REKLAMAA1-SONARHOME-01-10----31-10-2019
    ARTYKUŁY IMPREZY FIRMY

    (mat. prasowe)

    W okresie wakacyjnym przeprowadziliśmy cykl rozmów dotyczących tematyki kredytów frankowych. Mecenas Karolina Srokowska opowiedziała nam czego kredytobiorcy mogą domagać się od banków oraz jak wyglądają przygotowania do złożenia pozwu, a później rozprawa sądowa. Dzisiaj rozmawiamy o głośnym wyroku unijnego Trybunału (TSUE) z 3 października w sprawie polskich kredytobiorców. 

    Pani Mecenas, co wyrok TSUE oznacza dla osób posiadających kredyt we frankach? W jaki sposób może on pomóc polskim kredytobiorcom?

    Wyrok TSUE  jest wytyczną dla sądów polskich, w jaki sposób należy interpretować prawo europejskie dotyczące nieuczciwych warunków w umowach kredytowych powiązanych z walutą CHF. W związku z tym wyrok będzie miał przełożenie na tych kredytobiorców, którzy prowadzą proces sądowy z bankiem albo też w przyszłości skierują sprawę do sądu. W takim przypadku sprawa zostanie rozpatrzona przez polski sąd, który jest związany interpretacją prawa określoną przez TSUE.

    Co stanie się w przypadku osób, które nie zdecydują się na złożenie pozwu?

    Najpewniej w dalszym ciągu będą spłacać raty kredytu. Wyrok TSUE nie ma charakteru powszechnego w takim sensie, że obecnie niejako z automatu sytuacja wszystkich posiadaczy kredytu frankowego zostanie rozwiązana. Taki skutek miałaby przykładowo ustawa wydana przez polski parlament, ale jak wiemy polski ustawodawca nie zdecydował się na wprowadzenie ustawy, która w realny sposób rozwiązywałaby problem kredytobiorców frankowych. 

    Jak wiemy sprawa, w której wypowiedział się TSUE dotyczyła konkretnej umowy kredytu, konkretnych kredytobiorców i banku. Czy to, co powiedział TSUE ma zastosowanie do każdej umowy kredytu?

    Sprawa rozstrzygana przez TSUE została wytoczona przeciwko Raiffeisen przez Państwa Justynę 
    i Kamila Dziubak. Jest to umowa dawnego Polbanku EFG. Niemniej jednak TSUE wypowiedział się, jak intepretować dyrektywę unijną dotyczącą nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich.  
    I taka interpretacja oczywiście nie ogranicza się tylko do sprawy p. Dziubak. Prawo unijne stosujemy do wszystkich umów kredytu, w których znajdują się nieuczciwe postanowienia. Z mojego doświadczenia wynika, że zdecydowana większość tzw. umów frankowych takie nieuczciwe postanowienia zawiera. 
    Jednakże w każdym przypadku przed złożeniem pozwu trzeba zweryfikować treść zawartej umowy kredytu. 

    W takim razie czy kredytobiorcy mogą spodziewać się, że teraz wyroki w ich sprawie będą zapadać szybciej?

    Z jednej strony takie sprawy powinny trwać krócej m.in. z uwagi na to, że już wiadomo w jaki sposób należy interpretować unijną dyrektywę. W procesie sądowym najbardziej czasochłonnym jest etap postępowania dowodowego. Do tej pory standardem było przesłuchiwanie pracowników banku niebiorących udziału w spotkaniach z kredytobiorcami przed podpisaniem umowy kredytu. Należy mieć nadzieję, że teraz takie wnioski dowodowe banku nie będą przez sądy uwzględniane.

    Z drugiej jednak strony zainteresowanie kredytobiorców prowadzeniem procesu przeciwko bankowi jest od kilku miesięcy bardzo duże. Oczywiście uległo ono zwiększeniu od momentu wydania orzeczenia przez TSUE. Znaczny wzrost liczby spraw sądowych na pewno będzie odczuwalny w polskich sądach. 

    Dziękujemy za rozmowę.

     

    mec. Karolina Srokowska prowadzi Kancelarię Radcy Prawnego w Warszawie

    (materiał partnera) 

    Jak się czujesz po przeczytaniu tego artykułu ? Głosów: 10

    • 8
      BARDZO PRZYDATNY
    • 0
      ZASKOCZONY
    • 0
      PRZYDATNY
    • 0
      OBOJĘTNY
    • 2
      NIEPRZYDATNY
    • 0
      WKURZONY
    • 0
      BRAK SŁÓW
    Artykuł załadowany: 0.2391 sekundy
    REKLAMAA2-URZAD-LOKAL---17-10----24-10-2019