REKLAMAA1-FortSłużew-01-05----19-05-2019
    ARTYKUŁY IMPREZY FIRMY
    wydrukuj podstronę do DRUKUJ23 kwietnia 2019, 07:20 komentarzy 2
    Graffiti to nie tylko szpetne bohomazy, na Ursynowie można spotkać dzieła sztuki ulicznej.

    Graffiti to nie tylko szpetne bohomazy, na Ursynowie można spotkać dzieła sztuki ulicznej. (KT)

    Jak bumerang powraca temat nielegalnego graffiti. Scenariusz od lat jest ten sam - pojawiają się napisy, obrazki, czasem koszmarne bohomazy, które ktoś, prędzej czy później, musi zmyć. Mieszkańcy są zdenerwowani, wandale bezkarni, a prawdziwi grafficiarze niesprawiedliwie osądzani. Jak uporządkować bałagan z puszkami farb na pierwszym planie?

    Zazwyczaj wystarczy jedna noc. Podczas porannego wyjścia po pieczywo zauważamy nowe malunki. Pierwszy, drugi, trzeci, na początku trudno o pewność, ale po dziesiątym wątpliwości znikają - tzw. wrzuty są świeże, a ich autorem jest jedna osoba. W środowisku grafficiarzy nazywa się to tagowaniem, chodzi o zostawianie podpisu, środowiskowej wizytówki.

    - Tagi zazwyczaj robi się pisakami, które ciężko zmyć. Niektórzy mówią flamki, ale to w sumie to samo. Oczywiście są też fani farby w spreju. Tag to imię, ksywa, nazwa całej ekipy - coś krótkiego, żadne elaboraty. Chodzi o to, żeby wpaść i nakreślić coś szybko, jednym ruchem i lecieć dalej - tłumaczy Edwin, grafficiarz z Ursynowa z wieloletnim stażem.

    Dzielnica jest pełna tagów, wyskakują one jak grzyby po deszczu. Zdecydowana większość mieszkańców uważa, że szpecą okolicę i trudno im się dziwić. Tag powstaje w kilka sekund, nikt nie dba o walor estetyczny, bo chodzi o to, żeby pokazać swoją obecność, zostawić ślad.

    - Dziś tagi traktuje się inaczej. Kiedyś chodziło  głównie o malowanie pociągów i zostawianie podpisu na maszynie, która pędziła w świat. Nie chcę zabrzmieć jak dziad, ale dziś dzieciaki biegają z mazakami i produkują bazgroły - dodaje Edwin.

    Do końca kwietnia urząd dzielnicy zaplanował wymianę znaków drogowych, które zostały zamazane tagami. Z nieruchomościami nie jest już tak prosto. Wszelkie napisy i obrazki muszą zamalować właściciele budynków, którzy nie zawsze są skorzy do działania. Czy na Ursynowie da się więc realizować przemyślane i estetyczne projekty, które nie będą narażone na usunięcie? W interpelacji pytał o to jeden z ursynowskich radnych. Ratusz nie wyklucza tworzenia legalnego graffiti.

    Otrzymanie zgody na wykonanie graffiti na terenie skateparku w Parku Przy Bażantarni jest możliwe przede wszystkim po uzyskaniu opinii Wydziału Ochrony Krajobrazu Miasta Biura Architektury i Planowania Przestrzennego Urzędu m.st. Warszawy.

    Żeby uzyskać zgodę, trzeba się jednak przygotować. Urzędnicy muszą poznać lokalizację, koncepcję, rozmiar, informację czy graffiti będzie stałe, czy tymczasowe.

    - Obawiam się, że pomysł dzielnicy niczego nie zmieni, pójdzie bokiem. Ci, którzy rzucają tagi po wielu miejscach, nie będą składać wniosków w instytucjach, których nazw nawet nie zapamiętają. Z nimi zwyczajnie muszą się zmagać - kończy Edwin.

    Ratusz przygotowuje się więc na zmagania. Jednym z pomysłów jest zaproponowanie producentom farb przeprowadzenia kampanii, która ma polegać na odmalowaniu budynków, podlegających dzielnicowej administracji. Inny koncept zakłada rozwinięcie inicjatywy oddolnej w szkołach. Urzędnicy chcą, aby w usuwanie tagów i szpecących obrazków zaangażowały się dzieci i rodzice.

    Jak się czujesz po przeczytaniu tego artykułu ? Głosów: 9

    • 6
      BARDZO PRZYDATNY
    • 1
      ZASKOCZONY
    • 1
      PRZYDATNY
    • 1
      OBOJĘTNY
    • 0
      NIEPRZYDATNY
    • 0
      WKURZONY
    • 0
      BRAK SŁÓW

    2Komentarze

    dodaj komentarz

    Multiplatforma internetowa HALOURSYNOW.PL nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane (regulamin).

    Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
    Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    • ~A 2 26 dni temuocena: 100% 

      Ja bym ucial lapy takim osobom lub grupom osob ktore na ursynowie robia slumsy z osiedli, czyli aztec i boots. No i jeszcze paru innycj tez

      Edytowany: 25 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 3 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Warszawiak 1 26 dni temuocena: 100% 

      Jest jedna metoda, łapać i opier....ć dłonie toporem. Pomimo miliardowych szkód w całej Polsce na przestrzeni ostatnich 30 lat, dalej wszyscy płacimy za likwidację tej sztuki, pora zacząć likwidować jej autorów.

      Edytowany: 25 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 2 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    Artykuł załadowany: 0.256 sekundy
    REKLAMAA2-GOODBIKE-11-05----10-06-2019