REKLAMAA1-ElectroGym-Fit--16-11----16-12-2018
    ARTYKUŁY IMPREZY FIRMY

    (SK)

    REKLAMA

    Czy można zaśpiewać o Powstaniu Warszawskim bez patosu i martyrologii, które stały się dominującą formą obchodów każdej rocznicy w naszym kraju? Aga Zaryan - dama polskiego jazzu i jej sceniczny partner Michał Tokaj udowodnili, że można.

    W Dzielnicowym Ośrodku Kultury, w rocznicę wybuchu Powstania zabrzmiały niezwykłe, poetyckie utwory z tamtego czasu. Wiersze Krystyny Krahelskiej, Anny Świrczyńskiej, ks. Jana Twardowskiego, Miry Grelichowskiej i Elżbiety Szemplińskiej zaśpiewała Aga Zaryan. Akompaniował jej Michał Tokaj, autor muzyki. Utwory pochodziły z płyty "Umiera Pamięć" wydanej 6 lat temu przez Muzeum Powstania Warszawskiego.

    Publiczność dopisała. W sali widowiskowej DOK Ursynów trzeba było dostawiać krzesła. Wielbiciciele poezji śpiewanej mogą czuć się usatysfakcjonowani. Już pierwszy utwór - "Kalinowym mostem chodziłam" autorstwa Krystyny Krahelskiej - lekki, liryczny, kobiecy, zwiastował, że będziemy uczestnikami magicznego wieczoru. Artyści przełamali bowiem stereotyp, że o warszawskim zrywie z 1944 roku można śpiewać wyłącznie z patosem, przy akompaniamencie żołnierskich nut.

    - Takie było założenie. Nie chcieliśmy płyty pompatycznej, która kojarzyłaby się z piosenką żołnierską. Chcieliśmy, by przybliżyła nam współcześnie tych ludzi, którzy mimo że walczyli w Powstaniu, starali się normalnie żyć, pragnęli normalności w tych nienormalnych czasach - mówi Aga Zaryan.

    W dziewięciu wyselekcjonowanych przez wokalistkę utworach poetyckich dużo jest liryki, tęsknoty za normalnością, pragnienia miłości. Na koniec zabrzmiały słowa Czesława Miłosza o spokojnym i niezauważalnym końcu świata, który łatwo "przegapić".

    - Wokół powstania jest tyle horroru, krwi, ofiar. Chcieliśmy tych ludzi powspominać inaczej, po ludzku. To płyta pojednawcza, która ma wspominać, ale nie chcemy nikogo roliczać. Chcemy pamiętać o ludziach, którzy stanęli do tej nierównej walki - powiedziała Aga Zaryan.

    Wyjątkowo nastrojowa i spokojna, w opozycji do tego co faktycznie działo się w płonącej Warszawie, była również muzyka, skomponowana i zagrana przez Michała Tokaja. 

    - Przez to odbiór tej muzyki może być silniejszy, w tej ciszy pomiędzy dźwiękami odnaleźć sens słów i poczuć to głęboko - mówi kompozytor.

    Dla obu artystów każdy koncert jest także próbą zmierzenia się z osobistym dramatem. Dziadkowie artystów walczyli w Powstaniu Warszawskim bądź byli więźniami jenieckimi.

    Publiczność wychodziła z koncertu oczarowana. W ciszy i zadumie. - Też mam w rodzinie dziadka, który walczył w AK. Te emocje i jego wspomnienia wróciły... Piękna muzyka i wspaniały głos, łezka się kręci w oku, przychodzi refleksja o ludziach, którzy mieli swój dzień... Piękny koncert - komentowali słuchacze.

    ZOBACZ GALERIĘ ZDJĘĆ I VIDEO:

    Jak się czujesz po przeczytaniu tego artykułu ? Głosów: 8

    • 7
      BARDZO PRZYDATNY
    • 0
      ZASKOCZONY
    • 1
      PRZYDATNY
    • 0
      OBOJĘTNY
    • 0
      NIEPRZYDATNY
    • 0
      WKURZONY
    • 0
      BRAK SŁÓW

    0Komentarze

    dodaj komentarz

    Multiplatforma internetowa HALOURSYNOW.PL nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane (regulamin).

    Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
    Aby dodać komentarz musisz podać wynik
      Nie ma jeszcze komentarzy...
    Artykuł załadowany: 0.1822 sekundy
    REKLAMA