REKLAMAA1 AUCHAN 01.07.2021 - 31.12.2021
    ARTYKUŁY IMPREZY FIRMY
    wydrukuj podstronę do DRUKUJ20 czerwca 2021, 13:37 komentarzy 33

    Redakcja Haloursynow.pl

    napisz maila ‹
    moje artykuły ‹

    (MSO)

    Jednych oburza, inni nie wyobrażają sobie bez niego zakupów. Co wywołuje takie skrajne emocje? Handel uliczny. Na prośbę naszego czytelnika sprawdziliśmy czy ursynowskie stragany są legalne i kto wydaje zgody na ich stawianie.

    Stoiska z owocami i warzywami stojące przy wyjściach z metra, przed kościołami czy przy bardziej ruchliwym ulicach to stały element ursynowskiego krajobrazu. Stragany mają swoich stały klientów i zwolenników, ale są też osoby, które uważają, że są zbędne, bo warzywa i owoce można kupić w licznych sklepach i na bazarkach.

    Mamy na Ursynowie liczne sklepy, bazarek „na Dołku” i inne (Wąwozowa/Stryjeńskich, itd), supermarkety i sklepy, a szpecące ulice skrzynie i parasole są stałym elementem ulic, a tak naprawdę trawników, skwerów i chodników. Bez kas fiskalnych, bez paragonów handel kwitnie każdego dnia.

    Czy rzeczywiście brakuje nam miejsc, aby zrobić zakupy? Czy ursynowskie budynki, kościoły, osiedla, parki, skwery muszą być tłem dla wyblakłych i poskręcanych parasoli?

    - pyta nasz czytelnik pan Michał i prosi o sprawdzenie wydanych zgód na handel i ich zasadności.

    Zwraca także uwagę na to, że:

    Stragany często rozstawione są przy szlakach komunikacyjnych z metra tak, że strach myśleć co by się działo podczas ewakuacji stacji. Dodaje, że mieszkamy w mieście, dzielnicy, osiedlu, w stolicy Polski, Warszawie! Nawet na prowincji czy wsiach (z całym szacunkiem dla tych miejsc) są określone dni targowe w ściśle określonych miejscach... a u nas „Wieś Warszawa tańczy i śpiewa”.

    Zgoda i opłata

    Aby legalnie handlować w danym miejscu należy uzyskać zezwolenie od zarządcy terenu np. dzielnicy lub spółdzielni i uiścić opłatę. Stawki na terenach miejskich regulowane są uchwałą rady warszawy – od 1 do 2,5 zł za metr kwadratowy za dzień (w zależności od rodzaju działalności i kategorii drogi). Na terenach spółdzielczych i prywatnych stawka ustalana jest przez zarządcę.

    Osoba zamierzająca prowadzić handel musi mieć też zezwolenie na prowadzenie działalności gospodarczej. Osoba handlująca nielegalnie – bez zezwolenia lub uiszczenia opłaty – może być ukarana mandatem w wysokości zależnej od klasyfikacji wykroczenia.

    - Warto zaznaczyć, że handel na stołecznych ulicach poza miejscami do tego przeznaczonymi to nie tylko wykroczenie. Ci, którzy dopuszczają się tego procederu często naruszają przepisy podatkowe, sanitarno-porządkowe czy epidemiologiczne – informuje Straż Miejska i dodaje, że nie jest też rzadkością wprowadzanie do obrotu towaru bez wymaganych oznaczeń, sprzedawanie podróbek czy towarów bez akcyzy oraz brak kas fiskalnych. 

    Rocznie strażnicy miejscy w związku z handlem interweniują na Ursynowie ok. pół tysiąca razy. Najwięcej interwencji dotyczyło handlu prowadzonego w miejscu niedozwolonym oraz handlu prowadzonego bez zezwolenia na działalność gospodarczą. 

    Element krajobrazu

    Choć, jak pokazują statystyki, Straż Miejska odwiedza stragany w naszej dzielnicy częściej niż raz dziennie, to legalny handel uliczny ma się świetnie. Sprzedawcy nie narzekają na brak klientów, a kolejne stragany pojawiają się przy przystankach czy kościołach.

    - Stragan to zupełnie inna forma zakupów, inna jakość towaru, inne ceny. Tu mam pachnące na słońcu pomidory, a nie zimne z lodówki. Mamy wolny rynek – mówi pan Krzysztof, który w warzywa i owoce zaopatruje się wyłącznie na ulicznych stoiskach.

    Starsi klienci mówią, że nie mają już siły jechać na bazarek albo do marketu po tańsze, ale ciężkie zakupy. Wolą kupić codziennie niewielką ilość niedaleko domu, zamiast jeździć i dźwigać.

    - W sklepach często owoce są brzydkie, przeleżane. I droższe! Na takim stoisku jest ruch jak w ulu, świeży towar codziennie. Koło mnie zlikwidowali bazarek, zakupy tutaj to dla mnie jedyna szansa na kupienie tego, co lubię – mówi pani Maria, która porusza się z laską.

    Patrząc na sposób ekspozycji towaru na straganach trzeba przyznać, że na przestrzeni ostatnich lat sprzedawcy zdecydowanie bardziej dbają o estetykę stoisk. Towar jest czysty, schludnie poukładany. Kontrowersje może rzeczywiście budzić stan części zadaszeń nad stoiskami, ale może i to niebawem doczeka się większej uwagi handlarzy.

    Uważacie, że handel uliczny szpeci krajobraz i można się bez niego obejść czy też stoiska z warzywami są potrzebne? GŁOSUJCIE W NASZEJ ANKIECIE!

    Handel na ulicach Ursynowa. Tak czy nie?

    Jak się czujesz po przeczytaniu tego artykułu ? Głosów: 160

    • 64
      BARDZO PRZYDATNY
    • 8
      ZASKOCZONY
    • 32
      PRZYDATNY
    • 17
      OBOJĘTNY
    • 10
      NIEPRZYDATNY
    • 5
      WKURZONY
    • 24
      BRAK SŁÓW

    33Komentarze

    dodaj komentarz

    Multiplatforma internetowa HALOURSYNOW.PL nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane (regulamin).
    Uwaga! Komentarze ukazują się dopiero po moderacji przez redakcję.

    Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
    Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    • ~No name 33 13 dni temu

      Witam. Czytając ten artykuł i komentarze nikt tak naprawdę nie zauważa innych problemów niz wygląd chińskich namiotów. A ocena jak to mówią zależy od punktu siedzenia. Kazdy ma prawo pracować i zarabiać na życie ale w sposób uczuciwy zgodny z przepisami zasadami zdrowej konkurencji. A tu żaden z tych waronkow nie jest spełniony. To nie sa zadni rolnicy czy działkowcy spędzający sowje plony czy wroby tykko zwykli cwaniacy złodziej okradający pobliskie sklepy które i tak maja bardzo ciężko. Ludzi z namiotów nie posiadaj żadnej kasy fiskalnej nielegalizowane wagi zatrudniaj na lewo pracowników. W sezonie letnim zarabiaj krocie ze względu t na bardzo dobre lokalizację ruchliwie miejsca praktycznie brak kosztów. Urzędy skarbowe nie maja o tym pojęcia lub udają głupich jakie obroty dzienne moze przynieść jedno takie stanowisko co dopiero 10.Sanepid mowi ze to nie ich rewiry. Towar leży na słońcu jak bób i inne warzywa . Ktos kto ma albo chce otworzyć sklep doskonale wie jaki cyrki musi przej

      Edytowany: 13 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 0 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Warzywniak w centrum Warszawy 32 20 dni temu

      Dobry ormowiec to pisał , wstyd i hańba dla osoby która poszła szperać po ulicach a czy oby napewno stoja legalnie , czy maja zezwolenie , weźcie się za powazne sprawy, naprawdę jestescie dnem, i cały ten artykuł i ten co wymyślił ten artykuł, ale proceder ciężki i naprawdę krzywdzący ludzie , wstyd dla was ! Jak człowiek na tym zarabia , i nie krzywdzi innych to pozamykajcie się hieny , g …nozjady. Dno !

      Edytowany: 20 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 0 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Kate1 31 3 miesiące temuocena: 100% 

      Handlem przy metrze natolin zajmują się znani ursynowscy przestępcy. Nie maja działalności i nie płaca podatków, zatrudniają Ukraińców na czarno. Dodatkowo na pasażu prowadzą salon gier.

      Edytowany: 3 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 2 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Mama 30 20 dni temu

      Oskara chciałbyś za donos:) czy czujesz się lepiej :))) denko

      Edytowany: 20 dni temu

      oceń komentarz 0 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~fils 29 3 miesiące temuocena: 44% 

      To fakt, że w sklepach warzywa i owoce albo są niedojrzałe, albo już gniją.

      Edytowany: 3 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 4 5 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Asd 28 3 miesiące temuocena: 73% 

      Dzień Dobry. Rzeczywiście problem istnieje! Dzisiejszy spacer po kabatach. Miedzy blokami na Wąwozowej 31 i 33 stragan na chodniku (stragan przywiązany sznurkiem do drzewa ! ). Na rogu Rybałtów i Stryjeńskich przed bramą kościoła kolejny stragan na chodniku. Przy Lidlu na Stryjeńskich sprzedaż z dostawczaka. Pod kościołem na Kazury kolejny stragan - chyba zadomowiony patrząc na stan trawnika. Okolice wyjść z Metra Natolin i Kabaty to już pasaże handlowe! To nie rolnicy z sezonową truskawką, lecz typowy handel. Tak to nie powinno wyglądać, tym bardziej, że jest tu (Wąwozowa/Stryjeńskich) dość pokazny bazarek i kilkanaście innych sklepów w okolicy. Dlaczego np w centrum, gdzie pracuję, nie spotyka się takiego handlu …. Pilnują lepiej i egzekwują prawo? A na ursynowie nie?

      Edytowany: 3 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 8 3 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Boom 27 3 miesiące temuocena: 46% 

      Tak, precz z warzywami i owocami. Po co to kupować i jeść skoro jest taka fantastyczna żywność skrajnie przetworzona. A najlepiej w ogóle się przerzucić na hot dogi z Orlenu, bo wspomaga się kolegów wielkiego Polaka, biznesmena i patrioty Obajtka.

      Edytowany: 3 miesiące temu

      oceń komentarz 6 7 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~issaa 26 3 miesiące temuocena: 80% 

      bazarek to też handlarze...z cenami z kosmosu a towar wcale nie lepszy. Podobnie w okolicznych sklepikach. Szkoda, że nie przeszedłeś sie choćby wzdłuż ścieżki rowerowej na kabatach bo tam akurat stoi samochód z owocami z własnej plantacji. Każdy widzi tylko to, co chce zobaczyć. To nie jest problem (chyba tylko dla ciebie) bo jesli sprzedawcy sezonowi odpowiednio zarabiaja to znaczy, że są klienci = takie stragany sa potrzebne. proste jak drut.

      Edytowany: 3 miesiące temu

      oceń komentarz 4 1 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Janek 25 20 dni temu

      Ojeju , tez wkurzają mnie te matki co z bachorami w kolejce w sklepie po warzywa stoja a bachor się drze robi co chce marka udaje ze wszystko ok, trzeba wyznaczyć dla takich ludzi inne miejsca po zakupy ?! Jezeli można za miejsce zapłaci i sprzedawać to opinia osoby która rzeczywiści idzie ulica i jej przeszkadza takie stoisko, powinna spacerować gdzie indziej . Każdy ma prawo korzystać z ulic jednakowo, nie zabija nie krzywdzi płaci i może stać .

      Edytowany: 20 dni temu

      oceń komentarz 0 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~fakty są takie 24 3 miesiące temuocena: 29% 

      Na bazarku nie dawaj paragonów i nie mają kas fiskalnych. Działają w soboty i niedzielę po kilka godzin , a potem przez pozostałe dni i noce tygodnia teren jest nieprzystosowany do użytkowania przez mieszkańców. Jednocześnie zauważam, że w godzinach dziennych stoją i handlują stragany, a wieczorem i w nocy ani śladu, że coś tam było - wszystko idealnie posprzątane. Ktoś w urzędzie wydaje pozwolenia na ten handel i chyba płacą zryczałtowane podatki.

      Edytowany: 3 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 4 10 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~nick_znik 23 3 miesiące temuocena: 67% 

      nie w temacie.. artykuł o straganach rozrzuconych po dzielnicy a nie bazarku

      Edytowany: 3 miesiące temu

      oceń komentarz 6 3 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~wolność gospodarcza 22 3 miesiące temuocena: 93% 

      Rolnik, który w gospodarstwie lub na targowisku indywidualnym klientom sprzedaje własne produkty - w tym przetworzone - nie jest objęty przepisami o działalności gospodarczej, nie musi więc m.in. mieć kasy fiskalnej. Inaczej sprawy się mają, gdy zaczyna sprzedawać do sklepów lub sprzedaje nie tylko własne produkty, lecz także to, co sam od innych kupił. I to ostatnie trzeba kontrolować.

      Edytowany: 3 miesiące temu

      oceń komentarz 14 1 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • Lusi 21 3 miesiące temuocena: 100% 

      Dzięki temu płacisz mniej.

      Edytowany: 3 miesiące temu

      oceń komentarz 1 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Boom 20 3 miesiące temuocena: 100% 

      Dzięki za info o sprzedaży przez rolników. Nie znałem tych regulacji.

      Edytowany: 3 miesiące temu

      oceń komentarz 5 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~JPRDLE 19 3 miesiące temuocena: 91% 

      Wystarczy popatrzeć jak wygląda handel warzywami na Ursynowie. Opanowało go kilka osób rozwożących towar busami po punktach. Jazda po chodniku wśród pieszych to norma, bo przeciez każdy metr się liczy. Obok małego Tesco są 2 stoiska, po ok 15 m² każde. Towar wystawiony jest poza ten obszar, na chodniku, trawniku- wystarczy przejść się w trakcie handlu żeby to zauważyć, ale trzeba chcieć dopilnować czy aby na pewno jest wszystko zgodnie z pozwoleniem. Na Dereniowej codziennie 2 busy cofają po chodniku wśród dzieciaków idących do szkoły. Na Romera 4 busy blokują miejsca parkingowe (nawet nimi nie jeżdżą). W tym wypadku nie sądzę żeby ktokolwiek miał pozwolenie z Urzędu. O syfie na Polaka nawet nie ma co wspominać... Tak nam organizuje handel władzunia.

      Edytowany: 3 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 39 4 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~kocur 18 3 miesiące temuocena: 100% 

      Na Natolinie nie ma jak przejść między przystankiem autobusowym a wejściem do metra, stragany po obu stronach chodnika a pomiędzy nimi 1 metr przejścia zablokowanego przez klientów.

      Edytowany: 3 miesiące temu

      oceń komentarz 3 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Unicorn 17 3 miesiące temuocena: 61% 

      Ten pan co mu stragany przeszkadzają, to pewnie ajent 115 żabki w okolicy, kombinujacy jak zmusić ludzi do kupna drogich i przelezalych warzyw. Ludzie głosują portfelami, gdyby nie chcieli straganów to by w nich nie kupowali i nie opłacało by się w nich sprzedawać. Skoro stragany istnieją to znaczy że ludzie chcą w nich kupować i żadne internetowe głosowania tego nie zmienią.

      Edytowany: 3 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 27 17 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~wicia 16 3 miesiące temuocena: 69% 

      Tym bardziej działalność 115 żabki istnieje dlatego, że ktoś w nich kupuje. A oni mają kasy fiskalne, muszą zapłacić wszystkie podatki. A straganiarze nie płacą podatków i wykorzystują pracowników. I często korzystają na dziko z miejskiego terenu. Nie mam nic przeciwko działalności straganów. Ale muszą uczciwie płacić podatki. Wtedy najprawdopodobniej ceny na nich pójdą w górę. Jeśli ludzie nadal będą w nich kupowali to niech działają. Na razie są uprzywilejowani względem normalnych sklepów

      Edytowany: 3 miesiące temu

      oceń komentarz 20 9 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Boom 15 3 miesiące temuocena: 64% 

      wicia, do kogo masz pretensje? Kto odpowiada za ściąganie podatku dochodowego? A czy ci Ukraińcy mają broń przy głowie i są do czegoś zmuszani? Pracują z wyboru, dostają pensje. Skąd masz info, że są wykorzystywani? Zgłosiłeś ten fakt do służb? To już nie te czasy, że ktoś przebywa i pracuje nielegalnie.

      Edytowany: 3 miesiące temu

      oceń komentarz 18 10 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~nick_znik 14 3 miesiące temuocena: 40% 

      Skąd pomysł że straganiarze nie płacą podatków? Naprawdę można nie płacić podatków i skarbówka nie pośle cię do diabła w skarpetach? Pierwsze słyszę. Może mafia i rozmaite obajtki potrafią się wymigać od podatku.. ale straganiarz gdyby wyszedł na ulicę bez zarejestrowania, to za chwilę miałby kontrolę i karę. Akurat co jak co .. ale piniędzy władza potrzebuje

      Edytowany: 3 miesiące temu

      oceń komentarz 4 6 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Asd 13 3 miesiące temuocena: 67% 

      Ale nie może być, że handluje w dowolnym miejscu. Mi generalnie ta forma handlu sie nie podoba i powinien być całkowity zakaz handlu na ulicach, parkach, skwerach itd. Nie „dołek” będzie otwarty 7 dni i niech sobie tam handlują, a nie pod oknami.

      Edytowany: 3 miesiące temu

      oceń komentarz 4 2 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~issaa 12 3 miesiące temu

      ~wicia, nie masz racji, ze nie płaca podatkow - chyba nie wierzysz, że jak państwo może ściągnąć podatek to tego nie robi? Wystarczy poczytać, oni muszą zgłosić taki handel i dostać zezwolenie oraz prowadzić ewidencje sprzedaży. Być może nie jest ona "dokladna" ale jakby im zrobili "kontrol" na ulicy i cos by sie nie zgadzało to pewnie nieźle by beknęli. W czym sa uprzywilejowani? chyba w tym, że kwitną pół dnia na ulicy, upał czy deszcz. A w żabce nie kupuję bo jest okropnie drogo, musi mnie naprawdę przymusić np. zabraknąc koncentratu pomidorowego w niedziele, do przygotowania obiadu.

      Edytowany: 3 miesiące temu

      oceń komentarz 0 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~qwr 11 3 miesiące temuocena: 50% 

      ~issaa w tym są uprzywilejowani że zajmują cały chodnik, blokują przejście i nikt nad tym nie panuje

      Edytowany: 3 miesiące temu

      oceń komentarz 1 1 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Boom 10 3 miesiące temuocena: 63% 

      Handel od wieków był przywilejem miast. Skąd to zdziwienie?

      Edytowany: 3 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 15 9 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Big bug 9 3 miesiące temuocena: 10% 

      Najlepiej do biedronki :) zawsze swiezo i tanio i blisko bo biedronka to chyba juz w promieniu 400 metrow od kazdego jest.

      Edytowany: 3 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 2 19 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~wicia 8 3 miesiące temuocena: 90% 

      Mocno przegiąłeś. Nie wiem ile jest obecnie Biedronek na Ursynowie, ale nie wiem czy więcej niż 4-5. Ja w każdym razie mam ok. 3 km do najbliższej.

      Edytowany: 3 miesiące temu

      oceń komentarz 9 1 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Big bug 7 3 miesiące temuocena: 20% 

      @wicia - ja tez nie wiem ile dokladnie, ale obstawiam ze 20.

      Edytowany: 3 miesiące temu

      oceń komentarz 1 4 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~nick_znik 6 3 miesiące temuocena: 100% 

      Naprawdę gdybacie zamiast policzyć na google maps? :D jest 8 sztuk. słownie siedem. Siedem jest na "wysokim" Ursynowie. Na "zielonym" jest jeszcze jedna przy Karczunkowskiej.

      Edytowany: 3 miesiące temu

      oceń komentarz 5 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • Lusi 5 3 miesiące temuocena: 75% 

      Na Kabatach brakuje mogły by być nawet 2

      Edytowany: 3 miesiące temu

      oceń komentarz 3 1 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~wolność gospodarcza 4 3 miesiące temuocena: 68% 

      Jakich zezwoleń? To nie PRL, nie istnieją zezwolenia na handel warzywami lub rękawiczkami. Czym innym jest zgoda na zajęcie pasa drogowego, czym innym zaś zezwolenie na prowadzenie działalności gospodarczej, którego wymaga np. prowadzenie apteki, ale nie straganu. Można krytykować staragany, ale proszę, róbcie to posiadając wiedzę, którego do tego uprawnia, a nie jak dyletanci.

      Edytowany: 3 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 21 10 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~wolność gospodarcza 3 3 miesiące temuocena: 40% 

      Chciałbym zrozumieć łapki w dół dla mojej wypowiedzi. Opisałem po prostu stan faktyczny, to nie podlega ocenie.

      Edytowany: 3 miesiące temu

      oceń komentarz 4 6 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~nick_znik 2 3 miesiące temuocena: 42% 

      Może za trudny tekst. Słowa są różne trudne. No i zdania złożone. W dzisiejszych czasach lajki zbierzesz jak mema zrobisz. A przynajmniej napiszesz prosto jak w refrenie diskopolo.

      Edytowany: 3 miesiące temu

      oceń komentarz 5 7 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~As 1 3 miesiące temuocena: 50% 

      Nie pimpol

      Edytowany: 3 miesiące temu

      oceń komentarz 1 1 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    Artykuł załadowany: 0.4423 sekundy
    REKLAMAA2 YASUMI  01.10.2021 - 31.12.2021