REKLAMAA1-DAGRASSO----13-05----13-08-2020
    ARTYKUŁY IMPREZY FIRMY
    wydrukuj podstronę do DRUKUJ21 czerwca 2020, 11:05 komentarzy 6

    (pixabay.com)

    Atakują każdą młodą część rośliny i nie boją się prawie niczego. Ciepła i wilgotna aura sprzyja ich rozmnażaniu, o czym przekonało się wielu mieszkańców Ursynowa. Mszyce w tym roku są prawdziwym utrapieniem. Jak walczyć z plagą tych owadów? O to zapytaliśmy wybitnego entomologa z SGGW.

    Mogą być przeźroczyste, białe, kremowe, żółte, zielone, a nawet czarne. Wszystkie jednak, pomimo swoich niewielkich rozmiarów, są bardzo groźnymi szkodnikami roślin. Można je spotkać na polach, balkonach, w ogrodach, a nawet w domach. Tak jak łatwo opanowują rośliny, tak trudno ich się pozbyć. 

    - Mamy prawdziwą plagę na Ursynowie. W tamtym roku aż tak źle nie było. Pełno jest latających mszyc, które składają jajeczka. Wszystkiego już próbowałam, żeby je zwalczyć, ale bez skutku. Kwiaty popryskałam pestycydem i pomogło, ale lubczyku, które mi obsiadły, nie mogę tak potraktować. Nie działa też żaden ze sposobów wyczytanych w internecie np. posypywanie cynamonem czy wywar z tytoniu - mówi pani Małgorzata z Natolina.

    Domowe sposoby na mszyce to także: wyciąg z czosnku, cebuli, mniszka lekarskiego oraz pokrzywy. Jednak zdaniem czołowego polskiego entomologa i światowej sławy specjalisty zajmującego się szkodnikami najskuteczniejsze są inne metody.

    - Zwalczanie mszyc na roślinach, które przeznaczone są do jedzenia czasami może przynieść więcej szkód niż pożytku. Np. wyciąg z tytoniu może być ostrzejszą trucizną niż to, co możemy kupić w sklepach - mówi prof. dr hab. Stanisław Ignatowicz z SGGW.

    Jak więc walczyć z mszycami? - Zasada jest prosta, to co jest bezpieczne dla człowieka, też jest bezpieczne dla mszyc. Jeśli na roślinach są biedronki, larwy muchówek, złotooków, to nic nie należy robić, one same rozprawią się z mszycami. Z kolei jeśli są mrówki, to trzeba je zwalczać, ponieważ one opiekują się mszycami jak baca swoimi owcami na hali - dodaje.

    Mrówki bowiem hodują mszyce, pobudzają je do wydalania spadzi, bronią przed napastnikami oraz przenoszą je na inne rośliny.

    Idealna pogoda dla mszyc

    Mszyce należą do pluskwiaków. Mają charakterystyczne ciało zakończone spiczastym ogonkiem, który po bokach ma dwie rurki służce do wydzielania spadzi. Potrafią porozumiewać się z innymi osobnikami za pomocą feromonów i ostrzegać je przed niebezpieczeństwem. 

    Owady te żerują zwykle na młodych, soczystych pędach wierzchołkowych, a także na młodych liściach i pąkach kwiatowych. Ich rozmnażaniu sprzyja pogoda, jaka od kilku tygodni utrzymuje się w Warszawie.  

    - Gdy jest wilgotno i ciepło rośliny bujnie wówczas rosną, a mszyce bardzo lubią soczyste części roślin, w które bardzo łatwo wbić się aparatem gębowym. Gdy jest sucho, rośliny twardnieją i mszyce nie są w stanie się rozmnażać z powodu braku pokarmu - tak profesor Ignatowicz wyjaśnia obecną plagę mszyc. 

    Mszyce zawsze występują w licznych koloniach liczących nawet kilkaset osobników. Rozmnażają się z ogromną szybkością. Po tygodniu osiągają dojrzałość płciową, co sprawia, że w ciągu jednego sezonu jedna mszyca wydaje nawet kilkanaście pokoleń, w każdym po kilkadziesiąt osobników.

    Jak się czujesz po przeczytaniu tego artykułu ? Głosów: 372

    • 90
      BARDZO PRZYDATNY
    • 37
      ZASKOCZONY
    • 72
      PRZYDATNY
    • 11
      OBOJĘTNY
    • 42
      NIEPRZYDATNY
    • 65
      WKURZONY
    • 55
      BRAK SŁÓW

    6Komentarze

    dodaj komentarz

    Multiplatforma internetowa HALOURSYNOW.PL nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane (regulamin).

    Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
    Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    • ~Jan 6 miesiąc temuocena: 100% 

      Systematycznie pryskać preparatami dostępnymi powszechnie w sklepach. Co 3-4 dni. Byle nie za mocno, lepiej żeby nie ciekło po liściach bo preparat je zniszczy (jak sobie urządziłem bluszcz w zeszłym roku). W tym roku pojawiły się znów tydzień temu razem z mrówkami hodowcami, choć pryskałem systematycznie kiedy nie było nawet śladu mszyc. Ale na szczęście padają po oprysku. Jeśli chodzi o rośliny jadalne, to ja bym sobie darował. Sprawa nie do wygrania bez chemii. Ostatnio przyniosłem sałatę z Leclerc-a, poleżała przez noc na blacie i na drugi dzień setki mszyc się z niej wysypało.

      Edytowany: miesiąc temu

      odpowiedz oceń komentarz 1 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~borelioza 5 miesiąc temuocena: 56% 

      Obecnie plagą są też niebezpieczne kleszcze bytujące w wysokich, nie koszonych trawnikach.

      Edytowany: miesiąc temu

      odpowiedz oceń komentarz 5 4 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Lobelia 4 23 dni temuocena: 100% 

      Dlatego dobre sa nie same trawniki a łąki kwietne bo kleszcze nie lubią aromatów różnych roślin jak np. popularnego na łąkach wrotyczu. Trzeba siac łąki kwietne i będzie mniej kleszczy. Nie lubia też lawendy, aksamitek i róznych pachnących ziół.

      Edytowany: 23 dni temu

      oceń komentarz 1 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~sąsiad 3 miesiąc temuocena: 100% 

      po przeczytaniu artykułu nadal nie wiem jak walczyć z plagą

      Edytowany: miesiąc temu

      odpowiedz oceń komentarz 3 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Majeczka 2 miesiąc temuocena: 50% 

      Najlepszy jest wywar z czosnku lub rozpuszczona soda oczyszczona.

      Edytowany: miesiąc temu

      oceń komentarz 1 1 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Boom 1 miesiąc temuocena: 100% 

      ~Majeczka, ale mamy tym poić te mszyce? :-) BTW to skoro stonkę zrzucali nam Amerykanie, to może mszyce też ktoś podrzuca :-)

      Edytowany: miesiąc temu

      oceń komentarz 1 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    Artykuł załadowany: 0.3535 sekundy
    REKLAMAA2-SanGiovanni—01-08—-31-08-2020