REKLAMAA1-FortSluzew-13-02----24-02-2019
    ARTYKUŁY IMPREZY FIRMY
    REKLAMA

    Są symbolem mazurskich czy nadmorskich wakacji, ale i poza sezonem nie brakuje amatorów smażonej, pieczonej, a nawet gotowanej ryby. Choć miejsc, gdzie w Warszawie można zjeść dobrą rybę jest jak na lekarstwo, na Ursynowie z pewnością nam jej nie zabraknie! A wszystko za sprawą... Smażalni "Sola".

    Rybny raj – tak w dwóch słowach można opowiedzieć o nowym miejscu, która powstało na ul. Cynamonowej. „Sola”, bo tak nazywa się niewielka restauracja, o której mowa, to spełnienie marzeń pani Sylwii. I to nie tylko tych o prowadzeniu małej gastronomii, ale przede wszystkim, aby przenieść kawałek rodzinnych stron tu, do Warszawy.

    - Pochodzę z Mazur, wychowałam się na rybach i uwielbiam je jeść. Brakowało mi w Warszawie smażalni z prawdziwego zdarzenia. Owszem, prawie każda restauracja w swoim menu oferuje jakąś rybę, ale mi chodziło o punkt, gdzie ta ryba będzie zajmowała czołowe miejsce. I będzie dokładnie taka, jak tam - opowiada właścicielka smażalni.

    Pani Sylwia zrealizowała plan z sukcesem. Spoglądając w kartę ciężko się zdecydować. Do wyboru są ryby morskie i słodkowodne. Halibut, flądra, sandacz, lin, okoń czy nawet szczupak to tylko kilka propozycji z rybnego menu. 

    - Ryby podajemy w różnej postaci i w różnych daniach - od przystawek po dania główne. Mamy wyśmienite zupy rybne, na przykład rosół z węgorza czy rybną z solą. Podajemy ryby smażone, obtoczone tylko delikatnie w mące, pieczone w piecu z warzywami, z grilla czy gotowane na parze.  

    Do ryb oczywiście dodatki wedle upodobań. Dla wielbicieli tradycyjnego smaku obowiązkowo frytki lub opiekane ziemniaczki i surówka z marchewki, a dla dbających o linię ryż, ziemniaki z wody i gotowane warzywa.

    "Soli" posiłek można zjeść na miejscu lub zabrać na wynos a ceny, jak na prawdziwą smażalnię przystało, uzależnione są od wagi ryby. W zależności od rodzaju, 100 gr kosztuje od 7 do 11 zł.

    - Tylko nasi goście wiedzą, czy są bardzo głodni, czy wręcz odwrotnie, mają mniejszy apetyt. Chcemy, aby oni sami decydowali, ile zjedzą - tłumaczy pani Sylwia.

    Poza daniami a'la carte od poniedziałku do piątku restauracja serwuje lunche. Każdego dnia to inne danie, ale łączy je jeden podstawowy element.

    - Nazwa restauracji "Sola" nie jest przypadkowa. To bardzo smaczna i zdrowa ryba. Jej mięso jest jędrne i soczyste, a przy tym charakteryzuje je bardzo niska zawartość tłuszczu. To nasza flagowa ryba. Codziennie podajemy ją na lunch w innej formie, jako Fish and chips, gołąbki, a nawet schabowy - zachęca właścicielka.

    Miłą niespodzianką dla wielbicieli ryb może okazać się gablotka obok baru. Za szybą chowają się zimne przekąski rybne, które w słoiczkach można zabrać do domu. Płoć w occie, sola w brzoskwiniach czy ryba po grecku to smakołyki, które pani Sylwia przygotowuje osobiście. Od czasu do czasu pojawiają się też wędzone ryby, takie jak choćby węgorz, które przyjeżdżają do "Soli" z zaprzyjaźnionej mazurskiej domowej wędzarni.

    - A ponieważ zbliża się Boże Narodzenie, już niedługo w gablotce pojawią się też świąteczne potrawy. Ryba po grecku dostępna jest cały czas, ale dołączy do niej karp w galarecie i różnego rodzaju śledzie - z uśmiechem wylicza właścicielka - Będzie można je u nas zamówić - dodaje.

    Smażalnia Ryb "Sola" www.smazalniasola.pl

    ​(materiał promocyjny)

    Jak się czujesz po przeczytaniu tego artykułu ? Głosów: 1

    • 0
      BARDZO PRZYDATNY
    • 1
      ZASKOCZONY
    • 0
      PRZYDATNY
    • 0
      OBOJĘTNY
    • 0
      NIEPRZYDATNY
    • 0
      WKURZONY
    • 0
      BRAK SŁÓW
    Artykuł załadowany: 0.1581 sekundy
    REKLAMA