REKLAMAA1 UCK 09.09.2022 - 31.12.2022
    ARTYKUŁY IMPREZY FIRMY

    (SK)

    Na Natolinie wrze. Spółdzielnia "Przy Metrze" przymierza się do sprzedaży czterech atrakcyjnych działek, które ma w użytkowaniu wieczystym. Chodzi m.in. o piękny skwer przed podstawówką przy Mandarynki. - Nie damy go zniszczyć - zapowiadają mieszkańcy.

    Wszystko zaczęło się od anonimowej informacji wywieszanej na klatkach schodowych. Wywieszki szybko zresztą zaczęły znikać z drzwi wejściowych do bloków. Autor ulotki twierdzi, że spółdzielnia chce sprzedać cztery działki deweloperowi. Chodzi o piękny, obszerny, zielony skwer przed Szkołą Podstawową nr 330, parking społeczny przy ul. Lanciego, działkę z pawilonem przy Belgradzkiej oraz działkę z pawilonem przy ul. Raabego.

    Na Natolinie zawrzało. Największe emocje wywołują rzekome plany sprzedania i zabudowy skwerku. Z tą sprawą zgłaszają się do naszej redakcji czytelnicy.

    - To jest przepiękne, zielone miejsce. Gdzie tu nowe bloki? Już kiedyś były zakusy na zniszczenie tego terenu. Nie pozwolimy na to - mówi nam jedna z mieszkanek bloku przy Mandarynki. 

    Inna dodaje: - Nie ma tu ruchu samochodowego, jest dużo zieleni, ławeczek. W lato dzieci wychodzą z pobliskiej szkoły, przedszkola i żłobka i mogą swobodnie biegać bez strachu, że zaraz wyskoczy jakiś samochód. Najpierw z córką spacerowałam tam wózkiem, teraz uczy się jeździć rowerem właśnie tam. W ciepłe dni starsi ludzie (bo to oni w większości tu mieszkają) przesiadują na ławeczkach w cieniu drzew. Te drzewa są przepiękne - stare lipy, kasztan - aż boli mnie serce, jak pomyślę, że mogą je wyciąć! W zimie dzieciaki zjeżdżają z górki na sankach. Jest tu też malutki warzywniak i sklep mięsny z piekarnią.

    Mieszkańcy nie wyobrażają sobie sprzedania skwerku pod nowe bloki. Zapowiadają, że nie zgodzą się na sprzedaż działek. W internecie mobilizują się na zebranie 4 czerwca. Na zbycie działek musi bowiem wyrazić zgodę walne zgromadzenie, w obecności minimum 5% członków spółdzielni, czyli 225 osób.

    Spółdzielnia: Nic nie jest przesądzone

    Temat zbycia działek przy Mandarynki, Lanciego, Raabego i Belgradzkiej znalazł się w proponowanym porządku obrad Walnego Zgromadzenia, które w spółdzielni "Przy Metrze" zwołano na sobotę, 4 czerwca. Punkt 5. ma dość zawiłą treść:

    Rozpatrzenie i podjęcie uchwały Walnego Zgromadzenia w sprawie zobowiązania Zarządu do ewentualnego podjęcia działań restrukturyzacyjnych zmierzających do zachowania majątku Członków Spółdzielni poprzez wyrażenie zgody na zbycie prawa użytkowania wieczystego nieruchomości (tu padają numery działek wszystkich czterech gruntów - dop. redakcji)

    oraz

    zobowiązanie Rady Nadzorcznej do wyrażenia zgody na nabycie trwałych praw majątkowych, tj. lokali użytkowych, lokali mieszkalnych oraz miejsc postojowych w nieruchomościach wybudowanych na w.w. działkach, za środki uzyskane ze sprzedaży w.w. działek.

    Mówiąc wprost - z bliżej nieokreślonych powodów "restrukturyzacyjnych" spółdzielnia ma w planach sprzedaż działek deweloperom, w tym teren skwerku obok podstawówki. Pieniądze ze sprzedaży chce przeznaczyć na zakup lokali w blokach, które mogą zostać wybudowane na sprzedanych gruntach. Lokale te mają przynosić spółdzielni dochód, czyli zmniejszać obciążenia wszystkich spółdzielców. Zarząd ubiera to w słowa o "ochronie majątku członków" i "restrukturyzacji".

    Zapytaliśmy Zarząd SM "Przy Metrze" jakie są faktyczne powody, dla których spółdzielnia chce się pozbyć atrakcyjnych terenów. Prezes Marek Pykało nie chce dziś w szczegółach zdradzać planów spółdzielni. Uważa, że jako pierwsi powinni się o nich dowiedzieć sami spółdzielcy, a nie czytelnicy Haloursynow.pl.

    - Temat jest znany Radzie Nadzorczej od 2020 roku i w pełni podziela ona wolę zarządu odnośnie do oddania sprawy do rozstrzygnięcia przez Suwerena (spółdzielców na Walnym Zgromadzeniu - dop. redakcji), gdyż dotyczy ich majątku, który jest ich - i tylko ich - sprawą. Zarząd wykona każdą wolę Członków, choć starać się będzie o możliwie najlepszą dla ich interesu decyzję - odpowiada na nasze pytania szef zarządu spółdzielni.

    Wody w usta nabiera przewodnicząca Rady Nadzorczej Lucyna Kołnierzak. Nie chce rozmawiać osobiście bez obecności wszystkich członków rady nadzorczej. Prosi o przesłanie pytań mailem, co zrobiliśmy. Czekamy na odpowiedź m.in. na pytania o skwerek i popieranie przez radę planów sprzedaży.

    Prezes Pykało dopytywany przez nas o szczegóły, obiecuje, że po weekendzie przedstawi stanowisko spółdzielni. W rozmowie telefonicznej z naszą redakcją zapewnia, że "nic nie jest przesądzone".

    O co chodzi spółdzielni?

    Wszystkie cztery nieruchomości znajdują się w użytkowaniu wieczystym spółdzielni ustanowionym jeszcze za czasów gminy Ursynów. Ten tytuł prawny do dysponowania nieruchomościami w praktyce oznacza niemal niepodważalną własność. O jaką więc "ochronę" majątku członków spółdzielni chodzi? Czy nie może zostać, tak jak jest?

    - Być może chodzi o to, że prezes i rada nadzorcza chcą ominąć zapis w statucie spółdzielni, który mówi o zakazie prowadzenia inwestycji? - zastanawia się były członek rady nadzorczej "Przy Metrze".

    Jego zdaniem taka konstrukcja prawna - sprzedaż działek deweloperowi za pieniądze oraz zagwarantowanie sobie części lokali w tych inwestycjach - może być korzystna dla spółdzielni. Zwłaszcza w miejscach, gdzie stoją stare i wysłużone pawilony. Długo one nie postoją, a z nowych bloków mogą być zyski dla spółdzielców.

    O ile jednak sprzedaż dwóch działek z takimi pawilonami nie musi budzić obaw, o tyle sprzedaż skwerku przy Mandarynki oraz parkingu społecznego przy Lanciego w celu wybudowania nowych bloków to już materiał na poważną awanturę.

    - Najwyraźniej prezes i rada nadzorcza chcą zostać odwołani. Skwerek jest nie do ruszenia - mówi nam anonimowo były członek rady nadzorczej. I przypomina, że w przeszłości były już zakusy na ten teren, ale zostały odparte przez sąsiadów.

    Ochrona, ale przed czym?

    Zagadką pozostaje stwierdzenie spółdzielni, że w całej sprawie chodzi o "zachowanie majątku". Bo co może grozić atrakcyjnym działkom, skoro od dawna ma je spółdzielnia? 

    W stołecznym ratuszu słyszymy, że nie ma możliwości zabrania spółdzielni działek, do których prawa ustanowiono przed laty, więc nie wchodzi w rachubę jakakolwiek ich "ochrona" przed zwrotem. - Takie rzeczy nie są praktykowane - słyszymy.

    Sytuację skwerku i parkingu społecznego komplikuje fakt, że żadna z czterech działek SM "Przy Metrze" nie została objęta miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego. Plany są tworzone przez miejskich architektów bardzo powoli. A bez takiego planu właściciel może postawić na swoim gruncie co zechce, uzyskując wcześniej w ratuszu tzw. warunki zabudowy, które zazwyczaj urzędnicy narzucają w oparciu o analizę tego, co znajduje się w okolicy. Dla deweloperów to korzystne. Na skwerku przy Mandarynki może więc powstać blok - jest to realne. Gdyby plan dla terenu istniał i określał, że działka ze skwerkiem może być tylko działką z zielenią, to jej właściciel nic by nie mógł już zrobić.

    Do tematu powrócimy, gdy tylko spółdzielnia - prezes i rada nadzorcza - przedstawią nam swoje stanowisko.

    Jak się czujesz po przeczytaniu tego artykułu ? Głosów: 219

    • 35
      BARDZO PRZYDATNY
    • 8
      ZASKOCZONY
    • 6
      PRZYDATNY
    • 3
      OBOJĘTNY
    • 0
      NIEPRZYDATNY
    • 88
      WKURZONY
    • 79
      BRAK SŁÓW

    46Komentarze

    dodaj komentarz

    Multiplatforma internetowa HALOURSYNOW.PL nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane (regulamin).
    Uwaga! Komentarze ukazują się dopiero po moderacji przez redakcję.

    Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
    Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    • ~koLega 46 4 miesiące temuocena: 50% 

      Po mieszkanku dla rodzin zarządu aby nie było, że nazwiska się zgadzają i zaraz będą podpisane odpowiednie papiery dla patodevelopera.

      Edytowany: 4 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 4 4 wpisy tej osoby
    • ~Polak 45 4 miesiące temuocena: 50% 

      Czy tu się wypowiadają ci przed których oknami będą planowane budynki wyrastały czy ci których ambicją (bo to wszak nobilitowana dzielnica) jest mieszkać na Ursynowie?

      Edytowany: 4 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 2 2 wpisy tej osoby
    • ~Julita 44 4 miesiące temuocena: 83% 

      Piękna zieleń. Po co ją niszczyć?!!!!

      Edytowany: 4 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 10 2 wpisy tej osoby
    • ~Kategoryczne nie 43 4 miesiące temuocena: 67% 

      4 czerwca trzeba odwołać ten zarząd! Precz z takimi ludźmi, którzy działają na naszą niekorzyść.

      Edytowany: 4 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 10 5 wpisy tej osoby
    • ~Ten 42 4 miesiące temuocena: 71% 

      No faktycznie, po zagraniu z Marvipolem i obecnym podstępem z działkami - maski opadły.

      Edytowany: 4 miesiące temu

      oceń komentarz 10 4 wpisy tej osoby
    • ~Jefon 41 4 miesiące temuocena: 67% 

      Działka z pawilonem przy Belgradzkie 6 obejmuje : pawilon, parking, sklep warzywniak który jest na starym schronie, drogę dojazdowa z 45 miejscami do parkowania i 2 wiaty śmietnilkowe. Sprzedaż tej działki zablokuje osiedlu dostęp do ul. Belgradziej

      Edytowany: 4 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 8 4 wpisy tej osoby
    • ~Nat 40 4 miesiące temuocena: 82% 

      To ten sam Zarząd, który rok temu cichaczem sprzedał działkę Belgradzka/Raabego deweloperowi Marvipol. Nikt o tym nie wiedział aż nagle teren zajął deweloper na blok 10-piętrowy bez parkingów... Brudne interesy, już wiemy że są zdolni do wszystkiego. Teraz biorą się za 4 kolejne działki. Ale miarka się przebrała! Dyskwalifikacja, czyli wiemy co czeka Zarząd. Wszyscy zbieramy się 4 czerwca.

      Edytowany: 4 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 28 6 wpisy tej osoby
    • ~Kon 39 4 miesiące temuocena: 15% 

      Blok jest na placu gdzie kiedys byl sklep i kawalek parkingu ogolnodostepnego. Po co klamstwa wypisujesz trolico ?

      Edytowany: 4 miesiące temu

      oceń komentarz 4 22 wpisy tej osoby
    • ~kimsat 38 4 miesiące temuocena: 71% 

      @Kon gdzie tu jest jakieś kłamstwo?

      Edytowany: 4 miesiące temu

      oceń komentarz 10 4 wpisy tej osoby
    • ~Jaro48 37 4 miesiące temuocena: 67% 

      @Kon jak uzasadnisz budowę wieżowca bez parkingów na mikro działce? Wszystko jest tu w porządku? To perfidne zaniżanie standardów, cofanie o dziesiątki lat. Tylko nie pisz, że obok jest metro, bo mnie to nie przekonuje. Myślisz, że rodzica z dziećmi z tego wieżowca nigdy nie będzie miała samochodu i będzie jeździła metrem?

      Edytowany: 4 miesiące temu

      oceń komentarz 16 8 wpisy tej osoby
    • ~Boom 36 4 miesiące temuocena: 41% 

      Jaro48, ta inwestycja ma zapewnione miejsca do parkowania. Nie wprowadzaj ludzi w błąd.

      Edytowany: 4 miesiące temu

      oceń komentarz 9 13 wpisy tej osoby
    • ~Niby tak, ale nie do końca 35 4 miesiące temuocena: 75% 

      "Powyższe rozwiązanie dopuszczone że względu na lokalizację planowanej inwestycji w bezpośrednim sąsiedztwie stacji metra oraz innych środków komunikacji zbiorowej". Dalej: "Urząd wierzy, że lokatorzy bloków w pobliżu metra nie będą jeździć autami...". Na osłodę: "dla chętnych :D :D :D deweloper wykupił miejsca parkingowe w budynku po drugiej stronie ul. Belgradzkiej." No jaki dobry pan!

      Edytowany: 4 miesiące temu

      oceń komentarz 9 3 wpisy tej osoby
    • ~ats 34 4 miesiące temuocena: 79% 

      Standardowo na Ursynowie- nieruszalne spółdzielcze komuchowo w postaci zapewne prezesa i dworku, zadekowanych w biurze spółdzielni, rządzących od X lat, wpada na kolejne idiotyzmy uzasadniające ich pracę.

      Edytowany: 4 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 19 5 wpisy tej osoby
    • ~Dariusz 33 4 miesiące temuocena: 80% 

      Przekażcie sąsiadom, że jeżeli z jakichś powodów nie będą na Walnym, niech dadzą Wam czy innym sąsiadom swoje pełnomocnictwa. To ważne! Ja na przykład nie mam pewności czy będę więc zawczasu dam pełnomocnictwo sąsiadce - jeśli się jednak pojawię, sam zagłosuję.

      Edytowany: 4 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 12 3 wpisy tej osoby
    • ~Jeżyca 32 4 miesiące temuocena: 73% 

      Może następne budynki bez parkingów podziemnych? Takie jak budowany przy Belgradzkiej, przy wsparciu stołecznego Biura Architektury? No, brawo spółdzielnia, w kombinowaniu wbrew interesowi mieszkańców pierwsze miejsce.

      Edytowany: 4 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 16 6 wpisy tej osoby
    • ~Fazi 31 4 miesiące temuocena: 79% 

      Kasa, kasa, kasa.....

      Edytowany: 4 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 15 4 wpisy tej osoby
    • ~Biomasa do kwadratu 30 4 miesiące temuocena: 50% 

      A takie pytanie - czy spółdzielcy nie mogą wykupić gruntu? 4k udziałowców dałoby radę.

      Edytowany: 4 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 4 4 wpisy tej osoby
    • ~Kon 29 4 miesiące temuocena: 39% 

      Nikt nie da nawet 5 zlotych, to sie za darmoche z nieba nalezy.. dlatego wlasnie sprzedac teran i budowac nowe bloki dla tych, ktorzy maja pieniadze i chca tu mieszkac.

      Edytowany: 4 miesiące temu

      oceń komentarz 7 11 wpisy tej osoby
    • ~Biomasa 28 4 miesiące temuocena: 73% 

      Ojej, aż mi się przypomniała afera z "puszką z Padorą", radcą prawnym z prlowskiej bezpieki, wiecznym prezesem barykadującym się w biurze i wałach na miliony złotych. Spółdzielnie.

      Edytowany: 4 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 11 4 wpisy tej osoby
    • ~Warlord Konstancin 27 4 miesiące temuocena: 17% 

      Brawo władze spółdzielni! Może w końcu ruszy więcej inwestycji na Ursynowie.

      Edytowany: 4 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 6 29 wpisy tej osoby
    • ~Salka 26 4 miesiące temuocena: 83% 

      Prezes i jego pazie dostaną od dewelopera bonifikatę 99 proc. na zakup mieszkań w zamian za załatwienie sprawy. Stara, znana praktyka w ursynowskich spółdzielniach. Ciekawe, jak będą się rozliczać z tymi 'nabytymi' mieszkaniami i lokalami. Część będzie dewelopera (potem wspólnoty) a część spółdzielni?

      Edytowany: 4 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 25 5 wpisy tej osoby
    • ~Patodeweloperka 25 4 miesiące temuocena: 80% 

      Tylko obecność na walnym zgromadzeniu może powstrzymać chciwe zapędy prezesa i spółki na nowe lokale w bloku, które pewnie deweloper im obiecał. 4 czerwca SP. 340 ul.Lokajskiego, godz.9.00!!!!

      Edytowany: 4 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 16 4 wpisy tej osoby
    • ~meme 24 4 miesiące temuocena: 77% 

      Wujek "dobra rada" podpowiada, aby na najbliższym walnym wnieść uchwałę zmieniającą statut w zakresie wymaganej liczby uprawnionych do podjęcia uchwały w sprawie zbycia mienia (jak zwał tak zwał) - z 5% na 10% lub więcej. W porządku obrad powinna się znaleźć jako pierwsza przed uchwałą która proponuje zarząd (gdyż ta jest dalej idąca). I pozamiatane. Projekt takiej uchwały z listą poparcia (minimum określone w statucie) na co najmniej 15 dni przed terminem obrad może wnieść każdy członek Spółdzielni a Zarząd ma obowiązek umieścić ją w porządku obrad (a w wcześniej w ogłoszeniu).

      Edytowany: 4 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 10 3 wpisy tej osoby
    • ~tom 23 4 miesiące temuocena: 69% 

      W pawilonie przy Belgradzkiej po Carrefour będa delikatesy FRAC

      Edytowany: 4 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 9 4 wpisy tej osoby
    • ~MrFrosty 22 4 miesiące temuocena: 43% 

      skąd ta informacja?

      Edytowany: 4 miesiące temu

      oceń komentarz 3 4 wpisy tej osoby
    • ~Kon 21 4 miesiące temuocena: 11% 

      Ursynow to jest dzielnica blokow i betonu a nie parkow i parkingow. Budowac porzadne nowe bloki, bo ludzie chca tu mieszkac! Starym mieszkancom i tak sie podobaja tylko te obskorne wielkie plyty, rozumiem, ze pamietaja swoja mlodosc i szczescie z mieszkanka z przydzialu. Mam dosc tego ujadania starych malkontentow. Jak carrefour zamkneli, natychmiast pomyslalem, ze nowy blok tam bedzie. Tylko nie wiem po co spoldzielnia to sprzedaje zamiast samemu budowac.

      Edytowany: 4 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 8 67 wpisy tej osoby
    • ~gienia 20 4 miesiące temuocena: 79% 

      Tak, ludzie chcą mieszkać na zabetonowanym Ursynowie... marzą o tym, aby w każdy kawałek zieleni zamienić na nowe bloki! Każdą mały skrawek zieleni zabetonować... A nie, żartowałam. Mam nadzieję, że mieszkańcy spółdzielni zablokują te szalone pomysły!

      Edytowany: 4 miesiące temu

      oceń komentarz 31 8 wpisy tej osoby
    • ~Fazi 19 4 miesiące temuocena: 57% 

      @kon deweloperom i ich klakierów mówimy wy....

      Edytowany: 4 miesiące temu

      oceń komentarz 8 6 wpisy tej osoby
    • ~Kon 18 4 miesiące temuocena: 29% 

      Haha, klakier dewelopera, przykleje sobie na lodowce ;-). Dzielnica potrzebuje nowych ludzi, ktorych stac na mieszkanie w nowym bloku z parkingiem podziemnym. Banda w blokach z przydzialu nie moze hamowac postepu!

      Edytowany: 4 miesiące temu

      oceń komentarz 6 15 wpisy tej osoby
    • ~kipi 17 4 miesiące temuocena: 60% 

      @Kon Ale pan rozumie, że to żaden postęp zabudować każdy kawałek zielonego terenu na Ursynowie? Dlaczego ludzie, którzy mają pieniądze kupują tu mieszkania? Właśnie dlatego m.in., że jest tu, w porównaniu do niektórych innych dzielnic Warszawy, całkiem zielono. Poza tym, na Kabatach za chwilę wybudują nową inwestycję mieszkaniową - chyba wystarczy? Ursynów też nie jest z gumy...

      Edytowany: 4 miesiące temu

      oceń komentarz 6 4 wpisy tej osoby
    • ~Jojo 16 4 miesiące temuocena: 45% 

      Synku prezesa spółdzielni zamilcz już :)

      Edytowany: 4 miesiące temu

      oceń komentarz 5 6 wpisy tej osoby
    • ~Obserwator 15 4 miesiące temuocena: 87% 

      Na zebrania chodzi garstka mieszkańców nawet gdy chodzi o ważne sprawy takie jak np. własność gruntów. Parę lat temu w mojej Spółdzielni były zebrania na ten temat. Były nawet ogłoszenia na klatkach. Wielu zapytanych sąsiadów odpowiadało że nie idzie na zebranie bo po co. "Skoro ja w tym mieszkaniu mieszkam to jest moje i tylko moje, co do tego ma własność gruntu". A potem zaskoczenia że są podejmowane przez Spółdzielnię takie czy inne decyzje.

      Edytowany: 4 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 13 2 wpisy tej osoby
    • ~To przykre 14 4 miesiące temuocena: 85% 

      Zarząd i Rada Nadzorcza mają w tym swój prywatny interes ! Inaczej nie da się wytłumaczyć tych irracjonalnych działań. Chcą wykorzystać nieuwagę mieszkańców i rozgrabić to co zostało !

      Edytowany: 4 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 17 3 wpisy tej osoby
    • ~Wbjs 13 4 miesiące temuocena: 73% 

      Jak nie wiadomo o co chodzi , to zawsze chodzi o ... .

      Edytowany: 4 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 11 4 wpisy tej osoby
    • ~husky 12 4 miesiące temuocena: 69% 

      Spółdzielnie to jeden z ostatnich reliktów PRLu. Czysta patologia z nieusuwalnymi zarządami. Po staremu kręcą lody aż miło. Tutaj nie ma mowy o jakiejkolwiek przejrzystości działania czy ekonomicznym sensie. Jeszcze nie słyszałem o sytuacji, kiedy to spółdzielnia zaoszczędzone lub zarobione np. na sprzedaży gruntów pieniądze użyła dla tzw. wspólnego dobra. czyli np. obniżyła opłaty dla swoich członków.

      Edytowany: 4 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 9 4 wpisy tej osoby
    • ~meme 11 4 miesiące temuocena: 42% 

      Jakbyś znał prawo w tym zakresie to byś wiedział, że z pożytków spółdzielni nie można finansować naliczeń eksploatacyjnych. To nie spółka akcyjna ;)

      Edytowany: 4 miesiące temu

      oceń komentarz 5 7 wpisy tej osoby
    • ~meme 10 4 miesiące temuocena: 25% 

      Nie wiem skąd te minusy dla mojego komentarza więc uświadamiam: opłaty/naliczenia dla członków to tzw. GZM (odpisy), zaś przychód ze sprzedaży gruntów (u.w.) wchodzi do nadwyżki bilansowej i objęty jest CIT. Nadwyżka w pierwszej kolejności może uzupełnić niedobory na eksploatacji (powtarzam, NIEDOBORY czyli ujemny bilans za poprzedni rok obrachunkowy) a potem ewentualnie zasilić fundusz remontowy. Ewentualnie może być przeznaczona na inwestycje ale nigdy bezpośrednio nie obniży opłat bieżących. Co najwyżej o groszowe kwoty z tytułu korekty opłat za utrzymanie "mienia" spółdzielni lub opłaty związane z użytkowaniem wieczystym (gdzieś tam skalkulowanie w miesięcznych naliczeniach eksploatacyjnych wszystkich członków). Poza tym aby jakakolwiek złotówka z tej transakcji trafiła do członków, każdy musiałby dostać PIT i zapłacić podatek d. od tego rzekomego przychodu, ale znając wiedzę i zaangażowanie członków Spółdzielni, nikt tego nie będzie w stanie zweryfikować (przypływu tego pożytku).

      Edytowany: 4 miesiące temu

      oceń komentarz 1 3 wpisy tej osoby
    • ~beniti 9 4 miesiące temuocena: 50% 

      Co bedzie w budynku po Carrefourze (na zdjeciu), zamkniętym dwa tygodnie temu? To juz kolejny Carrefour, ktory zlikwidowano w tej okolicy. Wkrotce pewno padnie także w galerii, bo nie ma w nim ani klientów, ani towaru. Zostaną nam same dyskonty. Makabra. Zdominowanie rynku przez Biedry, Lidle, Netto jest druzgocące dla mniejszych i malych producentów, ale długofalowo takze dla klientów, bo nie będa miec zadnej konkurencji, co z pewnością przełoży sie na ceny dziadowsko monotonnego asortymentu dyskontów. Do tego skandalicznie niska jakosc jedzenia juz wplywa na epidemie otylosci w Polsce. Regularnie w Warszawie widać ludzkie monstra. Nie grubych, a monstra. To sie bierze glownie z rozchwiania ośrodka sytości przez dodatki do jedzenia niskiej jakosci. Klientela dyskontów w innych krajach tez jest bardzo guba, nawet jesli pracuje fizycznie (i głównie taka kupuje w dyskontach) ale tam do dyskontow chodzi biedota, a nie wszyscy.

      Edytowany: 4 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 11 11 wpisy tej osoby
    • ~margo 8 4 miesiące temuocena: 50% 

      Niska jakość jedzenia w dyskontach wpływa na otyłość w Polsce?! Do dyskontów chodzi biedota?! Litości.... Na otyłość wpływają u części osób indywidualne uwarunkowania zdrowotne, zaś cała reszta społeczeństwa SAMODZIELNIE dokonuje takich czy innych wyborów żywieniowych, które dopiero mogą zagrażać nadwagą a dalej otyłością. To tak w baaardzo wielkim skrócie.... Jeśli w najlepszym markecie czy sklepie osiedlowym wybierać będziesz bez świadomości tylko przetworzone wyroby gotowe, mięso, napoje słodzone, słone przekąski, słodycze itp. zamiast warzyw. owoców, kasz i innych produktów pełnoziarnistych, nabiału, jaj i olei roślinnych nawet z dyskontu (dostępne tam często w wersji bio!) to ..... też utyjesz. Ruch i świadomość, że jesteś tym (twoje ciało) co jesz (czyli CO wybierzesz w sklepie) a nie gdzie to kupisz, to jest patent na zdrowie w wielkim skrócie.

      Edytowany: 4 miesiące temu

      oceń komentarz 10 10 wpisy tej osoby
    • ~Boom 7 4 miesiące temuocena: 50% 

      O, jak to fajnie móc wskazać winnego otyłości. Tyle tylko, że ten winny jest w lustrze.

      Edytowany: 4 miesiące temu

      oceń komentarz 11 11 wpisy tej osoby
    • ~beniti 6 4 miesiące temuocena: 67% 

      Margo, wyszukanie w dyskoncie porządnego jedzenia jest ciężką robota. Zamiast mięsa masz rozmemłaną masę rozerwanych tkanek przez wode z chemia. Persi z kaczki zarówno z L. jaki B. dosłownie przepływają przez palce, sa obrzydliwe. Mięso kurczaków - z najszybszych hodowli jakie istnieją, pędzone na nie wiadomo czym w 28 dni od wyklucia do stołu, nigdy nie widziały slonca, zbiera sie je jak kapustę bo umieją chodzić. Warzywa i owoce tylko z przemyslowych upraw, głownie hydroponicznych, nawet latem (udowodniono, ze zawierają znacznie mniej wartości odżywczych niz normalne). Aby dotarly do Polski sa pokrywane substancjami chemicznymi. Śmietana o dziwacznym posmaku, zawsze z karagenem, który ma udowodnione działanie wrzodotwórcze i przypuszczalnie rakotwórcze. Mrożone pieczywo. Syrop glukozowo-fruktozowy wszędzie: w pieczywie, wędlinach, słodyczach, dżemach - to on jest odpowiedzialny za rozchwianie ośrodka sytości. W praktycznie nie ma tam nic do jedzenia. Same smieci.

      Edytowany: 4 miesiące temu

      oceń komentarz 8 4 wpisy tej osoby
    • ~beniti 5 4 miesiące temuocena: 62% 

      Boom, zapewne należysz do starszej grupy forumowiczów, wiec większość życia jadłeś normalne jedzenie. Nie roztyjesz sie jak polskie dzieci, które nagle, w dwadzieścia lat, nie wiadomo dlaczego nagle masowo zamieniły sie w żarłoki. W krajach gdzie jest wybór: tanie g... i droższe dobre jedzenie, otyłość masowo dotyka tylko najbiedniejsze grupy społeczne. Jesli nieświadoma matka daje dziecku napoje i soki słodzone syropem glukozowo-frutkozowym (zwanym tez fruktoza, glukoza, syropem kukurydzianym), to dziecko zamieni sie w odkurzacz, ktory pochlania wszystko co znajdzie i ciagle czuje głód. Znajdźcie sok bez tego g.....

      Edytowany: 4 miesiące temu

      oceń komentarz 8 5 wpisy tej osoby
    • ~Boom 4 4 miesiące temuocena: 45% 

      Beniti, umiem po prostu czytać etykiety m i mam jakieś pojęcie o odżywianiu. Nie kupuję byle ścierwa. I uważam, że można kupić produkty dobrej jakości. Na dodatek nie kupuję produktów wysoko przetworzonych.

      Edytowany: 4 miesiące temu

      oceń komentarz 5 6 wpisy tej osoby
    • ~Nie dla blokowiska 3 4 miesiące temuocena: 76% 

      Czas najwyższy odwołać pana prezesa Pykało i całą jego świtę. 4czerwca SP.330 godz.9.00 obecność obowiązkowa!!!

      Edytowany: 4 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 13 4 wpisy tej osoby
    • ~lokator 2 4 miesiące temuocena: 50% 

      Jezeli już coś robisz to podawaj prawdę; Nie SP330 a 340 na Lokajskiego

      Edytowany: 4 miesiące temu

      oceń komentarz 3 3 wpisy tej osoby
    • ~MrFrosty 1 4 miesiące temuocena: 83% 

      tak to jest jak się na zebranie spółdzielni i wspólnoty nie chodzi i wybiera się idiotów i/lub złodziei a potem na ręce im się nie patrzy. Demokracja, nawet taka mikro, nie dla każdego :/

      Edytowany: 4 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 25 5 wpisy tej osoby
    Artykuł załadowany: 0.4694 sekundy
    REKLAMAA2 DaGrasso 26.08.2022 - 25.11.2022