REKLAMAA-1-SOKRATES-1-30-09
    ARTYKUŁY IMPREZY FIRMY
    wydrukuj podstronę do DRUKUJ27 sierpnia 2018, 10:51 komentarzy 45

    (nadesłane/PT)

    REKLAMA

    Duży pies spuszczony ze smyczy zaatakował sarnę, która wybiegła z Lasu Kabackiego. Chore i wycieńczone zwierzę zostało przewiezione do ośrodka rehabilitacji zwierząt. Nie udało się go uratować.

    Sarna zagubiła się w niedzielę około godz. 18:00, między ekranami akustycznymi przy Rosnowskiego a posesją na ul. Kulisiewicza. Natychmiast podbiegł do niej duży pies spuszczony przez właścicieli ze smyczy i zaczął atakować dzikie zwierzę. Koza nie była w stanie się bronić, była chora. Do akcji wkroczyli przypadkowi przechodnie.

    - Psa udało nam się odgonić, jednak sarna nie miała już siły wstać. Pies miał charakterystyczną obrożę, jak później ustaliliśmy pies wyszedł z jednej z posesji pomiędzy ul. Kulisiewicza a ul. Rosnowskiego. Kiedy go potem zobaczyliśmy, był już na smyczy, a bramę właśnie zamykano - opowiada pan Piotr.

    Świadkowie wezwali Straż Miejską, ale ta podała im numer telefonu do dyżurnego łowczego Lasów Miejskich. Ranna i chora sarna została przewieziona autem leśników do Ośrodka Rehabilitacji Dzikich Zwierząt przy ul. Korkowej w Warszawie.

    - Trafiła do nas około 19:00 z objawami biegunki i kacheksji, czyli szybko postępującego procesu wyniszczającego organizm. Nie dawaliśmy jej dużych szans na przeżycie. Podaliśmy jej antybiotyki, ale rano okazało się że zdechła - mówi Robert Strąk, kierownik ośrodka.

    Jak twierdzą specjaliści, zdrowe sarny, które zostały pokąsane mają duże szanse na przeżycie. Gorzej, gdy w wyniku ucieczki łamią sobie nogi.

    - Jeśli było tylko pokąsanie, to zwierzę otrzymuje leki i dochodzi do siebie w naszym ośrodku. Jeśli jednak ma połamane nogi i dużo obrażeń, to niestety jest to wyrok. Dzikiego zwierzęcia nie da się wsadzić w gips. Ono ma instynktowny odruch ucieczki, nie da się wytłumaczyć sarence, że ma przez ileś tygogni leżeć bez ruchu w gipsie - tłumaczy Andżelika Gackowska z Lasów Miejskich.

    Duże psy bez smyczy to zagrożenie dla zwierząt

    W Lesie Kabackim mimo zakazu wciąż można zobaczyć psy biegające bez smyczy. - Stanowią one duże zagrożenie dla zwierząt, a w pobliżu Kabat sarny spotyka się już bardzo rzadko - komentuje pan Piotr, mieszkaniec osiedla.

    Potwierdza to Andżelika Gackowska, wicedyrektor Lasów Miejskich w Warszawie. - Kilka lat temu jeden z właścicieli domów wokół lasu wypuszczał na noc psy, by się "wybiegały". Te psy regularnie zagryzały dzikie zwierzęta - mówi Gackowska.

    To m.in. po takich przypadkach wprowadzano zakaz wyprowadzania psów do Lasu Kabackiego bez smyczy - notorycznie łamany przez właścicieli.

    A co zrobić, gdy gdzieś w mieście znajdziemy chore lub pogryzione dzikie zwierzę? Reguluje to zarządzenie prezydent Warszawy nr 2088 z 2012 roku. W przypadku zwierzyny grubej - takiej jak sarny, jelenie, duże dziki - można od razu dzwonić pod numer interwencyjny Lasów Miejskich, pod którym przez całą dobę dyżurują łowczy miejscy - nr tel. 600 020 746 oraz 600 020 747.

    W każdym przypadku możemy też dzwonić do Straży Miejskiej, pod numer 986, która w zależności od sytuacji przyśle na miejsce Ekopatrol, albo przekaże sprawę do Lasów Miejskich.

    Jak się czujesz po przeczytaniu tego artykułu ? Głosów: 263

    • 15
      BARDZO PRZYDATNY
    • 3
      ZASKOCZONY
    • 9
      PRZYDATNY
    • 4
      OBOJĘTNY
    • 4
      NIEPRZYDATNY
    • 115
      WKURZONY
    • 113
      BRAK SŁÓW

    45Komentarze

    dodaj komentarz

    Multiplatforma internetowa HALOURSYNOW.PL nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane (regulamin).

    Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
    Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    • ~Bob 45 20 dni temuocena: 75% 

      policja powinna miec prawo zastrzelenia biegajacych samopas psow a po stwierdzeniu wlasciciela z 10 tys. mandatu

      Edytowany: 19 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 3 1 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Paulo 44 20 dni temuocena: 0% 

      Cytuję kawałek i pytam o jaką kozę chodzi autorowi artylułu ??? pod koniec tekstu ??? Sarna zagubiła się w niedzielę około godz. 18:00, między ekranami akustycznymi przy Rosnowskiego a posesją na ul. Kulisiewicza. Natychmiast podbiegł do niej duży pies spuszczony przez właścicieli ze smyczy i zaczął atakować dzikie zwierzę. Koza nie była w stanie się bronić, była chora. Do akcji wkroczyli przypadkowi przechodnie.

      Edytowany: 20 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 0 1 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Koza 43 18 dni temuocena: 100% 

      Koza to samica sarny. Gratuluję (nie)wiedzy na poziomie szkoły podstawowej :)

      Edytowany: 18 dni temu

      oceń komentarz 1 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Zenek 42 23 dni temuocena: 83% 

      Dlaczego właściciele psów to debile i myślą że wszystko im wolno ?

      Edytowany: 23 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 5 1 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~pol 41 22 dni temuocena: 40% 

      Nie mierz wszystkich jednakowo. Ja mam psa i NIE JESTEM DEBILEM idioto. Tak samo by można powiedzieć o WSZYSTKICH właścicielach aut bmw,rowerów ,motocykli,replik asg etc,etc........

      Edytowany: 19 dni temu

      oceń komentarz 2 3 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Zenek 40 22 dni temu

      Taaa jasne

      Edytowany: 22 dni temu

      oceń komentarz 0 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~normalny 39 23 dni temuocena: 17% 

      Natura. Silniejszy zagryza slabszego. Bylo siedziec w lesie.

      Edytowany: 23 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 2 10 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Zenek 38 23 dni temuocena: 60% 

      normalny to ty niestety nie jesteś bydło z psami powinno siedzieć w domu a nie stwarzać zagrożenie dla innych

      Edytowany: 23 dni temu

      oceń komentarz 3 2 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Zenek 37 23 dni temuocena: 60% 

      normalny to ty niestety nie jesteś bydło z psami powinno siedzieć w domu a nie stwarzać zagrożenie dla innych

      Edytowany: 23 dni temu

      oceń komentarz 3 2 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Tommy 36 20 dni temuocena: 50% 

      masz racje ,jestem mysliwym I gdy widze takie psisko biegajace bez smyczy I kaganca to juz nikt nie jest w stanie go wydostac zywego od razu strzelam

      Edytowany: 19 dni temu

      oceń komentarz 1 1 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Zenek 35 23 dni temuocena: 63% 

      Znów to bydło z psami co się panoszy wszędzie

      Edytowany: 23 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 5 3 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~erykantykleryk 34 24 dni temuocena: 100% 

      Przypominam, że sarna jest własnością skarbu państwa. A za szkody wyrządzone przez psiochy odpowiada właściciel.

      Edytowany: 24 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 9 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Perun 33 24 dni temuocena: 89% 

      Ten łowczy to powinien przede wszystkim strzelać do tych puszczonych luzem psów. I tym też powinni zajmować się tzw. myśliwi. Niestety to tchórze, którzy wolą strzelać do nie mogących ich pogryźć zwierząt, no chyba że bezpiecznie z wieżyczek (tzw. ambon).

      Edytowany: 24 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 8 1 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~zzz 32 24 dni temuocena: 78% 

      co z wlasiCIELEM psa?dotal wysoki! mandat?b wysoki! min 500

      Edytowany: 24 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 7 2 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Warchlak 31 24 dni temuocena: 0% 

      po co dzwonić do straży miejskiej oni nie są od dzikich zwierząt, panowie łowczy do roboty a nie dzwonić ciagle na straż

      Edytowany: 24 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 0 2 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~gap 30 24 dni temu

      warchlak co znaczy do lowczych po co odstrzelic sarenka co

      Edytowany: 24 dni temu

      oceń komentarz 0 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~aa 29 24 dni temuocena: 50% 

      Każdy powinien posiadać broń palna. Bandyci i psychole wystrzelają się sami albo reszta społeczeństwa ich wystrzela w obronie własnej, a pozostali będą grzecznie pilnować się żeby nie naruszyć cudzych praw ani nie powodować takich sytuacji jak z tym psiskiem bo ktoś go odstrzeli ... i właściciela jeśli będzie agresywny tez.

      Edytowany: 24 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 5 5 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Prof. Wilczur 28 24 dni temuocena: 63% 

      Nie wierzcie w moc przepisów! Najlepsze rozwiązanie to reintrodukcja wilków do Lasu Kabackiego. Jedna wataha w tydzień poźre wszystkie wałęsające się tam psy (pies domowy przysmakiem wilków). Nikt już nie będzie się tam zapuszczać ze swoim kundzielakiem. Przy tym wilk boi się człowieka i usilnie go unika.

      Edytowany: 24 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 5 3 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~rena 27 24 dni temuocena: 86% 

      Mam 60 lat idac chodnikiem młody człowiek wyprowadzał psa sredniego wzrostu (pies) smycz przeciągnieta przez cały chodnik wiec poprosiłam by przyciągnał psa a guwniarz odpowiedział mi ze mam iść na około przez trawnik i nie robić problemów. Gupawo się usmiechając . Nie da się z wszystkimi walczyć

      Edytowany: 24 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 12 2 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~bodziu 26 24 dni temuocena: 75% 

      Ja chamstwo zwalczam chamstwem. Trzeba było iść udać zamyślonego i się nie zatrzymywać ... koleś by beknął za wprowadzanie zagrożenia w ruchu chodnikowym :)

      Edytowany: 24 dni temu

      oceń komentarz 3 1 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~normalny 25 23 dni temuocena: 67% 

      60 lat i nie zdazylas sie poprawnie pisac? Do szkoly, patologio. Moze byc naokolo, przez trawnik.

      Edytowany: 23 dni temu

      oceń komentarz 2 1 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Zenek 24 23 dni temuocena: 50% 

      ja bym takiemu zasadził kopa w ryj i po sprawie

      Edytowany: 23 dni temu

      oceń komentarz 1 1 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~miki 23 24 dni temuocena: 82% 

      Sarny masowo są atakowane przez psy wypuszczane z gospodarstw rolnych. Psy są również nosicielami ASF gdyż biegając bezpańsko po lesie roznoszą choroby w gospodarstwach. Najgorszy widok jaki zapamiętałam z lasu to pies zagryzający kotną sarnę. Niestety myśliwi nie mogą zabijać wałęsające psy ale psy mogą atakować sarny. Należy karać właścicieli psów bo tylko w ten sposób można uchronić zwierzynę leśną jak również zapobiegać chorobom a przede wszystkim ASF .

      Edytowany: 24 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 9 2 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~dal 22 24 dni temuocena: 64% 

      genialny tekst, nic o sprawcy calej tej zadymy!, jak widac jakos nie do ustalenia jest posesja gdzie zamykala sie brama za psem-rozbojnikiem. Gosciu pewnie spokojnie popija piwo. Co to w ogole jest za szemrane prawo w tym kraju?

      Edytowany: 24 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 9 5 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~P 21 24 dni temuocena: 80% 

      Psa w gospodarstwie widzieliśmy później, był już na smyczy a "zamykająca się brama" nie jest niestety dowodem winy... Zamiast gonić za psem, robić zdjęcia i zbierać dowody zajęliśmy się potrzebującą pomocy sarną.

      Edytowany: 24 dni temu

      oceń komentarz 4 1 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~sss 20 24 dni temuocena: 27% 

      najpierw piszecie o sarnie, a potem "koza nie była w stanie sie bronić"

      Edytowany: 24 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 3 8 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~miastowy 19 24 dni temuocena: 80% 

      Samica sarny - KOZA, samiec sarny - KOZIOŁ. Przyroda w podstawówce się kłania.

      Edytowany: 24 dni temu

      oceń komentarz 4 1 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~bodziu 18 24 dni temuocena: 50% 

      oj MIASTOWY, daj mu spokój ... to EKOLOG.

      Edytowany: 24 dni temu

      oceń komentarz 1 1 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Tadek 17 24 dni temuocena: 83% 

      Co za rozum trzeba mieć aby wypuszczać psy poza ogrodzenie "aby się wybiegały" tak robi jeszcze wielu widząc watachy wałęsających sie psów po lesie, rolnik zajęty polem nie będzie spacerował z psem po wsi a płot dziurawy no to pies niech sobie pobiega.

      Edytowany: 24 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 5 1 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Reksio 16 24 dni temuocena: 94% 

      Czy straż miejska ukarała właściciela mandatem ?. Pies nie musi chodzić na smyczy ale ma być pod kontrolą właściciela. Następnym razem pogryzie człowieka, bo np. "będzie bronił posesji właściciela itp.". Większość właścicieli jest odpowiedzialna i zamykają bramę, jednak zawsze się tacy znajdą co to mają w nosie. Tylko waląc po kieszeni można coś zmienić, a sprawa jest ważna bo co roku są przypadki ciężkiego pogryzienia dzieci przez psy.

      Edytowany: 24 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 17 1 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~48 15 24 dni temuocena: 73% 

      Dobrze , ze pojawia się co raz więcej wilków które takie spasłe kundle zjadają na raz ... !!

      Edytowany: 24 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 8 3 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~lola 14 24 dni temuocena: 93% 

      Dzisiaj sarenka a jutro pogryzie/zagryzie dziecko i powie w sadzie, że jego pupil to przecież jest miły jak owieczka.

      Edytowany: 24 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 13 1 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~kakan 13 24 dni temuocena: 91% 

      a co z właścicielem powinien iść siedzieć -kiedyś piesio zagryzie człowieka

      Edytowany: 24 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 10 1 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~on32 12 24 dni temuocena: 94% 

      Kolejny przypadek kiedy pies pogryzł zwierzę. Patrzec tylko jak kolejną ofiara będzie człowiek. Ja nie winie psa, a jedynie właściciela, który odpowiednio nie zabezpieczył bramy. Nagminnie, psy są wyprowadzane na smyczy bez kagańców lub większe sa spuszczane. Ja osobiście mam w domu dwa koty i wiadomo, ze zapach pozostaje na ubraniu człowieka. Przechodząc obok psa, zawsze on wyczuwa inne zwierzę i wtedy obawiam sie, ze może mnie ugryźć. Właściciele nie starają się w żaden sposób zapobiegać takim sytuacjom, np. zejść z drogi innemu przechodniowi lub przejść na druga stronę chodnika, gdzie nie ma ludzi. Choc co najmniej odciągnąć psa na stronę wewnętrzną od siebie.

      Edytowany: 24 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 15 1 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Jan 11 24 dni temuocena: 87% 

      Wykastrowac wlasciciela psa.

      Edytowany: 24 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 13 2 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Mdfop1 10 24 dni temuocena: 10% 

      A gdzie majal zaatakować? W domu?

      Edytowany: 24 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 2 19 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~miodek 9 24 dni temuocena: 93% 

      Jak już jesteś tak głupi, żeby pisać tak kretyńskie rzeczy, to chociaż poproś kogoś mądrzejszego, żeby ci przeredagował tekst, ćwierćinteligencie.

      Edytowany: 24 dni temu

      oceń komentarz 13 1 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~pytek 8 24 dni temuocena: 91% 

      Uprzejmie proszę redaktora powyższego tekstu o sprawdzenie jaką karę poniesie właściciel pieska. Tak naprawdę to liczę, że nacisk dziennikarzy zmusi policję do działania.

      Edytowany: 24 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 21 2 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~kurolui 7 24 dni temuocena: 79% 

      pies nigdy nie ejst winny zawszejest winny wlasciciel... !!!1

      Edytowany: 24 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 11 3 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~007 6 24 dni temuocena: 87% 

      Pies powinien być w kagańcu. A właściciel powinien być ukarany za patologię mózgową. Powinien się reformować! Takie głupie mamy społeczeństwo.

      Edytowany: 24 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 13 2 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~1980 5 24 dni temuocena: 95% 

      Może w końcu dotrze do tych bardziej opornych, że pies w lesie i jego otulinie to zagrożenie dla dzikich zwierząt. Nawet najłagodniejszy pies ma instynkt łowcy, który często bierze górę na widok sarny czy zająca. A puszczanie luzem psów w lesie to zwykłe k&^%stwo. Może w końcu zacznie się wlepienie mandatów za łamanie prawa.

      Edytowany: 24 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 19 1 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~BigMama 4 24 dni temuocena: 100% 

      Zdecydowanie zgadzam się!Sama mam dużego psa-boksera i pomimo tego,iż pies jest ułożony,reaguje na komendy,a w domu jest potulny jak baranek,to na spacerze bardzo ożywia się na widok kaczki,zająca,czy sarny.I nie ma w tym nic dziwnego,to jego natura,ale od tego jestem ja,żeby pohamować jego zapędy,a jeśli ktoś nie potrafi,nie powinien mieć psa,proste.

      Edytowany: 24 dni temu

      oceń komentarz 9 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Tatko 3 23 dni temuocena: 40% 

      Oho, ekspert się ujawnił. W takim razie ja w domu trzymam nie-psa. Na spacerach, puszczony luzem (bo mam do tego prawo), reaguje na każdą moją komendę, a na widok kota, a tym bardziej sarny, leniwie spojrzy spod oka, podążając dalej spokojnym krokiem. Jego instynkt ujawnił się raz w życiu, jak szliśmy wieczorem przez las - zatrzymał się, nastroszył uszy i nie chciał za nic pójść dalej - moment później ścieżkę przekroczyła locha z młodymi.

      Edytowany: 23 dni temu

      oceń komentarz 2 3 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~KJL 2 24 dni temuocena: 36% 

      Precz z psami!

      Edytowany: 24 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 10 18 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~1980 1 24 dni temuocena: 96% 

      Raczej z ich właścicielami - tymi durnymi

      Edytowany: 24 dni temu

      oceń komentarz 24 1 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    Artykuł załadowany: 0.1516 sekundy
    REKLAMA