiami nie doszło. 

    W ocenie sądów to, że karpie mogą w niewielkim procencie oddychać przez skórę, pozwalało sprzedawcom trzymać je bez wody. Natomiast fakt sprzedaży ryb w jednorazowych reklamówkach usprawiedliwiany był tym, że decyzję o pakowaniu podejmowali klienci sklepu, którzy w domu wpuszczali je do wody. To miało dowodzić, że skutki braku tlenu były odwracalne i zwierzę nie cierpiało.

    Fundacja nie zgodziła się z wyrokiem - jej zdaniem zawierał on wiele uproszczeń. Złożyła więc w 2016 roku kasację do Sądu Najwyższego.

    - Ku naszemu wielkiemu zaskoczeniu Sąd Najwyższy nie tylko zajął się sprawą, ale skasował dwa poprzednie wyroki. Jak się okazało były one wydane z naruszeniem prawa, ponieważ ryby podlegają takiej samej ochronie prawnej jak pozostałe zwierzęta - mówi Renata Markowska oskarżycielka z ramienia Fundacji “Noga w Łapę”. 

    Sąd Najwyższy broni karpi

    Sąd Najwyższy stwierdził w swoim orzeczeniu, że wraz z rozwojem społecznym i poczuciem, że ryba i inne zwierzęta nie są przedmiotami, a podmiotami życia, należałoby skończyć z tradycją sprzedaży żywych karpi, wprowadzoną po wojnie tylko dla wygody hodowców.

    Wyrok SN pozwolił na wszczęcie nowego postępowania i sprawa wróciła do sądu rejonowego. W trakcie procesu pełnomocniczka Fundacji “Noga w Łapę” mecenas Karolina Kuszlewicz ponownie pokazała film nakręcony w hipermarkecie w 2010 r. Widać na nim żywe ryby przetrzymywane na ladzie w ażurowych skrzynkach bez wody, w warstwach jedne na drugich, rzucane i chwytane za skrzela oraz pakowane do zwykłych plastikowych reklamówek.

    - Chcieliśmy przekonać sąd, że te wszystkie działania, takie traktowanie żywych stworzeń jest znęcaniem się nad nimi. Gdyby karpie mogły wydawać dźwięki słyszalne dla ludzkich uszu, z pewnością ludzie uciekliby ze sklepu. Wystarczy wyobrazić sobie przeraźliwy skowyt, piski i jęki pełne bólu i strachu psów, kotów, królików, czy kur traktowanych w tak nieludzki sposób - mówi Renata Markowska.

    Wyrok ma zapaść 2 grudnia. Obrońcy zwierząt mają nadzieję, że będzie on wyrazem troski o zwierzęta. Jak podkreślają, nie chodzi o surowy wyrok dla oskarżonych, ale o uznanie ich winy, tak by było to przestrogą dla innych i zmieniło sposób traktowania karpi we wszystkich sklepach.

    Jak się czujesz po przeczytaniu tego artykułu ? Głosów: 11

    • 2
      BARDZO PRZYDATNY
    • 0
      ZASKOCZONY
    • 1
      PRZYDATNY
    • 0
      OBOJĘTNY
    • 6
      NIEPRZYDATNY
    • 0
      WKURZONY
    • 2
      BRAK SŁÓW

    3Komentarze

    dodaj komentarz

    Multiplatforma internetowa HALOURSYNOW.PL nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane (regulamin).

    Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
    Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    • ~Szarak 3 5 dni temu

      Straszne, jak powitać Nowonarodznoego bez karpia plastikowej torbie w ręku. Co się stanie jeśli Jego światło i miłość ominą mój dom, bo nie będzie świątecznego karpika? Nasi przodkowie od wieków składali bogom zwierzęta w ofierze i wszystko było dobrze, więc dlaczego ja nie mogę zadusić karpia w foliowym worku na Jego powitanie? Niech łapie powietrze i wywala gały. Im bardziej cierpi, tym ofiara skuteczniejsza! Czułbym się się obdarty z wiary i narodowej tradycji.

      Edytowany: 5 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 0 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Carta 2 8 dni temuocena: 67% 

      A czy ktos broni ryb w Wiśle za Czajką?

      Edytowany: 8 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 10 5 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~wiem 1 8 dni temuocena: 75% 

      Nie, ekoterroryści twierdzą, że rzeka "sama się czyści". Typowa mniemanologia stosowana. Tylko po co wywalono tyle milionów na budowę oczyszczalni, która jak się okazuje, nie jest wcale potrzebna? Mówią, że to g...o w rzece to sam pożytek! Miłego wieczoru!

      Edytowany: 7 dni temu

      oceń komentarz 6 2 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    Artykuł załadowany: 0.3324 sekundy
    REKLAMAA2 DaGRASSO   14.11.2020 - 13.02.2021