REKLAMAA1 MAGICAL PLACES 15.06.2022 - 14.09.2022
    ARTYKUŁY IMPREZY FIRMY

    (KW)

    Choć pogoda przez wiele dni w maju nie zachęcała do jazdy na rowerze, to uczniom ursynowskich szkół nie robiło to większej różnicy. Tegoroczny "Rowerowy Maj" w naszej dzielnicy, ale i w całej stolicy, będzie rekordowy.

    Z końcem maja skończy się "Rowerowy Maj" - akcja promująca ekologiczne środki transportu wśród dzieci i młodzieży. Od blisko miesiąca uczniowie kilkudziesięciu szkół na Ursynowie biorą udział w programie miejskich drogowców. Do szkoły przyjeżdżają na rowerze, hulajnodze czy deskorolce. Zbierają w ten sposób punkty dla swojej klasy. Nie przeszkodziła im w tym deszczowa pogoda.

    - Bez deszczu na pewno jest przyjemniej. A w deszcz to kwestia dobrego ubioru - mówi Piotrek, uczeń Szkoły Podstawowej nr 323.

    W poniedziałek można było przekonać się, jak szybko zapełniają się stojaki na rowery przy podstawówce przy ul. Hirszfelda. Tuż przed pierwszym dzwonkiem zaczynało brakować wolnych miejsc. Chętni do jazdy na dwóch kółkach są także rodzice, którzy podjeżdżają ze swoimi dziećmi pod drzwi szkoły.

    Młodsi i najmłodsi - jeżdżą wszyscy

    W "Rowerowym Maju" udział biorą nie tylko uczniowie szkół podstawowych. Również młodsze dzieci z przedszkoli chętnie dojeżdżają do szkoły na swoim maleńkich bicyklach. Dla nich to świetna zabawa. Przekonuje o tym pani Agnieszka, mama 5-letniej Hani.

    - Jedzie nawet w deszczu. Mamy blisko, więc czemu nie? Na pewno lepiej tak niż gdybyśmy mieli brać samochód. Mała ma jeszcze dwa dni, ale nawet po zakończeniu będziemy jeździć na rowerze do przedszkola na rowerze - mówi mama uczennicy przedszkola nr 50. 

    Jazda do szkoły na rowerze to nie tylko przyjemność. To także korzyści. Przede wszystkim jest to ekologiczny środek transportu i okazja do wyrobienia dobrej kondycji. Jednak dzieciaki same najlepiej wiedzą, dlaczego warto przesiąść się na ten jednoślad.

    - Tak jest po prostu szybciej. Zwłaszcza po szkole, kiedy wracam do domu - tłumaczy uczeń SP 323.

    Wśród uczestników "Rowerowego Maja" nie brakuje też rolkarzy i deskorolkarzy. Jak zapewniają drogowcy, liczy się każdy aktywny przyjazd. A do czego się liczy?

    - Za każdy przyjazd dostajemy naklejki do dzienniczka. Po uzbieraniu odpowiedniej liczby są jakieś nagrody. Same plusy, bo i tak jeżdżę na rowerze na codzień - zauważa Kuba, uczeń SP 323.

    Na rowerze do szkoły, na studia, do pracy

    Można spodziewać się, że nie tylko po zakończeniu maja, ale także roku szkolnego młodych rowerzystów na Ursynowie nie zabraknie. Na tym właśnie zależy Zarządowi Dróg Miejskich. Głównym celem "Rowerowego Maja" jest przekonanie uczniów - i przy okazji ich rodziców - że rower to doskonały środek transportu.

    - Chcemy przyzwyczaić dzieci, od najmłodszych lat, do poruszania się po mieście w sposób aktywny, niekoniecznie autem. Pomysłodawcy "Rowerowego Maja" wyszli z założenia, że jeśli uczeń szkoły podstawowej zorientuje się, że tak można, to będzie potem traktował rower jako normalny środek transportu również później, gdy będzie musiał dojechać na studia czy do pracy - mówi Jakub Dybalski, rzecznik ZDM.

    Drogowcy spodziewają się, że tegoroczna edycja będzie najlepszą ze wszystkich. Według rzecznika ZDM zapowiadało się na to od samego początku, gdy do programu przystąpiła rekordowa liczba szkół. Przypuszczenia te potwierdzały tłumy młodych rowerzystów pod stołecznymi szkołami - już w połowie maja ZDM doliczył się blisko miliona przyjazdów. Ważnym punktem programu są także zajęcia edukacyjne. Młodzi rowerzyści mieli szansę zapoznać się lepiej z zasadami bezpiecznej i zgodnej z przepisami jazdy.

    Niedługo drogowcy podsumują cały program. Wtedy okaże się, która spośród 340 szkół biorących udział w "Rowerowym Maju" ma najbardziej aktywnych uczniów. Najlepsze klasy i grupy otrzymają nagrody w czerwcu podczas pikniku ekologicznego. Uczestnicy pojadą tam wspólnie w ramach wielkiego przejazdu rowerowego ulicami Warszawy.

    Jak się czujesz po przeczytaniu tego artykułu ? Głosów: 49

    • 11
      BARDZO PRZYDATNY
    • 2
      ZASKOCZONY
    • 6
      PRZYDATNY
    • 1
      OBOJĘTNY
    • 0
      NIEPRZYDATNY
    • 5
      WKURZONY
    • 24
      BRAK SŁÓW

    7Komentarze

    dodaj komentarz

    Multiplatforma internetowa HALOURSYNOW.PL nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane (regulamin).
    Uwaga! Komentarze ukazują się dopiero po moderacji przez redakcję.

    Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
    Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    • ~qwr 7 2 miesiące temuocena: 71% 

      Zabawne jest podwożenie dziecka do szkoły samochodem, a następnie wyciąganie z bagażnika hulajnogi aby się liczyło do frekwencji. Z fajnej akcji zrobił się kabaret.

      Edytowany: 2 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 5 2 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~jac. 6 miesiąc temu

      Też niestety to widziałem. Myślałem, że padnę z wrażenia. I jeszcze to, że hulajnogę od samochodu do szkoły dotargał ojciec.

      Edytowany: miesiąc temu

      oceń komentarz 0 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Ojciec 5 2 miesiące temuocena: 65% 

      Dzieci przyjeżdżają mimo deszczu... Pewnie. Bo w szkole jest terror i rozliczanie z przyjazdów.

      Edytowany: 2 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 11 6 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~del 4 2 miesiące temuocena: 60% 

      dokładnie człowiek nie ma czasu odwozi dziecko w drodze do pracy ale nie no musi byc tez hulajnoga nie wazne ze dzsiecko po szkole jezdzi rowerem kilka godzin liczy sie fikcja utrudniajaca zycie. I do tego padajacy deszcz to juz komplet mozliwosci. Dobrze ze juz koniec

      Edytowany: 2 miesiące temu

      oceń komentarz 9 6 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~TK 3 2 miesiące temuocena: 50% 

      Super inicjatywa, bardzo przydatna i przyszłościowa. Chyba rzeczywiście będzie rekordowo - jak zobaczyłem te girlandy z małych rowerków pod przedszkolem na Puszczyka, to oniemiałem.

      Edytowany: 2 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 10 10 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~xyz 2 2 miesiące temuocena: 56% 

      Czemu maj? Czekamy na rowerowy listopad, grudzien, styczen, luty, marzec.

      Edytowany: 2 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 10 8 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~ff 1 2 miesiące temuocena: 100% 

      nikt nikomu nie broni jezdzic nawet w grudniu ale po co siła zmuszac innych

      Edytowany: 2 miesiące temu

      oceń komentarz 4 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    Artykuł załadowany: 0.8737 sekundy
    REKLAMAA2 DaGRASSO 26.05.2022 - 25.08.2022