REKLAMAA1 DaGrasso 26.08.2022 - 25.11.2022
    ARTYKUŁY IMPREZY FIRMY
    wydrukuj podstronę do DRUKUJ19 sierpnia 2022, 11:18 komentarzy 17

    Agnieszka Marianowicz-Szczygieł

    napisz maila ‹
    moje artykuły ‹

    (A. M-S)

    Wakacje już prawie za nami, ale miło byłoby jeszcze podelektować się latem, które przecież tak szybko się skończy... Z latem kojarzą się lody (punktów ze świetnymi lodami na Ursynowie akurat nie brakuje) oraz woda! Co więc zrobić, kiedy marzy nam się wyprawa nad jakąś wodę, choćby strumyk, rzeczułkę, stawik czy kąpielisko? Co zrobić, jeśli wolelibyśmy uniknąć smażenia się w korku do i znad przysłowiowego Zegrza?... Jeśli Łazienki czy Wilanów wydają nam się zbyt oklepane? Czy na Ursynowie i okolicach są podobne miejsca, gdzie wody nie brakuje? 

    Takie miejsca są. Mam tylko tu pewien kłopot, bo różni są wszak amatorzy i użytkownicy wody. Jedni wolą się popluskać, inni połowić, inni ochłodzić, jeszcze inni popływać kajakiem i poszaleć w wodnych sportach albo poobserwować wodną przyrodę. Jedni wolą kameralność, innym tłumy nie przeszkadzają. Jest na to tylko jedno wyjście. Proponuję więc Państwu mój prywatny i subiektywny ranking wodnych miejsc na Ursynowie i okolicach, ale z uszczegółowieniem plusów i minusów każdego z nich.


    Listę powinna otworzyć urocza, nieco schowana, plaża nad Wisłą w Ciszycy. Korzysta z niej sporo osób nieświadomych, że obowiązuje tam bezwzględny zakaz wstępu! 

    Rezerwat przyrody Wyspy Świderskie to jeden największych rezerwatów przyrody na Mazowszu. Podobnie jak pozostałych 12 wiślanych rezerwatów przyrody w granicach województwa mazowieckiego, został utworzony w celu ochrony siedlisk cennych i rzadkich gatunków ptaków. Znajdują się tu ostoje lęgowe takich gatunków, jak mewy (czarnogłowa, śmieszka, siwa), rybitwy (rzeczna i białoczelna), sieweczki (obrożna i rzeczna).

    Warto wiedzieć, że znaczący procent krajowej populacji mewy czarnogłowej szuka schronienia właśnie na mazowieckim odcinku Wisły. Ale rezerwat jest też ważnym miejscem odpoczynku i żerowania wielu innych gatunków ptaków, dla których królowa polskich rzek jest niezwykle ważnym korytarzem ekologicznym. Jego znaczenie uznane zostało także w skali Unii Europejskiej i zostało objęte dodatkową ochroną jako obszar Natura 2000 Dolina Środkowej Wisły. Z mocy prawa europejskiego chronione są tu także niektóre gatunki ryb i ssaków oraz cenne siedliska, jak chociażby łęgi czy starorzecza.

    - informuje i apeluje Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Warszawie. 


    1. NAD JEZIORKĄ W KONSTANCINIE


    Lubię to miejsce ze względu na przełączanie się w inny, spokojniejszy tryb, którym zaraża nas to uzdrowisko. Park Zdrojowy, tężnie, gustowne kawiarnie w pobliżu, piękna trawa i duuuużo wody (rzeka, stawy) sprawia, że można tu odpocząć. Najpiękniej jest przy Hugonówce.

    Plusy:

    Można rozłożyć koc na trawie, poobserwować i/lub pokarmić kaczki (jest specjalny pokarm z „kaczkomatów”).  Można spłynąć kajakiem po rzece Jeziorce (do tamy) lub poobserwować kajaki, na pięknej, dzikiej i w miarę czystej rzece. Zamówić pyszną kawę i tort bezowy, posłuchać, skorzystać z ciekawej oferty kulturalnej Hugonówki czy Parku Zdrojowego (w muszli koncertowej odbywa się dość sporo koncertów). Pospacerować nad stawami i rozlewiskami (kiedyś widziałam tu przelatującą piękność - zimorodka!). Konstancin jest w przystępnej odległości i dla niezaawansowanych rowerzystów i jest możliwy dość szybki dojazd komunikacją miejską (odjazd autobusów sprzed metra Kabaty).

    Minusy:

    W weekendy bywa tu czasem tłoczno. Krajobraz, stare wille i klimat uzdrowiska skutecznie to amortyzuje, nie jest to jednak opcja dla poszukiwaczy ustronia. Trzeba dobrze wypatrywać miejsc parkingowych, których tu zdecydowanie brakuje. Zalecam ostrożność w wyborze miejsca stołowania się, bywają takie z przystępnymi cenami, ale i takie, które mogą przyprawić z powodów finansowych o zawrót głowy! Z kawiarniami jest pod tym względem lepiej.


    2. BASEN W PARKU KULTURY W POWSINIE


    To jedyne miejsce, gdzie można latem na Ursynowie popływać! To dobra wiadomość. Basen na świeżym powietrzu znajduje się w leśnym otoczeniu i obfituje w atrakcje.

    Plusy:

    To raj dla dzieci i rodzin z dziećmi. Znajduje się tu sporo ciekawych wodnych urządzeń i atrakcji. Basen był niedawno gruntownie odnowiony i cieszy się dość dużym wzięciem. Na miejscu jest ratownik. Miejsce jest zaaranżowane gustownie, nowocześnie i z pomysłem. Są szatnie, prysznice trzymające poziom higieniczny. Są także miejsca zacienione. W pobliżu można coś zjeść w odnowionych (lub nowych) barach.

    Minusy:

    Zdecydowany minus to cena: 35 zł od osoby dorosłej i 25 zł bilet ulgowy (dzieci do lat 5 wchodzą za darmo), ale za cały dzień. Rodzina z więcej niż dwójką dzieci w wieku powyżej 5 lat płaci więc za wejście ponad 100 zł (+ parkowe atrakcje). Basen już z daleka znaczą krzyki dzieci, więc nie jest to opcja dla szukających spokoju i ciszy (choć to krzyki radości...). Ponieważ basen nie jest zbyt dużych rozmiarów, w takich miejscach, w bardziej tłoczne dni, mam zawsze wątpliwość co do jakości wody w niecce basenowej, ale może się czepiam...


    3. RZEKA ŚWIDER W JÓZEFOWIE/OTWOCKU


    To dość odległa propozycja, ale moim zdaniem atrakcyjna. Spacer dnem rzeki i w cieniu drzew rekompensuje trud dojazdu.

    Plusy:

    Rzeka jest czysta (albo sprawia takie wrażenie, bo jest dość płytka). Płynie częściowo wąwozem i w cieniu drzew, więc jest naprawdę idealna dla ochłody. Dzieciaki mają tu raj do zabawy i próbują swoich sił na deskach (pod prąd). Jest ucywilizowana plaża miejska i bardziej ustronne zakątki. Można dojechać kolejką lub samochodem (także promem przez Wisłę - dodatkowa atrakcja). Polecam także przy okazji odwiedzenie Otwocka.

    Minusy:

    Odległość do pokonania jest dość znaczna, to mimo wszystko drugi brzeg Wisły. Sprawia to, że to raczej opcja całodzienna i weekendowa. Zawsze jest tu jakaś grupa ludzi - więc amatorzy ciszy muszą szukać coś dla siebie gdzie indziej. Plaża nazywa się „Miejska plaża Otwock”. Miejsca na niej nie ma aż tak dużo, niekiedy trzeba szukać dalej, idąc czasem wzdłuż zarośli. Kocyk rozkładamy wtedy na skrawku trawy.


    4. ZALEW W ZALESIU GÓRNYM/ŻABIEŃCU


    To miejsce, w którym bywałam najrzadziej, ale cieszy się dość dużą popularnością. Zalew ma wydłużony kształt, więc miejsca jest dość i każdy znajdzie tu coś dla siebie.

    Plusy:

    Woda jest w miarę czysta, miejsca sporo, atrakcji także, czasem nawet aż za dużo - od aquaparku, przez wypożyczalnie sprzętu wodnego, „Dzielnicę filmową”, „Planetę Glamping”, park linowy, bary itp. Można parkować z kilku stron zalewu. Znajdzie się cień. Zbiornik położony jest w lesie.

    Minusy:

    Parking przy ulicy Wczasowej jest dość odległy od plaży, infrastruktura gastronomiczna częściowo dość leciwa, ale aquapark czy sprzęt wodny już nie. Przydałoby się więcej plaży.


    5. ZBIORNIK W BIELAWIE


    To atrakcja pomyślana chyba głównie dla amatorów, są odpowiednie wyciągi, jest bardzo dobrze zagospodarowana plaża z odpowiednią infrastrukturą. To idealne miejsce także dla rowerzystów, którzy chcą odpocząć i trochę poleżakować.

    Amatorzy wakeboardu znajdą także coś dla siebie w Konstancinie, ale jest tam znacznie mniej kameralnie, przy dość ruchliwej ulicy (Wake Park Wake Love).

    Plusy:

    Sympatycznie zaaranżowane bary i leżaki, których jest w obfitości oraz specjalne leżanki (z zadaszeniem!) rekompensują brak cienia. Jest kawałek plaży i parking oraz chyba sześć boisk do siatkówki plażowej, a także pływający plac zabaw. Organizowane są półkolonie. Wśród leżanek rosną prawdziwe palmy, choć niewielkich rozmiarów. Zachwyciły mnie także huśtawki z desek (tj. wakeboardów). Ogólnie obiekt bardzo sympatycznie zaaranżowany 

    Minusy:

    Woda, moim zdaniem, zniechęca nawet do moczenia nóg, ale obserwowanie sportowców na wodzie jest także przyjemne. Z barów - niestety - zwykle gra głośna muzyka. Ogólnie jest nowocześnie, ale to miejsce nie dla każdego.


    6. i 7. TRASA STAWY WĄSAL, POZYTYWKA, JEZIORO ZGORZAŁA


    Miałam nadzieję, że zaproszę Państwa na wycieczkę rowerową z extra finałem, ale stan terenu wokół Jeziora Zgorzała znacznie się pogorszył - tj. przyroda zarasta i brzegi jeziora i samo jezioro. Las trzcin pokrył z gustownie zaaranżowany w ramach budżetu partycypacyjnego kilka lat temu zbiornik, nawet siłownia tonie w chwastach. Jest jednak pewna nadzieja... Stawy Wąsal i Pozytywka należy potraktować raczej jako miłe przystanki. W lustrze wody stoją tabliczki ostrzegające o zakazie połowu ryb (to teren prywatny). Polecam jako opcję rowerową. Po drodze mijamy urokliwe zakątki Zielonego Ursynowa (i kilka innych zbiorników wodnych pięknie zaaranżowanych, ale niestety ogrodzonych, prywatnych).

    Plusy:

    Gdy udamy się wąską żwirową ścieżką nad Jeziorem Zgorzała, prostopadłą do ulicy Kórnickiej trafimy na dwa, ukryte w trzcinach pomosty. Jeden z nich ma długą ławkę z oparciem. Tchnie tu dzikością (czapla dziwiła się, co tu robię). Można się tu ustronnie opalać. Niedaleko jest plac zabaw i siłownia plenerowa. Jest to jednak miejsce wybitnie ustronne, ciche i spokojne (chyba, że latają samoloty na Okęcie).

    Minusy:

    To nie jest opcja dla samotnych dam (ustronie). Woda jest płytka i silnie zarośnięta także podwodną roślinnością (nie licząc gąszczu trzcin). Znaczna ilość komarów wymaga odpowiedniego zabezpieczenia (nie od razu mnie jednak zaatakowały).


    8. OCZKO MOCZYDŁO 3 - PARK MOCZYDEŁKO


    To opcja typowo miejska, awaryjna, szybko i łatwo dostępna. Jezioro na skraju Kabat (dostępne od ulicy Wełnianej i Stryjeńskich) jest pięknie zaaranżowane i dość dobrze utrzymane (ukwiecenia). Można odpocząć w cieniu i poobserwować np. kaczki.

    Plusy:

    Kwiaty, mnóstwo zieleni, mały pomost. Dobrze poczują się tu np. rodzice czy dziadkowie z małymi dziećmi. Wygodny dojazd miejską komunikacją. Jest cicho i kameralnie.

    Minusy:

    Zbiornik jest niestety dość mały, nadaje się tylko do biernego wypoczynku (obserwacja wody, czytanie książek), ale za to nie jest tu tłoczno.


    9. DAWNY GUCIN GAJ


    Ukryty, niewidoczny od ulicy azyl dzikości w ruchliwym otoczeniu. Znajduje się na lewo od kościoła św. Katarzyny, przy ulicy Fosa. Sąsiedztwo Dolinki Służewieckiej jest słyszalne, ale widoki i otoczenie  rekompensują te niedogodności. 

    Plusy:

    Siedzimy nad wodą, obserwujemy zarastający wprawdzie, ale goszczący dzikie ptactwo zbiornik, w sympatycznej scenerii barów (dobre jedzenie). Stoliki są tuż nad wodą, to miły oddech od miasta. Jest cień.

    Minusy:

    Hałas przejeżdżających samochodów jest dobrze słyszalny. Uwaga: stawu nie ma na mapie Google, należy wpisać  adres Fosa 3.

    Zachęcam do komentowania i dzielenia się doświadczeniami i dobrymi radami!

    Jak się czujesz po przeczytaniu tego artykułu ? Głosów: 75

    • 42
      BARDZO PRZYDATNY
    • 0
      ZASKOCZONY
    • 24
      PRZYDATNY
    • 3
      OBOJĘTNY
    • 0
      NIEPRZYDATNY
    • 4
      WKURZONY
    • 2
      BRAK SŁÓW

    17Komentarze

    dodaj komentarz

    Multiplatforma internetowa HALOURSYNOW.PL nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane (regulamin).
    Uwaga! Komentarze ukazują się dopiero po moderacji przez redakcję.

    Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
    Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    • ~Kon 17 miesiąc temuocena: 100% 

      Jezioro Torfy i Biały Ług, gdzieś między Zbójną Górą a Góraszka. Dojazd S2 autem, polecam na długie spacery. Jest też dużo rowerzystów.

      Edytowany: miesiąc temu

      odpowiedz oceń komentarz 1 0 wpisy tej osoby
    • ~Jeszcze 16 miesiąc temuocena: 100% 

      Cos tam mozna jeszcze dodac - jest Wilanow i Wilanowka, obwodnica szybko nad Wisle - wody malo, ale piasku duzo. Sa stawy w Dolinie Sluzewieckiej, Jezioro Czerniakowskie. Z zenady dorzucam Jezioro Imielinskie - wstyd dla dzielnicy. Zreszta wiekszosc zaniedbana no i czystosc wody - wiadomo.

      Edytowany: miesiąc temu

      odpowiedz oceń komentarz 6 0 wpisy tej osoby
    • ~fakt 15 miesiąc temuocena: 89% 

      Bardzo przydatna informacja. Piękne zdjęcia. Należy wysłać Radzie dzielnicy. Jak na 151 304 osób (stan na 01.2020), to ta oferta relaksu nad wodą jest ŻaŁOSNA!

      Edytowany: miesiąc temu

      odpowiedz oceń komentarz 8 1 wpisy tej osoby
    • ~tak trzymać! 14 miesiąc temuocena: 100% 

      1. Nowa pani redaktor i od razu powiew świeżości, a nie odgrzewane kotlety. 2. Warto zająć się wątkiem nielegalnie zamkniętego dostępu do Lasu Kabackiego przez osiedle Sadyba Kabacka. Kiedy prezydent Warszawy spowoduje otwarcie tego dostępu? Na tym osiedlu jest zbiornik wodny, po otwarciu dostępu do Lasu Kabackiego ten zbiornik stanie się dostępny dla wszystkich.

      Edytowany: miesiąc temu

      odpowiedz oceń komentarz 21 0 wpisy tej osoby
    • ~hehe 13 miesiąc temuocena: 100% 

      hehe komentarz w punkt -:) niestety, wszyscy dobrze wiemy kto mieszka na tym osiedlu co oznacza jego zamknięcie na wieczne czasy (dla mnie najbardziej skandaliczne jest zamknięcie dostępu do lasu Kabackiego dla całego pospólstwa z okolicznych osiedli, konieczność drałowania ~2km do najbliższego wejścia od Moczydłowskiej)

      Edytowany: miesiąc temu

      oceń komentarz 16 0 wpisy tej osoby
    • ~ES 12 miesiąc temuocena: 33% 

      Mieszkam na tym osiedlu od ponad 20 lat i pamietam, jak wyglądało to oczko wodne kiedyś - obraz nędzy i rozpaczy! Staw został oczyszczony i jest utrzymywany wraz z terenem wokół za pieniądze mieszkańców osiedla „Sadyba Kabacka” - teren jest współwłasnością mieszkańców osiedla. Dojście do Lasu Kabackiego zagradza (rowniez dla mieszkańców tego osiedla) ogrodzenie STPM, które prawie styka sie z ogrodzeniem prywatnej działki ze stara willa i nowo wybudowanymi domami. Przesmykiem między ogrodzeniami przeciśnie sie szczupła osoba, ale nie przejdzie nikt z rowerem czy wózkiem dziecięcym, wiec mieszkańcy osiedla Sadyba Kabacka czy Ustronie musza nadkładać drogi do ulicy Wełnianej i Moczydlowskiej, żeby wejść do Lasu. Był i chyba nadal jest projektowany ciąg pieszo- jezdny od ul. Rybałtów pomiędzy murem STPM a nowym osiedlem, które jest aktualnie w budowie- tylko co z przejściem na końcu tego traktu?

      Edytowany: miesiąc temu

      oceń komentarz 1 2 wpisy tej osoby
    • ~Kon 11 miesiąc temuocena: 27% 

      Drogi zlodzieju z osiedla, ktore grodzi dostep do lasu od wielu lat. Przestan klamac o jakiejs wspolwlasnosci, caly teren pod murem nalezy do miasta. Najpewniej na utrzymanie terenu tez nie placicie tylko urzad doklada. Co za patalogia... klamstwa, zlodziejstwo i pseudoprestiz.

      Edytowany: miesiąc temu

      oceń komentarz 3 8 wpisy tej osoby
    • ~Boom 10 miesiąc temuocena: 88% 

      Rozumiem, że publiczne nazywanie kogoś złodziejem idealnie wpisuje się w regulamin forum, co?

      Edytowany: miesiąc temu

      oceń komentarz 7 1 wpisy tej osoby
    • ~Kon 9 miesiąc temuocena: 67% 

      Boom: tez mieszkasz na tym osiedlu ? Bezprawne zagrodzenie terenu nalezacego do miasta to jest fakt. Jak to nazwiesz zgodnie z regulaminem forum ?!

      Edytowany: miesiąc temu

      oceń komentarz 2 1 wpisy tej osoby
    • ~Alwaro 8 miesiąc temuocena: 0% 

      ~Kon - nazwałeś nieznanego człowieka złodziejem, bez żadnych dowodów. Internet nie jest anonimowy, za takie działania kiedyś poniesiesz konsekwencje.

      Edytowany: miesiąc temu

      oceń komentarz 0 1 wpisy tej osoby
    • ~anżej 7 miesiąc temuocena: 100% 

      strasznie to skromniutkie, małe, mętne zbiorniki; Warszawa to chyba najbardziej uboga stolica w Europie , jeśli chodzi o zbiorniki wodne do kąpieli z prawdziwego zdarzenia. masakrycznie uboga, taki Berlin otoczony wodami i z jeziorami w granicach miastach to raj w porównaniu do Warszawy

      Edytowany: miesiąc temu

      odpowiedz oceń komentarz 17 0 wpisy tej osoby
    • ~Boom 6 miesiąc temuocena: 75% 

      Olsztyn zaprasza w takim razie :-) Chyba nie sądzisz, że ktoś będzie kopał stawy by dogonić Berlin?

      Edytowany: miesiąc temu

      oceń komentarz 6 2 wpisy tej osoby
    • ~ja 5 miesiąc temuocena: 100% 

      racja, fatalnie to wygląda, nawet jeśli uznamy, że zrobienie sztucznego zbiornika typu jeziorko byłoby czymś karkołomnym, to aż się prosi stworzenie otwartych basenów, jeden jedyny malutki powsiński basenik to żenada; niestety, jak to u nas - każde wolne pole czy plac idzie na deweloperkę

      Edytowany: miesiąc temu

      oceń komentarz 13 0 wpisy tej osoby
    • ~Alwaro 4 miesiąc temuocena: 75% 

      ~Z deweloperki są konkretne pieniądze dla miasta, które zrezygnowała z aktywnego planowania przestrzeni publicznej. Dokonuje tego przez zatwierdzane przez wieki MPZP, które w oczywisty sposób faworyzują deweloperów. W najlepszym razie zachowując istniejące miejsca rekreacji. Warszawa robi się zwyczajnie przeludniona jak na istniejącą infrastrukturę miejską.

      Edytowany: miesiąc temu

      oceń komentarz 3 1 wpisy tej osoby
    • ~Boom 3 miesiąc temuocena: 50% 

      Alwaro, przeludniona? Warszawa ma niską gęstość zaludnienia, a za brak infrastruktury odpowiada miasto. Nie da się wszystkiego przerzucić na deweloperów, a w zasadzie na ich klientów.

      Edytowany: miesiąc temu

      oceń komentarz 1 1 wpisy tej osoby
    • ~Alwaro 2 miesiąc temuocena: 100% 

      ~Boom - przeludniona jak na skąpą infrastrukturę sportowo-wypoczynkową. Nie twierdzę, że to wina deweloperów tylko nieudolności władz miejskich. Zgadzam się w pełni, że nikt przy zdrowych zmysłach nie będzie kopał sztucznych jezior koło Warszawy ale kilka porządnych basenów otwartych by się przydało. Wszędzie panuje niemiłosierny tłok.

      Edytowany: miesiąc temu

      oceń komentarz 4 0 wpisy tej osoby
    • ~GrOOby 1 miesiąc temuocena: 67% 

      Na rowerze wszędzie jest blisko i nie ma problemu z parkowaniem.

      Edytowany: miesiąc temu

      odpowiedz oceń komentarz 16 8 wpisy tej osoby
    Artykuł załadowany: 0.4481 sekundy
    REKLAMAA2 DaGrasso 26.08.2022 - 25.11.2022