REKLAMAA1-DAGRASSO--14-08----13-11-2020
    ARTYKUŁY IMPREZY FIRMY
    wydrukuj podstronę do DRUKUJ21 września 2020, 07:33 komentarzy 4

    (pixabay.com)

    W Szkole Podstawowej nr 340 dzieci nie mogą śpiewać na lekcjach muzyki. Dyrekcja placówki chce w ten sposób zminimalizować groźbę zarażenia się koronawirusem. 

    Podstawówka przy ul. Lokajskiego jest największą szkołą w Warszawie. Uczy się w niej ponad tysiąc dzieci. W tak dużej grupie statystycznie częściej może się pojawić osoba chora na COVID-19. Wychodząc z tego założenia, dyrekcja placówki nie pozwala śpiewać uczniom na lekcjach muzyki.

    Decyzja wywołuje zdziwienie wielu rodziców. Niektórzy uważają, że to przesada. - Nie neguję i nie chcę podważać badań, bo brak mi do tego podstaw. Myślę tylko, że zabranie maluchom takiej aktywności jest trochę smutne. Nawet uzasadniony zakaz to pójście po linii najmniejszego oporu, trudniej zaoferować coś w zamian - komentuje pani Monika, mama jednego z uczniów.

    Zdaniem innych rodziców zakaz jest absurdalny, bo dzieci są na tyle nieobliczalne, że próba ograniczenia im kontaktu i śpiewania skończy się porażką.

    "W maseczkach nie da się śpiewać"

    Jak podkreśla przewodniczący rady rodziców obecna sytuacja wymaga jednak zmiany dotychczasowych zasad. Zgodnie z wytycznymi Głównego Inspektora Sanitarnego, Ministra Zdrowia i Ministra Edukacji Narodowej należy unikać śpiewu chóralnego, podczas którego wydychamy różnego rodzaju cząstki, ślinę i to może stanowić zagrożenie.

    - Rozumiem, że części rodziców może się to nie podobać, ale nauczyciele boją się koronawirusa. Sam fakt zwiększonego oddechu podczas śpiewu stwarza potencjalnie większe zagrożenie zarażeniem. A w maseczkach ze względów oczywistych śpiewać się nie da - mówi Robert Wojciechowski.

    Przynajmniej do końca pierwszego semestru na zajęciach z muzyki będzie tylko teoria i nauka gry np. na flecie. 

     - Uczniowie w pierwszej połowie roku szkolnego zrealizują treści nauczania w zakresie gry na instrumentach, ruchu przy muzyce, słuchania i percepcji muzyki oraz kultury muzycznej, narodowego i światowego dziedzictwa kulturowego, języka i funkcji muzyki, myślenia muzycznego, kreacji i twórczego działania - informuje rzeczniczka dzielnicy Kamila Terpiał.

    Podstawówka przy Lokajskiego jest obecnie jedyną szkołą publiczną na Ursynowie, gdzie wdrożono pandemiczne procedury wobec pracownika mającego kontakt z osobą zarażoną koronawirusem. Nauczyciel geografii odbył dziesięciodniową kwarantannę i powinien wrócić do pracy w poniedziałek 21 września. Część rodziców nalegała by pedagog przeszedł test na koronawirusa, zlecenia którego odmówił mu Sanepid. Były też propozycje by rodzice zrzucili się na wykonanie testu komercyjnego.

    Jak się czujesz po przeczytaniu tego artykułu ? Głosów: 45

    • 2
      BARDZO PRZYDATNY
    • 5
      ZASKOCZONY
    • 3
      PRZYDATNY
    • 3
      OBOJĘTNY
    • 1
      NIEPRZYDATNY
    • 10
      WKURZONY
    • 21
      BRAK SŁÓW

    4Komentarze

    dodaj komentarz

    Multiplatforma internetowa HALOURSYNOW.PL nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane (regulamin).

    Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
    Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    • ~Urek 4 miesiąc temuocena: 100% 

      O jaki wirus chodzi? Bo nie mam Tv w domu....

      Edytowany: miesiąc temu

      odpowiedz oceń komentarz 6 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~dobra decyzja 3 miesiąc temuocena: 67% 

      Dyrekcja szkoly ma spora wiedze na temat koronawirusa. W Europie i w Stanach bylo wiele przypadkow chorow, gdzie w czasie uwaga: jednej proby choru JEDEN nosiciel zarazil WIEKSZOSC osob. Skoczylo sie to - doslowinie - wymarciem znaczniej czesci choru. Dlatego epidemiolodzy, najlepsi na swiecie!, ostrzegaja przed spiewami a nawet glosnym mowieniem, bo wtedy wyrzucamy wiele wirusow na duza odleglosc. Dzieci z Warszawy nie umra jak chorzysci, ale bardzo rozniosa zarazenia po calej dzielnicy. W sumie dyrekcja szkoly chroni kazdego z nas. Polacy latem przechodzili covid bardzo lagodnie, jednak dopiero za dwa-trzy miesiace przekonamy sie czy jest to trwala tendencja. Przez ten czas dzieci moga sie uczyc nut i gry na cymbalkach czy innych NIEdetych instrumentach. W sumie dyrekcja i GIS maja racje.

      Edytowany: miesiąc temu

      odpowiedz oceń komentarz 6 3 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Boom 2 miesiąc temu

      Daj linka do tej informacji z Europy i USA.

      Edytowany: miesiąc temu

      oceń komentarz 0 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~hara 1 miesiąc temuocena: 46% 

      paranoja:-(

      Edytowany: miesiąc temu

      odpowiedz oceń komentarz 6 7 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    Artykuł załadowany: 0.3235 sekundy
    REKLAMAA2-DAGRASSO--14-08----13-11-2020