REKLAMAA1-WIMAR-AUTO--24-01----24-02-2020
    ARTYKUŁY IMPREZY FIRMY
    wydrukuj podstronę do DRUKUJ7 lutego 2020, 11:11 komentarzy 14

    (AŁ)

    Dokarmianie gołębi - ten temat wraca jak bumerang. Nic dziwnego, bo od wielu lat nic się nie zmienia. Nie sprawdzają się specjalnie montowane karmniki, zakazy i ulotki. Mieszkańcy i tak wolą wyrzucać resztki jedzenia na trawniki, najczęściej daleko od swojego domu. Według ursynowskiej miłośniczki ptaków to efekt braku edukacji.

    Pod koniec 2018 roku na Olkówku powstało specjalne miejsce dla ptaków. Na łące został zbudowany "Skrzydlaty Jar" z setkami krzewów, kamiennymi poidłami i ogromnym karmnikiem. To miała być ptasia enklawa, gdzie pomaga się zwierzętom w sposób świadomy i estetyczny. Dziś nadal wiele osób woli w to miejsce przynosić resztki z obiadu, lub stare pieczywo i rozrzucać je na trawniku.

    To niejedyne takie miejsce na Ursynowie. Największa gołębia "stołówka" znajduje się na Kabatach, w pobliżu Tesco. Zielony teren przy pętli autobusowej jest w większości pokryty resztkami nieświeżego jedzenia.

    - Najgorsze jest to, że osoby karmiące gołębie są odporne na wszelkie argumenty. Byłem świadkiem kłótni dwóch pań. Ta co wysypała resztki jedzenia na trawnik, uważała że robi dobrze, a jej przeciwniczka jest bez serca i nienawidzi zwierząt - tak pan Antoni opisuje sytuację, której był świadkiem.

    Ptakom nie ma się co dziwić, że z przyzwyczajenia przylatują tam, gdzie wcześniej znalazły pożywienie. Najgorsze, że najczęściej dzieje się to w miejscach do tego nieprzeznaczonych. Jednym z nich jest trawnik przy bazarku na rogu Wąwozowej i Stryjeńskich.

    Dzięki regularnym działaniom paru starszych sąsiadek to teraz zasrane przez ptaki klepisko z resztkami jedzenia. Próbowałem parę razy zwrócić uwagę spotkanym paniom, że resztki jedzenia powinny lądować w koszu, że jeśli koniecznie muszą dokarmiać "biedne ptaszki" to czemu nie na własnym balkonie lub parapecie, ale spotkałem się tylko z oburzeniem lub udawaniem, że mnie nie słyszą.

    - opisał swoje wrażenia na portalu społecznościowym jeden z mieszkańców Ursynowa. 

    Śmiecenie jest karalne

    O podobną opinię nietrudno też u osób, które mijają zaśmiecone resztkami trawniki. - Czasami mam ochotę się odezwać i zapytać: kobieto dlaczego nie wyrzucasz tego pod swoim oknem? Ale nie chcę sobie szarpać nerwów, bo wiem, jak taka rozmowa się kończy. Tego powinna pilnować straż miejska i wlepiać mandaty za zaśmiecanie - mówi pani Klaudia.

    Kodeks wykroczeń mówi jasno, że rozrzucanie dużych ilości jedzenia w miejscu publicznym jest nielegalne

    Kto zanieczyszcza lub zaśmieca miejsca dostępne dla publiczności, a w szczególności drogę, ulicę, plac, ogród, trawnik lub zieleniec, podlega karze grzywny do 500 złotych albo karze nagany.

    Teoretycznie można dostać mandat za rozrzucanie pieczywa, częściej jednak straż miejska zwraca uwagę takim osobom, by posprzątały bałagan. 

    Są jednak tacy, którym on nie przeszkadza, a trawnik obok Tesco, na którym przesiadują ptaki stał się dla nich częścią  krajobrazu. - To ma nawet ma swój urok. Mamy plac, gołębie, tylko Lajkonika nam brakuje i będzie atrakcja turystyczna lepsza niż w Krakowie - żartuje pan Przemysław. 

    Nie dokarmiać resztkami!

    Dla ursynowskiej miłośniczki ptaków, która je obserwuje i fotografuje, osoby, które dokarmiają ptaki w nieodpowiedzialny sposób, szkodzą zamiast pomagać.

    - Jeśli ktoś wyrzuca starą zupę, smażone ziemniaki lub inne resztki z obiadu pełne soli, albo też spleśniałe bułki czy chleb, to musi wiedzieć, że od tego ptaki chorują. Widać potem jak stoją osowiałe czy zataczają się. Dlatego potrzebna jest edukacja, by nie karmić ptaków resztkami ze stołu - mówi Hanna Żelichowska.

    Ludzkie jedzenie jest dla ptaków zabójcze, poza tym psując się na trawnikach, przyciąga szczury. Najlepiej zatem dokarmiać gołębie ziarnem lub nasionami, np. słonecznika. Informowały o tym ulotki kolportowane przez dzielnicę wśród mieszkańców, ale jak widać nie przyniosły większego rezultatu. Teraz ratusz zastanawia się czy ponowić podobną akcję. 

    - Myślę, że warto o tym rozmawiać, przekonywać np. osoby starsze, które chcą pomóc ptakom z dobrego serca, że karmienie chlebem lub resztkami z obiadu im nie służy - mówi wiceburmistrz Bartosz Dominiak. 

    Jak się czujesz po przeczytaniu tego artykułu ? Głosów: 116

    • 20
      BARDZO PRZYDATNY
    • 24
      ZASKOCZONY
    • 8
      PRZYDATNY
    • 16
      OBOJĘTNY
    • 23
      NIEPRZYDATNY
    • 12
      WKURZONY
    • 13
      BRAK SŁÓW

    14Komentarze

    dodaj komentarz

    Multiplatforma internetowa HALOURSYNOW.PL nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane (regulamin).

    Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
    Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    • ~HaZet 14 15 dni temuocena: 67% 

      To jest w ogóle problem nadmiaru. Za dużo kupujemy, nie zjadamy, psuje się, musimy wyrzucić. Pokutuje opinia, że wyrzucić chleb, bułkę, inne jedzenie - to coś niedobrego, zło. W konsekwencji, ludzie, którzy nie traktują ptaków, jak czujących, wrażliwych i cierpiących np. na skręt kiszek, żywych istot - oferują im śmiercionośną dawkę śmieciowego, niezdrowego jedzenia. I żeby to były jakieś niewielkie ilości. 100 ptaków przylatuje, sprząta i odlatuje. Może nie rozchorują się ... Ale ludziska znoszą, znoszą, znoszą tony tego odpadu ze swoich kuchni a to leży, gnije, zaśmieca, zasmradza! To już nie jest dobre serce. To jest bezmyślność, głupota, brak wyobraźni a często też - chęć zaszkodzenia! I za to bym karała. Mam pretensję do służb sprzątających, odpowiedzialnych za estetykę miasta. Nie pilnują, nie patrolują, to się robi śmieciowisko. Wina leży po obu stronach. To tylko ludzie są winni. GANIENIE PTAKÓW ZA TO, ŻE SIĘ ZLATUJĄ I CHCĄ JEŚĆ - to nieporozumienie.

      Edytowany: 14 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 10 5 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~warszawiak5 13 15 dni temuocena: 79% 

      Biedna ta przyroda. Widzę, że ogrom ludzi z nią walczy. Biedne te ptaki.

      Edytowany: 15 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 15 4 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Sowa i przyjaciele 12 16 dni temuocena: 43% 

      Kolejny przykład bezrozumnej miłości do zwierząt. Gołębie w miastach rozmnożyły się niewyobrażalnie, bo nie mają tu żadnych naturalnych wrogów. Ptaki te roznoszą osobny rodzaj kleszczy - obrzeżki, który jest niebezpieczny dla ludzi. Do tego zasrywają wszystko wokół, powodując zagrożenie epidemiologiczne. W niektórych miastach Europy już ogranicza się ich populację. Może tak by zrobić i u nas?

      Edytowany: 16 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 10 13 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Czlowiek z lasu 11 14 dni temuocena: 11% 

      Problemem.jest to ze golebie (tak jak wrony, sroki i inne) sa pod ochrona! Jest ich zatrzesienie i nie mozna z nimi nic zrobic.

      Edytowany: 14 dni temu

      oceń komentarz 1 8 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Ursynowianin 10 16 dni temuocena: 53% 

      Jest zajęcie dla wiceburmistrza - może chodzić i przekonywać ludzi, że karmienie ptactwa resztkami nie jest dobre. Przy okazji zrobi sobie kampanię wyborczą...

      Edytowany: 16 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 10 9 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Nick 9 16 dni temuocena: 52% 

      Rozdziobane, zaśmiecone i zasrane trawniki to jedno a drugie to to co w tym miksie odchodów i odpadków może znaleźć sanepid. A wesołe ptasie matki tworzą skupiska syfu także przy placach zabaw dla dzieci.

      Edytowany: 14 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 12 11 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~kurkawodna 8 16 dni temuocena: 43% 

      Najgorzej zaśmiecają krukowate: wrony, gawrony, sroki. Wyciągają ze śmietników śmieci i rozdziobują po terenie, nie mówiąc już o tym że przesiadują na samochodach rysując lakier.

      Edytowany: 16 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 22 29 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~AS7 7 16 dni temuocena: 41% 

      Te tłuste szczury juz nawet latac nie potrafią

      Edytowany: 16 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 16 23 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~max 6 16 dni temuocena: 55% 

      Karać mandatami tych rozrzucaczy syfu. Straż miejska do roboty!

      Edytowany: 16 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 23 19 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Nick 5 17 dni temuocena: 52% 

      Resztki jedzenia na trawniku to mały problem w porównaniu do ilości psich odchodów. Gówna na trawnikach, chodnikach, zalane śmietniki, ławki i latarnie. Chyba w średniowieczu było mniej kału na ulicy.

      Edytowany: 17 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 15 14 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Artur 4 16 dni temuocena: 64% 

      Zgadzam się w 100 % Do tej wypowiedzi dodał bym „kipiące” śmietniki z segregowanymi śmieciami i syf wokół nich. W czwartek i piątek stajesz przed dylematem posegregowane śmieci wrzucić do „zmieszanych” lub większy syf zrobić i postawić obok. Osiedle Kazury - tragedia

      Edytowany: 16 dni temu

      oceń komentarz 7 4 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Kabatczyk 3 17 dni temuocena: 50% 

      No tak, ale Dominiak z debilami w ramach poprawy estetyki pogrodzili ludziom przedepty, a tutaj co? nie da się? Tak kretyńskiej władzy to jeszcze nie widziałem.

      Edytowany: 17 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 10 10 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Piter 2 16 dni temuocena: 50% 

      Co ma się tutaj dać? Trudno o bardziej bełkotliwy komentarz.

      Edytowany: 16 dni temu

      oceń komentarz 6 6 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Rop 1 16 dni temuocena: 62% 

      No jak to co? Zagrodzić płotkami tak jak przedepty!

      Edytowany: 16 dni temu

      oceń komentarz 8 5 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    Artykuł załadowany: 0.3549 sekundy
    REKLAMAA2-SMB-Ursynów--31-01----29-02-2020