REKLAMAA1-DAGRASSO--14-08----13-11-2020
    ARTYKUŁY IMPREZY FIRMY
    wydrukuj podstronę do DRUKUJ8 sierpnia 2020, 15:05 komentarzy 3

    Redakcja Haloursynow.pl

    napisz maila ‹
    moje artykuły ‹
    Cmentarz Powstańczy w Powsinie

    Cmentarz Powstańczy w Powsinie (Mazowiecki Urząd Wojewódzki)

    Pochowani tu zostali powstańcy warszawscy, którzy zginęli w Lesie Kabackim, Lasach Chojnowskich, w Powsinie czy Wilanowie. To pierwsza nekropolia powstańcza w Warszawie. Przez wiele lat nieco zapomniana, niedawno została odrestaurowana. Przypominamy jej historię.

    Cmentarzyk powstańczy w Powsinie to nadzwyczaj spokojne i ciche miejsce. Przez wiele lat było w cieniu dużych nekropolii z grobami powstańców - na Woli i na Powązkach. O pochowanych tu żołnierzach warszawskiego zrywu pamiętają jednak okoliczni mieszkańcy i miejscowa parafia. W lutym 1996 roku nekropolia została wpisana do rejestru zabytków. A w tym roku dzięki staraniom Muzeum Powstania Warszawskiego oraz wojewody mazowieckiego, kosztem 110 tysięcy złotych, całkowicie wyremotowana.

    Wejście na cmentarz znajduje się przy ul. Przyczółkowej 25, skąd prowadzi alejka, na końcu której znajduje się zbiorowa mogiła 62 znanych z nazwiska i nieznanej liczby niezidentyfikowanych powstańców warszawskich, poległych w tych okolicach w 1944 roku. Nad mogiłą wznosi się wysoki kamienny krzyż, obok którego znajdują się tablice z nazwiskami zidentyfikowanych poległych.

    Jest to pierwszy cmentarz powstańczy w Warszawie, który powstał zaraz po wycofaniu się Niemców z okolic Warszawy. Celebrowana przez ks. Jana Garwolińskiego, proboszcza parafii św. Elżbiety, msza żałobna w hołdzie 49 poległych oraz pogrzeb ppor. Józefa Nerki ps. "Boim" i drugiego nieznanego powstańca odbyły się już 28 marca 1945. Na przeznaczonej pod cmentarz wojskowy kwaterze początkowo oprócz dwóch mogił postawiono tylko brzozowy krzyż. Z czasem zbudowano pomnik oraz ustawiono tablice z nazwiskami poległych.

    Tu leżą powstańcy z Lasu Kabackiego i Chojnowskiego

    Podstawowym zadaniem oddziałów Armii Krajowej w rejonie dzisiejszego Ursynowa, Wilanowa i Konstancina-Jeziornie było wyparcie Niemców oraz zapewnienie łączności Lasu Kabackiego i Chojnowskiego z walczącą Warszawą. Walki trwały do września, Armia Czerwona stała po prawej stronie Wisły - Powsin, Jeziorna i wioski nadwiślańskie opustoszały, a mieszkańcy zostali wysiedleni.

    Już 2 sierpnia - w drugim dniu powstania, w Kabatach padł Józef Karaszewski, ps. Wicher, przy próbie zdobycia stanowiska reflektorów – postrzelony, zmarł na rękach swego kolegi Józka Janka z Powsina. Pochowany w pośpiechu w grobie rodzinnym na cmentarzu parafialnym z niewiadomych przyczyn nie został przeniesiony na cmentarz powstańczy. Natomiast bracia Stanisław (lat 18) i Tadeusz (lat 19) Kulińscy - podchorążacy, odbywali ze swym oddziałem „Zośka” ćwiczenia. Złapani i wydani Niemcom przez polską rodzinę ze wsi Latoszki - zostali rozstrzelani 9 maja 1943 r. i spoczywają razem z powstańcami. Ich śmierć została w krótkim czasie pomszczona.

    Wanda Krystyna Kurelska ps. "Lala", sanitariuszka z Warszawskiej Starówki, odznaczona Krzyżem Walecznych miała 21 lat gdy zmarła 6 lipca 1945 r. w Jeziornie Fabrycznej  na skutek odniesionych w powstaniu ran.

    Stanisław Latoszek, syn Stanisława, ps. „Kamień” z Powsina był jednym z czterech Akowców, którzy uratowali w 1941 r. przed konfiskatą dzwon z powsińskiego kościoła – zginął 17 listopada 1945 r. od bratobójczej kuli żołnierza LWP i pochowany został we wspólnej mogile wraz z powstańcami. Uratowany dzwon stał obok jego trumny w kościele parafialnym w czasie pogrzebu. Był to ostatni pogrzeb na powstańczym cmentarzu. 

    Jak powstała nekropolia?

    W drugiej połowie stycznia 1945 r. gdy ucichły walki, a front przesunął się na zachód, ludzie zaczęli wracać do swych domów. Rodziny liczyły straty, szukały bliskich i ich grobów – był to czas powojennego chaosu, zamętu i biedy. Mimo tego znaleźli się ludzie, których nurtowała myśl, by zebrać i godnie pochować poległych. Miejscem pochówku stała się działka ziemi ofiarowana na ten cel przez hrabinę Beatę Branicką, położona na wprost cmentarza parafialnego i blisko miejsca gdzie 13 marca 1944 r. oddział Dywersji Bojowej V Rejonu "Obroża", dowodzonego przez S. Ł. Milczyńskiego „Gryfa” wykonał wyrok na kata powiatu warszawskiego - Wilhelma Bunjesa.

    Bliski koniec zimy zmuszał do szybkiego działania. Już w pierwszych dniach marca w Jeziornie nauczyciel Piotr Szczur utworzył „Komitet Ekshumacji i Budowy Pomnika Powstańców”. Jego członkami zostają przedstawiciele rodzin poległych, sekretarz gminy Lucjan Lipień, nauczyciele oraz ks. Bronisław Krasowski – wikariusz w Powsinie.

    28 marca 1945 r. rozpoczęły się w okolicach Powsina pierwsze ekshumacje - starsi ludzie do dziś pamiętają niekończący się kondukt wozów konnych z trumnami poległych ciągnący się od Jeziorny.

    Początkowo nad grobami poległych stał brzozowy krzyż. Jednakże determinacja komitetu i niezwykła ofiarność społeczeństwa sprawiły, że już w połowie 1946 r. zgromadzono 750 tys. zł na urządzenie cmentarza. Projekt architektoniczny wraz z zadrzewieniem opracowali dwaj inżynierowie - Giertych i Wróblewski z Fabryki Papieru. Wykonawstwo powierzono inż. Kosińskiemu, Wolskiemu i braciom Książkom z Klarysewa. Prace postępowały szybko, przy wydatnej pomocy mieszkańców.

    Prosty, z czarnego granitu Krzyż, białe zwycięskie skrzydła husarskie, u podstawy: Bóg – Honor – Ojczyzna – słowa, którym byli wierni do końca chłopcy i dziewczęta tamtych lat oraz dwie bratnie mogiły.

    Rok 1947 to początek gromadzenia się czarnych chmur nad żyjącymi byłymi żołnierzami AK. W środę 30 lipca 1947 r. ubecy aresztowali cały komitet - 22 osoby. Przewiezieni zostali do Głównego Urzędu Bezpieczeństwa pod zarzutem nielegalnych zebrań. Po 5 godzinach przesłuchań wszystkich odwieziono do domów zaś ks. Krasowskiemu polecono opuścić parafię powsińską.

    3 sierpnia 1947 r. pomnik został odsłonięty przez matki, które straciły trzech synów - panie Komorowską i Nerkową, w obecności Komendanta Okręgu Warszawskiego AK płk. Radosława. Poświęcenia dokonał ks. Konstanty Kostrzewski – proboszcz w Powsinie. Była to największa powojenna manifestacja o charakterze religijno-patriotycznym. Wzięło w niej udział kilka tysięcy ludzi, dwie orkiestry, liczne poczty sztandarowe wtedy jeszcze działających organizacji prawicowych oraz około 100 harcerzy.

    *Tekst zawiera obszerne fragmenty historii cmentarza powstańczego w Powsinie opisanej przez Zygmunta Karaszewskiego

    Jak się czujesz po przeczytaniu tego artykułu ? Głosów: 98

    • 78
      BARDZO PRZYDATNY
    • 4
      ZASKOCZONY
    • 9
      PRZYDATNY
    • 0
      OBOJĘTNY
    • 1
      NIEPRZYDATNY
    • 0
      WKURZONY
    • 6
      BRAK SŁÓW

    3Komentarze

    dodaj komentarz

    Multiplatforma internetowa HALOURSYNOW.PL nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane (regulamin).

    Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
    Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    • ~Obserwator 3 miesiąc temuocena: 33% 

      Mam nadzieje ze Miejsce Pamięci u podnóża skarpy po wybudowaniu Ciszewskiego BIS nie przestanie istnieć, tylko zostanie godnie (wraz z charakterystyczną brzozą) zagospodarowane.

      Edytowany: miesiąc temu

      odpowiedz oceń komentarz 1 2 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Eb 2 5 miesięcy temuocena: 50% 

      Proszę pisać konstancin Jeziorna czyli coś znajduje się w Konstancinie jeziornie nie ma miejscowości w jeziornej redaktorzy nauczyciel się wreszcie jest Jeziorna nie ma jeziornej

      Edytowany: 5 miesięcy temu

      odpowiedz oceń komentarz 2 2 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~sun 1 ponad rok temuocena: 100% 

      Pamiętam kiedy ten cmentarzyk który znajduje się obok Szkoły Podstawowej im Macieja Rataja nr. 104 w Powsinie i na przeciwko większego Cmentarza Powsińskiego, miał właśnie ten stary drewniany duży krzyż. O niego czasami dbała młodzież z tej szkoły. Ale nikt z Instytucji Państwowych nie przeznaczał złotówki aby odremontować i zadbać. Nawet pobliski kościół który od wielu lat remontował sobie swoje "włości", powiększanie ich ale nie interesował się tym biednym Cmentarzem. Przez wiele lat zarastał, czasami od święta widać było tam zapalone znicze, ale było to miejsce zarośnięte i praktycznie jeżeli ktoś nie wiedział o nim to absolutnie przejechał nieświadomy. Tym bardziej że zasłania go wielka firma Rowiński i Wajdemajer. Cmentarzyk jest zaraz za nim i dalej jest szkoła. To wspaniała wiadomość że nareszcie ktoś pomyślał o tym aby odrestaurować to miejsce i oddać szacunek wszystkim zmarłym Powstańcom z Lasu Kabackiego i okolic. Ważne aby wszyscy ludzie o tym miejscu pamiętali.

      Edytowany: ponad rok temu

      odpowiedz oceń komentarz 3 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    Artykuł załadowany: 0.2213 sekundy
    REKLAMAA2-BONAVERBA--01-09----30-10-2020