REKLAMAA1-EARLY-STAGE--24-08---23-09-2020
    ARTYKUŁY IMPREZY FIRMY
    wydrukuj podstronę do DRUKUJ2 września 2020, 12:27 komentarzy 4

    (SK)

    Kierowca, który po pijemu prowadził autobus linii 724, jeszcze dziś usłyszy prokuratorskie zarzuty. Śledczy ustalili, że w poniedziałek przełamał zabezpieczenie, które umożliwia uruchomienie silnika pojazdu dopiero po sprawdzeniu trzeźwości kierowcy.

    W poniedziałek na Wąwozowej pasażerka autobusu linii 724 jadącego w kierunku Piaseczna uniemożliwiła kierowcy dalsze kierowanie pojazdem. Powód? Słusznie podejrzewała, że kierujący jest pijany. Wezwana na miejsce policja stwierdziła, że mężczyzna ma 2 promile alkoholu w wydychanym powietrzu.

    "Przełamał zabezpieczenie w autobusie"

    Postępowanie prowadzone pod nadzorem Prokuratury Rejonowej Warszawa Ursynów i dotyczy prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości oraz sprowadzenia niebezpieczeństwa dla życia lub zdrowia wielu osób.

    - Przesłuchano świadków zdarzenia, dokonano oględzin monitoringu. Ustalono, że kierowca przełamał zabezpieczenie, które umożliwia uruchomienie silnika dopiero po wykonaniu testu na zawartość alkoholu w wydychany powietrza - przekazała Aleksandra Skrzyniarz, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

    Po przesłuchaniu kierowcy autobusu zostanie podjęta decyzja o zastosowaniu wobec niego środków zapobiegawczych. Mężczyźnie grozi do 8 lat pozbawienia wolności.

    Będzie kara dla przewoźnika

    Sprawę wyjaśnia także Zarząd Transportu Miejskiego. Jak poinformował portal tvnwarszawa.pl, firma Mobilis, u którego zatrudniony był kierowca przyłapany za kierowaniu po pijanemu, została wezwana do złożenia wyjaśnień. 

    - Z naszej strony nałożymy na firmę karę finansową. Mamy katalog przewinień, które mają określoną wagę punktową. Inna jest kara za ominięcie przystanku, a inna jest kara za spowodowanie zagrożenia w ruchu lądowym, jak na przykład było to wczoraj. To są różne kwoty od kilku do kilkudziesięciu tysięcy złotych. Jest to sumowane na koniec miesiąca i odejmowane od wynagrodzenia, które płacimy firmie – powiedział dziennikarzom Tomasz Kunert, rzecznik ZTM.

    Jak się czujesz po przeczytaniu tego artykułu ? Głosów: 33

    • 10
      BARDZO PRZYDATNY
    • 2
      ZASKOCZONY
    • 0
      PRZYDATNY
    • 0
      OBOJĘTNY
    • 0
      NIEPRZYDATNY
    • 4
      WKURZONY
    • 17
      BRAK SŁÓW

    4Komentarze

    dodaj komentarz

    Multiplatforma internetowa HALOURSYNOW.PL nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane (regulamin).

    Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
    Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    • ~Adam123 4 19 dni temuocena: 55% 

      A czy MZA są lepsi kierowcy?? Otóż Panie kolego nie. Wystarczy sobie przypomnieć zajście z linii 731 gdy kierowca też został pozbawiony kluczyków i Z tego co wiem miał 3.4 promila i dojechał z Zerania prawie do Jabłonny. A MZA to nie jak Ty to nazwałem firma krzak. Tylko spółka miasta. Wszędzie mogą trafić się nieodpowiedzialni ludzie i tego nie wyeliminujesz w 100%. Łapią pijanych lekarzy policjantów nauczycieli itp. Ale tu jest chwilowa sensacja i wszyscy już jadą bo firma krzak itp pomysł zanim coś napiszesz.

      Edytowany: 19 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 6 5 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Irfy 3 20 dni temuocena: 35% 

      A może by tak przemyśleć albo zrewidować cały system zatrudniania tych kierowców. Obecnie ZTM podpisuje umowy z jakimiś „firmami“ (krzakami), zapewne na podstawie ceny. Cena jest niska, bo te krzaki zatrudniają jakichś meneli spod latarni, bo pewnie tylko tacy są skłonni pracować za oferowane pensje. Nikogo wykwalifikowanego nie zatrudnią, bo tacy już od dawna jeżdżą po ulicach Berlina, Londynu i innych zachodnich miast. Więc mamy sytuację, w której pojazdami ważącymi kilkanaście ton kierują pijacy na bani albo ćpuny na haju. Jeden ostatnio zjechał z wiaduktu. Może więc by tak ZTM w końcu sam przejął odpowiedzialność? Czy przedtem taki gagatek musi wjechać w tłu, ludzi albo spuścić autobus z setką ludzi do Wisły? Z jakiegoś mostu?

      Edytowany: 20 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 12 22 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Boom 2 20 dni temuocena: 73% 

      Hmm, jeszcze nie słyszałem by firmy-krzaki dysponowały taborem za wiele milionów zł. Tak samo nie słyszałem by menele mieli uprawnienia na przewóz ludzi. To jest zwykłe pitolenie osoby nie mającej pojęcia o otaczającym świecie.

      Edytowany: 20 dni temu

      oceń komentarz 19 7 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Majster45 1 20 dni temuocena: 62% 

      Jaka pracy, jej warunki i wynagrodzenie tacy ludzie w niej.

      Edytowany: 20 dni temu

      oceń komentarz 8 5 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    Artykuł załadowany: 0.3528 sekundy
    REKLAMAA2-SanGiovanni--01-09----30-09-2020