REKLAMAA1 SanGiovanni 01.03.2022 - 31.05.2022
    ARTYKUŁY IMPREZY FIRMY
    wydrukuj podstronę do DRUKUJ15 lutego 2021, 09:17 komentarzy 20

    (AR)

    Wierzba przy ulicy Wiolinowej pamięta budowę Domu Sztuki przez SBM „Ursynów”. Na zdjęciu z 1998 roku widać kilka obciętych konarów. Dzisiaj już nikt nie pamięta, czy powodem cięcia była choroba drzewa, czy wiatr. Poważna choroba wierzby została ujawniona latem 2018 r. Drzewo było badane, rozważano sposób jego uratowania. Do dzisiaj jej los nie jest pewny. Pojawił się wniosek o uznanie jej za pomnik przyrody. Porównanie pism z Biura Ochrony Środowiska Urzędu m.st. Warszawy i z SMB „Jary” pozwala przypuszczać, że... ktoś kłamie.

    We wrześniowym wydaniu gazety spółdzielców „Jary” ukazał się materiał „Nasza ulubiona wierzba”. Spółdzielcy dowiedzieli się z niego, że wierzba została zaatakowana przez grzyby. Dendrolog, na podstawie oględzin drzewa, stwierdził, iż:

    Na drzewie występują liczne owocniki grzyba z rodzaju czyreń świadczącego o białej zgniliźnie drewna. To jedna z najpoważniejszych wad drewna, gdyż bardzo osłabia jego właściwości mechaniczne.

    Zarząd SMB „Jary” zwrócił się o przeprowadzenie badania USG drzewa, aby ustalić zakres uszkodzeń drzewa  oraz uzyskać opinię dotyczącą możliwości i metod leczenia. Zarząd zastrzegł, że jeśli z ekspertyzy wyniknie brak możliwości uratowania to trzeba będzie podjąć trudną decyzję: ryzykować, że drzewo stojące na trasie dojścia do metra przewróci się i kogoś porani, czy też wyciąć.

    - To drzewo, będące swoistym symbolem Jarów wymaga ochrony. Jego przycinanie, a tym bardziej wycięcie to ostateczność, której chcemy uniknąć – stwierdził Piotr Janowski, ówczesny prezes SMB „Jary”.

    W sąsiednich budynkach pojawiły się informacje dla spółdzielców o zamiarze złożenia wniosku o wycięcie. Taki wniosek nie oznacza, że drzewo ma być wycięte. Z opinii o stanie drzewa wynikać może potrzeba znacznej ingerencji, która wymaga zgody dzielnicy. Do pracowników spółdzielni telefonowali jednak mieszkańcy z obelgami i groźbami.

    Powyżej: Wierzba została przebadana metodą USG. Tak wygląda przekrój pnia na wysokości 1,3 metra nad poziomem gruntu, czyli na wysokości klatki piersiowej przeciętnego dorosłego człowieka. Pole zielone to drewno a pole czerwone to chore, próchniejące drewno. Pole niebieskie to dziupla wypełniona próchnem.

    Atak grzybów

    Według opinii eksperta całość drzewa - korzenie, pień, konary - są zaatakowane przez grzyby. USG pnia wskazało na jego zły stan.

    - 60 procent pnia objęte jest rozkładem, to naprawdę sporo przy takiej dużej koronie – powiedział Tomasz Łyszcz, biegły sądowy z zakresu leśnictwa, pielęgnacji i ochrony drzew.

    Jego zdaniem, nawet, gdyby udało się utrzymać wierzbę, to będzie konieczna bardzo duża redukcja jej korony.

    Nocą z 26 na 27 września 2018 r. wichura złamała sporej wielkości konar. Spółdzielnia niezwłocznie ogrodziła teren, aby uchronić przechodniów przed upadkiem gałęzi bądź drzewa. Teraz los wierzby wydawał się być przesądzony. Okoliczni mieszkańcy twierdzili, że „Szkoda drzewa, ale coś trzeba z tym zrobić”. 

    - Nie będziemy czekać aż wydarzy się nieszczęście – powiedział wówczas prezes spółdzielni "Jary".

    Starania o uratowanie rośliny podjęła ówczesna radna Ewa Cygańska. Wraz z sąsiadami zamówiła niezależną ekspertyzę dendrologiczną.

    - Zrobiłam jeszcze jeden krok, wystąpiłam do Wydziału Ochrony Środowiska w mieście, żeby podjąć kroki do objęcia wierzby ochroną, jako pomnika przyrody. Sprawa jest w toku - mówiła Haloursynow.pl Ewa Cygańska.

    Może to dać, zdaniem radnej, możliwość przejęcia opieki nad drzewem wraz z kosztami jego utrzymania.

    Po przeprowadzeniu wizji lokalnej Urząd Dzielnicy Ursynów zaproponował spółdzielni dokonanie cięć pielęgnacyjnych i założenie specjalnych wiązań. A więc nie zapadła decyzja o wycince. Tymczasem SMB „Jary” czekały na dosłanie przez urząd protokołu z oględzin drzewa i na wycenę kosztów zalecanych cięć.

    - To, czy te zabiegi w ogóle będą realne okaże się dopiero w trakcje przycięcia korony – powiedziała Aleksandra Bagińska, inspektor ds. zieleni w SMB „Jary”. Zwróciła przy tym uwagę, że po drastycznych cięciach drzewo nie będzie przypominać płaczącej wierzby, do której widoku jesteśmy przyzwyczajeni.

    powyżej: Wierzba przy Domu Sztuki, 1998 rok (arch. A. Rogińskiego)

    W styczniu 2019 r. prezes spółdzielni wysłał pismo do Biura Ochrony Środowiska wskazujące, że utworzenie pomnika przyrody w tym miejscu jest niezgodne z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego. W tej sytuacji postępowanie w sprawie ewentualnej wycinki zostało zawieszone do czasu rozpoznania sprawy.

    Druga ekspertyza potwierdziła kiepski stan drzewa, ale dawała nadzieję na uratowanie go. W maju 2019 r. zostały przeprowadzone zalecone przez urząd cięcia pielęgnacyjne, założone zostały ponadto specjalne pasy. Zdaniem pracującej na miejscu ekipy drzewo nie stanowi już zagrożenia dla przechodniów, bo słabsze konary zostały odpowiednio przycięte i odciążone. W tej sytuacji spółdzielnia postanowiła usunąć ogrodzenie. Przejście przy wierzbie stało się bezpieczne.

    Interpelacja

    - Jak wynika z przekazanej mi korespondencji pomiędzy Spółdzielnią „Jary”, a Biurem Ochrony Środowiska wniosek o wpisanie wierzby przy Domu Sztuki przy ul. Wiolinowej został złożony przez Spółdzielnię w 4. kwartale 2018 roku – napisał radny Paweł Lenarczyk w interpelacji z 12 października 2020 r. o  wpisaniu wierzby przy Domu Sztuki na listę pomników przyrody.

    - Mimo, że ostatnie pismo ze spółdzielni do Państwa Biura datowane było z listopada 2019 roku, od tamtej pory nie ma żadnej odpowiedzi co dalej się dzieje z wnioskiem o wpisanie wierzby na listę pomników przyrody. Procedura trwa już dwa lata i trudno mi znaleźć argumenty dla których czynności te trwają tak długo - dodawał.

    Nie znając dalszych losów wniosku złożonego przez spółdzielnię 1 października 2020 r. radny złożył w Biurze Ochrony Środowiska (BOŚ) ponowny wniosek o ustanowienie pomnikiem przyrody wierzby przy Domu Sztuki przy ul. Wiolinowej. Oczekiwał też na informacje o czynnościach, które zostały wykonane przez Biuro w ciągu ostatniego roku, aby wpisać to drzewo na listę pomników przyrody m.st. Warszawy oraz kiedy ta procedura zostanie zakończona.

    Odpowiedź na interpelację 26 listopada 2020 r. burmistrz dzielnicy Ursynów zadekretował do dzielnicowego Wydziału Ochrony Środowiska, a jej treść została opublikowana w internetowym Biuletynie Informacji Publicznej. Dowiedzieliśmy z niej m.in. tego, że zostały przeprowadzone ekspertyzy dendrologiczne w grudniu 2018 r. i w lipcu 2020 roku.

    Dyrektor BOŚ wyjaśnił też powody przedłużenia procedury rozpatrywania wniosku. Pierwszym z nich był stwierdzony w grudniu 2018 r. zły stan zdrowotny drzewa i wynikające z niego prace zabezpieczające dla zminimalizowania zagrożenia. Drugim powodem była konieczność powtórzenia w 2020 r. kolejnego badania dendrologicznego z powodu cięć redukcyjnych, wykonanych na zlecenie spółdzielni „Jary”.

    - Przekrój drzewa wówczas częściowej deformacji, a cięcia spowodowały powstanie rozległych ran konarów. Istniało prawdopodobieństwo, że stan drzewa ulegnie dalszemu pogorszeniu i będzie stanowić zagrożenie dla ludzi i mienia - stwierdzili urzędnicy. Trzecim powodem jest pandemia.

    BOŚ poinformowało ponadto, że SMB „Jary” wyraziło negatywną opinię w sprawie ustanowienia wierzby pomnikiem przyrody. Albowiem – jak czytamy w piśmie:

    Właściciel nieruchomości, na której pomnik się znajduje może żądać odszkodowania za poniesioną szkodę, w związku z ograniczeniem sposobu korzystania z nieruchomości.

    BOŚ zwróci się do Spółdzielni o reasumpcję stanowiska.

    Na przywołaną wyżej odpowiedź BOŚ 9 grudnia zareagowała spółdzielnia. Stwierdziła wręcz, że „nigdy nie sprzeciwiała się powyższej procedurze” uznania wierzby pomnikiem przyrody.

    SMB „Jary” poinformowała, że wydała 20 671,50 zł celem zachowania drzewa. Na koszty te złożyły się: ekspertyza dendrologiczna przy użyciu USG, cięcia techniczne i założenie 4. Wiązań, remont muru oporowego – obramowania misy, kontrola wiązań.

    Spółdzielnia stwierdziła ponadto, że „Wobec braku zainteresowania tematem z państwa strony i faktu, ze prace nadzorowała grupa specjalistów – dendrologów trudno na zrozumieć zarzut o możliwym pogorszeniu stanu drzewa”. Przeprowadzenie ekspertyzy dendrologicznej zostało przeprowadzone przez spółdzielnię w wyniku rekomendacji BOŚ.

    W końcowym fragmencie pisma SMB „Jary” ponowiło prośbę o jak najszybsze uznanie drzewa pomnikiem przyrody. Odpowiedzi urzędników miejskich nie ma do dziś.

    Jak się czujesz po przeczytaniu tego artykułu ? Głosów: 22

    • 0
      BARDZO PRZYDATNY
    • 4
      ZASKOCZONY
    • 8
      PRZYDATNY
    • 1
      OBOJĘTNY
    • 0
      NIEPRZYDATNY
    • 5
      WKURZONY
    • 4
      BRAK SŁÓW

    20Komentarze

    dodaj komentarz

    Multiplatforma internetowa HALOURSYNOW.PL nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane (regulamin).
    Uwaga! Komentarze ukazują się dopiero po moderacji przez redakcję.

    Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
    Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    • ~Klara12 20 ponad rok temuocena: 100% 

      Podobnej wielkości, zdrową wierzbę wycięto koło szkoły na Cybisa 1 na budowie wielkich bloków Zakątka Cybisa (co to zaczynała Włodarzewska SA, a kończy Profbud). Szkoda, że tak wspaniałe wierzby jak ta na Cybisa 1 idą pod topór.

      Edytowany: ponad rok temu

      odpowiedz oceń komentarz 2 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Stein 19 ponad rok temuocena: 40% 

      A gdzie jest Bartosz ? Nie podjął jeszcze działań ?

      Edytowany: ponad rok temu

      odpowiedz oceń komentarz 2 3 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~zwykły obserwator 18 ponad rok temuocena: 67% 

      O to to, chorowita roślinka a Dzielnica ma przyrząd i szybko oceni, że do wycięcia. Po to przyrząd ma. Nawet bez baterii spisze się, kto sprawdzi czy ofiara była chora?

      Edytowany: ponad rok temu

      odpowiedz oceń komentarz 2 1 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~kasztanek 17 ponad rok temuocena: 43% 

      A spółdzielnia niej nie jojczy że poszło 20 czy 30 000, to mniej niż kwartalne premie prezesów i reszty leniuszków. W radzie też same oszołomy co najchętniej by wycięły drzewa, Dom Sztuki wyburzyły i parking zrobiły. Ludzie! Drzewo w mieście to SKARB

      Edytowany: ponad rok temu

      odpowiedz oceń komentarz 6 8 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Boom 16 ponad rok temuocena: 0% 

      Na Ursynowie mamy 900 ha lasu. Za te pieniądze można było dosadzić wiele drzew w innym miejscu. A tak przy każdej wichurze strach będzie przechodzić obok.

      Edytowany: ponad rok temu

      oceń komentarz 0 4 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Kto 15 ponad rok temuocena: 100% 

      ~Boom dosadzić to trzeba tobie 9 razy a dobrze i będzie po strachu że takie pustaki żyją

      Edytowany: ponad rok temu

      oceń komentarz 4 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Prawdziwy_patriota 14 ponad rok temuocena: 50% 

      Każdy kto hodował wierzby płaczące (czy to w ogrodzie czy też w doniczce jako bonsai) wie, że są one bardzo podatne na choroby. Z jednej strony rośnie to jak szalone, z drugiej w chwili gdy zaatakuje zgorzel to nic tylko usiąść i płakać wycinając kolejne gałęzie. Nie zapominajmy też, że każda roślina tak jak i zwierze ma swój określony czas życia, wierzby w zestawieniu z innymi drzewami liściastymi żyją bardzo krótko (średnio po 20-30 lat). To drzewo jakkolwiek jest piękne to nawet gdyby zapewnić mu najlepsze warunki pożyje jeszcze maksymalnie 10 lat. Lepiej zapewnijmy warunki by młode drzewko przyjęło się w cieniu starej wierzby, taki to już los świata.

      Edytowany: ponad rok temu

      odpowiedz oceń komentarz 2 2 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Prawdziwy_patriota 13 ponad rok temuocena: 57% 

      Każdy kto hodował wierzby płaczące (czy to w ogrodzie czy też w doniczce jako bonsai) wie, że są one bardzo podatne na choroby. Z jednej strony rośnie to jak szalone, z drugiej w chwili gdy zaatakuje zgorzel to nic tylko usiąść i płakać wycinając kolejne gałęzie. Nie zapominajmy też, że każda roślina tak jak i zwierze ma swój określony czas życia, wierzby w zestawieniu z innymi drzewami liściastymi żyją bardzo krótko (średnio po 20-30 lat). To drzewo jakkolwiek jest piękne to nawet gdyby zapewnić mu najlepsze warunki pożyje jeszcze maksymalnie 10 lat. Lepiej zapewnijmy warunki by młode drzewko przyjęło się w cieniu starej wierzby, taki to już los świata.

      Edytowany: ponad rok temu

      odpowiedz oceń komentarz 4 3 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Kto 12 ponad rok temuocena: 67% 

      Ta wierzba przeżyje ciebie,taki los świata Ty chyba po linii dozorczyni-killer zieleni, albo miłośnik parkingów na miejscu wyciętych drzew.

      Edytowany: ponad rok temu

      oceń komentarz 4 2 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Prawdziwy_patriota 11 ponad rok temuocena: 0% 

      Nie wiem czy Pan mi źle wróży czy jest Pan zwyczajnie... niedoinformowany. Jestem zwolennikiem zieleni w miastach, ale mówimy o wierzbie, one na prawdę nie żyją długo. Gdybyśmy mówili o dębie, które żyją średnio 100-300 lat to byłaby zupełnie inna kwestia. wierzby żyją 10x krócej.

      Edytowany: ponad rok temu

      oceń komentarz 0 1 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Kto 10 ponad rok temuocena: 100% 

      niedoinformowany to jesteś ty, wierzba o której jest w artykule rosła przed powstaniem Ursynowa( policz jak potrafisz ile to jest) i wiele jeszcze lat będzie rosła, przeżyje ciebie to fakt a nie życzenie i nie ma nad czym płakać, chyba że jesteś drugi Hołownia...

      Edytowany: ponad rok temu

      oceń komentarz 1 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~wojak 9 ponad rok temuocena: 56% 

      A właśnie, że pomnik przyrody. Wierzba ma z 50 lat, jak się o nią zadba to drugie tyle będzie rosła, będzie dawać cień, wilgoć, schronienie dla ptaków.

      Edytowany: ponad rok temu

      odpowiedz oceń komentarz 5 4 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Ror 8 ponad rok temuocena: 60% 

      Szczerze mówiąc to dziwi mnie aż takie zainteresowanie chorym drzewem. Nie mam nic przeciwko zieleni. Ale wydaje mi się, że zbyt wiele czasu zbyt wielu ludzi, a więc pieniędzy poszło na zajmowanie się nim. I zbyt wiele będą kosztowały próby jego ratowania.

      Edytowany: ponad rok temu

      odpowiedz oceń komentarz 3 2 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Boom 7 ponad rok temuocena: 60% 

      Uznanie drzewa za pomnik przyrody może spowodować stworzenie zagrożenia gdy jego stan zacznie się znowu pogarszać. Nikt nie da zgody na jego wycięcie i trzeba będzie czekać, aż samo się przewróci. Tylko kiedy i na kogo to jeszcze nie wiadomo. Trzeba monitorować stan drzewa, ale z tym pomnikiem to bym się nie rozpędzał. To nie jest jakieś wyjątkowe drzewo.

      Edytowany: ponad rok temu

      odpowiedz oceń komentarz 3 2 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Kto 6 ponad rok temuocena: 100% 

      Zagrożenie stwarzasz pustomózgowiem. Trzeba monitorować twój stan.

      Edytowany: ponad rok temu

      oceń komentarz 3 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~pak2 5 ponad rok temuocena: 50% 

      Urząd chyba śpi. Drzewo powinno zostać uznane za pomnik przyrody.

      Edytowany: ponad rok temu

      odpowiedz oceń komentarz 5 5 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Kajtek 4 ponad rok temuocena: 40% 

      Dobrze że nowy zarząd chce ochrony drzewa, szkoda że nie chcą powiedzieć prawdy że poprzednicy tego chcieli. Nie mam wątpliwości kto w tym przypadku kłamie. Jary

      Edytowany: ponad rok temu

      odpowiedz oceń komentarz 2 3 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Rusycyzm 3 ponad rok temuocena: 71% 

      do Autora: poprawnie po polsku piszemy "Pojawił się wniosek o uznanie jej ZA pomnik przyrody", a nie "... uznanie jej pomnikiem przyrody". Ta druga wersja to rusycyzm. Na "Halo Ursynów" proszę używać poprawnej polszczyzny, bo ludzie to czytają.

      Edytowany: ponad rok temu

      odpowiedz oceń komentarz 5 2 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Boom 2 ponad rok temuocena: 86% 

      Popieram. Ale zwróćcie uwagę, że walczymy z jednymi naleciałościami językowymi, a wprowadzamy bezrefleksyjnie tłumaczone dosłownie zwroty z języka angielskiego.

      Edytowany: ponad rok temu

      oceń komentarz 6 1 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~UrsynowskiGad 1 ponad rok temuocena: 50% 

      Pierwsze 5 gwiazdek z ośmiu to też rusycyzm :)

      Edytowany: ponad rok temu

      oceń komentarz 2 2 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    Artykuł załadowany: 1.2954 sekundy
    REKLAMAA2 DaGRASSO 26.05.2022 - 25.08.2022