Na Natolinie wrze. Spółdzielnia "Przy Metrze" przymierza się do sprzedaży czterech atrakcyjnych działek, które ma w użytkowaniu wieczystym. Chodzi m.in. o piękny skwer przed podstawówką przy Mandarynki. - Nie damy go zniszczyć - zapowiadają mieszkańcy.
Wszystko zaczęło się od anonimowej informacji wywieszanej na klatkach schodowych. Wywieszki szybko zresztą zaczęły znikać z drzwi wejściowych do bloków. Autor ulotki twierdzi, że spółdzielnia chce sprzedać cztery działki deweloperowi. Chodzi o piękny, obszerny, zielony skwer przed Szkołą Podstawową nr 330, parking społeczny przy ul. Lanciego, działkę z pawilonem przy Belgradzkiej oraz działkę z pawilonem przy ul. Raabego.

Na Natolinie zawrzało. Największe emocje wywołują rzekome plany sprzedania i zabudowy skwerku. Z tą sprawą zgłaszają się do naszej redakcji czytelnicy.
- To jest przepiękne, zielone miejsce. Gdzie tu nowe bloki? Już kiedyś były zakusy na zniszczenie tego terenu. Nie pozwolimy na to - mówi nam jedna z mieszkanek bloku przy Mandarynki.
Inna dodaje: - Nie ma tu ruchu samochodowego, jest dużo zieleni, ławeczek. W lato dzieci wychodzą z pobliskiej szkoły, przedszkola i żłobka i mogą swobodnie biegać bez strachu, że zaraz wyskoczy jakiś samochód. Najpierw z córką spacerowałam tam wózkiem, teraz uczy się jeździć rowerem właśnie tam. W ciepłe dni starsi ludzie (bo to oni w większości tu mieszkają) przesiadują na ławeczkach w cieniu drzew. Te drzewa są przepiękne - stare lipy, kasztan - aż boli mnie serce, jak pomyślę, że mogą je wyciąć! W zimie dzieciaki zjeżdżają z górki na sankach. Jest tu też malutki warzywniak i sklep mięsny z piekarnią.
Mieszkańcy nie wyobrażają sobie sprzedania skwerku pod nowe bloki. Zapowiadają, że nie zgodzą się na sprzedaż działek. W internecie mobilizują się na zebranie 4 czerwca. Na zbycie działek musi bowiem wyrazić zgodę walne zgromadzenie, w obecności minimum 5% członków spółdzielni, czyli 225 osób.
Temat zbycia działek przy Mandarynki, Lanciego, Raabego i Belgradzkiej znalazł się w proponowanym porządku obrad Walnego Zgromadzenia, które w spółdzielni "Przy Metrze" zwołano na sobotę, 4 czerwca. Punkt 5. ma dość zawiłą treść:
Rozpatrzenie i podjęcie uchwały Walnego Zgromadzenia w sprawie zobowiązania Zarządu do ewentualnego podjęcia działań restrukturyzacyjnych zmierzających do zachowania majątku Członków Spółdzielni poprzez wyrażenie zgody na zbycie prawa użytkowania wieczystego nieruchomości (tu padają numery działek wszystkich czterech gruntów - dop. redakcji)
oraz
zobowiązanie Rady Nadzorcznej do wyrażenia zgody na nabycie trwałych praw majątkowych, tj. lokali użytkowych, lokali mieszkalnych oraz miejsc postojowych w nieruchomościach wybudowanych na w.w. działkach, za środki uzyskane ze sprzedaży w.w. działek.
Mówiąc wprost - z bliżej nieokreślonych powodów "restrukturyzacyjnych" spółdzielnia ma w planach sprzedaż działek deweloperom, w tym teren skwerku obok podstawówki. Pieniądze ze sprzedaży chce przeznaczyć na zakup lokali w blokach, które mogą zostać wybudowane na sprzedanych gruntach. Lokale te mają przynosić spółdzielni dochód, czyli zmniejszać obciążenia wszystkich spółdzielców. Zarząd ubiera to w słowa o "ochronie majątku członków" i "restrukturyzacji".
Zapytaliśmy Zarząd SM "Przy Metrze" jakie są faktyczne powody, dla których spółdzielnia chce się pozbyć atrakcyjnych terenów. Prezes Marek Pykało nie chce dziś w szczegółach zdradzać planów spółdzielni. Uważa, że jako pierwsi powinni się o nich dowiedzieć sami spółdzielcy, a nie czytelnicy Haloursynow.pl.
- Temat jest znany Radzie Nadzorczej od 2020 roku i w pełni podziela ona wolę zarządu odnośnie do oddania sprawy do rozstrzygnięcia przez Suwerena (spółdzielców na Walnym Zgromadzeniu - dop. redakcji), gdyż dotyczy ich majątku, który jest ich - i tylko ich - sprawą. Zarząd wykona każdą wolę Członków, choć starać się będzie o możliwie najlepszą dla ich interesu decyzję - odpowiada na nasze pytania szef zarządu spółdzielni.
Wody w usta nabiera przewodnicząca Rady Nadzorczej Lucyna Kołnierzak. Nie chce rozmawiać osobiście bez obecności wszystkich członków rady nadzorczej. Prosi o przesłanie pytań mailem, co zrobiliśmy. Czekamy na odpowiedź m.in. na pytania o skwerek i popieranie przez radę planów sprzedaży.
Prezes Pykało dopytywany przez nas o szczegóły, obiecuje, że po weekendzie przedstawi stanowisko spółdzielni. W rozmowie telefonicznej z naszą redakcją zapewnia, że "nic nie jest przesądzone".
Wszystkie cztery nieruchomości znajdują się w użytkowaniu wieczystym spółdzielni ustanowionym jeszcze za czasów gminy Ursynów. Ten tytuł prawny do dysponowania nieruchomościami w praktyce oznacza niemal niepodważalną własność. O jaką więc "ochronę" majątku członków spółdzielni chodzi? Czy nie może zostać, tak jak jest?
- Być może chodzi o to, że prezes i rada nadzorcza chcą ominąć zapis w statucie spółdzielni, który mówi o zakazie prowadzenia inwestycji? - zastanawia się były członek rady nadzorczej "Przy Metrze".
Jego zdaniem taka konstrukcja prawna - sprzedaż działek deweloperowi za pieniądze oraz zagwarantowanie sobie części lokali w tych inwestycjach - może być korzystna dla spółdzielni. Zwłaszcza w miejscach, gdzie stoją stare i wysłużone pawilony. Długo one nie postoją, a z nowych bloków mogą być zyski dla spółdzielców.
O ile jednak sprzedaż dwóch działek z takimi pawilonami nie musi budzić obaw, o tyle sprzedaż skwerku przy Mandarynki oraz parkingu społecznego przy Lanciego w celu wybudowania nowych bloków to już materiał na poważną awanturę.
- Najwyraźniej prezes i rada nadzorcza chcą zostać odwołani. Skwerek jest nie do ruszenia - mówi nam anonimowo były członek rady nadzorczej. I przypomina, że w przeszłości były już zakusy na ten teren, ale zostały odparte przez sąsiadów.
Zagadką pozostaje stwierdzenie spółdzielni, że w całej sprawie chodzi o "zachowanie majątku". Bo co może grozić atrakcyjnym działkom, skoro od dawna ma je spółdzielnia?
W stołecznym ratuszu słyszymy, że nie ma możliwości zabrania spółdzielni działek, do których prawa ustanowiono przed laty, więc nie wchodzi w rachubę jakakolwiek ich "ochrona" przed zwrotem. - Takie rzeczy nie są praktykowane - słyszymy.
Sytuację skwerku i parkingu społecznego komplikuje fakt, że żadna z czterech działek SM "Przy Metrze" nie została objęta miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego. Plany są tworzone przez miejskich architektów bardzo powoli. A bez takiego planu właściciel może postawić na swoim gruncie co zechce, uzyskując wcześniej w ratuszu tzw. warunki zabudowy, które zazwyczaj urzędnicy narzucają w oparciu o analizę tego, co znajduje się w okolicy. Dla deweloperów to korzystne. Na skwerku przy Mandarynki może więc powstać blok - jest to realne. Gdyby plan dla terenu istniał i określał, że działka ze skwerkiem może być tylko działką z zielenią, to jej właściciel nic by nie mógł już zrobić.
Do tematu powrócimy, gdy tylko spółdzielnia - prezes i rada nadzorcza - przedstawią nam swoje stanowisko.
[ZT]19983[/ZT]
[ZT]20100[/ZT]
[ZT]20009[/ZT]
MrFrosty20:02, 13.05.2022
tak to jest jak się na zebranie spółdzielni i wspólnoty nie chodzi i wybiera się idiotów i/lub złodziei a potem na ręce im się nie patrzy. Demokracja, nawet taka mikro, nie dla każdego :/
Nie dla blokowiska20:41, 13.05.2022
Czas najwyższy odwołać pana prezesa Pykało i całą jego świtę. 4czerwca SP.330 godz.9.00 obecność obowiązkowa!!!
lokator10:49, 14.05.2022
Jezeli już coś robisz to podawaj prawdę; Nie SP330 a 340 na Lokajskiego
beniti23:07, 13.05.2022
Co bedzie w budynku po Carrefourze (na zdjeciu), zamkniętym dwa tygodnie temu? To juz kolejny Carrefour, ktory zlikwidowano w tej okolicy. Wkrotce pewno padnie także w galerii, bo nie ma w nim ani klientów, ani towaru. Zostaną nam same dyskonty. Makabra. Zdominowanie rynku przez Biedry, Lidle, Netto jest druzgocące dla mniejszych i malych producentów, ale długofalowo takze dla klientów, bo nie będa miec zadnej konkurencji, co z pewnością przełoży sie na ceny dziadowsko monotonnego asortymentu dyskontów. Do tego skandalicznie niska jakosc jedzenia juz wplywa na epidemie otylosci w Polsce. Regularnie w Warszawie widać ludzkie monstra. Nie grubych, a monstra. To sie bierze glownie z rozchwiania ośrodka sytości przez dodatki do jedzenia niskiej jakosci. Klientela dyskontów w innych krajach tez jest bardzo guba, nawet jesli pracuje fizycznie (i głównie taka kupuje w dyskontach) ale tam do dyskontow chodzi biedota, a nie wszyscy.
margo16:27, 14.05.2022
Niska jakość jedzenia w dyskontach wpływa na otyłość w Polsce?! Do dyskontów chodzi biedota?! Litości.... Na otyłość wpływają u części osób indywidualne uwarunkowania zdrowotne, zaś cała reszta społeczeństwa SAMODZIELNIE dokonuje takich czy innych wyborów żywieniowych, które dopiero mogą zagrażać nadwagą a dalej otyłością. To tak w baaardzo wielkim skrócie.... Jeśli w najlepszym markecie czy sklepie osiedlowym wybierać będziesz bez świadomości tylko przetworzone wyroby gotowe, mięso, napoje słodzone, słone przekąski, słodycze itp. zamiast warzyw. owoców, kasz i innych produktów pełnoziarnistych, nabiału, jaj i olei roślinnych nawet z dyskontu (dostępne tam często w wersji bio!) to ..... też utyjesz. Ruch i świadomość, że jesteś tym (twoje ciało) co jesz (czyli CO wybierzesz w sklepie) a nie gdzie to kupisz, to jest patent na zdrowie w wielkim skrócie.
Boom12:16, 15.05.2022
O, jak to fajnie móc wskazać winnego otyłości. Tyle tylko, że ten winny jest w lustrze.
beniti 20:11, 15.05.2022
Margo, wyszukanie w dyskoncie porządnego jedzenia jest ciężką robota. Zamiast mięsa masz rozmemłaną masę rozerwanych tkanek przez wode z chemia. Persi z kaczki zarówno z L. jaki B. dosłownie przepływają przez palce, sa obrzydliwe. Mięso kurczaków - z najszybszych hodowli jakie istnieją, pędzone na nie wiadomo czym w 28 dni od wyklucia do stołu, nigdy nie widziały slonca, zbiera sie je jak kapustę bo umieją chodzić. Warzywa i owoce tylko z przemyslowych upraw, głownie hydroponicznych, nawet latem (udowodniono, ze zawierają znacznie mniej wartości odżywczych niz normalne). Aby dotarly do Polski sa pokrywane substancjami chemicznymi. Śmietana o dziwacznym posmaku, zawsze z karagenem, który ma udowodnione działanie wrzodotwórcze i przypuszczalnie rakotwórcze. Mrożone pieczywo. Syrop glukozowo-fruktozowy wszędzie: w pieczywie, wędlinach, słodyczach, dżemach - to on jest odpowiedzialny za rozchwianie ośrodka sytości. W praktycznie nie ma tam nic do jedzenia. Same smieci.
beniti 20:26, 15.05.2022
Boom, zapewne należysz do starszej grupy forumowiczów, wiec większość życia jadłeś normalne jedzenie. Nie roztyjesz sie jak polskie dzieci, które nagle, w dwadzieścia lat, nie wiadomo dlaczego nagle masowo zamieniły sie w żarłoki. W krajach gdzie jest wybór: tanie g... i droższe dobre jedzenie, otyłość masowo dotyka tylko najbiedniejsze grupy społeczne. Jesli nieświadoma matka daje dziecku napoje i soki słodzone syropem glukozowo-frutkozowym (zwanym tez fruktoza, glukoza, syropem kukurydzianym), to dziecko zamieni sie w odkurzacz, ktory pochlania wszystko co znajdzie i ciagle czuje głód. Znajdźcie sok bez tego g.....
Boom00:30, 16.05.2022
Beniti, umiem po prostu czytać etykiety m i mam jakieś pojęcie o odżywianiu. Nie kupuję byle ścierwa. I uważam, że można kupić produkty dobrej jakości. Na dodatek nie kupuję produktów wysoko przetworzonych.
husky00:04, 14.05.2022
Spółdzielnie to jeden z ostatnich reliktów PRLu. Czysta patologia z nieusuwalnymi zarządami. Po staremu kręcą lody aż miło. Tutaj nie ma mowy o jakiejkolwiek przejrzystości działania czy ekonomicznym sensie. Jeszcze nie słyszałem o sytuacji, kiedy to spółdzielnia zaoszczędzone lub zarobione np. na sprzedaży gruntów pieniądze użyła dla tzw. wspólnego dobra. czyli np. obniżyła opłaty dla swoich członków.
meme13:56, 14.05.2022
Jakbyś znał prawo w tym zakresie to byś wiedział, że z pożytków spółdzielni nie można finansować naliczeń eksploatacyjnych. To nie spółka akcyjna ;)
meme20:15, 15.05.2022
Nie wiem skąd te minusy dla mojego komentarza więc uświadamiam: opłaty/naliczenia dla członków to tzw. GZM (odpisy), zaś przychód ze sprzedaży gruntów (u.w.) wchodzi do nadwyżki bilansowej i objęty jest CIT. Nadwyżka w pierwszej kolejności może uzupełnić niedobory na eksploatacji (powtarzam, NIEDOBORY czyli ujemny bilans za poprzedni rok obrachunkowy) a potem ewentualnie zasilić fundusz remontowy. Ewentualnie może być przeznaczona na inwestycje ale nigdy bezpośrednio nie obniży opłat bieżących. Co najwyżej o groszowe kwoty z tytułu korekty opłat za utrzymanie "mienia" spółdzielni lub opłaty związane z użytkowaniem wieczystym (gdzieś tam skalkulowanie w miesięcznych naliczeniach eksploatacyjnych wszystkich członków). Poza tym aby jakakolwiek złotówka z tej transakcji trafiła do członków, każdy musiałby dostać PIT i zapłacić podatek d. od tego rzekomego przychodu, ale znając wiedzę i zaangażowanie członków Spółdzielni, nikt tego nie będzie w stanie zweryfikować (przypływu tego pożytku).
Wbjs08:04, 14.05.2022
Jak nie wiadomo o co chodzi , to zawsze chodzi o ... .
To przykre08:07, 14.05.2022
Zarząd i Rada Nadzorcza mają w tym swój prywatny interes ! Inaczej nie da się wytłumaczyć tych irracjonalnych działań. Chcą wykorzystać nieuwagę mieszkańców i rozgrabić to co zostało !
Obserwator 08:44, 14.05.2022
Na zebrania chodzi garstka mieszkańców nawet gdy chodzi o ważne sprawy takie jak np. własność gruntów. Parę lat temu w mojej Spółdzielni były zebrania na ten temat. Były nawet ogłoszenia na klatkach. Wielu zapytanych sąsiadów odpowiadało że nie idzie na zebranie bo po co. "Skoro ja w tym mieszkaniu mieszkam to jest moje i tylko moje, co do tego ma własność gruntu". A potem zaskoczenia że są podejmowane przez Spółdzielnię takie czy inne decyzje.
Kon09:47, 14.05.2022
Ursynow to jest dzielnica blokow i betonu a nie parkow i parkingow. Budowac porzadne nowe bloki, bo ludzie chca tu mieszkac! Starym mieszkancom i tak sie podobaja tylko te obskorne wielkie plyty, rozumiem, ze pamietaja swoja mlodosc i szczescie z mieszkanka z przydzialu. Mam dosc tego ujadania starych malkontentow. Jak carrefour zamkneli, natychmiast pomyslalem, ze nowy blok tam bedzie. Tylko nie wiem po co spoldzielnia to sprzedaje zamiast samemu budowac.
gienia11:54, 14.05.2022
Tak, ludzie chcą mieszkać na zabetonowanym Ursynowie... marzą o tym, aby w każdy kawałek zieleni zamienić na nowe bloki! Każdą mały skrawek zieleni zabetonować... A nie, żartowałam. Mam nadzieję, że mieszkańcy spółdzielni zablokują te szalone pomysły!
Fazi13:22, 15.05.2022
@kon deweloperom i ich klakierów mówimy wy....
Kon00:04, 16.05.2022
Haha, klakier dewelopera, przykleje sobie na lodowce ;-). Dzielnica potrzebuje nowych ludzi, ktorych stac na mieszkanie w nowym bloku z parkingiem podziemnym. Banda w blokach z przydzialu nie moze hamowac postepu!
kipi10:24, 16.05.2022
@Kon Ale pan rozumie, że to żaden postęp zabudować każdy kawałek zielonego terenu na Ursynowie? Dlaczego ludzie, którzy mają pieniądze kupują tu mieszkania? Właśnie dlatego m.in., że jest tu, w porównaniu do niektórych innych dzielnic Warszawy, całkiem zielono. Poza tym, na Kabatach za chwilę wybudują nową inwestycję mieszkaniową - chyba wystarczy? Ursynów też nie jest z gumy...
Jojo11:40, 16.05.2022
Synku prezesa spółdzielni zamilcz już :)
tom12:54, 14.05.2022
W pawilonie przy Belgradzkiej po Carrefour będa delikatesy FRAC
MrFrosty17:37, 14.05.2022
skąd ta informacja?
meme13:52, 14.05.2022
Wujek "dobra rada" podpowiada, aby na najbliższym walnym wnieść uchwałę zmieniającą statut w zakresie wymaganej liczby uprawnionych do podjęcia uchwały w sprawie zbycia mienia (jak zwał tak zwał) - z 5% na 10% lub więcej. W porządku obrad powinna się znaleźć jako pierwsza przed uchwałą która proponuje zarząd (gdyż ta jest dalej idąca). I pozamiatane.
Projekt takiej uchwały z listą poparcia (minimum określone w statucie) na co najmniej 15 dni przed terminem obrad może wnieść każdy członek Spółdzielni a Zarząd ma obowiązek umieścić ją w porządku obrad (a w wcześniej w ogłoszeniu).
Patodeweloperka21:27, 14.05.2022
Tylko obecność na walnym zgromadzeniu może powstrzymać chciwe zapędy prezesa i spółki na nowe lokale w bloku, które pewnie deweloper im obiecał.
4 czerwca SP. 340 ul.Lokajskiego, godz.9.00!!!!
Salka23:03, 14.05.2022
Prezes i jego pazie dostaną od dewelopera bonifikatę 99 proc. na zakup mieszkań w zamian za załatwienie sprawy. Stara, znana praktyka w ursynowskich spółdzielniach. Ciekawe, jak będą się rozliczać z tymi 'nabytymi' mieszkaniami i lokalami. Część będzie dewelopera (potem wspólnoty) a część spółdzielni?
Warlord Konstancin23:18, 14.05.2022
Brawo władze spółdzielni! Może w końcu ruszy więcej inwestycji na Ursynowie.
Biomasa09:20, 15.05.2022
Ojej, aż mi się przypomniała afera z "puszką z Padorą", radcą prawnym z prlowskiej bezpieki, wiecznym prezesem barykadującym się w biurze i wałach na miliony złotych. Spółdzielnie.
Biomasa do kwadratu11:39, 15.05.2022
A takie pytanie - czy spółdzielcy nie mogą wykupić gruntu? 4k udziałowców dałoby radę.
Kon23:54, 15.05.2022
Nikt nie da nawet 5 zlotych, to sie za darmoche z nieba nalezy.. dlatego wlasnie sprzedac teran i budowac nowe bloki dla tych, ktorzy maja pieniadze i chca tu mieszkac.
Fazi13:20, 15.05.2022
Kasa, kasa, kasa.....
Jeżyca15:25, 15.05.2022
Może następne budynki bez parkingów podziemnych? Takie jak budowany przy Belgradzkiej, przy wsparciu stołecznego Biura Architektury? No, brawo spółdzielnia, w kombinowaniu wbrew interesowi mieszkańców pierwsze miejsce.
Dariusz17:56, 15.05.2022
Przekażcie sąsiadom, że jeżeli z jakichś powodów nie będą na Walnym, niech dadzą Wam czy innym sąsiadom swoje pełnomocnictwa. To ważne! Ja na przykład nie mam pewności czy będę więc zawczasu dam pełnomocnictwo sąsiadce - jeśli się jednak pojawię, sam zagłosuję.
ats20:18, 15.05.2022
Standardowo na Ursynowie- nieruszalne spółdzielcze komuchowo w postaci zapewne prezesa i dworku, zadekowanych w biurze spółdzielni, rządzących od X lat, wpada na kolejne idiotyzmy uzasadniające ich pracę.
Nat21:29, 15.05.2022
To ten sam Zarząd, który rok temu cichaczem sprzedał działkę Belgradzka/Raabego deweloperowi Marvipol. Nikt o tym nie wiedział aż nagle teren zajął deweloper na blok 10-piętrowy bez parkingów... Brudne interesy, już wiemy że są zdolni do wszystkiego. Teraz biorą się za 4 kolejne działki. Ale miarka się przebrała! Dyskwalifikacja, czyli wiemy co czeka Zarząd. Wszyscy zbieramy się 4 czerwca.
Kon23:51, 15.05.2022
Blok jest na placu gdzie kiedys byl sklep i kawalek parkingu ogolnodostepnego. Po co klamstwa wypisujesz trolico ?
kimsat10:20, 16.05.2022
@Kon gdzie tu jest jakieś kłamstwo?
Jaro4810:45, 16.05.2022
@Kon jak uzasadnisz budowę wieżowca bez parkingów na mikro działce? Wszystko jest tu w porządku? To perfidne zaniżanie standardów, cofanie o dziesiątki lat. Tylko nie pisz, że obok jest metro, bo mnie to nie przekonuje. Myślisz, że rodzica z dziećmi z tego wieżowca nigdy nie będzie miała samochodu i będzie jeździła metrem?
Boom14:23, 16.05.2022
Jaro48, ta inwestycja ma zapewnione miejsca do parkowania. Nie wprowadzaj ludzi w błąd.
Niby tak, ale nie do17:23, 16.05.2022
"Powyższe rozwiązanie dopuszczone że względu na lokalizację planowanej inwestycji w bezpośrednim sąsiedztwie stacji metra oraz innych środków komunikacji zbiorowej". Dalej: "Urząd wierzy, że lokatorzy bloków w pobliżu metra nie będą jeździć autami...". Na osłodę: "dla chętnych :D :D :D deweloper wykupił miejsca parkingowe w budynku po drugiej stronie ul. Belgradzkiej." No jaki dobry pan!
Jefon09:34, 16.05.2022
Działka z pawilonem przy Belgradzkie 6 obejmuje : pawilon, parking, sklep warzywniak który jest na starym schronie, drogę dojazdowa z 45 miejscami do parkowania i 2 wiaty śmietnilkowe. Sprzedaż tej działki zablokuje osiedlu dostęp do ul. Belgradziej
Kategoryczne nie23:25, 16.05.2022
4 czerwca trzeba odwołać ten zarząd! Precz z takimi ludźmi, którzy działają na naszą niekorzyść.
Ten13:06, 17.05.2022
No faktycznie, po zagraniu z Marvipolem i obecnym podstępem z działkami - maski opadły.
Julita08:03, 17.05.2022
Piękna zieleń. Po co ją niszczyć?!!!!
Polak09:29, 17.05.2022
Czy tu się wypowiadają ci przed których oknami będą planowane budynki wyrastały czy ci których ambicją (bo to wszak nobilitowana dzielnica) jest mieszkać na Ursynowie?
koLega15:26, 17.05.2022
Po mieszkanku dla rodzin zarządu aby nie było, że nazwiska się zgadzają i zaraz będą podpisane odpowiednie papiery dla patodevelopera.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu haloursynow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Nocna prohibicja [LIST CZYTELNIKA]
Dzisiaj zabronią sprzedaży alkoholu w nocy, a jutro zakażą go w całości, a pojutrze zabronią mięsa... to tzw. ''taktyka salami''. Nie chcesz pić, to nie pij, ale nie odbieraj wolności innym.
tutejszy
14:33, 2026-01-09
Jedyna całodobowa apteka na Ursynowie do zamknięcia!
To dlaczego apteka przy lasku brzozowym została zamknieta mimo toczącej się sprawy sądowej. idąc twoim tropem powinna działac aż do wyoku prawomocnego. kto zwróci tym którzy stracili apteke koszty. My jako społeczeństwo czy pan inspektor z własmej kieszeni?
agnik
11:55, 2026-01-09
Jedyna całodobowa apteka na Ursynowie do zamknięcia!
To ja proponuję zwrócić sie przeciwko inspektorowi farmaceutycznemu, który przed laty wykazał, że jest ok zgodnie z prawem a teraz nie jest. Dlaczego tylko apteka ma odpowiadać za wsteczne działania. Niech odpowie inspektor farmaceutyczny, że wtedy nie widział czegoś niezgodnego.
agnik
11:52, 2026-01-09
Jedyna całodobowa apteka na Ursynowie do zamknięcia!
No no.. jedyna apteka do zamknięcia a sklepy z wódą czynne całą dobę. Ale co poradzić, jak to są art. pierwszej potrzeby niczym lek na trzęsące się ręce..
kurkawodna
11:38, 2026-01-09