REKLAMAA1-ORGANIC-MARKET-19-10-2018----18-01-2019
    ARTYKUŁY IMPREZY FIRMY

    (Anna Koć)

    REKLAMA

    - Koniec z dojazdami, chcemy szkoły na Ursynowie - apelują rodzice dzieci z niepełnosprawnością intelektualną. Mają nawet pomysł, gdzie taka szkoła mogłaby powstać. To budynek po dawnym gimnazjum, należący do podstawówki nr 340.

    O nową szkołę zabiega Agnieszka Dudzińska, matka syna z zespołem Downa. Jeszcze w sierpniu prosiła o pomoc prezydent Hannę Gronkiewicz-Waltz, napisała też do burmistrza Ursynowa list podpisany przez ponad stu innych rodziców. Przekonuje w nim, że obowiązkiem władz samorządowych jest zapewnienie uczniom niepełnosprawnym do 24. roku życia edukacji możliwie blisko ich miejsca zamieszkania. Na razie bezskutecznie. 

    A na Ursynowie mieszka około 400 uczniów z niepełnosprawnościami dla których jest tylko 20 miejsc w Szkole Podstawowej nr 330 przy ul. Mandarynki. To oznacza, że większość uczniów musi dojeżdżać do placówek w innych dzielnicach, m.in. na Mokotowie. Dojazd organizuje zresztą ursynowski urząd.

    - Zwracamy się z gorącą prośbą o przeznaczenie starego budynku szkolnego przy ul. Lokajskiego (dawne gimnazjum), obecnie użytkowanego jeszcze przez Szkołę Podstawową nr 340, na siedzibę pierwszego na Ursynowie zespołu szkół specjalnych - czytamy w liście do burmistrza Roberta Kempy.

    Jest tam sala gimnastyczna i siłownia potrzebne do rehabilitacji ruchowej oraz wiele dużych pracowni, które można podzielić na mniejsze pomieszczenia dostosowane do potrzeb 2-4 osobowych klas. Są też trzy pracownie przyrodnicze i dwie komputerowe.

    Zdaniem Agnieszki Dudzińskiej nabór do tej szkoły można byłoby rozpocząć już od roku szkolnego 2019/20, gdy obecna klasa siódma specjalna zakończy naukę w szkole przy Mandarynki.

    - Bardzo cenimy tę szkołę, ale ona jest dobra dla mniejszych dzieci na etapie nauczania początkowego, później uczniowie nie mają już tam nauczania przedmiotowego. Mówimy o dzieciach z bardzo ciężką niepełnosprawnością intelektualną, np. z ciężkim autyzmem - przekonuje Dudzińska.

    Zdecydują rodzice

    Zdaniem burmistrza przyszłoroczny termin jest nierealny, bo nie byłoby gdzie przenieść uczniów z Lokajskiego. Dopiero po wybudowaniu szkoły przy ul. Zaruby, jeśli się okaże, że podstawówce nr 340 nie będzie już potrzebny drugi budynek, można będzie się zastanawiać nad zmianą jego przeznaczenia. Jaki typ szkoły tam będzie mógł powstać - o tym zdecydują badania potrzeb mieszkańców Ursynowa. 

    - Najważniejsze będą głosy rodziców. Nie wykluczam, że będą tam oddziały specjalne, ale innych pomysłów jest wiele: szkoła muzyczna, sportowa, technikum kształcące pracowników dla powstającego Szpitala Południowego, np. laborantów - mówi Robert Kempa.

    Rodzice niepełnosprawnych dzieci nie składają broni i walczą jak mogą. Na przedostatnie posiedzenie Rady Warszawy przyszli z transparentami i przekonywali radnych, że potrzebują przyjaznej szkoły na Ursynowie.

    - Będziemy tak długo chodzić z naszymi dziećmi i transparentem, aż dotrze do burmistrza Kempy i ursynowskich urzędników, a przede wszystkim do świadomości społecznej, że nasze dzieci to nie worek kartofli, który można przerzucać z miejsca na miejce. Budynek przy Lokajskiego jest idealny do stworzenia zespołu szkół specjalnych, ale jesteśmy otwarci na inne lokalizacje - mówi Agniszeka Dudzińska, mama dziecka z zespołem Downa.

    Rodzice nie chcą już dłużej czekać. Żądają decyzji dzielnicy oraz miasta. Zależy im na pisemnym zapewnieniu, że np. w 2020 roku dostaną budynek na szkołę specjalną. Będą do tego przekonywać władze w połowie stycznia, podczas spotkania z radnymi Warszawy i przedstawicielami ursynowskiego ratusza.

    Jak się czujesz po przeczytaniu tego artykułu ? Głosów: 29

    • 14
      BARDZO PRZYDATNY
    • 0
      ZASKOCZONY
    • 3
      PRZYDATNY
    • 1
      OBOJĘTNY
    • 0
      NIEPRZYDATNY
    • 5
      WKURZONY
    • 6
      BRAK SŁÓW

    4Komentarze

    dodaj komentarz

    Multiplatforma internetowa HALOURSYNOW.PL nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane (regulamin).

    Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
    Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    • ~Kabacik 4 28 dni temu

      szkoła i dużo innych potrzebnych rzeczy mogliby zbudować koło Zaruby i Kabackiej tylko podobno miasto nie chce albo nie umie się dogadać z włascicielami terenów

      Edytowany: 28 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 0 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Matka 3 klasisty 3 miesiąc temuocena: 100% 

      Zgadza się. Powinna być. Tylko że przy Lokajskiego dzieci chodzą już na 2 zmiany bo za mało sal. Mają chodzić na 3 zmiany? po byłym gimnazjum zajmują starsze klasy podstawówki w tym 7 i 8 klasisci. Doszły też zerówki na które nie było miejsca w przedszkolach. Powstanie szkoła na Zaruby. Czemu tam nie można byłoby zrobić takich oddziałów?

      Edytowany: 29 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 3 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~s. 2 miesiąc temuocena: 92% 

      Taka szkoła potrzebna jest natychmiast. Wstyd, że przy takiej ilości niepełnosprawnych dzieci i dorosłych nie mamy na Ursynowie odpowiedniej placówki.

      Edytowany: miesiąc temu

      odpowiedz oceń komentarz 11 1 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Kronik 1 miesiąc temuocena: 100% 

      W pełni się zgadzam. To hańba, że takiej szkoły nie ma w naszej dzielnicy.

      Edytowany: miesiąc temu

      oceń komentarz 3 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    Artykuł załadowany: 0.2036 sekundy
    REKLAMA