REKLAMAA1 SanGiovanni   01.03.2021 - 31.03.2021
    ARTYKUŁY IMPREZY FIRMY

    (MSO)

    Najmłodsi uczniowie nie są gorsi od przedszkolaków i też powinny mieć w salach oczyszczacze powietrza - przekonują rodzice. Miasto jednak nie widzi w tym sensu. 

    Trzy lata temu przedszkolaki oraz ich opiekunowie mogli wreszcie odetchnąć pełną piersią. Nawet jeśli na zewnątrz panował smog i nie można było otworzyć okna, w ich salach powietrze było czyste. To zasługa oczyszczaczy, które pojawiły się wówczas w ursynowskich placówkach. 

    Na wypadek alarmu smogowego urządzenia filtrujące powietrze umożliwiają dzieciom pozostanie w zamkniętych salach przez dłuższy czas.

    - Nawet jeśli wcześniej otworzymy okna, to urządzenie oczyści powietrze ze szkodliwych pyłów. Cały proces jest cichy, nie przeszkadza dzieciom ani nauczycielom, nie ma żadnych mankamentów. Urządzenia stoją we wszystkich naszych salach, w bezpiecznych miejscach, do których dzieci nie mają dostępu - mówi Dorota Krasowska, wicedyrektor przedszkola nr 395.  

    Oczyszczacze powietrza, sfinansowane z miejskiego budżetu, znajdują się we wszystkich stołecznych przedszkolach, w tym w 179 salach na Ursynowie. W naszej dzielnicy kosztowało to ok. 350 tys. złotych. Wówczas, w 2018 roku koszt był bez znaczenia, bo jak mówili miejscy urzędnicy, najważniejsze jest zdrowie najmłodszych warszawiaków, którym mogą szkodzić nawet nieznaczne stężenia niebezpiecznych substancji.

    Najmłodsi uczniowie bez ochrony

    Takiej ochrony jak przedszkolaki nie mają nieco starsze dzieci. Uczniowie klas 1-3 również wiele godzin przebywają w budynku szkolnym, często od 7:30 do 17:00.

    - Nie widzę różnicy, a co za tym idzie powodu, dla którego nasze dzieci, które mają zaledwie 7 lat nie mają w klasie oczyszczaczy powietrza. Spędzają w niej wiele godzin i to powinien być niezaprzeczalny argument za ich zakupem - przekonuje pani Marzena, matka pierwszoklasisty. 

    Okazuje się, że powtarzający się smog w stolicy, a na Ursynowie obawa, że będzie jeszcze gorzej po otwarciu tunelu POW, nie przekonują urzędników do wydania pieniędzy na oczyszczacze dla uczniów.

    - Obecnie zakup oczyszczaczy powietrza dla warszawskich szkół podstawowych nie jest planowany. Kubatura tych obiektów oraz układ pomieszczeń charakteryzujący się dużymi otwartymi przestrzeniami powodują, że funkcjonalność oczyszczaczy nie byłaby w pełni wykorzystana - informuje Karolina Gałecka, rzecznik stołecznego ratusza.

    Dla rodziców taka argumentacja jest niezrozumiała. - Przecież mówimy o klasach, zamkniętych przestrzeniach. Nikt nie zamierza stawiać ich na korytarzach. To jakieś niezrozumienie sytuacji - komentuje pani Marzena.

    Zakup urządzeń filtrujących powietrze może też sfinansować dzielnica, ale nie ma na razie decyzji w tej sprawie.

    Jak się czujesz po przeczytaniu tego artykułu ? Głosów: 16

    • 1
      BARDZO PRZYDATNY
    • 3
      ZASKOCZONY
    • 2
      PRZYDATNY
    • 0
      OBOJĘTNY
    • 2
      NIEPRZYDATNY
    • 0
      WKURZONY
    • 8
      BRAK SŁÓW

    15Komentarze

    dodaj komentarz

    Multiplatforma internetowa HALOURSYNOW.PL nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane (regulamin).

    Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
    Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    • ~RT 15 18 dni temu

      skończona głupota urzędasów. Nie chce im się zadbać o zdrowie dzieciaków

      Edytowany: 18 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 0 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Jup 14 25 dni temuocena: 50% 

      Ta, najlepiej wyrzucać powietrze na oczyszczacze. A nie lepiej sprawić, żeby powietrze wszędzie było czystrze? Filtry nad POW, egzekwowanie zakazu palenia śmieciami, wyeliminowanie z ruchu diesli z wycietym pdf. To na początek, a potem inwestycje w wymianę pieców. Rodzice domagają się oczyszczaczy, a potem dzieciak wraca do domu i truje się przy rozpalonym kominku.

      Edytowany: 25 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 10 10 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~S. 13 25 dni temuocena: 58% 

      Przepraszam ale tytuł co najmniej wprowadza czytelnika w błąd. Czy rzeczywiście potwierdzono doświadczalnie jakikolwiek wpływ tych urządzeń na jakość powietrza w opisywanych pomieszczeniach, w warunkach rzeczywistych? Zdecydowanie nie piszę tu o wskazaniach na wyświetlaczu osuszacza, bo nic one nie mówią o warunkach w kubaturze pomieszczenia. Jeśli nie, to co najmniej powstrzymałbym się z entuzjazmem i nakłanianiem do (moim zdaniem) nieuzasadnionych wydatków. Pamiętajmy, że mówimy o środkach publicznych.

      Edytowany: 25 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 14 10 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~S. 12 25 dni temuocena: 11% 

      Oczywiście w drugim zdaniu miałem na myśli oczyszczacz.

      Edytowany: 25 dni temu

      oceń komentarz 1 8 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Jan 11 25 dni temuocena: 88% 

      Są odpowiednie wytyczne dotyczące wymogów stawianych oczyszczaczom zamawianych w ramach programu poprawiania jakości powierza w placówkach oświatowych. Nie jest to żadna nowość, procedury wyboru istnieją już od 2014r. Badania laboratoryjne skuteczności urządzeń też istnieją. Są również atesty przyznawane przez instytucje, które potwierdzają parametry jakościowe urządzeń. Informacje te są powszechnie dostępne w intrenecie. Wystarczy wyszukać, choć oczywiście wiadomo, że łatwiej zadać pytanie w rodzaju " Czy rzeczywiście potwierdzono doświadczalnie jakikolwiek wpływ...".

      Edytowany: 24 dni temu

      oceń komentarz 7 1 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~S. 10 24 dni temuocena: 33% 

      Obawiam się, że wspomniane atesty dotyczą parametrów takich jak ogólne bezpieczeństwo, wydzielanie ozonu, czy skuteczność oczyszczania, co w żaden sposób nie sprawi, że nastąpi poprawa jakości powietrza w kubaturze pomieszczenia. Niezależnie od istnienia lub nie wytycznych wyboru oczyszczaczy, w dalszym ciągu będę twierdził, że nie są narzędziem do regulacji jakości powietrza w szkołach i przedszkolach. Jeśli zna Pan link do wyników badań w rzeczywistych pomieszczeniach klasowych, w których zastosowano oczyszczacze, wykonanych przez niezależne jednostki, to z chęcią spojrzę.

      Edytowany: 24 dni temu

      oceń komentarz 2 4 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~S. 9 24 dni temuocena: 33% 

      Dla "nietechnicznych" doprecyzuję, gdzie mam wątpliwości. Otóż nie wątpię, że oczyszczacze mają atesty, a może nawet jakieś wyniki badań. Jednocześnie moim zdaniem, z uwagi na mały zasięg powietrza wciąganego takie urządzenia trzeba by poustawiać gęsto w każdej sali. Dodajmy do tego emisję hałasu. Dlatego śmiem wątpić, że stosowany w praktyce jeden oczyszczacz w ustawiony rogu klasy wpłynie znacząco na zmniejszenie poziomu zanieczyszczeń.

      Edytowany: 24 dni temu

      oceń komentarz 2 4 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Jan 8 24 dni temuocena: 100% 

      Proszę zapoznać się z podstawami mechanizmów wymuszania cyrkulacji i wymiany powietrza. Stawianie się w roli "technicznego", przy równoczesnym braku poświęcenia choćby pół godziny czasu na wyszukanie powszechnie dostępnych informacji jest nie na miejscu. Jeśli się czegoś nie wie, to lepiej poszukać odpowiedzi niż kwestionować zasadność stosowania urządzenia własną niewiedzą, bo to mało "techniczne" podejście.

      Edytowany: 24 dni temu

      oceń komentarz 2 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~S. 7 24 dni temuocena: 50% 

      Szanowny Panie, wspomniane mechanizmy są mi dość dobrze znane i właśnie dlatego mam wątpliwości, co do tezy artykułu. Znane mi są też wyniki projektów badawczych opisujących stan jakości powietrza w pomieszczeniach dydaktycznych. Niemniej jednak nie znalazłem materiałów potwierdzających skuteczność oczyszczaczy w warunkach rzeczywistych. Podkreślając, że nie mam w tym żadnego osobistego interesu, dziwię się po prostu, że usilnie promuje się wspomniane urządzenia, zamiast zainwestować w systemy wentylacyjne z odpowiednią filtracją.

      Edytowany: 24 dni temu

      oceń komentarz 1 1 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Jan 6 24 dni temuocena: 67% 

      1. Wytyczne związane z zakupem oczyszczaczy nakładają na inwestora obowiązek przeprowadzenia testów w rzeczywistych warunkach. Czyli dostawca oddaje do testów urządzenie, które testowane jest w salach lekcyjnych. Przy tak poważnych zamówieniach nie ma z tym większego problemu, a testy są stosunkowo proste do przeprowadzenia. 2. Zbiorcze systemy wentylacji wymuszonej z zastosowaniem filtrów są bez wątpienia lepszym rozwiązaniem i moim zdaniem tańszym w dłuższej perspektywie czasu. Choć wstępna bariera cenowa może przemawiać na rzecz oczyszczaczy, a kadencyjność stanowisk decydentów wręcz zachęca ich do stosowania jak najtańszych rozwiązań. To już jednak przesuwanie sporu w kierunku wyboru konkretnej metody technicznej. Priorytety są oczywiste: - lepiej walczyć z producentami zanieczyszczeń, niż oczyszczać, - jako, że walka nie wychodzi, stosować możliwe najlepsze rozwiązania, - skoro najlepsze są niedostępne, to lepiej zastosować to za co inwestor jest skłonny zapłacić.

      Edytowany: 24 dni temu

      oceń komentarz 2 1 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~nick_znik 5 23 dni temu

      Ja mam oczyszczacz w domu.. kupiłem sobie z ciekawości. Kto bogatemu zabroni :-) Mierzy zawartość pm2.5 na biżąco. Jak go włączyłem to było prawie 50 jednostek. Dzień był wyjątkowo parszywy bo norma na Ursynowie była przekroczona ponad 400 procent. Po dwóch dniach było 15 (na zewnątrz nadal był syf). Teraz się włącza na krótko i trzyma czystość 1-3 jednostki. Smażenie czegokolwiek z miejsca podnosi do 40. Kilka godzin i znowu spada. Nie mam pewności, co ten bajer mierzy, ale myślę, że gdyby to były kocopały, to prawnicy amerykańscy dawno by producenta zjedli.

      Edytowany: 23 dni temu

      oceń komentarz 0 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • Zły_porucznik 4 25 dni temuocena: 44% 

      Właśnie mieliśmy dyskusję o budżecie obywatelskim, a po drodze jeszcze powrót smogu. Myślę, że sam w kolejnej edycji złożę taki projekt. Czyste powietrze to nie powinien być luksus, a prawo. Szkoda niestety, że można je mieć dopiero po oczyszczaniu - wiadomo przecież, że oczyszczacze mają ograniczoną wydolność. Zawsze to jednak coś. Zawsze gdy mapa Polski świeci się na czerwono oglądam coś się dzieje w tym samym czasie w Europie. I zawsze robi mi się przykro. Polska fioletowa plama na przeważnie zielonym tle. Bez radyklanych działań nic się nie zmieni. A może po prostu Polacy są zbyt głupi, żeby coś dało się zmienić? Sam już nie wiem.

      Edytowany: 25 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 7 9 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Jan 3 24 dni temuocena: 100% 

      Nie rozumiem którym fragmentem wpisu autor mógłby zasłużyć na (-), a jednak kilka się już uzbierało. Palacze kominkowi?

      Edytowany: 24 dni temu

      oceń komentarz 2 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~MrFrosty 2 23 dni temu

      bardzo dobry pomysł poruczniku. Proszę pamiętać też o kasie na filtry na wyminę.

      Edytowany: 23 dni temu

      oceń komentarz 0 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~nick_znik 1 23 dni temu

      Panie Janie. Ja bym typował, że szanowny przedmówca zasugerował jakoby rodacy są głupi i przedstawił naszą ojczyznę powstałą z kolan niemal, jak zakałę Europy. To są zapewne minusy w duchu takim, że nie będzie wnuk dziadka z wermachtu kalał swojego gniazda nadaremno i dzieci nam cywilizował. :-D

      Edytowany: 23 dni temu

      oceń komentarz 0 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    Artykuł załadowany: 0.3691 sekundy
    REKLAMAA2 DaGRASSO / KUCHARKI   14.02.2021 - 13.05.2021