REKLAMAA1 ECHO RYTM 15.07.2022 - 14.08.2022
    ARTYKUŁY IMPREZY FIRMY
    Parking przy Wiolinowej. W tle budowa metra, prawdopodobnie 1985 r. Na pierwszym planie bohater dnia - Mały Fiat

    Parking przy Wiolinowej. W tle budowa metra, prawdopodobnie 1985 r. Na pierwszym planie bohater dnia - Mały Fiat (Jan Kucharski)

    Połowa lat 80. Szczęśliwcy są w posiadaniu Fiata 126p. Czują się dzięki niemu niezależni, a świat - teoretycznie - stoi przed nimi otworem. O ile Maluszek tego dnia postanowi wybrać się na przejażdżkę i odpalić. Wtedy dopiero okaże się czy dotrzemy na koniec świata, czy do końca ulicy...

    Mały Fiat, powstawały o nim wiersze i piosenki, a każdy kto 30-40 lat temu miał Malucha, z pewnością sypie dziś podróżniczymi anegdotami jak z rękawa. To prawdziwy samochód-legenda. Na Ursynów przybył razem z pierwszymi mieszkańcami w połowie lat 70.

    Z Polski do USA

    W tym wyjątkowym samochodzie zakochał się podczas pobytu w Europie amerykański aktor Tom Hanks. Na Twitterze zamieścił zdjęcia Fiatów 126p ze swojego pobytu w Budapeszcie, co zaowocowało tym, że dostał białego Malucha w prezencie od mieszkanki Bielsko-Białej.  

    Aktor był zachwycony i śmiał się, mówiąc, że nie wie, ile mil wytrzyma Maluch na kalifornijskich drogach, ale słyszał, że będzie mógł go naprawić śrubokrętem i damskim paskiem od spodni. I tu się nie mylił!

    fot. Roboty przy Maluchu zawsze było co niemiara. Na zdjęciu trwa naprawa przy Wiolinowej 10 (Jan Kucharski).  

    Po dach i jeszcze wyżej

    Na tytułowym zdjęciu widzimy Małego Fiata w klasycznym białym kolorze gotowego do ruszenia w drogę. Dokąd? Właściciele samochodu – patrząc na załadunek na dachu – obstawiają, że na pierwsze wakacje z córką. Maluch wiózł ich wtedy do Stegny albo na działkę.

    Załadowany po dach (i na dachu) Fiacik był w stanie pomieścić wiele. – Wanienka, wózek, nocnik i w świat – śmieje się pan Jan, mieszkaniec Ursynowa.

    Podobnie obładowanego Malucha wspomina pani Basia z Wiolinowej. W wyniku spóźnienia na pociąg wybrała się na wakacje z Ursynowa na Półwysep Helski. Oczywiście Małym Fiatem z całą rodziną, psem i bratanicą na pokładzie.

    - Z przodu siedział ośmiolatek z psem-bokserem, a z tyłu ja z półroczną córką na ręku i trzylatką, która cierpiała na silną chorobę lokomocyjną – opowiada. – A wieźliśmy wtedy ze sobą wszystko, co było potrzebne na dwa miesiące nad morzem. Od papieru toaletowego, przez słoiki z jedzeniem po pościel – wspomina.

    Na bambusa

    I Maluszek mknął przez świat, chyba że akurat się zmęczył i postanowił odpocząć. Wtedy każda rodzina miała swój patent na odpalenie samochodu. Jedni używali skórzanego paska, inni… bambusowego kija. – Nie wiem do końca, jak to działało, ale mąż odpalał samochód bambusowym kijem – opowiada pani Basia.

    Po każdym Małym Fiacie zostały takie rodzinne historie. A za każdym z tych malutkich aut - jest zazwyczaj wielka daleka podróż! Jak Wy wspominacie podróże Maluchem z Ursynowa?

    Jak się czujesz po przeczytaniu tego artykułu ? Głosów: 24

    • 15
      BARDZO PRZYDATNY
    • 1
      ZASKOCZONY
    • 6
      PRZYDATNY
    • 1
      OBOJĘTNY
    • 1
      NIEPRZYDATNY
    • 0
      WKURZONY
    • 0
      BRAK SŁÓW

    0Komentarze

    dodaj komentarz

    Multiplatforma internetowa HALOURSYNOW.PL nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane (regulamin).
    Uwaga! Komentarze ukazują się dopiero po moderacji przez redakcję.

    Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
    Aby dodać komentarz musisz podać wynik
      Nie ma jeszcze komentarzy...
    Artykuł załadowany: 0.4345 sekundy
    REKLAMAA2 DaGRASSO 26.05.2022 - 25.08.2022