REKLAMAA1-AUCHAN-01-01----30-06-2020
    ARTYKUŁY IMPREZY FIRMY
    wydrukuj podstronę do DRUKUJ14 grudnia 2019, 08:44 komentarzy 1

    Marta Siesicka-Osiak

    napisz maila ‹
    moje artykuły ‹
    Jeszcze miesiąc temu nikt nie wiedział, że w głowie chłopca rozwija się groźny guz

    Jeszcze miesiąc temu nikt nie wiedział, że w głowie chłopca rozwija się groźny guz (www.siepomaga.pl/julian)

    Dziewięciolatek z Ursynowa dostał wyrok – według lekarzy zostało mu zaledwie pół roku życia. Jest jednak cień nadziei i szansa na leczenie zagranicą. Do tego jednak potrzebne są bardzo duże pieniądze i pomoc sąsiadów.

    Niespełna miesiąc temu Julek Wróbel, uczeń Szkoły Podstawowej nr 343 przy ul. Kopcińskiego, zaczął nagle źle widzieć. Rodzice trafili z nim do Centrum Zdrowia Dziecka. Tomografia nic nie wykazała, ale na rezonansie lekarze zobaczyli coś niepokojącego.

    Bolesna diagnoza

    Przeprowadzono kolejne badania, które potwierdziły okrutną diagnozę: nieoperacyjny guz mózgu, z którym można przeżyć maksymalnie pół roku. Złośliwy glejak niepostrzeżenie rozwijał się w głowie chłopca, nie dając przy tym żadnych objawów.

    - Nie umiemy jeszcze o tym normalnie mówić, głos drży, przełykamy łzy spływające do gardła… Nasz syn otrzymał wyrok, ale nie możemy tracić czasu na opłakiwanie naszego losu. Musimy ratować Julka! To teraz jedyny i najważniejszy cel. Niestety, jest źle… - mówią zrozpaczeni rodzice.

    W Polsce nie zaproponowano chłopcu żadnego leczenia, ale rodzice się nie poddają. Chcą wysłać próbkę pobranego wycinku guza do niemieckiej kliniki w Heidelbergu. Tam istnieje możliwość zrobienia dokładnego badania i dopasowania leków.

    Potrzeba wielu dorbych serc...

    Teraz liczy się czas, bo choroba postępuje dosłownie z dnia na dzień. Julek ma już problemy ze wzrokiem i niedowład lewej strony ciała. W pomoc chłopcu zaangażowała się cała społeczność szkolna z podstawówki nr 343.

    - Prosimy wszystkich o włączenie do zbiórki. Takie nieszczęście można dotknąć z nienacka każdego z nas – mówi Mateusz Martyniuk, którego syn chodzi do klasy z Julkiem.

    - Prosimy wszystkich o pomoc, w tym szczególnym świątecznym okresie trwonimy pieniądze na dobra materialne, a czasem niewielka kwota może uratować komuś życie. W tym wyjątkowym okresie pamiętajmy o osobach, które naprawdę są w potrzebie – apelują znajomi chłopca.

    Na samo badanie guza potrzebne jest 5 tysięcy euro, później dojdą do tego koszty leczenia w wysokości nawet kilkudziesięciu tysięcy złotych miesięcznie. Zbiórka w ciągu zaledwie kilku dni osiągnęła imponujący wynik, ale mimo dużej kwoty to kropla w morzu potrzeb, jakie spadły na rodzinę chłopca. Czy Ursynów znów stanie na wysokości zadania?

    Pieniądze można wpłacać za pośrednictwem zbiórki publicznej na autoryzowanym portalu Siepomaga (poniżej). Warto także udostępnić zbiórkę w mediach społecznościowych. Każda pomoc się liczy!

    Jak się czujesz po przeczytaniu tego artykułu ? Głosów: 71

    • 26
      BARDZO PRZYDATNY
    • 1
      ZASKOCZONY
    • 13
      PRZYDATNY
    • 5
      OBOJĘTNY
    • 1
      NIEPRZYDATNY
    • 7
      WKURZONY
    • 18
      BRAK SŁÓW

    1Komentarze

    dodaj komentarz

    Multiplatforma internetowa HALOURSYNOW.PL nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane (regulamin).

    Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
    Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    • ~Bea 1 3 miesiące temu

      Jeżeli chodzi o Niemcy to Dr. Bożena Kilarski skutecznie radzi sobie z nowotworami, w Rheine, blisko granicy z Holandią Warto poszukać też wsparcia w Centrum Max Hemp w Jędrzychowicach na Dolnym Śląsku

      Edytowany: 3 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 0 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    Artykuł załadowany: 0.2904 sekundy
    REKLAMAA2-DESEROWNIA--20-03---19-04-2020