REKLAMAA1-AUCHAN-02-07----31-12-2020
    ARTYKUŁY IMPREZY FIRMY
    wydrukuj podstronę do DRUKUJ18 października 2020, 11:41 komentarzy 2

    (SK)

    Wielu ursynowian interesujących się historią naszej dzielnicy jest przekonanych, że w czerwoniaku przy Romera kiedyś mieścił się komisariat Milicji Obywatelskiej. O budynku krążą też legendy, które w rzeczywistości dotyczą drugiego dawnego czerwoniaka, po przeciwnej stronie ulicy. Dotarliśmy do świadków, którzy opowiadają jak było naprawdę.

    U zbiegu ulic Surowieckiego i Romera stoi dwupiętrowy dom z czerwonej cegły z zamurowanymi oknami. Gdy budowano bloki Ursynowa Północnego korzystali z niego pracownicy Kombinatu Budownictwa Miejskiego „Południe”. Wówczas był pod adresem Pięciolinii 9. Aktualnie wisi na nim tabliczka „Romera 8a”.

    Powtarzana na Ursynowie legenda głosi, że właśnie w tym zaniedbanym budynku mieścił się kiedyś komisariat milicji. Zaprzecza temu Zdzisław Goss, dawny komendant MO.

    - Powołanie Komisariatu na Ursynowie nastąpiło w 1979 roku. Pierwszym komendantem był Andrzej Dobrzyński, a jego zastępcą Włodzimierz Tunicki. W 1981 zostałem powołany na komendanta. Moim zastępcą został Tadeusz Branicki - wspomina Zdzisław Goss. - Gdy obejmowałem funkcję było nas dwudziestu trzech. W tym czasie na Ursynowie mieszkało już 65 tysięcy osób. W dniu mojego odejścia było już pięćdziesięciu milicjantów, a w Natolinie powstał kolejny komisariat.

    Komisariat w... bloku

    Pierwsza siedziba komisariatu MO mieściła się przy ul. Pięciolinii 7, czyli w bloku obok czerwoniaka.

    powyżej: Zdzisław Goss przy dawnym wejściu do pierwszego komisariatu MO na Ursynowie, fot. A. Rogiński

    - Spółdzielnia Budownictwa Mieszkaniowego „Ursynów” udostępniła nam wszystkie pomieszczenia w jednej klace schodowej – uzupełnia Zdzisław Goss. – Komisariat zajmował parter oraz pierwsze i drugie piętro. W piwnicy mieliśmy magazyny. Na piętrach mieszkali funkcjonariusze komisariatu. Rozpoczęliśmy starania o własną siedzibę.

    Władze Mokotowa, którego Ursynów był częścią, rozważały ulokowanie ursynowskiego komisariatu MO właśnie we wspomnianym budynku z czerwonej cegły, stąd nazywanym czerwoniakiem. W tym czasie kierownikiem filii mokotowskiego urzędu był Jerzy Skrobski, a prezesem jedynej na tym obszarze SBM „Ursynów” był Stanisław Olszewski.

    - Rzeczywiście była propozycja, aby komisariat przenieść do sąsiedniego czerwoniaka. W tym czasie mieściło się tam kierownictwo budowy osiedla. Gdy budowlani wyprowadzili się budynek stał się pustostanem. Ponieważ nie było uregulowanego stanu prawno-własnościowego nieruchomości pomysł upadł. Ostatecznie otrzymaliśmy lokalizację przy ul. Janowskiego 7, gdzie przeprowadziliśmy się w grudniu 1984 roku – opowiada Zdzisław Goss.

    Gdzie była słynna "melina"?

    Siedzibę komisariatu przy ul. Janowskiego wybudował KBM „Południe”. Inwestycja nie była wprowadzona do planu i dlatego kombinat, rozpoczynając budowę wniósł swój wkład  finansowy. W trakcie budowy otrzymał rekompensatę. Zdzisław Goss twierdzi, że był to pierwszy budynek komisariatu wybudowany według projektu celowego, a więc nie był obiektem adaptowanym. Po kilku latach nadbudowano trzecie piętro. Dzisiaj dobudowano nowe skrzydło.

    Po drugiej stronie ul. Romera przy ul. Barwnej 8 od 1932 r. stoi czerwoniak wybudowany na zlecenie dżokeja Stanisława Żubera. W ramach remontu został pokryty jasną elewacją. W miejscu po dawnym sklepie znajduje się biblioteka dla dzieci oraz Muzeum Ursynowa, wchodząca w skład Biblioteki Publicznej w dzielnicy Ursynów. Do dziś zachowała się tam potężna kasa pancerna.

    Ludzie mylili oba czerwoniaki. Stąd powstała legenda jakoby pod oknami komisariatu była melina, odbywały się libacje i bijatyki. Dotyczyło to czerwoniaka przy ul. Barwnej. Budowlani po pracy opuszczali czerwoniak usytuowany przy milicji i tam meliny nie było. Natomiast w bloku obok siedziby komisariatu starsza kobieta przez jakiś czas handlowała wódką. Milicja położyła kres temu handlowi.

    Jednym z czterech milicjantów, którzy mieszkali przy ul. Pięciolinii 7 nad komisariatem, był Bolesław Kuziel. Dzięki wiemy, że wcześniej w lokalach na tej klatce schodowej mieszkali pracownicy firmy instalacyjnej. W czerwoniaku przy ul. Pięciolinii 9 (dziś Romera 8a) bezdomni mieszkali przed zajęciem budynku przez KBM, a następnie po wyprowadzeniu się budowlanych. Do czasu zamurowania okien.

    Jak się czujesz po przeczytaniu tego artykułu ? Głosów: 49

    • 24
      BARDZO PRZYDATNY
    • 8
      ZASKOCZONY
    • 13
      PRZYDATNY
    • 2
      OBOJĘTNY
    • 1
      NIEPRZYDATNY
    • 0
      WKURZONY
    • 1
      BRAK SŁÓW

    2Komentarze

    dodaj komentarz

    Multiplatforma internetowa HALOURSYNOW.PL nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane (regulamin).

    Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
    Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    • ~wsx 2 miesiąc temuocena: 100% 

      Była meta, a milicjanci czekali na klientów jak mieli chęć wypić i zabierali połowę zakupów.

      Edytowany: miesiąc temu

      odpowiedz oceń komentarz 3 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~memory 1 miesiąc temuocena: 100% 

      To był początek lat 70-tych. już ul. Pięciolinii się zasiedlała. Tam był jedyny sklep spożywczy - warzywniak. Chyba prywatny .Taka charakterystyczna , w średnim wieku , lubiana przez mieszkańców kobieta tam handlowała. Ludzie byli bardzo zadowoleni, bo żadnych innych sklepów nie było.

      Edytowany: miesiąc temu

      odpowiedz oceń komentarz 2 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    Artykuł załadowany: 0.4118 sekundy
    REKLAMAA2 DaGRASSO / KUCHARKI   14.11.2020 - 13.02.2021