REKLAMAA1-AD-BUD--01-04----30-06-2019
    ARTYKUŁY IMPREZY FIRMY
    wydrukuj podstronę do DRUKUJ29 czerwca 2018, 17:02 komentarzy 3

    (SK)

    - Mamy już serce i mózg, a od dziś także nowe oczy - mówią pracownicy Metra Warszawskiego, chwaląc się rozbudowaną centralną dyspozytornią podziemnej kolejki. To tu spływają wszystkie informacje o awariach i sytuacjach kryzysowych.

    Centrum dowodzenia metrem przypomina salę operacyjną tajnych służb - na ścianach wielkie monitory, na biurkach mnóstwo telefonów i systemów łączności. Wszyscy dyżurni wpatrują się w ekrany, kontrolując na bieżąco pracę urządzeń energetycznych i automatyki (osobne przeszklone pomieszczenie), ruch pociągów w tunelach (osobno I i II linia) oraz obserwując przepływ pasażerów. To tu odbierane są także połączenia z tzw. żółtych telefonów na stacjach - czyli zgłoszenia od pasażerów.

    - Pracę metra obserwuje blisko tysiąc kamer. Nowe pomieszczenie centralnej dyspozytorni skupia się na obserwacji przekazów z tych urządzeń. Możemy szybciej i lepiej reagować na sytuacje kryzysowe - mówi Andrzej Wrona, dyrektor ds. bezpieczeństwa i zarządzania kryzysowego w Metrze Warszawskim.

    Metro chwali się, że dzięki nowej części dyspozytorni, zajmującej się wyłącznie sprawami porządku i bezpieczeństwa, będzie w stanie szybciej wykryć zagrożenia dla pasażerów, np. pozostawiony bagaż, co w ostatnim czasie często wstrzymuje ruch kolejki. Operatorzy monitoringu mogą "zajrzeć" także do środka pociągu, do tunelu metra, na perony stacji oraz do... windy. W przypadku bójki, zasłabnięcia czy upadku pasażera na tory, informacja jest natychmiast przekazywana do dyżurnego metra, który podejmuje decyzję o tym, co dalej robić.

    - Mamy specjalne procedury prawie na każde wydarzenie, ale częściowo też improwizujemy. Pracujemy od wielu lat, więc mamy doświadczenie. Nie powiem, jest pewien dreszczyk emocji, który motywuje nas do pracy. Jak nic się nie dzieje, to jest nudno - śmieje się Sławomir Mościcki, dyżurny metra.

    Służby metra rozwiewają jednak nadzieje, że dzięki nowemu komponentowi uda się uniknąć wstrzymywania ruchu w przypadku pozostawienia bagażu bez opieki, albo znacząco skrócić czas wyłączeń w kursowaniu.

    - To nie zależy tylko od nas. Nasze służby po zgłoszeniu dokonują wstępnego sprawdzenia danego przedmiotu, jeśli nie stwarza on zagrożenia jest konsultacja z policją i  linia nie jest zamykana. Ale jeśli pozostawiony bagaż nie jest rozpoznawalny, to działania przejmują służby państwowe. Nie mamy na to żadnego wpływu - przekonuje Andrzej Wrona.

    VIDEO: Wycieczka po centralnej dyspozytorni metra

    Jak się czujesz po przeczytaniu tego artykułu ? Głosów: 26

    • 13
      BARDZO PRZYDATNY
    • 2
      ZASKOCZONY
    • 3
      PRZYDATNY
    • 2
      OBOJĘTNY
    • 0
      NIEPRZYDATNY
    • 2
      WKURZONY
    • 4
      BRAK SŁÓW

    3Komentarze

    dodaj komentarz

    Multiplatforma internetowa HALOURSYNOW.PL nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane (regulamin).

    Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
    Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    • ~ręce opadają 3 11 miesięcy temuocena: 90% 

      Ostatnio trzy razy jechałem linią M1 i za każdym razem po całym pociągu chodzili żebracy grający na akordeonach czego zabrania regulamin Metra. Jak pokonali "nowe oczy" Metra warte wiele milionów? Ano wydali kilka złotych na płócienny pokrowiec, pod którym ukrywają akordeon i wówczas może się wydawać, że niosą na brzuchu plecak! Oczywiście "ponad tysiąc kamer" nie dostrzegło koncertujących osób chodzących po peronach i wewnątrz pociągów! Strażnicy na peronach też nie. Zgłaszałem te zdarzenia ochronie Metra przez żółty telefon. Bez skutku! W piątek poszedłem osobiście na posterunek Policji Metra na stacji Politechnika, zgłosiłem ten problem, a policjant: "niech pan nie myśli, że policja zaraz będzie szukać tych osób, bo mamy również inne, ważne zadania! A w ogóle to jak pan się nazywa?" Naprawdę! Aż strach pomyśleć jakie sukcesy będą miały dzielne służby Metra, gdy przyjdzie im się zmierzyć z profesjonalnymi terrorystami wyszkolonymi w arabskich obozach tzw. Państwa Islamskiego...

      Edytowany: 11 miesięcy temu

      odpowiedz oceń komentarz 9 1 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~bob 2 11 miesięcy temuocena: 100% 

      to przecież robią ćwiczenia polegające na "sprzątaniu" po terrorystach. Dziś dwóch gostków zabrało z pociągu gaśnicę i najnormalniej sobie wyszli. Przedwczoraj ( jak dobrze pamiętam ) jakiś koleś uciekł przed kanarami do tunelu - nie złapali, a jeżeli coś podłożył?

      Edytowany: 11 miesięcy temu

      oceń komentarz 5 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~zonk 1 11 miesięcy temuocena: 100% 

      super jeszcze tylko należy zamonować monitoring na stacjach, aby nie dochodziło do wandalizmu jaki miał miejsce ostatnio na Kabatach, ponadto zainteresować się ochroną nie powinna spać tylko patrolować stacje, poza tym ok

      Edytowany: 11 miesięcy temu

      odpowiedz oceń komentarz 10 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    Artykuł załadowany: 0.2561 sekundy
    REKLAMAA2-Colorissimo-14-06----29-06-2019