REKLAMAA1-PAAR-(X2)-19-08----18-09-2019
    ARTYKUŁY IMPREZY FIRMY
    wydrukuj podstronę do DRUKUJ23 lipca 2019, 12:47 komentarzy 25

    (AŁ)

    Kolejne młode drzewa na Kabatach wygladają na uschnięte. Wzdłuż ulicy Wąwozowej jest ich co najmniej kilkanaście. Zarząd Zieleni nie chce przesądzać czy to wina upalnego lata i rośliny odżyją, czy w ich miejsce będzie trzeba posadzić nowe. Część z nich podlewana jest metodą kropelkową.

    Kabaty nie mają szczęścia do młodych drzew. Wiele posadzonych tam w ostatnich latach nie przyjęło się. Wiosną opisywaliśmy smutny widok bezlistnych grusz wzdłuż południowego odcinka alei KEN. Zarząd Zieleni tłumaczył wówczas, że czasami niektóre drzewa w pierwszym roku po posadzeniu później budzą się do życia, potrzebują więcej czasu na przystosowanie się do nowych warunków. Okazuje się, że nadal nie mają liści i wykonawca będzie musiał tej jesieni w ramach gwarancji posadzić nowe. Prawdopodobnie taki sam los spotka drzewka rosnące wzdłuż ul. Wąwozowej, od al. KEN do ul. Rosoła. 

    - Po pojedynczych listkach, które zostały można się zorientować, że są to lipy, ale wyglądają jak miotły, aż żal patrzeć. Najwyraźniej nie mają tu dobrych warunków, że takie są marne. Wielka szkoda, bo tyle pieniędzy i pracy na to poszło, a wychodzi na to, że są do wyrzucenia - mówi pani Emilia, mieszkanka Kabat.

    Winny upał?

    I tym razem Zarząd Zieleni, który zlecił sadzenie drzew, ma nadzieję, że chociaż część z nich uda się uratować.

    - Zdarza się, że młode drzewa bronią się przed upałami, zrzucając liście, dlatego trzeba poczekać i w ciągu najbliższych tygodni okaże się, czy żyją. Niestety, zawsze ok. 3-5 procent nowoposadzonych drzew się nie przyjmuje. Są one jednak na gwarancji i wykonawca przez trzy lata musi o nie dbać, a w najgorszym przypadku posadzić nowe - mówi rzecznik Zarządu Zieleni m.st. Warszawy Mariusz Burkacki.

    Pod niektórymi drzewkami stoją worki do kropelkowego podlewania. Woda sączy się z nich do korzeni, dzięki temu roślina łatwiej radzi sobie z upałami.

    - Wygląda na to, że część drzewek spisano już na straty, bo worki są tylko pod tymi, które mają liście. Nie ma sensu marnować wody na uschłe drzewa. Niech ratują te silniejsze, co jeszcze mają szansę - mówi mieszkaniec pan Roman. 

    Jesienią okaże się ile młodych drzew na Kabatach przeżyło pierwszy rok. W miejsce martwych posadzone będą kolejne. Również mieszkańcy innych części Urasynowa jesienią dostaną nowe rośliny.

    W ramach Budżetu Partycypacyjnego miejscy ogrodnicy posadzą krzewy po wschodniej stronie ul. Rosoła, na odcinku od przystanku autobusowego "Mandarynki" do przejścia dla pieszych na wysokości ul. Migdałowej. Będą też nowe nasadzenia przy ul. Puławskiej oraz nowe aranżacje ulic Rodowicza "Anody", Rosoła, Pileckiego i Wąwozowej.

    Jak się czujesz po przeczytaniu tego artykułu ? Głosów: 82

    • 14
      BARDZO PRZYDATNY
    • 6
      ZASKOCZONY
    • 14
      PRZYDATNY
    • 3
      OBOJĘTNY
    • 2
      NIEPRZYDATNY
    • 20
      WKURZONY
    • 23
      BRAK SŁÓW

    25Komentarze

    dodaj komentarz

    Multiplatforma internetowa HALOURSYNOW.PL nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane (regulamin).

    Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
    Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    • ~siwek 25 miesiąc temuocena: 100% 

      Posadzili i zostawili. Tak działa nasz Urząd. Zgroza.

      Edytowany: miesiąc temu

      odpowiedz oceń komentarz 3 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~jarzabek 24 miesiąc temu

      nasz pan burmiszcz umi dbać o zieleń umie tez pouczać jak powinno się to robić a zna się nie tylko na zieleni ale na drogach a także i architekturze jak mało kto ! to mówiłem ja jarząbek inżynier 2 klasy

      Edytowany: miesiąc temu

      oceń komentarz 0 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Zoja 23 miesiąc temuocena: 100% 

      specjalnie pojechałam dziś nad "kałużę" Zgorzała od ulicy Dumki. Na środku tej kałuży jest mniej więcej po połowę łydki. Mierzę 182 cm - wiem, że nie za bogaty wzrost. Kaczki już nie muszą nurkować a ryby, chyba wybiorą pierwszy lepszy haczyk niż śmierć z powodu braku tlenu. Zielsko i tak uniemożliwia jakiekolwiek manewry wędką. Po prostu żal na to patrzeć - brawo gościom sprzed lat co zdecydowali by to coś miało w szczycie opadowym 1,2 m głębokości. Gzie są "zieloni" i obrońcy ptactwa? jak tak dalej będzie to na tej kałuży strusie się zalęgną. Wcale mnie to nie zdziwi.

      Edytowany: miesiąc temu

      odpowiedz oceń komentarz 10 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Z wawozowej 22 miesiąc temuocena: 100% 

      Fajnie że Gmina chciała zabłysnąć z tymi workami pod drzewami - jednak w przypadku tych na Kabatach ...... Są niestety PUSTE- aby działały powinna w nich BYĆ WODA, której tam od początku nie było! Przechodząc codziennie w stronę bazarku na dołku widzę jak to od początku jest "dopilnowane" gdzie ten slawetny strażnik zieleni, gdzie osoba odpowiedzialna w Ratuszu za zieleń.wstyd - osoby w Ratuszu za to odpowiedzialne powinny być zastąpione sprawdzonymi urzędnikami które odpowiadają za dział ochrony środowiska a nie tylko być w pokojach to nie to samo- niestety to wszystko z naszych podatkow- żal patrzeć na taka niegospodarnosc

      Edytowany: miesiąc temu

      odpowiedz oceń komentarz 12 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Zieeeeew 21 miesiąc temuocena: 88% 

      Wszyscy wraz wiceburmiszczem szukajo ukradzionego na wiosnę drzewa, lub wybierajo miód z pasieki na dachu ratusza. Odczep się od "profesjonalistów"!

      Edytowany: miesiąc temu

      oceń komentarz 7 1 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~kolego 20 miesiąc temu

      no i wyszło szydło z worka ! "drzewa bronią się przed upałem zrzucając liście" trzeba o tym powiedzieć spółdzielcom z Jar niech się nie martwią, te drzewa na "łączymy parki" wcale nie uschły one się bronią ... a tak na poważnie nie olewajcie zieleni ! bynajmniej lecz polewajcie !!! :-)

      Edytowany: miesiąc temu

      oceń komentarz 0 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~marko 19 miesiąc temuocena: 100% 

      Może należy także zmienić w Urzędzie Dzielnicy standardy dotyczące wydawania lekką ręką pozwoleń na wycinkę dojrzałych drzew niejako na życzenie wnioskodawcy, w miejsce których sadzi się albo i nie... (przykład osiedle Kazury z 2016 r., gdzie wycięto 4 zdrowe wierzby, a posadzono 1 mikro drzewko) młode drzewa, które mają nikłe szanse na przeżycie.

      Edytowany: miesiąc temu

      odpowiedz oceń komentarz 13 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~więcej wody! 18 miesiąc temuocena: 100% 

      Przy Stacji Techniczno - Postojowej Metra na Kabatach też uschły niedawno posadzone, młode drzewka. Proponuję, aby wykonawca otrzymywał zapłatę z naszych podatków za każde drzewko osobno i dopiero wtedy, gdy wciąż ładnie rośnie ono pięć lat po posadzeniu.

      Edytowany: miesiąc temu

      odpowiedz oceń komentarz 14 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~wac999 17 miesiąc temuocena: 33% 

      A czy Pan/Pani będąc taki wykonawcą zdecydowałby się na czekanie przez 5 lat na zwrot za zainwestowane środki (zakup drzewek, pensje pracowników, podatki itp)?

      Edytowany: miesiąc temu

      oceń komentarz 1 2 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~janek 16 miesiąc temuocena: 95% 

      koszą trawę tuż przy ziemi,a potem dziwią się,że wszystko usycha.przecież to widać,ślepcy.

      Edytowany: miesiąc temu

      odpowiedz oceń komentarz 19 1 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~ppk 15 miesiąc temuocena: 100% 

      należałoby sprawdzić glebę przy drzewach, czy przypadkiem nie zostały celowo podlane jakimś "Randapem"

      Edytowany: miesiąc temu

      odpowiedz oceń komentarz 8 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~lipa to lipa 14 miesiąc temuocena: 100% 

      nawadnianie to jedna sprawa a druga to ze podczas sadzenia nie zdejmują siatki z korzeni i dlatego system korzeniowy jest słaby i drzewko obumiera. akolejną sparwą jest fakt że drzewa posadzone jesienią mają większe prawdopodobieństow przyjęcia się niż posadzone wiosną. Dlaczego. Ano topniejące śniego obcisną i nawodnią system korzeniowy.

      Edytowany: miesiąc temu

      odpowiedz oceń komentarz 12 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~MrFrosty 13 miesiąc temuocena: 100% 

      tak było kiedyś. Teraz prawie w ogóle śniegu nie ma. W sumie w lecie też susze... :/

      Edytowany: miesiąc temu

      oceń komentarz 6 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Profesor 12 miesiąc temuocena: 100% 

      Te prymitywy odpowiadające za zieleń potrafią tylko zlecić zakup i wsadzenie drzew. Każdy kto ma minimalne pojęcia o zieleni, wie, że w pierwszym roku od wsadzenia trzeba roślinę nawadniać, zwłaszcza jak są takie upały. Ale to jest chyba celowe działanie, żeby koledzy znów zarobili na sprzedaży i wsadzeniu nowych drzewek

      Edytowany: miesiąc temu

      odpowiedz oceń komentarz 22 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Gosc 11 miesiąc temuocena: 69% 

      Panie Profesorze co z się Pan tak dziwi? Jaki vice burmistrz od zieleni niejaki Bartosz Dominiak - to I taka kiepska kondycja zieleni jak I on sam

      Edytowany: miesiąc temu

      oceń komentarz 9 4 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Mała syrenka 10 miesiąc temuocena: 100% 

      Adoptuj drzewo ;)

      Edytowany: miesiąc temu

      odpowiedz oceń komentarz 5 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Roni Bydlak 9 miesiąc temuocena: 100% 

      Młode nasadzenia trzeba minimum 5 lat nawadniać. Miejski zakład zieleni wkopie i uważa, że załatwił. Nie ma gorszej opieki nad drzewami w Europie niż jest w Warszawie.

      Edytowany: miesiąc temu

      odpowiedz oceń komentarz 21 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~kee 8 miesiąc temuocena: 100% 

      Tak to wygląda też przy obwodnicy, suche patyki stoją, na 50 drzewek może 5 się przyjmie. Trwa to od kilku lat, jakby ktoś miał w tym interes.. A stare drzewa bez problemu wycinają...

      Edytowany: miesiąc temu

      oceń komentarz 2 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~kurkawodna 7 miesiąc temuocena: 100% 

      Duże drzewa się tnie by deweloper mógł postawić kolejny blok, a sadzi się obmechniołki o które nikt nie dba, a te które przeżyją będą spełniać funkcję za 30 lat

      Edytowany: miesiąc temu

      odpowiedz oceń komentarz 28 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~MrFrosty 6 miesiąc temuocena: 90% 

      Dokładnie. Zresztą co nas obchodzi ta planeta. Są inne a liczy się szybki zysk. Niech się martwią nasze (albo cudze najlepiej) dzieci.

      Edytowany: miesiąc temu

      oceń komentarz 18 2 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Slejter 5 miesiąc temuocena: 100% 

      Ewidentna wina wykonawcy. Źle posadzone drzewa słaba pielęgnacja. Mam nadzieję że wymiana będzie w ramach gwarancji. Nawet juta nie jest zdjęta ze wszystkich drzew są zaduszane. Szkoda patrzeć. Ja swoje podatki przenoszę do innego miasta . Mam kupioną działkę budowlaną . Tam gmina dba o pieniądze .

      Edytowany: miesiąc temu

      odpowiedz oceń komentarz 10 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Zoja 4 miesiąc temuocena: 100% 

      jeziorko / kałuża Zgorzała też schnie - wiedziała o tym już moja Babcia jak zobaczyła jak je "naprawiali".

      Edytowany: miesiąc temu

      odpowiedz oceń komentarz 16 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Józef Bąk 3 miesiąc temuocena: 90% 

      od początku z tatusiem wiedzieliśmy że to jest lipa

      Edytowany: miesiąc temu

      odpowiedz oceń komentarz 19 2 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~KRÓL KRÓLÓW 2 miesiąc temuocena: 89% 

      DRZEWA PO PROSTU KRZYCZAŁY "WODY", ALE DZISIAJ WSZYSCY MÓWIĄ TYLKO NIKT NIE SŁUCHA! GDYBY WODY DRZEWOM DALI - NIE BYŁOBY ZDZIWIENIA!

      Edytowany: miesiąc temu

      odpowiedz oceń komentarz 24 3 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    Artykuł załadowany: 0.2802 sekundy
    REKLAMAA2-DZIELNICA-BO-16-09----22-09-2019