To jeszcze nie koniec: można ze znajomymi pod chmurką pograć, w co tylko dusza zapragnie, np. wypożyczyć siatkę i sprzęt do badmintona, tenisa stołowego, siatkówki, narty biegowe, ringo, leżaczek czy hula-hop, pograć w kosza, piłkę nożną, siatkówkę plażową, poszaleć w parku linowym, wrzucić coś smacznego z grilla na ząb oraz odpocząć w upalny dzień w cieniu, kiedy dzieci bawią się na jednym z kilku placów zabaw, ściance wspinaczkowej czy grają w minigolfa.
Niektórzy wybiorą piwko na trawie w pobliżu rozłożystego dębu Hetman – pomnika przyrody. Latem można zmoczyć się pod prysznicem na wolnym powietrzu i opalać się do woli, czasem przy dźwiękach np. utworów Czesława Niemena i muzyki dobiegającej z pobliskiej muszli koncertowej (odbywają się tu festyny, widowiska muzyczne, seanse kina pod chmurką). Do pełni szczęścia brakuje jeszcze tylko pysznych lodów, bo świętego spokoju i cieszącej oko zieleni jest tu wciąż pod dostatkiem. To Park Kultury w Powsinie!
Przedstawiciele każdej grupy wiekowej znajdą tu atrakcyjne formy spędzania wolnego czasu. ZTM zapewnił wygodny dojazd: autobusem nr 519 z Centrum lub pieszo spacerkiem ze stacji metra Kabaty. Motyw wysypujących się z autobusu warszawiaków przedstawiła na swoim obrazie Maria Korsak.

Źródło ilustracji: http://powsinoga1.blox.pl/html/1310721,262146,169.html?36
To świetne miejsce wypadowe (lub przystankowe) na piesze lub rowerowe wędrówki - np. do Ogrodu Botanicznego PAN w Powsinie (założony w 1974 r., udostępniony w 1990 r.) i dalej do Konstancina czy pałacu w Oborach.
Park Kultury ma niewątpliwie swój klimat, urok retro splata się z nowoczesnością. Ci, którzy chcieliby zabawić tu nieco dłużej, mogą wynająć jedno z 75 miejsc noclegowych w całorocznych, odnowionych domkach campingowych. Na terenie parku czasem można spotkać szczudlarzy, psy trenujące wraz z właścicielami rzuty dyskiem (freesby) albo... piknikujących Japończyków, triathlonistów, zbite grupki emerytów z zapałem grających w brydża i szachy pod brzozami w każdy weekend, a w letnie wieczory przelatujące nad głowami nietoperze.
Park Kultury w Powsinie – administracyjnie przynależy do Ursynowa, mimo że swoją nazwę zawdzięcza miejscowości Powsin znajdującej się tuż nieopodal, włączonej wraz z Wilanowem do Warszawy w 1951 roku i obecnie leżącej w granicach administracyjnych tejże dzielnicy.
W parafii w Powsinie proboszczem od 1803 roku był natchniony poeta i kaznodzieja Jan Paweł Woronicz, późniejszy arcybiskup warszawski. Co ciekawe, wąwozy erozyjne – ten tuż przed parkiem od strony północnej oraz ten głęboko wcinający się w park (długość 750 m, głębokość 4-10 m) - przy muszli amfiteatru – należą już do Wilanowa. Park graniczy także ze wsią Łęczyca oraz oczywiście z Lasem Kabackim im. Stefana Starzyńskiego. Wąwóz rozcina go na dwie części – północną, intensywnie zalesioną, z boiskami, o powierzchni 30 ha oraz południową z punktami gastronomicznymi i pawilonem - o powierzchni 16 ha.
To popularne miejsce odpoczynku, nie tylko ursynowian, ale wszystkich warszawiaków. Kiedyś w plebiscycie „Życia Warszawy” na najlepsze miejsce zabaw dla dzieci zajął III pozycję oraz II - wśród stołecznych basenów odkrytych. To miejsce ma więc swój niewątpliwy urok i spory fanklub na Facebooku, ale także swoją ciekawą historię…
Jest położony na skarpie wiślanej, na skraju równiny pradoliny Wisły, a warto wiedzieć, że kilkaset lat temu Powsin leżał bezpośrednio nad Wisłą. Dobra powsińskie w ramach tzw. klucza wilanowskiego należały przed II wojną światową do hrabiego Branickiego. W 1938 roku 90 mórg zostało zakupionych z przeznaczeniem na pole golfowe urządzone na modłę angielską przez spółkę obywatelską, której prezesem był Józef Wielowieyski. Potrzebne były obszerne wolne przestrzenie, dziś w dużej mierze zalesione i zajęte przez Ogród Botaniczny PAN.
Od 1939 r. funkcjonował tu klub golfowy pod nazwą PCC: „Polski Country-Club”. Dysponował pięcioma budynkami, z których 3 pełniły funkcję rekreacyjno-mieszkalną. W jego obrębie znajdowało się kilka stawów, urządzono tzw. greeny – podwyższenia gruntu. Bywało tu sporo dyplomatów, łatwość dojazdu zapewniała kolejka wilanowska (zlikwidowana w 1971 roku). Z tamtych czasów pochodzi drewniana altanka – siedziba biletera oraz dzisiejszy budynek kawiarenki, w którym onegdaj znajdowała się klubowa szatnia.
W czasie wojny tereny te wydzierżawiono Stanisławowi Staszyńskiemu (w latach 1940 - 1947 r.), gorliwemu patriocie, poleconemu przez znajomych, który wsławił się pomocą warszawiakom, dawał schronienie i pracę wysiedlonym (np. w wyniku represji na Wileńszczyźnie i Lubelszczyźnie). Ukrywano Żydów, stamtąd w głębokiej tajemnicy organizowano konwoje do warszawskiego getta. Rozpowszechniano konspiracyjną gazetę „Rój” i „Sztafetę” Melchiora Wańkowicza. Pod koniec okupacji udzielono schronienia trzem Polakom, zbiegom z armii niemieckiej, którzy siłą zostali tam wcieleni. Rodzina Staszyńskich zapłaciła za pomoc im najwyższą cenę. W styczniu 1944 roku zostali zabici dwaj synowie Stanisława Staszyńskiego, najstarszy 22-letni Tadeusz i najmłodszy 16-letni Stanisław. Również wtedy zabito jednego z ukrywanych dezerterów. Niemcy pojawili się tu trzykrotnie, dopiero pod koniec okupacji.
10 hektarów ziemi wzorowo uprawianej zapewniło wyżywienie wielu osobom trudnych czasach. W budynku PCC odprawiano nawet msze święte. Przejściowo stacjonowali tu żołnierze radzieccy obsługujący reflektor przeciwlotniczy. W uznaniu zasług dla Stanisława Staszyńskiego za znakomite utrzymaniu majątku i budynków, prezes PCC Wielowiejski chciał obdarować dzierżawców 3 ha ziemi oraz domkiem z ogródkiem, niestety ówczesny prezydent Warszawy odmówił w duchu reformy rolnej PKWN. Tak wspomina te minione czasy Anna Gasik – córka pana Staszyńskiego.
Po wojnie teren ten przejęło miasto, zburzono dwa pawilony gospodarcze. Golf jako sport zbyt ekskluzywny nie nadawał się jako rozrywka dla klasy robotniczej, więc w 1948 roku utworzono Ośrodek Wczasów Świątecznych. Od 1963 roku park funkcjonuje pod obecną nazwą.
Tak wypoczywano w Parku w 1953 i 1954 roku:











W latach 60. XX wieku postawiono domki letniskowe, atrakcją był basen pod gołym niebem z bardzo chlorowaną i zimną ponoć wodą. Przez lata mieszkańcy Ursynowa odbywali pielgrzymki do Parku po wodę oligoceńską i tłumnie dojeżdżali autobusem 139 (linia wprowadzona w 1957 roku).
Gdyby odbyło się głosowanie na symbol Parku Kultury w Powsinie, to ja zdecydowanie wybrałabym kosze – muchomorki, widoczne z resztą na powyższych starych fotografiach. W nowocześniejszej formie wróciły parę lat temu.
Dostrzegła je także pewnie Iza Rutkowska, która zainspirowała innych artystów, by w ramach happeningu „Grzybobranie” zorganizowanym w 2011 roku na terenie Parku Kultury w Powsinie umieścić ponad 20 instalacji artystycznych, m.in. wełnianą jemiołę, tekturowe grzyby czy pluszową chmurę z deszczem. Każdy otrzymywał atlas grzybów i wyruszał do lasu po zbiory…

W 2012 roku zorganizowano piknik edukacyjny o ginących pszczołach. Można było sporo dowiedzieć się o pracy pszczelarzy, poznać budowę i obejrzeć różne ule, uczestniczyć w quizie i pokazie filmu. Oby więcej takich projektów nam się trafiało! To miejsce niewątpliwie jeszcze nie raz przyjemnie nas zaskoczy i oczywiście zrelaksuje po trudach i dobrodziejstwach wielkomiejskiego życia.
Przez wiele lat park był modernizowany. Pojawiły się nowe stoliki do gier, jest plac zabaw, nowy balon do tenisa. Wreszcie - wyremontowany basen letni z atrakcjami wodnymi dla dorosłych i dzieci.
W 2024 roku obchodzimy 77-lecie istnienia Parku Kultury w Powsinie. Zdrowie szanownego jubilata!
KJL13:31, 02.02.2020
Dodajcie jeszcze, że wielu Warszawiaków poczęło się w krzakach w Powsinie!
erykantykleryk13:38, 02.02.2020
Już dawno powinno się te chaszcze powycinać i wybudować osiedle dla ludzi! Taki kawał terenu blisko miasta dzielnica powinna to przejąć i sprzedać jakiemuś developerowi! Za pieniądze z tego w sumie nieużytku można by poszerzyć akcję STOP przedeptom i ogrodzić trawniki drutem kolczastym pod napięciem.
Nick10:40, 03.02.2020
Park Kultury, ale kultury tam coraz mniej.
zwykly obserwator13:08, 04.02.2020
Piękna historia, zwłaszcza ta wojenna. To może tłumaczyć aktywność obecnego kierownictwa. Niszczeją te najstarsze zabudowania, klubokawiarnia ma zamknięty taras, duża część budynków pozamykana, jakie niby remonty, składowiska, śmieci/materiałów, ciągle zamknięte toalety, remont placów zabaw zajął dwa sezony (zwykle cisza na "budowie" -długo, drogo, spokojne odwirowywanie kasy). Ogólnie wszędzie wyziera bolszewicki szajs. Ale obchody 1 września zawsze najhuczniejsze. Ciekawe dlaczego. Leonardo da Vinci mówił, że aby zrozumieć przyszłość trzeba zrozumieć przeszłość.
Ddd14:07, 04.02.2024
Dodajmy do tego oświetlenie jak na placu spacerowym w zakładzie karnym, a każda lampa inna. Tym miejscem zarządzają jakieś kompletne łapserdaki.
Powsin-oga16:58, 08.02.2020
Przede wszystkim wadze miasta powinny uruchomić szybkie połączenie komunikacyjne stacji Metra Kabaty z Powsinem - Park Kultury i Wypoczynku i Ogród Botaniczny. Najlepiej jakby przedłużyć linię Metra.
pol11:33, 04.02.2024
A może jeszcze parking przy samej klubokawiarni ,albo autostradę przez las od metra Kabaty????????????????????????????????????????????????
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu haloursynow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
WOŚP na Ursynowie. Wiemy, ile zebrały wszystkie sztaby!
Ja zawsze dawałam do puszki i kilka razy nawet kwestowałam. Ale od kiedy wielkie korporacje jak Orlen czy mBank pomagają, to już tego nie robię. Oni mają więcej pieniędzy, to po co ja mam dawać na WOŚP, wolę na coś innego dać.
Ania
23:11, 2026-01-27
Ursynów narzeka na "psie miny" ukryte w śniegu
Jest grupa osób , która po prostu nie sprząta po swoim psie . Nie robią tego latem , wiosną ani zimą . Teraz problem jest bardziej widoczny bo z topniejące śniegu wyłaniają się ponad miesięczne, zamrożone pokłady tego co latem się rozkłada lub jest zjadane przez owady. Sam mam psa i to co teraz widzę na spacerach jest obrzydliwe . Bezwzględnie trzeba za każdym razem reagować jak ktoś po sobie nie sprząta .
Italiano
21:40, 2026-01-27
WOŚP na Ursynowie. Wiemy, ile zebrały wszystkie sztaby!
nie "zebrały" tylko wyłudziły i wyżebrały
meme
18:54, 2026-01-27
WOŚP na Ursynowie. Wiemy, ile zebrały wszystkie sztaby!
Na roczną pensję dla jednego lekarza może wystarczy, ale to też nie jest pewne
Stan
17:09, 2026-01-27