REKLAMAA1-KUCHAREK6-(X2)--20-07----20-10-2019
    ARTYKUŁY IMPREZY FIRMY

    (AŁ)

    Zamiast cieszyć dzieci, huśtawki na kabackim placu zabaw smutnie wiszą. Otoczone metalowym płotem, czekają aż robotnicy rozłożą nad nimi daszek. Rodzice pytają dlaczego zabawki zostały aresztowane, chociaż od wielu dni nie trwają żadne prace remontowe.

    Sezon w pełni i nawet upał nie przeszkadza w spędzaniu wolnego czasu z dziećmi na świeżym powietrzu. Zawsze oblegany przez najmłodszych plac zabaw przy ul. Pala Telekiego przechodzi metamorfozę. W lipcu w niektórych miejscach została wymieniona zużyta nawierzchnia. Stanęły też duże słupy, na których ma być zainstalowany dach, chroniący dzieci i ich opiekunów przed deszczem i słońcem. Jeden będzie nad piaskownicą, a drugi nad huśtawkami.

    O ile w pierwszym przypadku zaplanowane prace nie ograniczają swobody dzieci i mogą one do woli kopać i robić babki z piasku, o tyle w drugim, sytuacja jest odmienna. Huśtawki są ogrodzone metalowym płotem, na którym wisi kartka.

    Uwaga. Budowa zadaszeń na placu zabaw, do czasu zakończenia prac teren pozostanie zamknięty. Przewidywany termin oddania do użytku 1.09.2019 r.  Za utrudnienia przepraszamy i prosimy o cierpliwość i wyrozumiałość.

    Rodzice czytają i denerwują się, że prace tak długo trwają. 

    - Nie rozumiem, dlaczego huśtawki okratowano i nie ma do nich dostępu. Tyle dzieci przychodzi się tutaj bawić, więc powinni zaplanowane prace wykonać jak najszybciej, a ja tutaj nikogo ostatnio nie widzę. Zmienili nawierzchnię, postawili słupy i koniec. Żadnego robotnika nie ma od wielu dni. Rzeczywiście huśtawki wyglądają jak w areszcie. Jak to małemu dziecku wytłumaczyć? - pyta poirytywana pani Irmina, mama Krzysia.

    "To plac budowy"

    Prace na placu zabaw przy Telekiego nadzoruje urząd dzielnicy, który tłumaczy, że ogrodzenie terenu jest spowodowane troską o bezpieczeństwo dzieci oraz obowiązującymi przepisami.

    - Jest to bowiem plac budowy, znajdujący się w czasowym zarządzie wykonawcy. Nie można także przed pełną certyfikacją wykonanych urządzeń, wpuszczać dzieci na ten teren. Trzeba bowiem mieć 100% pewności, że wszystko jest wykonane zgodnie z normami bezpieczeństwa. W ciągu dwóch dni zostaną na słupach rozpięte plandeki i wkrótce z huśtawek znów będa mogły korzystać dzieci - zapewnia ursynowski ratusz.

    Montaż zadaszeń to część prac zaplanowanych do wykonania w ramach projektu do budżetu obywatelskiego na 2019 rok, który poparło 1644 osób. W projekcie przewidziano też źródełko wody pitnej i czynną cały rok toaletę. Dzięki temu ma być czyściej, zdrowiej i bezpieczniej. Koszt wszystkich prac to 70 tys. złotych. 

    - To wspaniały plac zabaw, bo ma dużo urządzeń dla najmłodszych dzieci. Wystarczy spojrzeć jak tu jest pełno, nawet w taki upał jak dziś. Moja córka może się tu bawić bezpiecznie, dlatego często przychodzimy. Jest jeszcze za mała na te huśtawki za płotem, może dlatego nam to tak bardzo nie przeszkadza - mówi pani Katarzyna, mama Zosi. 

    Jak się czujesz po przeczytaniu tego artykułu ? Głosów: 22

    • 4
      BARDZO PRZYDATNY
    • 0
      ZASKOCZONY
    • 1
      PRZYDATNY
    • 2
      OBOJĘTNY
    • 1
      NIEPRZYDATNY
    • 8
      WKURZONY
    • 6
      BRAK SŁÓW

    4Komentarze

    dodaj komentarz

    Multiplatforma internetowa HALOURSYNOW.PL nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane (regulamin).

    Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
    Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    • ~Mom 4 23 dni temu

      Trzeba dzieciakowi powiedzieć, że huśtawki są chore

      Edytowany: 23 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 0 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Asia 3 25 dni temuocena: 100% 

      bardziej od nieczynnych huśtawek przeszkadzają mi pety i butelki po piwie i wódce pozostawiane na placu zabaw w Sadku Natolińskim...

      Edytowany: 9 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 5 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~cancan 2 25 dni temuocena: 83% 

      Nie przesadzajmy. Dzieciom się nic nie stanie jak dwa razy pobawią się w piaskownicy albo na zjeżdżalni. Niektórym na pewno na zdrowie wyjdzie jak rodzice zaczną uczyć odrobiny cierpliwości a nie od razu dramat bo nie ma huśtawek. W okolicy są inne place zabaw, zawsze można oderwać oczy od telefonu na 5 minut.

      Edytowany: 24 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 10 2 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Iki 1 24 dni temuocena: 0% 

      Widać że napisała to osoba która albo nie ma dzieci, albo już są odchowane. Zapewniam że wytłumaczenie dwuletniemu dziecku ze coś jest nieczynne od dłuższego czasu bo jest remont to na prawdę karkołomne zadanie - jeśli ono akurat kocha te huśtawki

      Edytowany: 24 dni temu

      oceń komentarz 0 3 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    Artykuł załadowany: 0.2544 sekundy
    REKLAMAA2-KUCHAREK6-(X2)--20-07----20-10-2019