W dzisiejszych czasach coraz mniej czasu mamy na chodzenie po sklepach, stanie w kolejkach do kas i przymierzalni. Doskonałym sposobem na zaoszczędzenie czasu i energii są zakupy online. Na co zwracać zatem uwagę kupując buty przez internet?
Chcesz zaoszczędzić trochę czasu i energii na zakupach? Planujesz zakup butów przez internet? Jest kilka zasad, o których warto pamiętać buszując po ofertach obuwniczych online. Ofert jest ogrom, spójrz na moda360.pl/damskie/buty. Zakup butów przez internet różni się od tradycyjnej metody przede wszystkim tym, że nie masz możliwości przymierzenia i musisz dobrze znać rozmiary swojej stopy.
Stopa stopie nierówna
Kluczem do sukcesu wyboru odpowiedniego obuwia jest dokładne wymierzenie stopy. Kupując nową parę butów pamiętaj, że oznaczenia rozmiaru mogą różnić się w zależności od firmy. Zawsze zwracaj uwagę na długość wewnętrzną wkładki buta. Długość zewnętrzna – to znaczy ta, która mierzona jest na podeszwie – różni się od rzeczywistego rozmiaru buta.
Warto pamiętać także o tym, że szerokość stopy zmienia się w zależności od pory dnia, zmęczenia czy przyjętej pozycji. Mierząc stopę własnoręcznie, postaw ją bosą lub ubraną w cienką skarpetkę na białej kartce papieru. Zmierz jej długość, poczynając od dużego palca, a na końcu pięty kończąc. Aby uzyskać odpowiedni rozmiar, dodaj do otrzymanego wyniku 0,5 centymetra. Przy wyborze butów uważaj na oznaczenia europejskie lub amerykańskie. Różnią się one bowiem nieznacznie od siebie, a nie chcesz przecież zamówić towaru w złym rozmiarze, prawda?
W przypadku, gdy w sklepie internetowym nie została podana dokładna długość buta, poproś sprzedawcę o przesłanie wymierzonej wielkości podanej w centymetrach.
Oszczędność czasu i pieniędzy
Zakupy przez internet to przede wszystkim oszczędność czasu i pieniędzy. Nie wydajesz bowiem pieniędzy na dojazd do sklepu czy kawę w galerii handlowej; nie kupujesz także produktów, które nie są ci potrzebne. Co więcej, w internecie łatwiej trafić na wyprzedaże lub promocje. Szukasz botków, kozaków, baletek czy szpilek w dobrej cenie? Skorzystaj z portali zakupowych typu Moda360.pl, gdzie znajdziesz buty z najlepszych sklepów i porównasz ich ceny.
Robiąc zakupy w sieci nie musisz obawiać się także o czas zmarnowany na odebranie dostawy, zakupy zostaną dostarczone bowiem prosto do twojego domu. Jeżeli nie będziesz z nich zadowolony, bez najmniejszego problemu możesz je odesłać do sklepu, który zwróci ci pieniądze na konto. Idąc dalej, w internecie łatwo znajdziesz również rabaty na buty. Można je uzyskać, zapisując się do newslettera lub korzystając z serwisów z kodami rabatowymi, na których codziennie pojawiają się kody umożliwiające tańsze zakupy.
Wyprzedaże w sieci
Wyprzedaże w sklepach stacjonarnych pojawiają się zazwyczaj w tym samym czasie lub nawet później niż te w ich internetowych odpowiednikach. Jako pierwsze o wyprzedażach dowiadują się osoby zapisane do newsletterów. Otrzymują one bowiem regularne maile, w których właściciele sklepów informują o nowościach, przecenach i wszelkich promocjach. Planując zakupy obuwia na wyprzedażach, warto zrobić sobie plan. Niezwykle kuszące jest bowiem kupowanie tenisówek, które nie są ci tak naprawdę potrzebne lub ślicznych sandałów, których w szafie masz już naprawdę dużo. Na koniec może okazać się, że wydałaś znacznie więcej pieniędzy niż zakładałaś. Warto zatem przygotować listę, na której wypiszesz sobie modele butów, których naprawdę potrzebujesz. Ustal sobie także budżet i uzbrój się w cierpliwość.
Jeżeli poczekasz trochę dłużej, ceny będą spadały coraz bardziej i sięgną nawet 70–80 procent ceny wyjściowej. Co więcej, bardzo często online można kupić rzeczy, których nie ma na stanie sklep stacjonarny. Jeżeli chodzi o rozmiary, wybór w sklepach internetowych jest także zazwyczaj większy.
Kupowanie przez internet jest nie tylko łatwiejszym i szybszym sposobem na zdobycie wymarzonej pary butów, lecz także na oszczędzenie sporej ilości pieniędzy. Warto poczekać także na wyprzedaże i promocje oraz zapisać się do newsletterów ulubionych sklepów.
Sprawdzone oferty na buty online znajdziesz w MODA360.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu haloursynow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Sprawa żołnierza z granicy wraca. MON deklaruje wsparci
Każdy śmieć i każde ścierwo które pluje na bohaterów broniących granic przed tym bydłem będzie rozliczone i zlikwidowane. Wojsko Polskie to świętość a najświętszy w nim jest szeregowy żołnierz który codziennie ryzykuje życie dla wyborców szczura Bonżura niestety też. Ale zegar tyka. A my ostrzymy noże na chodnikach. Każdy prokurator który będzie prowadził śledztwo przeciwko naszym chłopakom będzie z gitami w celi i bedzie robił za dumchaną lalę. Sędziów Siurka wdepczemy w chodnik podkutymi butami. Będą was po DNA identyfikować.
***** Bonżura *****
07:13, 2026-02-03
Krwawe sceny na stacji Kabaty. Skatowany w windzie
Bezdomnym trzeba pomóc i pomagać w wyjściu z bezdomności skoro pomagamy też uchodźcom! Gdzie kasa dla polskich obywateli? Dodatkowo przymusowy odwyk od uzależnień, mieszkanie nacwynajem w tbs'ie, by dać wsparcie w powrocie do godności i pomoc w znalezieniu pracy!
Luke
02:50, 2026-02-03
Krwawe sceny na stacji Kabaty. Skatowany w windzie
Teraz trąbią żeby tak dbać o bezdomnych. I przepraszam co się z tego ma. Okrutny smród jak się jedzie do pracy w komunikacji miejskiej. Na drugie już gorsza rzecz No to że można być zaatakowanym. A niektórzy to chyba specjalnie chcą przezimować sobie w więzieniu. Tak czy siak komunikacja miejska nie jest dla bezdomnych są specjalne miejsca gdzie nie można pić.
Iza
21:26, 2026-02-02
Na kolejnej stacji metra znikną niebezpieczne listwy
Powinny zostać wymienione na koszt osoby, która wpadła na idiotyczny pomysł ich zamontowania. Raz jedna taka listwa przebiła mi but, bo się wygięła i sterczała - tuż za bramkami, więc nie było jej widać, gdy szło się od strony peronu. Zażądałem wtedy od metra 500 zł za zniszczone obuwie. Zapłacili.
Michał
20:08, 2026-02-02